|
Jan Pawel
Biskup
Sluga Slug Bozych
do Wszystkich Wiernych
na drodze ku trzeciemu tysiacleciu pozdrowienie
I APOSTOLSKIE BLOGOSLAWIENSTWO
1. Wpatrzony w tajemnice Wcielenia Syna Bozego, Kosciól ma
przekroczyc niebawem próg trzeciego tysiaclecia. Szczególnie mocno odczuwamy w
tym momencie, ze winnismy wraz z Apostolem spiewac hymn uwielbienia i
wdziecznosci: « Niech bedzie blogoslawiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa
Chrystusa; On napelnil nas wszelkim blogoslawienstwem duchowym na wyzynach
niebieskich — w Chrystusie. W Nim bowiem wybral nas przed zalozeniem swiata,
abysmy byli swieci i nieskalani przed Jego obliczem. Z milosci przeznaczyl nas
dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, wedlug postanowienia
swej woli (...), nam oznajmil tajemnice swej woli wedlug swego postanowienia,
które przedtem w Nim powzial dla dokonania pelni czasów, aby wszystko na nowo
zjednoczyc w Chrystusie jako Glowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi » (Ef
1, 3-5.9-10).
Ze slów tych wynika wyraznie, ze historia zbawienia znajduje
w Jezusie Chrystusie swoje zwienczenie i najpelniejszy sens. W Nim wszyscy
otrzymalismy « laske po lasce » (J 1, 16), dostepujac pojednania z Ojcem
(por. Rz 5, 10; 2 Kor 5, 18).
Narodzenie Jezusa w Betlejem nie jest faktem, który mozna
uznac za zamknieta przeszlosc. Przed Nim staje bowiem cala ludzka historia:
Jego obecnosc oswieca nasza terazniejszosc i przyszlosc swiata. On jest «
zyjacym » (por. Ap 1, 18), Tym « Który jest, i Który byl i Który
przychodzi » (Ap 1, 4). Przed Nim zgina sie kazde kolano istot
niebieskich, ziemskich i podziemnych, a wszelki jezyk wyznaje, ze On jest Panem
(por. Flp 2, 10-11). Spotykajac Chrystusa, kazdy czlowiek odkrywa
tajemnice wlasnego zycia!1
Jezus jest prawdziwa nowoscia, przerastajaca oczekiwania
ludzi, i pozostanie nia na zawsze, przez wszystkie kolejne epoki dziejów.
Wcielenie Syna Bozego oraz zbawienie, jakiego dokonal przez swoja smierc i
zmartwychwstanie, sa zatem wlasciwym kryterium oceny rzeczywistosci doczesnej i
wszelkich zamyslów, które maja zapewnic czlowiekowi zycie coraz bardziej
ludzkie.
2. Stoimy na progu Wielkiego Jubileuszu
Roku 2000. Poczynajac od pierwszej mojej Encykliki Redemptor hominis,
kieruje spojrzenie ku tej przelomowej dacie, a czynie to wylacznie po to, aby
naklonic serca wszystkich ludzi do uleglego poddania sie dzialaniu Ducha Swietego.2
Jubileusz bedzie obchodzony jednoczesnie w Rzymie oraz we wszystkich Kosciolach
partykularnych na calym swiecie, a zarazem skupiony bedzie — by tak rzec —
wokól dwóch osrodków: Miasta, które Opatrznosc zechciala uczynic stolica
Nastepcy Piotra, oraz Ziemi Swietej, w której Syn Bozy narodzil sie jako
czlowiek, przyjmujac cialo z Dziewicy imieniem Maryja (por. Lk 1, 27).
Taka sama bedzie zatem waga i donioslosc celebracji Jubileuszu w Rzymie oraz w
Ziemi, która slusznie nazywamy « swieta », gdyz w niej narodzil sie i umarl
Jezus. Na tej Ziemi powstala pierwsza chrzescijanska wspólnota, na niej tez Bóg
objawial sie ludzkosci. Jest to Ziemia obiecana, trwale zwiazana z dziejami
narodu zydowskiego i otoczona czcia takze wyznawców islamu. Oby Jubileusz
przyczynil sie do postepu we wzajemnym dialogu, abysmy pewnego dnia mogli
wszyscy — zydzi, chrzescijanie i muzulmanie — przekazac sobie w Jerozolimie
pozdrowienie pokoju.3
Okres jubileuszowy pozwala nam poznac jezyk wymownych
znaków, jakimi posluguje sie Boza pedagogia, aby naklonic czlowieka do
nawrócenia i pokuty, które sa poczatkiem i droga jego odnowy oraz warunkiem
odzyskania tego, czego o wlasnych silach nie móglby zdobyc: przyjazni Boga,
Jego laski i zycia nadprzyrodzonego — tego zycia, które jako jedyne moze
zaspokoic najglebsze pragnienia ludzkiego serca.
Wejscie w nowe tysiaclecie zacheca chrzescijan, aby gloszac
Królestwo Boze, spojrzeniem wiary ogarniali nowe, szersze horyzonty. W tych
szczególnych okolicznosciach musimy odnowic nasza wiernosc nauczaniu Soboru
Watykanskiego II, który rzucil nowe swiatlo na dzialalnosc misyjna
Kosciola w obliczu wspólczesnych potrzeb ewangelizacji. Podczas Soboru Kosciól
uswiadomil sobie glebiej swoja tajemnice i apostolskie zadanie, jakie powierzyl
mu Chrystus. Ta swiadomosc kaze wspólnocie wierzacych zyc w swiecie i
jednoczesnie pamietac, ze winni byc « zaczynem i niejako dusza spolecznosci
ludzkiej, która ma sie w Chrystusie odnowic i przemienic w rodzine Boza ».4
Aby wypelnic skutecznie to zadanie, chrzescijanie musza trwac w jednosci i
rozwijac zycie wspólnotowe.5 Bliskosc wydarzenia jubileuszowego jest
silnym bodzcem do dzialania w tym kierunku.
Mimo brzemienia dwóch tysiecy lat historii, chrzescijanie
podazajacy ku trzeciemu tysiacleciu nie czuja sie bynajmniej zmeczeni;
przeciwnie, dodaje im sil swiadomosc, ze niosa swiatu prawdziwa swiatlosc,
Chrystusa Pana. Kosciól, gloszac Jezusa z Nazaretu, prawdziwego Boga i
doskonalego Czlowieka, otwiera przed kazda ludzka istota perspektywe «
przebóstwienia », a tym samym bycia bardziej czlowiekiem.6 Tylko ta
droga swiat moze odkryc wzniosle powolanie, do jakiego zostal wezwany, i
urzeczywistnic je dzieki zbawieniu dokonanemu przez Boga.
3. W ciagu tych lat bezposrednio
poprzedzajacych Jubileusz Koscioly partykularne — zgodnie z tym co napisalem w
Liscie apostolskim Tertio millennio adveniente7 — przygotowuja
sie przez modlitwe, katecheze i rózne akcje duszpasterskie do tego wydarzenia,
które wprowadza caly Kosciól w nowy okres laski i misji. To zblizajace sie
wydarzenie budzi tez coraz wieksze zainteresowanie tych wszystkich, którzy
poszukuja szczególnych znaków pozwalajacych im dostrzec slady obecnosci Boga w
naszej epoce.
Kolejne lata przygotowan do Jubileuszu skoncentrowaly sie
wokól Trójcy Swietej: przez Chrystusa — w Duchu Swietym — ku Bogu Ojcu. Droga
wiary bierze poczatek z tajemnicy Trójcy i w niej znajdzie ostateczny kres, gdy
nasze oczy dostapia wreszcie wiekuistej kontemplacji oblicza Bozego. Obchodzac
uroczyscie pamiatke Wcielenia, wpatrujemy sie nieustannie w tajemnice Trójcy.
Jezus z Nazaretu, objawiajac Ojca, zaspokoil ukryte w sercu kazdego czlowieka
pragnienie poznania Boga. To, co trwalo ukryte w stworzeniu jako pieczec
stwórczej reki Boga i co Prorocy Starego Testamentu oglaszali jako obietnice,
zostalo ostatecznie objawione w osobie Chrystusa.8
Jezus objawia oblicze Boga Ojca « pelnego litosci i
milosierdzia » (por. Jk 5, 11), a przez zeslanie Ducha Swietego ukazuje
tajemnice milosci Trójcy. Duch Chrystusa jest obecny i dziala w Kosciele i w
historii: to Jego glosu trzeba sluchac, aby rozpoznawac znaki nowych czasów i
nieustannie ozywiac w sercach wierzacych oczekiwanie na powrót Chrystusa w
chwale. Rok Swiety winien byc zatem jednym nieprzerwanym hymnem uwielbienia
Boga w Trójcy Jedynego. Przychodza nam tu z pomoca pelne poezji slowa swietego
Grzegorza z Nazjanzu, Teologa:
« Chwala Bogu Ojcu i Synowi,
Królowi wszechswiata.
Chwala Duchowi,
bo godzien jest czci i wszystek swiety.
Trójca jest jedynym Bogiem,
który wszystko stworzyl i napelnil:
niebo istotami niebieskimi,
a ziemie istotami ziemskimi.
Morze, rzeki i strumienie napelnil
zwierzetami wodnymi,
ozywiajac wszystko swoim Duchem,
aby wszelkie stworzenie spiewalo
hymn chwaly madremu Stwórcy,
jedynej przyczynie zycia i trwania.
Nade wszystko zas niech zawsze
wielbi Go stworzenie rozumne
jako wielkiego Króla
i dobrego Ojca ».9
4. Niech ten hymn uwielbienia Trójcy
Przenajswietszej za Wcielenie Syna wzniosa razem wszyscy, którzy przyjawszy
jeden chrzest wyznaja wspólnie te sama wiare w Pana Jezusa. Ekumeniczny
charakter Jubileuszu winien stac sie konkretnym znakiem drogi, która podazaja
wierni róznych chrzescijanskich Kosciolów i Wspólnot koscielnych, zwlaszcza w
ostatnich dziesiecioleciach. Musimy wsluchiwac sie w glos Ducha Swietego,
abysmy wszyscy umieli kiedys ukazac w sposób widzialny i w pelnej wzajemnej
komunii laske Bozego synostwa, bioracego poczatek z chrztu: wszyscy jestesmy
dziecmi jednego Ojca. Takze do nas, dzisiaj, Apostol zwraca sie nieustannie z
trudnym wezwaniem: « Jedno jest Cialo i jeden Duch, bo tez zostaliscie wezwani
do jednej nadziei, jaka daje wasze powolanie. Jeden jest Pan, jedna wiara,
jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i dziala] ponad
wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich » (Ef 4, 4-6). Mówiac
slowami sw. Ireneusza, nie mozemy pozwolic, by swiat widzial w nas obraz
jalowej ziemi, skoro otrzymalismy Slowo Boze, które jak deszcz zstapilo z
nieba; nigdy tez nie bedziemy mogli stac sie jednym chlebem, jesli nie
sprawimy, aby maka stala sie ciastem za sprawa wody, która zostala na nas
wylana.10
Kazdy Rok jubileuszowy jest jakby zaproszeniem na uczte
weselna. Pospieszmy wszyscy, z róznych Kosciolów i Wspólnot koscielnych
rozsianych po calym swiecie, na przygotowane dla nas swieto; przyniesmy z soba
to, co juz nas jednoczy, a spojrzenie utkwione tylko w Chrystusie niech nam
pozwoli wzrastac w jednosci, która jest owocem Ducha. Biskup Rzymu jako
Nastepca Piotra z cala moca zacheca do celebracji Jubileuszu, aby
dwutysiaclecie centralnej tajemnicy wiary chrzescijanskiej stalo sie czasem
pojednania i znakiem prawdziwej nadziei dla wszystkich, którzy wpatruja sie w
Chrystusa i w Jego Kosciól — sakrament « wewnetrznego zjednoczenia z Bogiem i
jednosci calego rodzaju ludzkiego ».11
5. Obchody Jubileuszu budza wspomnienie
bardzo wielu wydarzen historycznych. Wracamy mysla do roku 1300, gdy papiez
Bonifacy VIII, spelniajac pragnienie calego ludu rzymskiego, otworzyl
uroczyscie obchody pierwszego Jubileuszu w dziejach. Zgodnie z dawna tradycja «
szczodrego udzielania rozgrzeszen i odpustów » tym, którzy w Wiecznym Miescie
nawiedzali Bazylike sw. Piotra, zechcial udzielic z tej okazji « nie tylko
jeszcze obfitszego, ale jak najpelniejszego odpuszczenia wszystkich grzechów
».12 Od tamtego czasu Kosciól zawsze obchodzil Jubileusz jako wazny
etap swojej wedrówki ku pelni w Chrystusie.
Historia ukazuje, z jak wielkim przejeciem Lud Bozy
przezywal kazdy kolejny Rok Swiety, traktujac go jako czas, w którym Jezusowe
wezwanie do nawrócenia rozbrzmiewa szczególnie donosnie. Na tej drodze nie
zabraklo takze naduzyc i nieporozumien, ale znacznie liczniejsze byly
swiadectwa autentycznej wiary i szczerego milosierdzia. Godnym nasladowania
przykladem jest tu postac sw. Filipa Nereusza, który z okazji Jubileuszu 1550
r. zainicjowal praktyke caritas romana jako konkretny wyraz goscinnosci
okazywanej pielgrzymom. Mozna by napisac dluga historie swietosci, przyjmujac
za punkt wyjscia wlasnie obchody Jubileuszów oraz owoce nawrócenia, jakie laska
przebaczenia wydala w zyciu wielu wierzacych.
6. W czasie mojego pontyfikatu dane mi
bylo oglosic w 1983 roku nadzwyczajny Jubileusz z okazji 1950-lecia odkupienia
rodzaju ludzkiego. Tajemnica ta, dokonana przez smierc i zmartwychwstanie
Jezusa, stanowi zwienczenie wydarzen, których poczatkiem bylo Wcielenie Syna
Bozego. Obecny Jubileusz slusznie zatem mozna nazwac « wielkim », Kosciól zas
goraco pragnie przygarnac wszystkich wiernych, aby ofiarowac im radosc
pojednania. Caly Kosciól wzniesie hymn uwielbienia i wdziecznosci ku Ojcu,
który w swej niezrównanej milosci dozwolil, bysmy byli w Chrystusie «
wspólobywatelami swietych i domownikami Boga » (Ef 2, 19). Z okazji tego
wielkiego swieta zostaja serdecznie zaproszeni do udzialu w naszej radosci
takze wyznawcy innych religii, jak równiez ci, którzy dalecy sa od wiary w
Boga. Jako bracia nalezacy do jednej ludzkiej rodziny przekroczmy razem próg
nowego tysiaclecia, które od nas wszystkich wymagac bedzie wysilku i
odpowiedzialnosci.
Nam, wierzacym, Rok jubileuszowy ukaze cala glebie
odkupienia, jakiego dokonal Chrystus przez swoja smierc i zmartwychwstanie. Po
tej smierci nikt nie moze byc odlaczony od milosci Boga (por. Rz 8,
21-39), chyba ze z wlasnej winy. Laska milosierdzia wychodzi naprzeciw
wszystkim, aby wszyscy, którzy zostali pojednani, mogli tez dostapic «
zbawienia przez Jego zycie » (Rz 5, 10).
Postanawiam zatem, ze Wielki Jubileusz Roku 2000
rozpocznie sie w noc Bozego Narodzenia 1999 r. otwarciem Drzwi Swietych w
Bazylice sw. Piotra w Watykanie; akt ten poprzedzi o kilka godzin uroczystosc
inauguracyjna przewidziana w Jerozolimie i Betlejem oraz otwarcie Drzwi
Swietych w innych patriarchalnych Bazylikach Rzymu. W Bazylice sw. Pawla
otwarcie Drzwi Swietych nastapi dopiero we wtorek 18 stycznia, na poczatku
Tygodnia Modlitw o Jednosc Chrzescijan, aby takze w ten sposób podkreslony zostal
szczególny charakter ekumeniczny tego Jubileuszu.
Postanawiam ponadto, ze w Kosciolach partykularnych nalezy
rozpoczac obchody Jubileuszu w swietym dniu Narodzenia Pana Jezusa, sprawujac
uroczysta liturgie eucharystyczna pod przewodnictwem biskupa diecezjalnego w
katedrze, a takze w konkatedrze. Przewodniczenie liturgii w konkatedrze biskup
moze powierzyc swemu delegatowi. Poniewaz obrzed otwarcia Drzwi Swietych jest
wlasciwy dla Bazyliki Watykanskiej i Bazylik patriarchalnych, wskazane jest,
aby podczas inauguracji czasu jubileuszowego w poszczególnych diecezjach nadano
szczególne znaczenie statio w kosciele, z którego wyruszy pielgrzymka do
katedry; nalezy przy tym podkreslic liturgiczne znaczenie Ksiegi Ewangelii i
odczytac wybrane fragmenty niniejszej Bulli, zgodnie ze wskazaniami « Rytualu
obchodów Wielkiego Jubileuszu w Kosciolach partykularnych ».
Boze Narodzenie 1999 r. niech bedzie dla wszystkich
uroczystoscia radosna i pelna blasku, zapowiedzia szczególnie glebokiego
doswiadczenia laski i milosierdzia Bozego, które to doswiadczenie trwac bedzie
az do zamkniecia Roku jubileuszowego w dniu Objawienia Pana Naszego Jezusa
Chrystusa, 6 stycznia 2001 r. Niech wszyscy wierzacy przyjma wezwanie
aniolów, wolajacych nieustannie: « Chwala Bogu na wysokosciach, a na ziemi
pokój ludziom Jego upodobania » (Lk 2, 14). Okres Bozego Narodzenia
stanie sie w ten sposób jakby bijacym sercem Roku Swietego, który wprowadzi w
zycie Kosciola obfitosc darów Ducha, aby sluzyly nowej ewangelizacji.
7. Praktyka obchodów jubileuszowych
wzbogacila sie w ciagu swych dziejów o pewne znaki, które sa swiadectwem wiary
i wspomagaja religijnosc chrzescijanskiego ludu. Wsród nich nalezy wymienic
przede wszystkim pielgrzymke. Znak ten uswiadamia nam kondycje czlowieka,
którego zycie czesto opisuje sie jako wedrówke. Od narodzin do smierci kazdy z
nas znajduje sie w szczególnej kondycji homo viator. Pismo Swiete ze
swej strony wielokrotnie podkresla wartosc pielgrzymowania do miejsc swietych:
tradycja nakazywala, aby Izraelita udawal sie z pielgrzymka do miasta, w którym
byla przechowywana arka przymierza, albo by nawiedzal sanktuarium w Betel (por.
Sdz 20,18) lub w Szilo, gdzie zostala wysluchana modlitwa Anny, matki
Samuela (por. 1 Sm 1, 3). Poddajac sie dobrowolnie nakazom Prawa, takze
Jezus wraz z Maryja i Józefem udal sie jako pielgrzym do swietego miasta
Jeruzalem (por. Lk 2, 41). Historia Kosciola jest zywa kronika
pielgrzymki, która nigdy sie nie konczy. Bardzo wielu wiernych poglebia swa
religijnosc podejmujac wedrówke, której celem jest miasto swietych Piotra i
Pawla, Ziemia Swieta lub stare i nowe sanktuaria poswiecone Maryi i Swietym.
Pielgrzymka zawsze byla waznym wydarzeniem w zyciu
chrzescijan, przybierajac w kolejnych epokach rózne formy kulturowe. Jest
symbolem indywidualnej wedrówki czlowieka wierzacego sladami Odkupiciela: jest
praktyka czynnej ascezy i pokuty za ludzkie slabosci, wyraza nieustanna
czujnosc czlowieka wobec wlasnej ulomnosci i przygotowuje go wewnetrznie do
przemiany serca. Przez czuwanie, post i modlitwe pielgrzym postepuje naprzód
droga chrzescijanskiej doskonalosci, starajac sie dojsc z pomoca laski Bozej «
do czlowieka doskonalego, do miary wielkosci wedlug Pelni Chrystusa » (Ef
4, 13).
8. Z pielgrzymowaniem zwiazany jest tez
znak Drzwi Swietych, otwartych po raz pierwszy w Bazylice Najswietszego
Zbawiciela na Lateranie podczas Jubileuszu roku 1423. Symbolizuja one przejscie
z grzechu do laski, do jakiego powolany jest kazdy chrzescijanin. Jezus
powiedzial « Ja jestem brama » (J 10, 7), aby ukazac, ze nikt nie moze
miec dostepu do Ojca inaczej, jak tylko przez Niego. Fakt, ze Jezus tak okresla
samego siebie, potwierdza, iz jest On jedynym Zbawicielem poslanym przez Ojca.
Istnieje tylko jedna brama, która pozwala wejsc do zycia w komunii z Bogiem:
jest nia Jezus, jedyna i ostateczna droga zbawienia. Tylko do Niego mozna
odniesc w pelni slowa Psalmisty: « Oto jest brama Pana, przez nia wejda
sprawiedliwi » (Ps 118 [117], 20).
Wskazanie na brame przypomina kazdemu wierzacemu, ze
powinien przekroczyc jej próg. Przejsc przez te brame znaczy wyznac, ze Jezus
Chrystus jest Panem, a zarazem poglebic wiare w Niego, aby zyc nowym zyciem,
którym nas obdarzyl. Ta decyzja zaklada, ze czlowiek ma wolnosc wyboru, a
jednoczesnie odwage, by z czegos zrezygnowac, wiedzac, ze zyskuje zycie Boze
(por. Mt 13, 44-46). W tym wlasnie duchu Papiez sam jako pierwszy
przejdzie przez Swiete Drzwi w nocy z 24 na 25 grudnia 1999 r. Przekraczajac
ich próg ukaze Kosciolowi i swiatu Swieta Ewangelie, zródlo zycia i nadziei na
nadchodzace trzecie tysiaclecie. Przez Drzwi Swiete, które u kresu tysiaclecia
beda symbolicznie wieksze,13 Chrystus wprowadzi nas glebiej w Kosciól —
swoje Cialo i swoja Oblubienice. Pozwoli nam to zrozumiec, jak wielkie bogactwo
tresci zawiera sie w wezwaniu apostola Piotra, który pisze, ze zjednoczeni z
Chrystusem takze my « niby zywe kamienie, jestesmy budowani jako duchowa
swiatynia, by stanowic swiete kaplanstwo, dla skladania duchowych ofiar,
przyjemnych Bogu » (por. 1 P 2, 5).
9. Innym szczególnym znakiem, dobrze
znanym wierzacym, jest odpust — jeden z konstytutywnych elementów
Jubileuszu. Objawia sie w nim pelnia milosierdzia Ojca, który wszystkim
wychodzi naprzeciw ze swa miloscia, wyrazajaca sie zwlaszcza w odpuszczeniu
win. W zwyklych okolicznosciach Bóg Ojciec udziela swego przebaczenia przez
sakrament pokuty i pojednania.14 Grzech ciezki bowiem, popelniony
swiadomie i dobrowolnie, oddziela wierzacego od zycia laski w jednosci z Bogiem
i tym samym pozbawia go swietosci, do której jest powolany. Kosciól otrzymal od
Chrystusa wladze odpuszczania grzechów w Jego imie (por. Mt 16, 19; J
20, 23), jest zatem w swiecie zywa obecnoscia milosci Boga, który pochyla sie
nad kazda ludzka slaboscia, aby ogarnac ja swoim milosierdziem. Wlasnie przez
posluge swojego Kosciola Bóg okazuje milosierdzie swiatu, udzielajac mu owego
cennego daru, który od bardzo dawna nosi miano « odpustu ».
Sakrament pokuty daje grzesznikowi « mozliwosc nawrócenia
sie i odzyskania laski usprawiedliwienia »,15 wyjednanej przez ofiare
Chrystusa. Dzieki temu zostaje on na nowo wlaczony w zycie Boze i dopuszczony
do pelnego udzialu w zyciu Kosciola. Wyznajac swoje grzechy, wierzacy otrzymuje
prawdziwie przebaczenie i moze znów uczestniczyc w Eucharystii na znak
odzyskania komunii z Ojcem i z Jego Kosciolem. Juz jednak od czasów
starozytnych Kosciól zywil zawsze glebokie przekonanie, ze konsekwencja
przebaczenia, udzielonego bezinteresownie przez Boga, winna byc rzeczywista
przemiana zycia, stopniowe usuwanie zla wewnetrznego, odnowa wlasnej
egzystencji. Akt sakramentalny musi sie laczyc z aktem egzystencjalnym, z
rzeczywistym zmazaniem winy, które nazywamy wlasnie pokuta. Przebaczenie nie
oznacza, ze ten proces egzystencjalny staje sie zbedny, ale przeciwnie — ze
zyskuje sens, zostaje zaakceptowany i przyjety. Jak bowiem wiadomo, mimo
pojednania czlowieka z Bogiem grzech moze pozostawic pewne trwale skutki, z
których nalezy sie oczyscic. Wlasnie w tym kontekscie nabiera znaczenia odpust
dajacy « mozliwosc przystepu (...) do calkowitego daru milosierdzia Bozego
».16 Przez odpust zostaje darowana skruszonemu grzesznikowi kara
doczesna za grzechy zgladzone juz co do winy.
10. Grzech bowiem, bedac obraza swietosci
i sprawiedliwosci Bozej oraz odrzuceniem osobistej przyjazni, jaka Bóg okazuje
czlowiekowi, wywoluje dwojaki skutek. Po pierwsze, jesli jest to grzech ciezki,
pozbawia czlowieka komunii z Bogiem i w konsekwencji wyklucza go z udzialu w zyciu
wiecznym. Jednakze skruszonemu grzesznikowi Bóg w swoim milosierdziu wybacza
ciezki grzech i daruje mu « kare wieczna », która musialby poniesc.
Po drugie, « kazdy grzech, nawet powszedni, powoduje (...)
nieuporzadkowane przywiazanie do stworzen, które wymaga oczyszczenia, albo na
ziemi, albo po smierci, w stanie nazywanym czysccem. Takie oczyszczenie uwalnia
od tego, co nazywamy “kara doczesna” za grzech »:17 gdy czlowiek ja
poniesie, zostaje usuniete to, co stanowi przeszkode dla jego pelnej komunii z
Bogiem i bracmi.
Objawienie poucza zarazem, ze chrzescijanin nie idzie
samotnie droga nawrócenia. W Chrystusie i przez Chrystusa jego zycie zostaje
zlaczone tajemnicza wiezia z zyciem wszystkich innych chrzescijan w
nadprzyrodzonej jednosci Mistycznego Ciala. Dzieki temu miedzy wiernymi
dokonuje sie przedziwna wymiana darów duchowych, która sprawia, ze swietosc
jednego wspomaga innych w znacznie wiekszej mierze niz grzech jednego moze
zaszkodzic innym. Niektórzy ludzie pozostawiaja po sobie jak gdyby nadmiar
milosci, poniesionych cierpien, czystosci i prawdy, który ogarnia i wspiera
innych. Na tym wlasnie polega rzeczywistosc zastepstwa (vicarietas), na
której opiera sie cala tajemnica Chrystusa. Jego przeobfita milosc zbawia nas
wszystkich. O ogromie milosci Chrystusa swiadczy równiez to, ze On nie
pozostawia nas w kondycji biernych odbiorców, ale wlacza nas w swoje dzielo
zbawcze, a zwlaszcza w swoja meke. Mówi o tym znany werset z Listu do Kolosan:
« w moim ciele dopelniam braki udrek Chrystusa dla dobra Jego Ciala, którym
jest Kosciól » (1, 24).
Ta gleboka rzeczywistosc jest w przedziwny sposób wyrazona
takze w Ksiedze Apokalipsy, gdzie Kosciól ukazany jest jako oblubienica odziana
w prosta lniana szate — w bisior lsniacy i czysty. « Bisior bowiem oznacza
czyny sprawiedliwe swietych » — pisze sw. Jan (Ap 19, 8). W swoim zyciu
swieci tkaja jak gdyby « lsniacy bisior », który jest odzieniem wiecznosci.
Wszystko pochodzi od Chrystusa, poniewaz jednak nalezymy do Niego,
równiez to, co jest nasze, staje sie Jego wlasnoscia i zyskuje uzdrawiajaca
moc. To wlasnie mamy na mysli, gdy mówimy o « skarbcu Kosciola », który zawiera
dobre czyny swietych. Modlic sie o uzyskanie odpustu znaczy wlaczyc sie w te
duchowa komunie, a tym samym otworzyc sie calkowicie na innych. Takze bowiem w
sferze duchowej nikt nie zyje tylko dla siebie. Chwalebna troska o zbawienie
wlasnej duszy zostaje oczyszczona z bojazni i egoizmu dopiero wówczas, gdy
staje sie równiez troska o zbawienie innych. Jest to rzeczywistosc swietych
obcowania, tajemnica « rzeczywistosci zastepstwa » (vicarietas),
modlitwy jako drogi do jednosci z Chrystusem i z Jego Swietymi. On przyjmuje
nas do siebie, abysmy razem z Nim tkali biala szate nowej ludzkosci, szate z lsniacego
bisioru, w która odziana jest Oblubienica Chrystusa.
Tak wiec nauka o odpustach « ukazuje przede wszystkim, ze
odejscie od Boga rodzi wielki smutek i gorycz (por. Jr 2, 19). Wierni
bowiem uzyskujac odpusty uswiadamiaja sobie, ze o wlasnych silach nie mogliby
naprawic zla, jakie przez grzech wyrzadzili samym sobie i calej spolecznosci, a
tym samym naklonieni zostaja do zbawiennych aktów pokory ».18 Ponadto
prawda o swietych obcowaniu, które jest wiezia wzajemnej jednosci wiernych z
Chrystusem, mówi nam, jak bardzo kazdy moze dopomóc innym — zywym lub zmarlym —
aby byli coraz scislej zjednoczeni z Ojcem niebieskim.
Opierajac sie na powyzszych racjach doktrynalnych i pragnac
dac wyraz macierzynskiej trosce Kosciola, postanawiam, aby wszyscy wierni,
odpowiednio przygotowani, mogli przez czas trwania Jubileuszu korzystac obficie
z daru odpustu, zgodnie ze wskazaniami, które uzupelniaja niniejsza Bulle (por.
zalaczony dekret).
11. Znaki te naleza juz do tradycji
obchodów jubileuszowych. Z pewnoscia zas Lud Bozy bedzie umial dostrzec i
rozpoznac takze inne ewentualne znaki Bozego milosierdzia dzialajacego przez
Jubileusz. W Liscie apostolskim Tertio millennio adveniente wskazalem
kilka z nich, które moga dopomóc w glebszym przezyciu niezwyklej laski
Jubileuszu.19 Pokrótce je tutaj przypomne.
Przede wszystkim znak oczyszczenia pamieci: domaga
sie on od wszystkich, aby w akcie odwagi i pokory uznali bledy tych, którzy
nosili i nosza miano chrzescijan.
Rok Swiety jest ze swej natury wezwaniem do nawrócenia.
Przepowiadanie Jezusa rozpoczyna sie od tego wlasnie wezwania, które zwiazane
jest — rzecz znamienna — z otwarciem sie na wiare: « Nawracajcie sie i wierzcie
w Ewangelie » (Mk 1, 15). Ten nakaz Chrystusa to konsekwencja uswiadomienia
sobie faktu, ze « czas sie wypelnil » (Mk 1, 15). Wyrazem wypelnienia
sie czasu Bozego staje sie wezwanie do nawrócenia, które skadinad jest przede
wszystkim owocem laski. To Duch Swiety przynagla kazdego, by « wniknal w samego
siebie » i odczul potrzebe powrotu do domu Ojca (por. Lk 15, 17-20).
Rachunek sumienia jest zatem jednym z najdonioslejszych aktów indywidualnej
egzystencji: czlowiek staje tu bowiem w obliczu prawdy o wlasnym zyciu i dzieki
temu dostrzega odleglosc, jaka dzieli jego czyny od idealu, który sobie
wyznaczyl.
Historia Kosciola jest historia swietosci. Nowy Testament z
moca potwierdza te ceche wyrózniajaca ochrzczonych: sa oni « swieci » w takiej
mierze, w jakiej odrywajac sie od swiata podleglego Zlemu oddaja sie kultowi
jedynego i prawdziwego Boga. Istotnie, swietosc ta ujawnia sie w zyciu licznych
Swietych i Blogoslawionych, uznanych przez Kosciól, a takze w zyciu ogromnej
rzeszy bezimiennych mezczyzn i kobiet, których zliczyc nie sposób (por. Ap
7, 9). Ich zycie potwierdza prawde Ewangelii i daje swiatu widzialne
swiadectwo, ze doskonalosc jest mozliwa. Trzeba jednak przyznac, ze historia
odnotowuje takze niemalo faktów, które z chrzescijanskiego punktu widzenia
stanowia antyswiadectwo. Ze wzgledu na wiez, która w Ciele Mistycznym laczy nas
z innymi, my wszyscy, choc nie ponosimy osobistej odpowiedzialnosci i nie
pragniemy zastepowac sadu Boga, który sam tylko zna ludzkie serca, dzwigamy
ciezar bledów i win tych, którzy byli przed nami. Ale i my sami, synowie
Kosciola, zgrzeszylismy, i dlatego oblicze Oblubienicy Chrystusa nie moze
jasniec pelnia blasku. Nasz grzech nie pozwolil Duchowi Swietemu dzialac w
sercach wielu ludzi. Przez nasz brak wiary wielu pograzylo sie w zobojetnieniu
i oddalilo od prawdziwego spotkania z Chrystusem.
Jako Nastepca Piotra prosze, aby w tym roku milosierdzia
Kosciól, umocniony swietoscia, która otrzymal od swego Pana, ukleknal przed
obliczem Boga i blagal o przebaczenie za dawne i obecne grzechy swoich dzieci.
Wszyscy zgrzeszyli i nikt nie moze uwazac sie za sprawiedliwego przed Bogiem
(por. 1 Krl 8, 46). Nalezy odwaznie wyznawac: « zgrzeszylismy » (Jr
3, 25), ale zarazem zachowywac zywe przekonanie, ze « gdzie (...) wzmógl sie
grzech, tam jeszcze obficiej rozlala sie laska » (Rz 5, 20).
Serdeczne przyjecie, jakie Ojciec zgotuje tym, którzy
skruszeni wyjda Mu naprzeciw, bedzie zasluzona nagroda za pokorne uznanie win
wlasnych i cudzych, oparte na swiadomosci glebokiej wiezi, jaka jednoczy ze
soba wszystkie czlonki Mistycznego Ciala Chrystusa. Chrzescijanie sa powolani,
aby wobec Boga i wobec ludzi skrzywdzonych przez ich postepowanie wziac na
siebie ciezar popelnionych bledów. Niech czynia to, niczego w zamian nie
zadajac, mocni jedynie « miloscia Boza rozlana w sercach naszych » (por. Rz
5, 5). Z pewnoscia nie zabraknie tez ludzi zdolnych obiektywnie przyznac, ze
równiez synowie Kosciola zaznawali w przeszlosci i czesto nadal zaznaja
dyskryminacji, niesprawiedliwosci i przesladowan.
Niech w ciagu tego Roku jubileuszowego nikt nie uchyla sie
od spotkania z Ojcem. Niech nie postepuje jak starszy brat z ewangelicznej
przypowiesci, który nie chce wejsc do domu, by swietowac razem z innymi (por. Lk
15, 25-30). Radosc przebaczenia winna byc silniejsza i wieksza od wszelkich uraz.
Dzieki temu Oblubienica zajasnieje wobec swiata pelnia piekna i swietosci,
której zródlem jest laska Chrystusa. Od dwóch tysiecy lat Kosciól jest jakby
kolyska, w której Maryja sklada Jezusa, aby wszystkie narody mogly Go wielbic i
kontemplowac. Oby dzieki pokorze Oblubienicy jeszcze bardziej zajasniala chwala
i moc Eucharystii, która ona sprawuje i przechowuje w swym lonie. W znaku
konsekrowanego Chleba i Wina Chrystus Jezus zmartwychwstaly i uwielbiony,
swiatlosc narodów (por. Lk 2, 32), objawia trwalosc swojego Wcielenia.
On pozostaje zywy i prawdziwy posród nas, aby karmic wierzacych swoim Cialem i
Krwia.
Skierujmy zatem spojrzenie w przyszlosc. Milosierny Ojciec
nie policzy nam grzechów, za które szczerze zalujemy (por. Iz 38,17). On
dzisiaj czyni wszystko nowe, a Jego przebaczajaca milosc zapowiada nadejscie
nowych niebios i nowej ziemi. Niech zatem ozywi sie wiara i wzrosnie nadzieja,
niech milosc podejmuje wciaz nowe dziela, aby z nowa energia dawac
chrzescijanskie swiadectwo w swiecie nastepnego tysiaclecia.
12. Szczególnie potrzebnym dzis znakiem
milosierdzia Bozego jest milosc, która otwiera nam oczy na potrzeby
ludzi zyjacych w nedzy i zepchnietych na margines spoleczny. Zjawiska te
ogarniaja znaczna czesc spoleczenstwa i rzucaja cien smierci na cale narody.
Ludzkosc zmaga sie z nowymi formami niewolnictwa, bardziej podstepnymi niz
znane w przeszlosci; dla zbyt wielu ludzi wolnosc pozostaje pustym slowem.
Niemalo krajów, zwlaszcza najubozszych, dzwiga ciezar zadluzenia, które
przybralo takie rozmiary, ze jego splata stala sie praktycznie niemozliwa.
Skadinad jest oczywiste, ze autentyczny postep nie bedzie mozliwy bez
skutecznej wspólpracy ludzi wszystkich jezyków, ras, narodowosci i religii.
Nalezy usunac wszelkie formy przemocy, przez które jedni próbuja narzucic swa
wladze innym, gdyz sa one grzechem i niesprawiedliwoscia. Kto gromadzi sobie
skarby tylko na ziemi (por. Mt 6, 19), « nie jest bogaty przed Bogiem »
(Lk 12, 21).
Nalezy tez ksztaltowac nowa kulture miedzynarodowej
solidarnosci i wspólpracy, w której wszyscy — zwlaszcza kraje bogate i sektor
prywatny — wlacza sie odpowiedzialnie w budowe systemu ekonomicznego sluzacego
kazdemu czlowiekowi. Nie wolno juz odwlekac nadejscia dnia, w którym takze
ubogi Lazarz zasiadzie do uczty obok bogacza i nie bedzie musial zywic sie tym,
co spada ze stolu (por. Lk 16, 19-31). Skrajna nedza rodzi przemoc i
urazy, wywoluje zgorszenie. Usuwanie jej jest dzielem sprawiedliwosci, a tym
samym sluzy pokojowi.
Jubileusz jest naglacym wezwaniem do nawrócenia serca przez
przemiane zycia. Przypomina wszystkim, ze nie wolno przypisywac absolutnej
wartosci dobrom ziemskim, gdyz one nie sa Bogiem, ani ludzkiemu panowaniu czy
zadzy panowania, bo ziemia nalezy do Boga i tylko do Niego: « ziemia nalezy do
Mnie, a wy jestescie u Mnie przybyszami i osadnikami » (Kpl 25, 23). Oby
ten rok laski poruszyl serca tych wszystkich, w rekach których sa losy narodów!
13. Swiadectwem prawdy chrzescijanskiej
milosci — zawsze czytelnym, dzis jednak szczególnie wymownym — jest pamiec o
meczennikach. Niech ich swiadectwo nie bedzie zapomniane. Glosili oni
Ewangelie, oddajac zycie dla milosci. Zwlaszcza w naszej epoce meczennik jest
znakiem owej najwiekszej milosci, w której zawieraja sie wszystkie inne
wartosci. Jego zycie jest odblaskiem wznioslych slów Chrystusa, wypowiedzianych
na krzyzu: « Ojcze, przebacz im, bo nie wiedza, co czynia » (Lk 23, 34).
Czlowiek wierzacy, traktujacy powaznie swoje chrzescijanskie powolanie, w
którym meczenstwo jest mozliwoscia zapowiedziana juz w Objawieniu, nie moze
usunac tej perspektywy z horyzontu wlasnego zycia. W ciagu dwóch tysiecy lat od
narodzenia Chrystusa zawsze obecne bylo swiadectwo meczenników.
Takze nasze stulecie, zblizajace sie ku koncowi, wydalo bardzo
wielu meczenników, którzy poniesli smierc przede wszystkim jako ofiary nazizmu
i komunizmu oraz walk rasowych i plemiennych. Ludzie z wszystkich warstw
spolecznych cierpieli za wiare, placac krwia za przynaleznosc do Chrystusa i do
Kosciola lub znoszac odwaznie wieloletnie wiezienia i róznorakie udreki, aby
nie poddac sie naciskom ideologii, która przerodzila sie w bezlitosna
dyktature. Z psychologicznego punktu widzenia meczenstwo jest najwymowniejszym
dowodem prawdziwosci wiary, która moze nadac ludzkie oblicze nawet najbardziej
gwaltownej smierci i ujawnia swe piekno podczas najokrutniejszych przesladowan.
Napelnieni obficie laska nadchodzacego Roku jubileuszowego,
mozemy glosniej spiewac Ojcu hymn wdziecznosci: Te martyrum candidatus
laudat exercitus. Tak, oto jest orszak tych, którzy « oplukali swe szaty, i
w krwi Baranka je wybielili » (Ap 7, 14). Dlatego Kosciól wszedzie na
ziemi musi pozostac zakorzeniony w ich swiadectwie i pieczolowicie chronic
pamiec o nich. Oby Lud Bozy, umocniony przykladem tych autentycznych mistrzów
wiary — ludzi wszystkich pokolen, jezyków i narodowosci — przekroczyl z
ufnoscia próg trzeciego tysiaclecia. Podziw dla meczenników niech laczy sie w
sercach wiernych z pragnieniem nasladowania — z pomoca laski Bozej — ich przykladu,
gdyby wymagaly tego okolicznosci.
14. Radosc jubileuszowa nie bylaby pelna,
gdybysmy nie skierowali spojrzenia ku Tej, która okazujac pelne posluszenstwo
Ojcu zrodzila dla nas w ciele Syna Bozego. W Betlejem, gdy nadszedl dla Maryi «
czas rozwiazania » (Lk 2, 6), napelniona Duchem Swietym wydala na swiat
Pierworodnego nowego stworzenia. Powolana, by byc Matka Boza, od dnia
dziewiczego poczecia Maryja przezywala w pelni swoje macierzynstwo, wienczac je
obecnoscia na Kalwarii u stóp krzyza. Moca przedziwnego daru Chrystusa stala
sie tam równiez Matka Kosciola i wskazuje wszystkim droge, która wiedzie do
Syna.
Maryja Panna — niewiasta umiejaca milczec i sluchac, ulegle
poddajaca sie dzialaniu Ojca — przyzywana jest przez wszystkie pokolenia jako «
blogoslawiona », poniewaz potrafila dostrzec wielkie dziela, dokonane w Niej
przez Ducha Swietego. Narody nigdy nie przestana wzywac Matki milosierdzia i
zawsze beda sie uciekac pod Jej opieke. Ta, która wraz z Synem Jezusem i
malzonkiem Józefem pielgrzymowala do swietego przybytku Bozego, niech oslania w
drodze wszystkich, którzy wyrusza z pielgrzymka w Roku jubileuszowym. Niech tez
szczególnie goraco wstawia sie za chrzescijanskim ludem w najblizszych
miesiacach, aby obchodzac z radoscia dwutysiaclecie narodzin swego Zbawiciela,
mógl uzyskac obfitosc lask i milosierdzia.
Niech Kosciól wielbi Boga Ojca w Duchu Swietym za dar
zbawienia w Chrystusie Panu — teraz i w przyszlych stuleciach.
W Rzymie, u Swietego Piotra, dnia 29 listopada, w
pierwsza Niedziele Adwentu roku Panskiego 1998, w dwudziestym pierwszym roku
mojego Pontyfikatu.
Joannes Paulus II
|