2.
Pragnę zatem zwrócić się do was, moi drodzy i wraz z wami
śpiewać hymn uwielbienia. Od początku mego Pontyfikatu
myślałem o Roku Świętym 2000 jako o dacie przełomowej.
Zdawałem sobie sprawę, że jego obchody będą
opatrznościowym doświadczeniem, przez które
Kościół zostanie wezwany - w trzydzieści pięć
lat od zakończenia ekumenicznego Soboru Watykanskiego II - do refleksji
nad kształtem swojej odnowy, aby dzięki temu mógł z
nową energią podjąć swą misję
ewangelizacyjną.
Czy Jubileusz osiągnął ten cel? Bóg widzi nasze
wysiłki - nasze ofiarne starania i nieuniknione ułomności. Nie
możemy wszakże uchylić się od obowiązku
dziękowania za «wielkie dzieła», jakich Bóg w nas
dokonał. «Misericordias Domini in aeternum cantabo» (Ps 89
[88], 2).
Zarazem jednak wszystko, co wydarzyło się na naszych oczach,
wymaga ponownego przemyślenia i w pewnym sensie odczytania, abyśmy
mogli usłyszeć, co Duch powiedział do Kościołów
w ciągu tego roku tak bogatego w przeżycia (por. Ap 2,7. 11.
17 i in.).
|