|
Soborowa konstytucja „Dei verbum” mówi, że „polecenie głoszenia Ewangelii zostało wiernie wykonane przez
Apostołów, którzy nauczaniem ustnym, przykładami i
instytucjami przekazali to, co otrzymali z ust Chrystusa, z Jego zachowania i
czynów, albo czego nauczyli się od Ducha Świętego, dzięki
Jego sugestii, jak też przez tych Apostołów i mężów
apostolskich, którzy wspierani natchnieniem tegoż Ducha Świętego
na piśmie utrwalili wieść o zbawieniu” (n. 7). Tekst soborowy nawiązuje tu wyraźnie do roli Ducha Świętego
jako gwaranta prawdy objawionej zarówno w jej przekazie ustnym
(który daje początek Tradycji), jak i w przekazie pisemnym, sporządzonym
pod Bożym natchnieniem i z Bożą pomocą w księgach
Nowego Testamentu.
Czytamy dalej, że „Duch Święty, przez którego żywy głos Jego
Ewangelii rozbrzmiewa w Kościele, a przez Kościół w świecie,
wprowadza wiernych we wszelką prawdę oraz sprawia, że słowo
Chrystusowe obficie w nich mieszka (por. Kol 3,16)” (n. 8).
Nie można zapominać, że tam, gdzie
nie było lub nie ma stałego odniesienia do Biblii, gdzie nie
praktykuje się z zaangażowaniem i powagą modlitewnej lektury
Biblii, rodzą się formy pobożności uczuciowej, jałowieje
myśl teologiczna sprowadzana do spekulacji rozumowych, dochodzi do
przeniesienia zainteresowań i uwagi na pochodne lub drugorzędne
aspekty orędzia chrześcijańskiego, wzrostu indywidualizmu i
utraty poczucia zmysłu wspólnotowego. Prowadzi to wręcz
do religijnego nowinkarstwa.
Jeśli ochrzczeni nie są
formowani przez Słowo Boże, jeśli nie czerpią ze źródeł
Bożego Orędzia, okażą się ludźmi o chwiejnej
wierze, zubożającymi często Ewangelię.
W okresie wakacji warto wskazać
praktyczne wskazówki przy lekturze Słowa Bożego.
|