|
"Ksiądz katolicki może
zostać zatrudniony pod warunkiem, że będzie miał
przynajmniej 50 lat i będzie żonaty" - brzmiało jedno z
rozporządzeń władz Meksyku. Od 1917 r. tym na wskroś
katolickim krajem rządziła dysponująca aparatem represji grupa
ateistycznych cyników. Najpierw rozwiązano zakony, a kapłanów
pozbawiono praw wyborczych. Władza miała odtąd decydować o
tym, kto może zostać księdzem. Kiedy w 1924 roku fotel
prezydenta objął mason, Elias Calles, zakazano księżom
noszenia stroju duchownego, po czym zamknięto większość kościołów
i wszystkie szkoły katolickie. Dziesięć lat później
uchwalono ustawę o "wolnym i socjalistycznym wychowaniu młodzieży",
która informowała, że Bóg nie istnieje, Biblia kłamie,
a każde dziecko od piątego roku życia należy do państwa.
Dla dopełnienia socjalistycznego wychowania wprowadzono do szkół
- jakże by inaczej - edukację seksualną. Wybuchły
kilkuletnie walki zbuntowanych przeciw reżimowi meksykańskich chłopów.
- Niech żyje Chrystus Król i Dziewica z Gwadelupe! - wołali,
idąc w bój i ginąc na szubienicach. Ich ofiara przyniosła
krótką poprawę, ale prześladowania trwały. - Ja
umieram, ale Bóg nie umiera. On zatroszczy się o moją żonę
i dzieci! - wołał dwudziestoośmioletni Manuel Morales, stojąc
przed plutonem egzekucyjnym. Został beatyfikowany przez Jana Pawła
II. Ogłoszenia błogosławionymi doczekali się też
liczni duchowni, którzy nie opuścili swoich wiernych mimo zagrożenia
życia. Roman Rosales - aresztowany za udzielanie sakramentów,
rozstrzelany tego samego dnia. Mateo Magallanes - rozstrzelany za odmowę
zdradzenia tajemnicy spowiedzi współwięźniów.
David Bermudez - aresztowany za udzielanie posługi duchowej rannym żołnierzom
i rozstrzelany tego samego dnia. Pedro
Lucero - aresztowany w kościele i śmiertelnie pobity. Jose Varela -
rozstrzelany razem z żołnierzem, który odmówił
strzelania do księdza. David Velasco - rozstrzelany za odmowę przyjęcia
biskupstwa w utworzonym przez państwo Kościele narodowym. To
tylko niektórzy. Krew męczenników przyniosła wreszcie
plon. Dziesięć lat temu Kościół w Meksyku odzyskał
swobodę działania.
|