|
Ukraińscy nacjonaliści nie zawsze
likwidowali niepożądany dla nich „element” za pomocą noża, cepa czy siekiery. Wcześniej — w czasie okupacji sowieckiej, a później niemieckiej — ich bronią często był donos do NKWD czy gestapo. Z pewnością
można więc przyjąć, że śmierć przynajmniej
niektórych z uwięzionych przez okupantów
kapłanów także obciąża nacjonalistów. Z
archidiecezji lwowskiej w więzieniach sowieckich i niemieckich
zginęło 17 kapłanów, w diecezji łuckiej 30. Trudna
do ustalenia jest też liczba księży, którzy z
całą pewnością padli ofiarą rzezi. Ponad wszelką
wątpliwość w diecezji łuckiej stwierdzono 21 takich przypadków,
w archidiecezji lwowskiej ponad 40, natomiast 16 lwowskich księży zaginęło
bez wieści. Podobny los spotkał siostry zakonne z różnych
zgromadzeń. Zginęło ich osiem, a także siedmiu braci
zakonnych i jeden alumn. Najprawdopodobniej właśnie Józef
Janas, kleryk III roku seminarium duchownego we Lwowie, był pierwszym
duchownym rzymskokatolickim zamordowanym przez bojówkarzy OUN w okolicy
Buczacza jesienią 1939 r.
|