Rozdzial
1 Intro| miłości. To wszystko czyni z listopada wyjątkowo sposobny
2 1 | bierze: nie jest thrillerem z chrześcijańskimi rekwizytami
3 1 | horrorem, ani też melodramatem z happy endem. Nie jest również
4 1 | zbiorem reportaży „stamtąd”, „z drugiej strony czasu”; nie
5 1 | Bo tego rodzaju optymizm z niezwykłą łatwością i historyczną
6 1 | Co jest zresztą zgodne z najgłębszymi pragnieniami
7 1 | człowieka, które wynieśliśmy „z Domu” (Domu Ojca, skąd pochodzimy),
8 1 | ruchu chrystologicznego” i z niego się bierze — zmartwychwstaje
9 1 | bierze — zmartwychwstaje się z krzyża. ~
10 2 | czyli w głębokiej więzi z Nim. Jest też wiara stałym
11 2 | przyszłości, oczyszczaniem z iluzji, które podsuwają
12 2 | dawało wolność najgłębszą z możliwych, przerastającą
13 2 | karta sporu o prawdę nadziei z ewangelicznych czasów. Oto
14 2 | współpracy mojej wolności z nią), ale od Boga. Stąd
15 3 | Ale z Chrystusem, Emmanuelem,
16 3 | przyszłych owoców nadziei.~Z Niego siła. I pewność. Że
17 3 | prawdą o mojej przyszłości.~Z Niego nadzieja. Jest ona
18 3 | przyjąć dwa istotne punkty. Z jednej strony powinien wierzyć
19 3 | uczestnictwa w chwale nieba). Z drugiej natomiast strony
20 3 | światła: będziemy razem z Chrystusem i »ujrzymy Boga« (
|