|
Walter Kasper niezupełnie
trafnie oddaje intencję tekstu Kongregacji Nauki Wiary, gdy stwierdza,
że jerozolimska gmina pierwotna w rzeczywistości była jednocześnie
Kościołem uniwersalnym i Kościołem lokalnym, i gdy wywodzi
dalej: „Odzwierciedla to wszakże
Łukaszowe ujęcie; albowiem, z historycznego punktu widzenia, przypuszczalnie
od samego początku istniało kilka gmin — obok gminy jerozolimskiej
również gminy w Galilei”. W tym
miejscu nie chodzi o pytanie, kiedy dokładnie i gdzie najpierw
powstały gminy chrześcijańskie — pytanie,
które w ostatecznym rozrachunku musi dla nas pozostać bez
odpowiedzi — lecz o wewnętrzny
początek Kościoła w czasie, który to początek chce
nam opisać św. Łukasz i który, wychodząc poza
wszelkie dane empiryczne, wywodzi on z mocy Ducha Świętego. Przede
wszystkim zaś nie można oddać sprawiedliwości
Łukaszowemu przekazowi, głosząc, iż pierwsza gmina
jerozolimska była jednocześnie Kościołem uniwersalnym i
Kościołem lokalnym. W relacji św. Łukasza absolutnym
początkiem nie jest pierwsza gmina jerozolimska, lecz fakt, że w
Dwunastu stary Izrael, który jest jeden jedyny, staje się nowym
Izraelem i że ten jeden jedyny Izrael Boga, dzięki cudowi
języków, ukazuje się — zanim jeszcze
doszło do powstania jerozolimskiego Kościoła lokalnego — jako jedność, która obejmuje wszelki czas i wszelką
przestrzeń. Dzięki przybyłym pielgrzymom, którzy
pochodzą ze wszystkich nacji, wspólnota ta rozciąga się
natychmiast na wszystkie narody świata. Być może nie należy
przeceniać wagi pytania o czasowe pierwszeństwo Kościoła uniwersalnego,
które św. Łukasz jednoznacznie stwierdza w swej relacji.
Istotne pozostaje wszak to, że w osobie Dwunastu Kościół
przez jednego Ducha rodzi się od początku dla wszystkich
narodów i dlatego również od pierwszej chwili jest nastawiony
na obecność we wszystkich kulturach, by właśnie tym
sposobem być jednym jedynym Ludem Bożym: nie jest tak, że jedna
gmina lokalna powoli rozszerza się, lecz tak, że zaczyn zawiera w
sobie całość i dlatego od pierwszej chwili cechuje się
uniwersalnością.
Na teologicznym gruncie trudno
więc zrozumieć sprzeciw, z jakim spotkała się wypowiedź
o uprzedniości Kościoła uniwersalnego. Reakcję tę
można pojąć jedynie jako następstwo podejrzenia,
które zostało sformułowane w następujący
sposób: „Formuła staje się
całkowicie problematyczna, gdy jeden jedyny Kościół uniwersalny
jest po kryjomu utożsamiany z Kościołem rzymskim, a de facto z papieżem
i kurią. Jeśli tak wyglądają sprawy, to dokumentu
Kongregacji Nauki Wiary nie można traktować jako wypowiedzi,
która pomaga wyklarować eklezjologię communio, lecz
jako jej odsunięcie i jako próbę restauracji rzymskiego
centralizmu”.
|