|
Uzyskanie odpustu wymaga wypełnienia pewnych
warunków i spełnienia jakiegoś dobrego dzieła. Pierwszy
znany odpust został udzielony w roku 1019 i związany był z
pielgrzymką do jednego z sanktuariów. Do XIII stulecia odpust
związany był z udziałem w wyprawie krzyżowej. W 1300 roku
papież Bonifacy VIII ogłosił odpust, który mogli
uzyskać wszyscy nawiedzający grób św. Piotra. Pierwszy dokument,
ogłaszający uporządkowaną naukę Kościoła o
odpustach wydał Klemens VI w połowie XIV stulecia.
Z problemem odpustów kojarzy się
postać Marcina Lutra. Nie negował on jednak prawa Kościoła
do udzielania odpustów, lecz protestował przeciwko
prowadzącemu do błędów i nadużyć przesadnemu
upraszczaniu przez kaznodziejów nauki o odpustach. W swych tezach,
ogłoszonych w roku 1517 w Wittenberdze, napisał m.in.: „O apostolskim odpuście trzeba przezornie nauczać, by lud nie
powziął błędnego mniemania, że odpust przewyższa
inne dobre uczynki miłości chrześcijańskiej. Wszystkich
chrześcijan należy nauczać, że papież bynajmniej nie
sądzi, iż zakupywanie odpustu może być stawiane na
równi z uczynkami miłosierdzia. Należy nauczać
chrześcijan, że lepiej wspierać ubogich lub pomagać potrzebującym,
niż kupować odpusty”. W owych czasach rozposzechniona
była praktyka łączenia odpustów ze składaniem ofiar
materialnych, co w istocie wyglądało na handel dobrami duchowymi.
Co jakiś czas
Kościół ogłasza wykaz odpustów. Najnowszy tego
typu dokument, zatytułowany „Enchiridion
indulgentiarum”, opublikowany został przez
Stolicę Apostolską we wrześniu bieżącego roku, w
związku z Wielkim Jubileuszem Roku 2000. Opisuje on nowy sposób
uzyskania odpustu przez „publiczne świadectwo własnej
wiary w określonych sytuacjach życia codziennego, jak częste przystępowanie
do sakramentów, włączenie się we wspólnotowe formy
wyrażania wiary i apostolstwa, głoszenie słowem i uczynkami
zbawienia chrześcijańskiego osobom, które są dalekie od
wiary”.
Z tej okazji Papież Jan
Paweł II powiedział, że odpusty nie stanowią „taryfy ulgowej” i nie
zwalniają człowieka z obowiązku nawracania się. Są
raczej pomocą do jeszcze większej pracy nad sobą, ponieważ
jednym z wymogów dla ich uzyskania jest odrzucenie „wszelkiego przywiązania do każdego grzechu,
również powszedniego”. Nie
wystarczą również same akty zewnętrzne. Stanowią one
wyraz nawrócenia i pomoc dla wytrwania w podjętym dziele.
|