Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alfons Skowronek
Znoszenie granic w Kosciele?

IntraText CT - Text

  • Jedna droga zbawienia - "nieliczni" i "wielu"
Previous - Next

Click here to show the links to concordance

Jedna droga zbawienia - "nieliczni" i "wielu"

Pytaniom nie ma końca, co wcale nie musi być sprawą godną ubolewania. Przeciwnie, możliwość ostrego artykułowania zastrzeżeń i wątópliwości na drodze wiary nigdy nie stanowiła blokady w docieraniu do jej istoty, lecz raczej zawsze stymulowała wiarę gorączkowo poszukującą zrozumienia. Pytaniom połóżmy jednak na razie kres. Dzisiejszemu wierzącemu spróbujmy unaocznić najpierw tylko to, że w istocie rzeczy przed człowiekiem ściele się wyłącznie jedna droga wiodąca do zbawienia, mianowicie gościniec przebiegający przez samo centrum Osoby Jezusa Chrystusa, nigdy obok Niego. Ale: droga ta od początku ma podwójne rozgałęzienie; rozwidla się także na "świat", na "wielu", czyli na wszystkich; równocześnie zostaje powiedziane, iż tą drogą zbawienia jest Kościół. Tak więc z istotą owej drogi wiąże się ścisłe przyporządkowanie do siebie owych "nielicznych" i "wielu", pojmowane raczej jako proegzystencja i tajemniczy sposób ratowania całości świata przez Boga.

Cała "intryga" Bożego planu zbawienia zaczyna się już od ostrego wejścia Boga w dzieje ludzkości. Spośród wszystkich ludów i narodów świata Bóg dokonuje dziwnej selekcji: wybiera niepokaźny naród izraelski jako przedmiot i nawet podmiot szczególnej misji. Czy z faktu tej delimitacji i eliminacji wynika wniosek, że wybraństwem cieszy się tylko Izrael, wszystkie zaś pozostałe narody pójdą na śmietnik historii zbawienia? Na początku tak to rzeczywiście wyglądało. Rysuje się nam przed oczami klarowny obraz: z jednej strony w ordynku nieliczny orszak zmierzających do bram raju (Świadkowie Jehowy znają ich liczbę: 144 tysiące), z drugiej nieprzejrzane masy przeznaczonych na wiekuiste zatracenie. Św. Augustyn był pod tak przemożnym wrażeniem tej wizji rzesz potępionych, iż mówił o massa damnata i ukuł nawet imperatyw: compelle intrare!, to znaczy: "zmuszaj ich do wejścia!" - do arki Kościoła, jedynej przystani zbawienia. Kalwiński nurt Reformacji sprawę tak zwanej predestynacji (przeznaczenia) sformułował krańcowo: Bóg z góry przeznaczył część ludzkości na wiekuiste zatracenie.

Odnosimy rzeczywiście wrażenie, jakoby niewzruszone trwanie obok siebie narodu wybranego i narodów niewybranych pojmować należało w tym właśnie, statycznym znaczeniu. Rychło okazuje się jednak, że w Chrystusie owa statyka ustawionych obok siebie Żydów i pogan ulega gwałtownemu i dynamicznemu pęknięciu, tak że oto właśnie poganie poprzez swe nie-wybraństwo stają się wybranymi, wskutek czego Izrael bynajmniej nie traci jednak swojego wybrania, jak na to wyraźnie wskazuje List do Rzymian: "Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą..." - stwierdza Paweł i ciągnie dalej: "Czyż aż tak się potknęli, że całkiem upadli? Żadną miarą! Ale przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa... Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?" A następnie wielkie słowo Apostoła: "Jeżeli bowiem zaczyn jest święty, to i ciasto; jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie" (Rz 11,1.11.15).

Widać stąd, że Bóg wybierać może ludzi w podwójny sposób: bezpośrednio albo poprzez ich pozorne odrzucenie. Tę dwoistość strategii zbawiania, wedle schematu "nieliczni" i "wielu", co krok wyczytujemy w Biblii: "Ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują" (Mt 7,14); "Robotników [jest] mało"(Mt 9,37); "Mało wybranych" (Mt 22,14); "Nie bój się, mała trzódko"(Łk 12,32); Jezus "oddaje swoje życie jako okup za wielu" (Mk 10,45).

Przeciwstawienie Żydów i pogan, Kościoła i nie-Kościoła egzemplifikuje tylko powyższy podział na nielicznych i na wielu. Bóg nie dlatego jednak dzieli ludzkość na nielicznych i wielu, by jednych spisywać na straty a drugich ocalać; także nie dlatego, by owych wielu ratować łatwo, a drugich kosztem ogromnych wyrzeczeń. Nielicznych używa raczej jako punktu archimedesowego, w oparciu o który z zastałych posad wyrywa owych wielu i pociąga ich ku sobie. Jedni i drudzy mają swe określone miejsce na drodze zbawienia, która jest wprawdzie różna, ale wiedzie do tego samego celu.

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License