Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Stanislaw Nagy
Kosciól a sprawa zbawienia

IntraText CT - Text

  • (...) kregi przynaleznosci do Kosciola
Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

 (...) kręgi przynależności do Kościoła

Już samo to sformułowanie ma prawo wyzwolić podwójną reakcję. Przede wszystkim zaskoczenia, jeżeli nie zgorszenia, a zaraz potem niepokoju, że coś tu jest niejasnego, wymagającego jakiegoś skorygowania. Obie reakcje słuszne.

Słuszne jest przede wszystkim zaskoczenie i zdziwienie: przecież z bogatej soborowej nauki i od czasu, kiedy i u nas panowała godna uznania fascynacja myślą Soboru, ukształtowało się przekonanie, że ta kategoria jest jak najbardziej poprawna i nie wymaga żadnej korektury. Tymczasem jest inaczej, a w każdym razie pojęcie to trzeba w istotny sposób skorygować. I stąd podstawa do niepokoju, że w tak oczywistej, wydawałoby się, sprawie trzeba dokonać dość istotnej rewizji.

Ażeby właściwie spojrzeć na sprawę tak zwanych kręgów przynależenia do Kościoła, trzeba przede wszystkim ustalić, co to jest przynależność do Kościoła i w jaki sposób się ona dokonuje.

Otóż przynależnością jest bycie w Kościele, Mistycznym Ciele Chrystusa, przez wiarę i sakramenty, a przede wszystkim chrzest. Wiara jest uznaniem w Chrystusie Boga i Zbawiciela, chrzest wprowadza w orbitę życia Bożego; wiara i chrzest czynią członków Kościoła przybranymi dziećmi Bożymi w Chrystusie. Bo - jak powie Konstytucja o Kościele, cytując List do Rzymian - "Bóg postanowił przed wiekami, aby ludzie stali się podobni do Syna Jego, który miał być pierworodnym między wielu braćmi" (nr 2). I to właśnie zanurzenie w Chrystusie, Synu Ojca i ludzkim Bracie, przez łaskę uświęcenia, stanowi istotę Kościoła. W ten sposób Kościół staje się "domem wspólnego Ojca", a zarazem, dzięki Chrystusowemu posłannictwu mesjańskiemu, przekazanemu Apostołom i ich następcom, świątynią zbawienia. Wypełniona jest ona nadprzyrodzonymi dobrami, które czynią z niej jedyne w swoim rodzaju środowisko zbawienia, służące wzrostowi w Bożym usynowieniu i nadprzyrodzonym spełnianiu się członków Kościoła żyjących w jego obrębie. Krótko mówiąc, Kościół jest wspólnotą zbawionych, a zarazem "narzędziem zbawienia". Jak powie dalej Konstytucja o Kościele, "ustanowiony przez Chrystusa [Kościół] dla wspólnoty życia, miłości i prawdy, używany jest również przez Niego za narzędzie zbawienia wszystkich..." (nr 9).

Jakie płyną z tego konsekwencje? Ograniczę się do najważniejszych związanych ze sprawą tak zwanych kręgów przynależności. Chodzi o to, że tylko dokonujący wyboru Chrystusa przez wiarę w Niego i Jego godność zbawicielską oraz włączający się w rytm Jego zbawiającej łaski i żyjący nią znajdują się w obrębie Kościoła. A takimi tylko chrześcijanie. Ściśle więc biorąc, istnieje jeden krąg przynależności do Kościoła, który stanowią tylko chrześcijanie.

Co prawda, w obrębie fundamentalnej przynależności chrześcijańskiej istnieje pewne dość ważne zróżnicowanie. Polega ono na tym, że w ujęciu ostatniego Soboru katolicy spełniający wszystkie warunki takiej przynależności należą do Kościoła "w pełni" (KK nr 14), zaś pozostali, "ci, którzy wierzą w Chrystusa i otrzymali ważnie chrzest, pozostają w jakiejś, choć niedoskonałej wspólnocie (communio) ze społecznością Kościoła katolickiego" (DE nr 3). Można by tu więc mówić o jakichś dwu chrześcijańskich, ale tylko chrześcijańskich, kręgach przynależności do Kościoła. Jest jednak rzeczą pewną, że zwolennicy teorii kręgów przynależności szli i idą znacznie dalej, bo daleko poza obręb chrześcijaństwa.

A tymczasem nie ma do tego żadnych podstaw, wręcz odwrotnie, źródłem tego rodzaju poglądu jest po prostu nieporozumienie związane z pomieszaniem porządku przynależności do Kościoła z porządkiem zbawienia. Powrócę jeszcze do tego ważnego zagadnienia. Obecnie natomiast, wobec bulwersującego zapewne niektórych twierdzenia o bezprzedmiotowości teorii kręgów przynależności włączającej w nią, generalnie rzecz biorąc, niechrześcijan, nie od rzeczy będzie odwołać się w tej sprawie do autorytetu nauczania papieskiego.

I tak, w encyklice Redemptoris missio mowa jest o ludziach, którym brak "możliwości poznania czy przyjęcia ewangelicznego Objawienia i wejścia do Kościoła... Dla nich Chrystusowe zbawienie dostępne jest mocą łaski, która, choć ma tajemniczy związek z Kościołem, nie wprowadza ich do niego formalnie..." (podkr. S.N.). Sprawa jest więc oczywista, choć może dobrze będzie jeszcze dodać, że tak samo rzecz widzi nie byle kto, ale sam Hans Küng, który w swojej posoborowej eklezjologii pisze zdecydowanie: "błędem jest rozciąganie pojęcia Kościoła na ludzi, którzy nie należą do wspólnoty ludzi wierzących w Chrystusa i wyznających Go" (L`Eglise..., t. II, s. 444).

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License