| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stanislaw Nagy Kosciól a sprawa zbawienia IntraText CT - Text |
|
|
|
Sens zasady "poza Kościołem nie ma zbawienia"
Rzecz trzeba rozpocząć od szczypty najdawniejszej historii chrześcijaństwa. Idzie o to, żeby w jej świetle ocenić rozumienia tego lapidarnego adagium dzisiaj, kilkanaście wieków od jego pojawienia się. Otóż sformułowane wyjątkowo dobitnie przez św. Cypriana w III wieku, principium to swoimi korzeniami sięga jeszcze dalej, bo nie mówiąc już o św. Ireneuszu i Orygenesie, jego ślady dają się odkryć w listach żyjącego w pierwszej połowie I wieku św. Ignacego Antiocheńskiego. Nie wnikając w rozmaite przykłady patrystycznego użytku z tego adagium - choć niekoniecznie w identycznym brzmieniu - w tamtym patrystycznym okresie miało ono sens wyraźnie określony, związany z kontekstem historycznym, w którym zostało sformułowane. Wyrażało mianowicie zasadę, że ci, którzy zetknęli się z chrześcijaństwem, zwłaszcza jako członkowie prawdziwego Kościoła, powinni wiedzieć, że tylko powrót do tego Kościoła daje im szansę zbawienia. Zasada więc była wyraźnie skierowana do tych, którzy z Kościołem prawdziwym weszli w konflikt przez herezję lub schizmę. Przykład św. Cypriana, któremu często przypisuje się wyłączne autorstwo adagium, jest szczególnie wymowny. W swoim Kościele Kartaginy był zagrożony nie tylko przez tępiące chrześcijan władze rzymskie, ale bardziej jeszcze przez schizmatycką wspólnotę (nowacjan), którą kierowali zbuntowani hierarchowie. Formułując, w ferworze walki, zasadę "extra Ecclesiam nulla salus", św. Cyprian miał na myśli przede wszystkim, jeżeli nie wyłącznie, swoich przeciwników chrześcijańskich; ich wspólnocie odmawiał rangi i charakteru Kościoła, w którym działa łaska zbawienia. Jedno jest pewne: myśl patrystyczna odnosiła to sławne adagium tylko do chrześcijan, którzy świadomie znaleźli się poza obrębem Kościoła, a nie nadawała mu, jak powie ojciec de Lubac, "charakteru generalnego", a więc nie odnosiła go do tych, którzy nie zetknęli się z Ewangelią. Warunek zbawienia tych ostatnich opisywała zasada dobrej woli i słuchania własnego sumienia. Trzeba przyznać, że w długim ciągu dziejów Kościoła tę bardzo "poręczną" zasadę "extra Ecclesiam nulla salus" próbowano niekiedy rozciągać poza ramy, jakie nadała jej twórcza myśl patrystyczna (na przykład bulla Unam Sanctam Bonifacego VIII). Ostatnie dwa wieki z coraz większą wyrazistością redukowały jej zasięg. Pozostawiono poza jej granicami niechrześcijan. Zaś na Soborze Watykańskim II dopuszczano możliwość ich zbawienia poza formalnymi granicami Kościoła pod warunkiem, że "szczerym sercem szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski wypełnić czynem" (KK nr 16). Ta historyczna wstawka wydaje się potrzebna ze względu na dość powszechną współcześnie tendencję, żeby zasadę "poza Kościołem nie ma zbawienia" rozumieć, wbrew przestrogom de Lubaca, w sensie szerokim, a więc obejmującym rozległy świat tego "pogranicza", do którego należą wymienieni w 16 paragrafie Konstytucji o Kościele "niechrześcijanie" oraz ci, którzy "bez własnej winy... nie doszli do wyraźnego poznania Boga". Sprawa ich zbawienia rozgrywa się na zgoła innej zasadzie, aniżeli na gruncie przynależenia do Kościoła, a więc po myśli zasady "extra Ecclesiam nulla salus". Nie oznacza to bynajmniej, że jest to zasada łatwa i we wszystkich punktach przejrzysta. Ważną przesłanką do jej wyjaśnienia jest inne, również ambiwalentne zagadnienie, związane z "pokutującym" od czasu Soboru w wielu środowiskach przekonaniem, że istnieją również...
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |