Rozdzial
1 2| słowa Izajasza do siebie, a potem wyrzucał swym ziomkom,
2 2| odpowiedź za pochodzącą od Ojca. A my mielibyśmy spokojnie
3 2| pragnień - to bożek nie Bóg, a wszelka rozmowa z nim sprowadza
4 3| Dz 9,5). To nie Piotr, a sam Jezus uzdrawia, dokładnie
5 3| kim jest - i jaki jest - a tym, co mu zlecono i co
6 3| urzędu to ja mam mówić, a niekiedy i stawiać wymagania,
7 3| którego Głową jest Chrystus (a Sobór ostatni ten obraz
8 4| miejsce także dla Jezusa, a jakże, ale nie na pierwszym
9 4| wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej,
10 4| Ojca, który jest w niebie - a zaraz potem, gdy w najlepszej
11 4| sobie tę niesłychaną prawdę, a już usłyszeli, że musi umrzeć
12 4| swą władzę nad śmiercią. A wreszcie, gdy pouciekali
13 4| wprost z niej wynika. Nikt, a już zwłaszcza żaden katolik,
14 4| podlegał dalszemu rozwojowi, a raczej dalszemu prowadzeniu
15 5| prawd, które już mi objawił, a które - owszem - mogą być
16 5| reakcji z pozoru defensywnej, a w rzeczywistości samoniszczycielskiej -
17 5| i na wyznaniu możliwego, a często nieuchronnego, między
18 5| cokolwiek wam przekazałem. A oto ja jestem z wami po
|