| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Andrzej Szostek Wiara w Kosciól IntraText CT - Text |
|
|
|
2. Dla Żydów roszczenia Jezusa były niesłychane, wręcz bluźniercze. W rodzinnym Nazaret o mało nie został ukamienowany, gdy odniósł prorocze słowa Izajasza do siebie, a potem wyrzucał swym ziomkom, że Go nie poznali. W Wieczerniku zapewnił uczniów, że bez Niego nic uczynić nie mogą. Na uroczyste zapytanie Kajfasza potwierdził, że jest Synem Błogosławionego, co uznano za bluźnierstwo godne kary śmierci. Stojąc jako skazaniec przed Piłatem nazwał siebie Prawdą i powiedział, że każdy, kto jest z prawdy, szuka Jego głosu. Po zmartwychwstaniu obwieścił, że dana Mu jest wszelka władza na niebie i na ziemi i że tylko ten, kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony. Wiem, że wszyscy Czytelnicy "Znaku" znają te zdarzenia i słowa Jezusa. Dlaczego nas one jednak nie zdumiewają, jak zdumiewały Jemu współczesnych? Uspokajamy się formułą wiary ustaloną na Soborach Nicejskim i Konstantynopolitańskim (zapominając, że i ona wykuwana była w bolesnym sporze, z którego wynikły pierwsze rozłamy w chrześcijaństwie), tak jakby miała być nam oszczędzona ta niemożliwość, przed którą stanęli pobożni, prawowierni Żydzi. Cóż to dla nich za rozterka: nie mogli zaprzeczyć, że Jezus czyni rzeczy wielkie i dobre, ale też nie mogli się zgodzić na detronizację Najwyższego i Niewysłowionego. "Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga" (J 10,33). Człowiek po prostu nie jest w stanie zrozumieć jedności Bóstwa i Człowieczeństwa Jezusa, dlatego gdy Szymon wyznał pod Cezareą: "Tyś jest Mesjasz, Syn Boga żywego", Jezus uznał tę odpowiedź za pochodzącą od Ojca. A my mielibyśmy spokojnie i bezboleśnie pojąć i przyjąć to, co po ludzku niepojęte? Próbujemy sobie niekiedy radzić przenosząc sens wszechpośrednictwa Jezusa na poziom teologicznych interpretacji, nie pociągających za sobą zbyt daleko idących konsekwencji praktycznych. Owszem, powiadamy, w jakimś ostatecznym sensie nie ma innej drogi do Ojca, jak przez Chrystusa; dotyczy to także tych, którzy Jezusa i Jego Ewangelii nie znają lub nie uznają. Ale to tajemnicze "przejście przez Chrystusa do Ojca" nie narusza wielości i różnorodności faktycznego wędrowania do jedynego Boga, wędrowania podejmowanego przez poszczególnych ludzi i wspólnoty. Bóg jest, jak mówił św. Augustyn, "semper maior": zawsze przekracza ludzkie możliwości poznawcze. Człowiek zaś jest omylny, religii jest wiele - i to raczej dobrze, ponieważ w tak bogatym świecie myśli i wyznań każdy może znaleźć swoją wizję Boga i swój do Niego szlak. Taka pluralistyczna i pełna tolerancji interpretacja wierności Chrystusowi wydaje się znacznie sympatyczniejsza od "fundamentalistycznej": ciasnej, zarozumiałej, podszytej strachem i prowadzącej raczej do pogłębienia wzajemnych niezrozumień i niechęci niż do ich przezwyciężenia. Coś w tej "otwartej" wizji Kościoła jest rzeczywiście ważnego i godnego rozwinięcia (o czym niżej), jednakże trudno nie zgłosić jednego zasadniczego zastrzeżenia: Bóg, który "mi odpowiada", którego sobie wybieram, który mieści się w granicach mojej mentalności i moich pragnień - to bożek nie Bóg, a wszelka rozmowa z nim sprowadza się do monologu rzekomo modlącego się człowieka. Bóg prawdziwy, którego znajdujemy na kartach Pisma Świętego, jest właśnie "semper maior": stale człowieka zdumiewa, zaskakuje, dla najtęższych umysłów i najświętszych serc pozostaje niepojęty. I tu dochodzimy do tajemnicy Kościoła. Znów będę przypominał prawdy Czytelnikom znane, choć warto może na niektóre szczegóły ustanawiania Kościoła zwrócić baczniejszą uwagę.
|
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |