Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Andrzej Szostek
Wiara w Kosciól

IntraText CT - Text

  • 3
Previous - Next

Click here to show the links to concordance

3. Zastanawiał mnie zawsze sposób ukazywania się Chrystusa po zmartwychwstaniu. Św. Jan opisuje w rozdziale 21 połów ryb, bezskuteczny mimo całej nocy pracy, po którym następuje rozmowa Apostołów ze stojącym na brzegu Jezusem. Nie poznali Go jednak po głosie, tak jak normalnie bywa. Pierwszy zorientował się "ów uczeń, którego Jezus miłował", gdy idąc za poleceniem Jezusa złowili tyle ryb, że nie mogli wyciągnąć sieci. Uczeń ów (św. Jan?) powiedział Szymonowi Piotrowi: "To jest Pan" (tak, jakby on sam Go nie słyszał), po czym przybili do brzegu, gdzie Jezus już przygotował Apostołom posiłek. Następnie św. Jan powiada: "Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: Kto Ty jesteś?, bo wiedzieli, że to jest Pan" (J 21,12). Cóż za dziwne zdanie, nie do pomyślenia przed zmartwychwstaniem! Bywało i wtedy, że ich zaskakiwał, chodząc po jeziorze lub doznając przemienienia, ale gdy Go w końcu zobaczyli, wątpliwości znikały i nie można było sensownie powiedzieć, że nikt nie odważył się pytać, bo wiedzieli, że to Pan. Przypomnijmy sobie także Magdalenę, która "ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus" (J 20,14) i rozmawiała z Nim sądząc, że to ogrodnik; uczniów idących do Emaus, których "oczy (...) były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali" (Łk 24,16) aż do chwili łamania chleba. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Jezus jakby stopniowo wprowadza swych najbliższych w nowy sposób swej obecności. Jest tym samym, którego widzieli na krzyżu - daje im włożyć ręce w rany, by nie było co do tego najmniejszej wątpliwości - ale jest inaczej, jakby coraz trudniej rozpoznawalny wprost. Jego namacalną obecność zaczynają zastępować znaki, które - jak połów ryb i łamanie chleba - nawiązują do tego, co Jezus czynił jeszcze przed swą Paschą.

I znów: pamiętamy o obecności Chrystusa w Kościele i jego sakramentach, ale czym innym jest "teoretyczna" znajomość tej prawdy, czym innym zaś uświadomienie sobie, jak dosłownie i osobiście mamy do czynienia z żywym i namacalnym Jezusem w znakach, które mają Go nie tyle ukryć, ile raczej właśnie odsłonić. Dodajmy jeszcze dwie historie, obie zapisane w Dziejach Apostolskich. Jedna opowiada o tym, jak Piotr uzdrawia chromego mówiąc: "W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!" (Dz 3,6), druga zaś o tym, jak Jezus ukazał się Szawłowi i na jego pytanie, kim jest, odpowiedział: "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz" (Dz 9,5). To nie Piotr, a sam Jezus uzdrawia, dokładnie tak samo, jak to czynił przed swą śmiercią. Chyba każdy ksiądz przeżywa chwile trwogi, kiedy chce za Piotrem błagać: "Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny" (Łk 5,8), widząc jaskrawą dysproporcję pomiędzy tym, kim jest - i jaki jest - a tym, co mu zlecono i co z Bożej woli rzeczywiście czyni. Nie wiadomo, co trudniej: uwierzyć w prawdziwą obecność Jezusa w kimś, kto urzędowo zwraca się do mnie w Kościele, domagając się niekiedy czynów przerastających, jak mi się zdaje, moje pragnienia i możliwości - czy też we mnie, gdy z racji sprawowanego w Kościele urzędu to ja mam mówić, a niekiedy i stawiać wymagania, w imię Chrystusa. Czy wreszcie w tym - zwłaszcza najmniejszym - z którym w swoim urzędowym i nieurzędowym życiu mam na co dzień do czynienia. Szaweł pod Damaszkiem usłyszał: "Dlaczego Mnie prześladujesz?" (Dz 9,4). Nie: dlaczego niszczysz Moje dzieło, ani nawet: dlaczego prześladujesz Moich wyznawców, ale właśnie tak: dlaczego Mnie.

Kościół to nie tylko i nie przede wszystkim instytucja założona przez Zbawiciela. Jest on ciałem, którego Głową jest Chrystus (a Sobór ostatni ten obraz przypomina i podkreśla, por. KK 6), dzięki czemu chrześcijanin spotyka się nie tylko ze wspólnotą wierzących, ale nade wszystko osobiście z Jezusem. Piotra pytał Pan po zmartwychwstaniu: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?" (J 21,16) - i tę osobistą miłość (większą niż innych) uznał za warunek konieczny i wystarczający, by mu powierzyć swoje owce.




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License