Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Jan Kracik
Chrzescijanstwo wobec pokusy fundamentalizmu

IntraText CT - Text

  • Dialog z przeciwnikami dialogu?
Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

Dialog z przeciwnikami dialogu?

Należy tedy fundamentalizm brać poważnie, nie tylko ze względu na tkwiące w nim zagrożenia dla społeczeństwa i Kościoła, ale i dlatego, że ironizowanie nie rozwiąże problemu, a tylko go pogłębi. Nazwano fundamentalizm powstaniem przeciw nowoczesności, jej roszczeniom i niespełnionym obietnicom. Jeśli fundamentalizm nie ma się stać grabarzem tej nowoczesności i jej rzeczywistego dorobku, musi być traktowany serio, służąc jako stymulator nowego samookreślenia i autokorekty kwestionowanej przezeń formacji.

Problem bowiem nie jest akademicki, lecz życiowy, a jego reperkusje ogarniają pedagogikę, duszpasterstwo, media, prawo. W fundamentalizmie ciągle czai się destrukcja. Ta, którą zarzuca się wyłącznie innym, by przypisać sobie pełnię rozeznania prawdy i monopol chronienia jej fundamentów. Ich rzeczywiste zagrożenie przez ciągle nowe reinterpretacje chrześcijaństwa i jego wymagań oraz przez narastającą społecznie ignorancję podstaw wiary uważane jest przez niektórych za wyjaśnienie, a czasem i częściowe usprawiedliwienie fundamentalistycznej reakcji. Przecież to, choćby nie do końca udany, odruch ratunkowy! - powiadają.

Cóż, aplikowanie w dobrej (?) wierze złego lekarstwa nie pomoże choremu. Gdy chwieją się fundamenty światów, pora na jednoczenie sił dla ich utrzymania, poprzedzone debatą, gdzie one naprawdę zagrożone, nie zaś na mianowanie się jedynymi obrońcami dostrzegalnej podmurówki przez ekskluzywną garstkę ludzi, która z czasem zużywa coraz więcej energii na zwalczanie własnych współbraci, odmawiając im miana prawdziwych katolików. Bo istnieje tylko biel i czerń, swoi i obcy.

Od rzeczywistych obrońców zagrożonych w ten czy inny sposób podstaw chrześcijaństwa różni fundamentalistów wiele. Najpierw przekonanie, że sami najlepiej rozpoznali zaniedbaną przez innych (czasem i przez hierarchię) prawdę i normę. Temu sekciarskiemu roszczeniu towarzyszy autorytarne pojmowanie roli własnego przywódcy (bezwzględne posłuszeństwo i zaufanie) oraz traktowanie złożonej rzeczywistości przy użyciu mało skomplikowanych narzędzi: bo prawda jest prosta.

Fundamentalistyczne ugrupowania oferują świadomość siły zbiorowej i uczestnictwa w elitarnej wspólnocie. Ta jednak poprawia swe zbiorowe samopoczucie nie poprzez chrześcijańskie służenie drugim (zatem: "poznacie ich po owocach"), ale przez poniżanie ich (podejrzliwością, pochopnym piętnowaniem, demonizowaniem) gwoli własnego wywyższenia. To inni źli, służą diabłu, więc trzeba ich zwalczać (nie: ewangelicznie znosić, pociągać przykładem, trafiać do nich łagodną perswazją) - zwalczać w imię Boga. Tak wielki cel uświęca wiele środków, nie tylko te szlachetne. Stąd brak oporów w pomawianiu i etykietowaniu. I w ten oto sposób partia Pana Boga gotowa jest bronić Jego praw, łamiąc w tym celu najważniejsze z nich, czyli depcząc człowieka, który inaczej myśli czy żyje. Toczy się tedy fundamentalistyczny bój o prawdę przy zastosowaniu wielce rozciągliwej wykładni VIII przykazania i mnożą się środki nacisku, by przyspieszyć zapanowanie królestwa prawdziwej wolności. Wolności pod ścisłą kontrolą, by nie doszło do swawoli. Chętnie też wyręcza się Opatrzność i podpowiada Duchowi Świętemu, gdzie ma tchnąć. Wyprzedzając przy tym władze kościelne w orzekaniu o czyjejś prawowierności, zamiast zająć się pogłębianiem własnej i poznawaniem cudzej, by nie wyrokować przedwcześnie, a korygowanie poprzedzać perswazją czy edukacją. 6 Łatwo dopisać ciąg dalszy katalogu różnic między rzeczywiście chrześcijańską troską o fundamenty wiary a fundamentalizmem. I nie ma obawy o pomylenie adresów krytyki.

 




6. E. Koch, Fundamentalismus. Eine elementare Gefahr für die Zukunft?, "Stimmen der Zeit", Jh 120: 1995, s521-530; Die verdrängte Freiheit. Fundamentalismus in der Kirchen, hrsg. H. Kochanek, Freiburg 1991, passim; W. Beinert, Wie begegnet man Fundamentalismus und Fundamentalisten?, "Anzeiger für die Seelsorge", Jh 105: 1996, s336-339.






Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License