Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Jan Kracik
Chrzescijanstwo wobec pokusy fundamentalizmu

IntraText CT - Text

  • Badz mym przewodnikiem
Previous - Next

Click here to show the links to concordance

Bądź mym przewodnikiem

Mają poczucie misji, nierzadko wodzostwa, które osobiście akceptuje sam Pan Bóg. Oczekują więc zupełnego posłuszeństwa, którego uciążliwości rekompensowane są zdjęciem ciężaru odpowiedzialności. Zawsze są tacy, którzy bardzo tego potrzebują i garną się pod skrzydła tych, którzy posiadłszy proste recepty na skomplikowaną rzeczywistość, myślą za nich, decydują i wytyczają. Słabą bowiem osobowość, także osobowość religijną, charakteryzuje chwiejne poczucie bezpieczeństwa. Ludzie tacy odbierają odmienność poglądów jako własne zagrożenie. Pokonują swój organiczny lęk jak spłoszone stworzenia potrzebujące kryjówki. Pociągają ich jasno sformułowane prawdy i normy, a nie ciągłe poszukiwania i udręka ważenia miar i ocen w samotności sumienia. Wolą pewność ciasnego schronienia niż niepokojącą przestrzeń wolności, w której doznają zawrotu głowy. Odpowiedzialność składają najchętniej na barki innych.

Taka postawa nie musi przecież pomniejszać czy ograniczać ani prowadzić w objęcia fundamentalizmu, jeśli stanowi etap na drodze rozwoju, a nie jego kres czy cel. Mowa bowiem nie o normalnej fazie rozwojowej, gdy młody wiek nie pozwala jeszcze na pełną samodzielność ocen i wyborów, lecz o przedłużaniu dzieciństwa w dorosłym życiu chrześcijańskim. Nie chodzi także o chwilowe kryzysy dojrzałych ludzi, którzy po zagubieniu się pośród wartości i w gradacji prawd potrzebują ćwiczeń rehabilitacyjnych, by wydostać się ze swej wtórnej niedojrzałości. Bywa przecież, że ciągnie się ona nieprzerwanie od wczesnych po zgoła całkiem późne lata.

W Kościele katolickim sprzyja temu niezwykle mocne wyakcentowanie strony instytucjonalnej. Czyni się tu o wiele więcej, by owieczki trzody Pańskiej pasły się w możliwie najbardziej zwartej gromadzie pod czujnym okiem pasterzy, zaś mniej, żeby wierni przypominali raczej bogactwo różnorodności ryb, które, choć pływają w różnych kierunkach, to przecież w jednym oceanie, i nie opuszczając tej samej życiodajnej wody trafiają w końcu do sieci Boskiego Rybaka. Obawa przed indywidualizmem jest w Kościele bez porównania większa niż lęk przed religijnym kolektywizmem. Troska o wychowanie do wspólnoty góruje wyraźnie nad dbałością o wychowanie tejże wspólnoty religijnej tak, by pamiętała o granicach własnych uprawnień wobec sumienia jednostki i o zaufaniu do niej jako warunku duchowego jej rozwoju.

Gdy poczucie odpowiedzialności za innych obraca się głównie w strach przed nadużywaniem przez nich wolności, łatwo skłania do takich wypowiedzi i działań, których szlachetne intencje tracą na czytelności i są postrzegane jako aktywność mentorsko-kontrolerska. Niewiele tu pomoże zarzekanie się pasterzy, że oni wszak z misją, posłannictwem i w poczuciu odpowiedzialności. Ich szczere o tym przekonanie to nie to samo co partnerskie budowanie swej wiarygodności. Nazbyt intensywnie ponaglani i nadzorowani w każdym szczególe, zatykają uszy lub czują się co najmniej zwolnieni z podstawowej samoobsługi w dziedzinie odpowiedzialności. Nadmiar moralizowania też może demoralizować.

Zostawiając jednak niesfornych, wracajmy do subordynowanych, włączających się w religijne ruchy i ugrupowania, stanowiące w przypadku młodzieży kwiat i nadzieję Kościoła. Rzeczywiste walory formacyjne tych wspólnot sprawdzi przyszłość, weryfikując dojrzałość chrześcijańskiej osobowości. Kiedy cech takich nie widać u byłej młodzieży, można się zastanawiać, czy aby źródłem przedłużonej aż po siwiznę niesamodzielności sumienia nie był fundamentalistyczny właśnie profil niegdysiejszej formacji. Taka jej postać miewa bowiem wzięcie u młodych, którzy szukając w tym wieku prostych odpowiedzi na złożone kwestie, mimo zachłyśnięcia wolnością chętnie oddają jej część w ręce przewodnika, by pozbyć się odpowiedzialności. Miła dla kierującego grupą subordynacja miewa i takie właśnie sprężyny, popychające obie strony do fundamentalistycznych układów.

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License