| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Jan Kracik Chrzescijanstwo wobec pokusy fundamentalizmu IntraText CT - Text |
|
|
|
Na klęczkach, a wybiórczoFundamentalistyczne myślenie i postawa rozróżnień nie uznają. Religijne stwierdzenia zamieniają w prosty plakat. Obce im jest pojęcie gradacji ważności prawd i norm, zrozumienie potrzeby inkulturacji jako warunku ciągłego wpisywania się chrześcijaństwa w zmienne kultury świata, by nie skazać się na nieobecność. Kwestionowane są zatem próby realizacji wiary w nowych kontekstach teraźniejszości (aggiornamento). Z fundamentalizmem wiąże się rygoryzm moralny i ciasna, legalistycznie pojęta pobożność, a nad wszystkim góruje zasada: rozkaz i posłuszeństwo, wykroczenia i kara. Fundament fundamentalizmu to nie otwarcie się na podstawy, początki czy źródła chrześcijaństwa w ślad za biblijnym przesłaniem, w którego środku mieści się dobra nowina i wolność chrześcijańskiego człowieka, lecz ukształtowany na jednym z etapów historii program wiarygodności litery, uznany za jedyną wykładnię nieomylnej prawdy, wyłożony przy pomocy czarno-białego schematu i uogólniających ocen. Wiara chrześcijańska pojęta fundamentalistycznie nie respektuje dziejowego procesu przemian w pojmowaniu, interpretowaniu i wyrażaniu religii. Dialog, otwartość na świat współczesny, poważne traktowanie jego wyzwań są odrzucane. Naukowa i teologiczna krytyka, osobiste poglądy i doświadczenia wiary jawią się jako jej zagrożenie czy niszczenie. Liczy się instytucjonalny, nie mistyczny czy wspólnotowy wymiar Kościoła. Katolicki fundamentalizm szuka schronienia w Kościele odchodzącym w przeszłość, przedsoborowym, gorączkowo usiłując go przywrócić lub, gdzie ciągle jest taki, podtrzymać. Idealizuje zatem dawne dobre (?) czasy Kościoła pojmowanego jako społeczność doskonała czy identyczna z hierarchią. Wiara od strony człowieka pojmowana jest jako przylgnięcie do formuł i reguł, nieruchomych, statycznych, przy uniformistycznie rozumianej tożsamości. W fundamentalistycznym horyzoncie nie mieści się teologiczne pojęcie "prawowierności dynamicznej i dialogowej", jakie rozwinął Walter Kasper, obecny biskup Rottenburga. Komunikacja wiary ma się bowiem dokonywać monologowo, z góry w dół, w formie przekazu informacji i wiedzy religijnej. Jedność Kościoła realizuje się w jednorodności, a określa ją centrum owej jedności w Rzymie. Jej instrumentem jest prymat i prawo kanoniczne, niewiele poza tym. Współczesnemu wołaniu o trudną wolność pełnoletniej jednostki fundamentalizm przeciwstawia ofertę ucieczki w bezpieczne schronienie, zbudowane na wskazanych jako absolutne fundamentach pewności. Ich konstrukcja polega jednak albo na restauracyjnym cofnięciu się i uchwyceniu paru punktów historycznego rozwoju doktryny, albo na wybraniu ze współczesnej nauki Kościoła kilku pozycji, by na tak zredukowanej podstawie budować odpowiedzi na wszelkie pytania teraźniejszości, nie wykluczając często i kwestii natury politycznej. 7 Mimo ciągle deklarowanej wierności nauczaniu papieskiemu jego recepcja jest w fundamentalistycznych środowiskach dziwnie wybiórcza. Z niektórych fragmentów tego nauczania czyni się test ortodoksji dla wszystkich (np. niedopuszczalność środków antykoncepcyjnych), zaś inne (np. wolność sumienia, ekumenizm) traktuje się jako niebyłe lub wręcz odrzuca, uznając za drogę fałszywą czy niebezpieczną. Owi klękający przed Papieżem obrońcy fundamentów zachowują w najlepszym razie powściągliwe milczenie, gdy ten modli się w Asyżu z przedstawicielami innych religii, odwiedza świątynię protestancką czy rzymską synagogę albo gdy kanonizując katolickie ofiary innowierczej przemocy, mówi o męczennikach innych wyznań, jakich przysporzyli katolicy. Deklamacje bowiem lojalności wobec hierarchii cichną tam, gdzie słowa czy działania przełożonych Kościoła nie odpowiadają wyobrażeniom fundamentalistycznego ugrupowania. Fundamentalizm, mimo jego superortodoksyjnego samopoczucia, nie da się pogodzić z istotą katolicyzmu. Sedno Ewangelii i sedno fundamentalizmu stają w diametralnej opozycji. Ewangelia głosi wolność dzieci Boga, fundamentalizm ucieczkę od wolności. Ewangelia broni miłości wszechogarniającej, fundamentalizm zacieśnia jej zasięg. Ewangelia powiada: nie bójcie się, fundamentalizm jest wcieleniem strachu. Ewangelia prowadzi w optymistyczną przyszłość, fundamentalizm odciąga ku murszejącej przeszłości, by szantażować nią teraźniejszość, budowaną jak zawsze w trudzie poszukiwań. Podobne do siebie na całym globie lęki epoki kryzysu wielu długo niewzruszonych pewników nakładają się w Polsce na rodzime okoliczności. Jest swoistą ironią historii, że fundamentalistyczne elementy systemu negowanego społecznie przez pół wieku (jedynie słuszna ideologia, jej niepodważalna wykładnia przez wyłącznie kompetentną elitę, kolektyw wyrokujący o cudzych odchyleniach od linii, monopol oficjalnego kreowania opinii itd.) zostały w 1989 roku przezwyciężone politycznie, ale przejęte mentalnie przez sporą część zapalonych przeciwników tegoż systemu i umieszczone pod religijnym sztandarem, jako broń przeciw nowym zagrożeniom, odczytanym po staremu. Fobie osobiste, grupowe, narodowe łączą się łatwo, zwłaszcza u nas, z religijnymi. Wspólnota strachu, pogłębiając wbrew Ewangelii oddzielanie prawdy od miłości, sprzyja wspólnej destrukcji własnych a rzeczywistych fundamentów.
|
7. Katholischer Fundamentalismus, passim; Das neue Fundamentalismus. Rettung oder Gefahr für Gesellschaft und Religion?, hrsg. K. Kienzler, Düsseldorf 1991, passim; H. Fries, Nicht Gespenst, sondern Wirklichkeit. Zur Diskussion über einen katholischen Fundamentalismus, "Christ in der Gegenwart", Jh 44: 1991, s. 237-238. |
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License |