56. Nawiązując do tej tradycji, po Soborze
Watykańskim II przywrócono nazwę „Kościoły
siostrzane” Kościołom partykularnym lub lokalnym, zgromadzonym
wokół swojego biskupa. Z kolei odwołanie wzajemnych ekskomunik
usunęło bolesną przeszkodę natury kanonicznej i
psychologicznej i stało się ważnym krokiem naprzód na
drodze do pełnej komunii.
Struktury jedności, jakie istniały przed podziałem, należą
do dziedzictwa doświadczeń, które kierują naszym
dążeniem do przywrócenia pełnej komunii. Oczywiście,
w drugim tysiącleciu Bóg nie przestał obdarzać swego
Kościoła obfitymi owocami łaski i wzrostu. Niestety jednak,
stopniowe oddalanie się od siebie Kościołów Zachodu i
Wschodu pozbawiło je tego bogactwa, jakim są wzajemne dary i pomoc.
Trzeba podjąć ogromny wysiłek z pomocą łaski
Bożej, aby przywrócić między nimi pełną komunię,
źródło tak wielu dóbr dla Kościoła
Chrystusowego. Wysiłek ten wymaga naszej najpełniejszej dobrej woli,
pokornej modlitwy i wytrwałej współpracy, która niczym
się nie zniechęca. Św. Paweł wzywa nas: „jeden drugiego
brzemiona noście” (Ga 6, 2). Jakże stosowne jest dla nas i jak
aktualne jego apostolskie zalecenie! Tradycyjne określenie
„Kościoły siostrzane” powinno nieustannie nam towarzyszyć na tej
drodze.
|