102. Moc Ducha Świętego pobudza wzrost
Kościoła i buduje go poprzez stulecia. Kierując spojrzenie ku
nowemu tysiącleciu, Kościół prosi Ducha, aby swoją
łaską umocnił jego jedność i pozwolił jej
wzrastać ku pełnej komunii z innymi chrześcijanami.
Jak to uzyskać? Przede wszystkim przez modlitwę.
Modlitwa powinna być zawsze wyrazem tego niepokoju, który jest
tęsknotą za jednością, a więc jedną z koniecznych
form miłości, jaką żywimy do Chrystusa i do Ojca bogatego w
miłosierdzie. Modlitwa powinna mieć pierwszeństwo na tej drodze
ku nowemu tysiącleciu, którą podejmujemy wraz z innymi
chrześcijanami.
Jak to uzyskać? Przez dziękczynienie, ponieważ nie
stawiamy się na to spotkanie z pustymi rękoma: „także Duch
przychodzi z pomocą naszej słabości (...) sam Duch przyczynia
się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić
słowami” (Rz 8, 26), aby uzdolnić nas do proszenia Boga o to, czego
potrzebujemy.
Jak to uzyskać? Pokładając nadzieję w Duchu,
który umie oddalić od nas widma przeszłości i bolesne
wspomnienia podziału; On umie obdarzyć nas rozsądkiem, mocą
i odwagą, abyśmy mogli podjąć niezbędne kroki i by
dzięki temu nasze wysiłki stawały się coraz bardziej
autentyczne.
A gdybyśmy chcieli zapytać, czy to wszystko jest możliwe,
odpowiedź zawsze będzie brzmiała: „tak”. Jest to ta sama
odpowiedź, którą usłyszała Maryja z Nazaretu,
ponieważ dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Przychodzą
mi na myśl słowa z komentarza św. Cypriana do Ojcze nasz,
modlitwy wszystkich chrześcijan: „Bóg nie przyjmuje ofiary od tego,
kto trwa w niezgodzie, ale raczej każe mu odejść od ołtarza
i pojednać się najpierw z bratem. Tylko w ten sposób nasze
modlitwy będą natchnione pokojem i staną się miłe
Bogu. Największa ofiara, jaką możemy złożyć Bogu,
to pokój i braterska zgoda między nami, to lud zgromadzony przez
jedność Ojca, Syna i Ducha Świętego” 162,
Gdy świta już nowe tysiąclecie, czyż możemy nie
prosić Pana, z nową energią i dojrzalszą
świadomością, abyśmy dzięki Jego łasce stali
się zdolni — wszyscy — do tej ofiary jedności?
|