Tom, Rozdzial
1 I,5 | tylko dwu poważnych : pewien baron i pewien marszałek, bogaci,
2 I,5 | obniżyć skalę wymagań. Ale że baron i marszałek, pomimo swoich
3 I,5 | wyjechał na wieś, strapiony baron za granicę i - panna Izabela
4 I,5 | się przy marszałku, więc baron...~- Baron jeszcze starszy,
5 I,5 | marszałku, więc baron...~- Baron jeszcze starszy, farbuje
6 I,8 | dwuznacznie, zapytał:~- Pan baron rozkaże?...~- Spinki, uważa
7 I,8 | Już mi lepiej - odparła.~Baron oglądał spinki, ostentacyjnie
8 I,8 | Otóż, proszę pana - mówił baron - wybrać mi jeszcze parę
9 I,8 | Dobrze, popielniczkę - odparł baron.~- Może gustowny kałamarz
10 I,8 | zawołał niemniej głośno baron do Mraczewskiego - zapakuj
11 I,8 | odejściu wbiegł do sklepu baron. Parę razy wyjrzał na ulicę,
12 I,8 | Pan wie, kto jestem... Baron Krzeszowski... Bardzo zacna
13 I,8 | pan?... Więc nic?..~- Nic.~Baron ukłonił się i już we drzwiach
14 I,8 | Więc tak?... - rzekł baron, ostro patrząc na Wokulskiego.~
15 I,8 | oka Wokulskiemu. - Jest to baron Krzeszowski, wielki dziwak,
16 I,8 | odparł Mraczewski. - Otóż pan baron i pani baronowa od roku
17 I,8 | tej, ażeby do mnie wracał.~Baron przygryzł wargi. Chwilę
18 I,11| twarz, panie... - dodał baron z fizjognomią Mefistofelesa.-
19 I,11| panie... bardzo! - dodał baron z fizjognomią Mefistofelesa.~-
20 I,11| w panu, obaj hrabiowie i baron toż samo... Oryginały to
21 I,12| sprawić Beli małą przyjemność. Baron Krzeszowski przyciśnięty
22 I,12| szczerze kontenta, gdyby ani baron, ani jego żona nie posiadali
23 I,12| klaczy w dniu wyścigów. Baron byłby zawstydzony, że sprzedał
24 I,12| młody człowiek. - Naprzód baron, potrzebując pieniędzy na
25 I,12| przecież nie zetkną się, ani baron z żoną, ani ten... kupczyk
26 I,12| paść... Przekona się pan baron... Koń miał koler!... Ha!
27 I,12| Służę hrabiemu.~- Baron Krzeszowski - ciągnął hrabia -
28 I,12| Cena nie stanowi nic... Baron porobił duże zakłady...
29 I,13| się z ciocią - rzekła - że baron nie utrzyma swojej klaczy
30 I,13| stał. Wprawdzie marszałek i baron zbliżyli się do ich powozu,
31 I,13| potrącił Wokulskiego. Był to baron Krzeszowski. Blady z gniewu
32 I,13| panna Izabela zbladła. Baron w impertynencki sposób osadził
33 I,13| Ach, to pan - odparł baron przypatrując mu się. Odeszli
34 I,13| chciał satysfakcji? - spytał baron.~- Właśnie.~- W takim razie
35 I,13| takim razie służę - rzekł baron szukając biletu. - Ach,
36 I,13| bilet i notatnik, w którym baron zapisał adres i swoje nazwisko
37 I,13| Proszę panów - rzekł - baron Krzeszowski przyznaje, że
38 I,13| żądanie - ciągnął hrabia - baron jest gotów... przeprosić
39 I,13| ludzie wysoce honorowi. Baron, który jak wiesz, jest bardzo
40 I,13| każdej zresztą innej nocy, baron grał w karty. Maruszewicz,
41 I,13| o siódmej ; roztargniony baron odpowiadał: "Zaraz! Zaraz!...",
42 I,13| błaźnie jakiś - oburzył się baron - myślisz, że ja będę się
43 I,13| Pójdziesz mi ty!... - wrzasnął baron i pochwyciwszy kamasz rzucił
44 I,13| Załatwiwszy się z wiernym sługą, baron legł na łóżku i począł zastanawiać
45 I,13| Konstanty i Maruszewicz. Baron w żaden sposób nie chciał
46 I,13| zimną wodą upamiętał go. Baron wyskoczył z łóżka, uderzył
47 I,13| powozy. Do jednego wsiadł baron z hrabią-Anglikiem, do drugiego
48 I,13| niespokojny.~W lasku bielańskim baron i trzej jego towarzysze
49 I,13| sztywny, Wokulski posępny. Baron gładząc swój rzadki zarost
50 I,13| do pierwszej krwi. Wtedy baron rozzłościł się i nieodwołalnie
51 I,13| wyzywać nas..." - mówił sobie baron.~O kilkadziesiąt kroków
52 I,13| został tylko jeden człowiek, baron, którego trupa miał zawlec
53 I,13| Postawiono ich na mecie. Baron był ciągle zakłopotany niepewnością,
54 I,13| wycelowawszy pistolety ruszyli. Baron zmierzył Wokulskiemu w prawy
55 I,13| od ramienia Wokulskiego.~Baron zasłonił twarz lufą i patrząc
56 I,13| błaźnie!... - wybełkotał baron. - Jedź mi zaraz do pani
57 I,13| Wokulski - mówił z trudnością baron, mocno potrząsając Wokulskiego
58 I,13| Jestem oszpecony - mówił baron - wyglądam jak stara małpa
59 I,13| odparł cicho Wokulski.~Baron cofnął się o krok.~- Ach...
60 I,13| nic nie szkodzi - mówił baron targając go za rękę. - Nie
61 I,13| wszyscy bardzo zadowoleni, Baron dziwił się, skąd człowiek
62 I,13| Łęckich... Otóż jej małżonek, baron, położył veto na pewnej
63 I,13| miejsca... Otóż... dziś... baron chwilowo znajduje się w
64 I,13| się badawczo.~- Więc to baron potrzebuje pieniędzy?~-
65 I,13| Maruszewiczowi czterysta rubli.~- Baron postara się w jak najkrótszym
66 I,13| odpowiedział Wokulski. - Podobno baron chory?~- Tak... trochę...
67 I,14| wrogowie panny Izabeli, baron i baronowa Krzeszowscy,
68 I,14| zbytecznie, marszałek i baron. Marszałek nasuwał jej na
69 I,14| rzeźniczych furgonach na ulicy; baron znowu wydawał się jej podobnym
70 I,14| ze starożytnego rodu, a baron, znawca męskiej piękności (
71 I,14| dni ma odbyć się wyścig, a baron porobił duże zakłady.~-
72 I,14| cóż bym dała za to, ażeby baron nie dostał klaczy i przegrał
73 I,14| od panny Florentyny, że baron nie odzyska swojej klaczy,
74 I,14| śmiechem panna Izabela.- Baron nie dostanie swojej klaczy.~-
75 I,14| się: powiedziano jej, że baron daje Wokulskiemu czterysta
76 I,14| pamiętać mu całe życie. Lecz baron, nie poprzestając na nieszczęsnym
77 I,14| postąpić inaczej, ponieważ baron zbliżając się do powozu
78 I,14| ochronę, i to na moje ręce (baron widział to). A nade wszystko,
79 I,14| zwykle szampanem; ale zawsze baron przekona się, że jeszcze
80 I,14| Wokulski nietknięty, baron raniony w twarz!~- Czy tak?...~
81 I,14| południu. Była kontenta, że baron został ranny, a zdziwiona,
82 I,14| tylko dzięki Wokulskiemu baron pojednał się z nią i prosił
83 I,16| pośpiesznie Wokulski. - Baron nie mógł mi darować, że
84 I,16| dodała ciszej. - A potem... baron przeprosił mnie - zakończyła
85 I,16| napisanym z tego powodu do mnie baron mówi o panu z wielkim szacunkiem
86 I,16| złożyły się w taki sposób... Baron jest człowiekiem dystyngowanym... ~
87 I,17| domu, w którym lokował się baron, Wokulski mimochodem zauważył,
88 I,17| spłacę lichwiarzy i biedny baron odetchnie. Nie mogę być
89 I,17| był przy pojedynku. ~- Pan baron w domu? - spytał. ~- Pan
90 I,17| w domu? - spytał. ~- Pan baron leży chory i nikogo nie
91 I,17| niezadowolony z przyjęcia. ~"Może baron - myślał - po prostu nie
92 I,17| Wrócił do siebie. ~Baron istotnie miał zamiar wyjechać
93 I,17| chwili wizyty Wokulskiego baron był wprawdzie obwiązany
94 I,17| mnie rujnują komornicy... ~Baron, opowiadając, niecierpliwie
95 I,17| go wygnał, kiedy tak pan baron kazał... ~- Co?.- spytał
96 I,17| Tak - potwierdził baron. - Licha figura, a przynajmniej...
97 I,17| znaczeniu - pośpieszył objaśnić baron. - Pan Wokulski nie zrobił
98 I,17| hrabia osądź - mówił dalej baron. - Klacz moją ustąpiłem
99 I,17| spojrzał na niego ciekawie, a baron wybuchnąt: ~- A ty co, błażnie,
100 I,17| Won!... - wrzasnął baron chwytając za karafkę, na
101 I,17| to łotr fagas!... - dodał baron, widocznie bardzo zirytowany. ~-
102 I,17| tysięcy rubli, ale na tym baron położył areszt. Piękną napisali
103 I,19| niebrzydki (jak na przykład baron albo marszałek... br!...),
104 I,19| ani źródła dochodów... Baron, wreszcie sam marszałek
105 I,19| Ale masz przecie rozum. Baron, widzisz, utrzymuje jakąś
106 I,19| jutrzejszy obiad...To samo baron i książę... Jeszcze baron
107 I,19| baron i książę... Jeszcze baron dowiedziawszy się, że zostało
108 I,19| obojgu. Ale co na to powie baron, marszałek, Ochocki, a nade
109 I,19| Przypomnij sobie barona. ~- Baron obraził go publicznie. ~-
110 II,2 | niemały to majątek, choć pan baron mocno go nadszarpnął...
111 II,2 | wyrzucić za okno... ~- Przecież baron na wsi... tak daleko od
112 II,5 | nadkonduktor mówiąc: ~-Pan baron Dalski pyta się, czy może
113 II,5 | tym samym wagonem. ~- Pan baron?... - powtórzył Wokulski. -
114 II,5 | Wokulski przypomniał sobie, że baron jest członkiem spółki do
115 II,5 | niepokoję panaĺ - rzekł baron chwiejąc się z powodu ruchu
116 II,5 | to doskonale! - zawołał baron - bo i ja tam jadę. Prawie
117 II,5 | Szanowny pan - ciągnął baron - już skończył swoją misję.
118 II,5 | przerwał mu nagle Wokulski. ~Baron tak zmieszał się, że przez
119 II,5 | garnitur brylantowy - mówił baron. -Ale że w Wiedniu trafiły
120 II,5 | ręki ani wyprostować nóg. ~Baron tymczasem wyjął z rozmaitych
121 II,5 | się panu? - spytał nagle baron spostrzegłszy, że jego towarzysz
122 II,5 | bardzo piękne. Komuż to baron wiezie taki prezent? ~-
123 II,5 | Mojej narzeczonej - odparł baron tonem zdziwienia. - Sądziłem,
124 II,5 | Ależ nie!... - zawołał baron cofając się. - Oświadczyłem
125 II,5 | panną Izabelą Łęcką, że baron nie oświadczył się pannie
126 II,5 | wiedziałem, co mówię... ~Baron zerwał się z siedzenia i
127 II,5 | osłabienie, które już przeszło. ~Baron z początku robił ceremonie
128 II,5 | co to za kobieta! - mówił baron z coraz żywszą gestykulacją.
129 II,5 | niespodzianką - ciągnął baron. - Bo o ożenieniu się zawsze
130 II,5 | podobnego pytania -zakończył baron, mocno targając go za rękę. -
131 II,5 | zdradzić się, że gra komedię, a baron musiałby spostrzec to, bo
132 II,5 | się życie? Dlaczego więc baron ma wyłamywać się spod prawa
133 II,5 | panowie wysiadają... Pan baron już pije herbatę. ~Wokulski
134 II,5 | Nie budziłem pana, bo pan baron nie kazał, ale że pociąg
135 II,5 | bufetu, gdzie rozpromieniony baron pił trzecią szklankę herbaty. ~-
136 II,5 | Dzień dobry! - zawołał baron, z familiarną poufałością
137 II,5 | czekać na konie - prawił baron. - Całe szczęście, że o
138 II,5 | Ach, panie! - zawołał baron - kiedy trafi się dobra
139 II,5 | Dystyngowana osoba - mówił dalej baron - pełna rzadkich przymiotów.
140 II,5 | Wybornie! - zawołał baron i dał mu parę złotych. -
141 II,6 | powozie. Nareszcie Wokulski i baron usiedli, furman w piaskowej
142 II,6 | rekomenduję panu - mówił baron. - Brylant, nie kobieta,
143 II,6 | ale nieprzyjemny - mówił baron - antypatia mojej narzeczonej.
144 II,6 | Gdzie? kto? - zawołał baron, prawie wspinając się na
145 II,6 | chustkami, w powozie zaś baron coraz wychylał się i drżał
146 II,6 | Wokulski poznał Ochockiego. ~Baron pobiegł w stronę towarzystwa.
147 II,6 | się opadać szeroki rękaw. Baron już z daleka zdjął kapelusz
148 II,6 | bardzo długim dla widzów, baron nagle oprzytomniał i rzekł: ~-
149 II,6 | Pan Wokulski!,.. - zawołał baron zwróciwszy się do dwu pań
150 II,6 | usadowimy się? - spytał baron na widok nadjeżdżającego
151 II,6 | miejsca... - słodko zauważył baron. ~- Rozumiem, ale nic z
152 II,6 | siadać przy narzeczonych. ~Baron z większą elegancją aniżeli
153 II,6 | wdowa wzruszyła ramionami, baron znowu całował rączki swojej
154 II,6 | na kolana pięknej wdówki, baron tarmosił za kark stangreta,
155 II,6 | breku zrobiło się cicho. Baron z zadowoleniem poruszał
156 II,6 | dobry apetyt... - mówił baron do swej narzeczonej, lecz
157 II,6 | obserwatorium meteorologiczne, baron z narzeczoną wybrali się
158 II,6 | kobietę. ~- Masz rację. A baron? ~- Mało go znam. To stary
159 II,6 | wzywający na obiad. ~Po obiedzie baron oddalił się do swego pokoju (
160 II,6 | zaproponowała spacer po parku. Baron, lubo niechętnie, zgodził
161 II,6 | wszyscy rozeszli się, a baron pokaszlując odprowadził
162 II,6 | za ścianą wybił północ, baron zerwał się wylękniony i
163 II,6 | spadła gdzieś za drzewami. Baron wciąż kaszlał. ~"Czy wszyscy
164 II,7 | przepaście. Drugi jej konkurent, baron, wykreślił się sam; zaręczywszy
165 II,7 | pani nam brakło - zawołał baron - ażeby Zasławek był podobny
166 II,7 | lat trzydzieści!.."~Gdy baron nazwał Wokulskiego znakomitym
167 II,7 | stosunki, którym zachwycał się baron, którego kokietowała Wąsowska... ~
168 II,7 | znowu nie jestem takim jak baron..."~Ale tak mówiąc czuł,
169 II,7 | tak prędko...odezwał się baron ukazując swój piękny garnitur
170 II,7 | za nimi Wokulski, dalej baron z narzeczoną, a na końcu
171 II,7 | Eweliny. ~- Prawda - mówił baron - jak ten Starski traci?...
172 II,7 | ławkę blada i zmęczona, a baron wdzięczył się do niej. ~-
173 II,7 | Wokulski spostrzegł, że baron ma nogi bardzo cienkie i
174 II,7 | Zresztą zaraz nadejdzie baron i we troje dogonimy państwa...
175 II,7 | Panno Ewelino!... - wołał baron zbliżając się w stronę Wokulskiego.
176 II,7 | Panno Ewelino!... - wołał baron już znacznie dalej. ~" Słowik
177 II,7 | odzywał się jękliwie baron. ~"Cóż to za podła rola -
178 II,7 | ten sposób jak Ewelinka i baron. Wokulski uważnie spojrzał
179 II,7 | pokoju Wokulskiego ukazał się baron, kaszlący, rozgorączkowany,
180 II,7 | rozdrażniony słowami Ochockiego. Baron zakaszlał się i odpocząwszy
181 II,7 | rozmową, spojrzeniami... ~Baron zaciął się, oczy mu krwią
182 II,7 | do wyjątków!... - zawołał baron. ~- Istnieniu wyjątków nie
183 II,7 | być - odparł zirytowany baron - ale to prawidło nie stosuje
184 II,7 | tak niewłaściwej porze.~Baron wyszedł, cicho zamykając
185 II,7 | Czy nie tak samo mówił baron o swojej pannie Ewelinie?..."~
186 II,7 | zdziwił się i zmieszał, a baron, choć mu nie szła karta,
187 II,7 | swej rączki?... - rzekł baron w jakiś czas po owym wypadku. ~-
188 II,7 | odparła podając mu rękę. Baron ucałował ją jak relikwię
189 II,7 | protestować, ale w tej chwili baron podskoczył do panny Eweliny,
190 II,8 | RUINY I CZARY~ ~Ruszyli. Baron, jak zwykle, szeptał z narzeczoną,
191 II,8 | nie w Starskim. Biedny baron, a jeszcze biedniejsza jego
192 II,8 | Otuliwszy Ewelinę szalami baron pochylił się do Wokulskiego
193 II,8 | panną Eweliną w jej pokoju, baron był rozdrażniony, a Starski
194 II,8 | niej śpi... A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy
195 II,8 | wieczór wszedł do jego pokoju baron strasznie zmieniony. Z początku
196 II,8 | jest to ich wina - mówił baron - trzeba jednak przyznać,
197 II,8 | intrygantom... ~- O, pozwalają. ~Baron drżał tak, że chwilami zęby
198 II,8 | pana nie ma rady? - spytał baron. ~- Dziś żadnej, a kiedyś
199 II,10| tonem:~- Więc dlatego, że baron trwoni pieniądze; a jego
200 II,11| narzędziem tej kary będzie baron...~- A druga historia? -
201 II,12| wygląda aniżeli marszałek, baron Dalski, a nawet aniżeli
202 II,12| spółkę. Za to obiecuje mi, że baron będzie odwiedzał mój dom
203 II,12| Dlaczegóż by nie?:.. Baron będzie dla mnie, a baronowa
204 II,13| nieszczęśliwym krajem", i tyle. A pan baron Krzeszowski? Myśli, ażeby
205 II,13| wydobyć pieniądze od żony. A baron Dalski? Usycha ze strachu,
206 II,14| adwokata, że jej małżonek, baron, pomimo całej przewrotności
207 II,14| Żydków zapytując, czy pan baron jest w domu... Pani baronowa,
208 II,14| Wbrew przewidywaniom Leona baron przybył do swej małżonki
209 II,14| Jaśnie pan!...~A gdy baron wszedł, zamknął za nim drzwi,
210 II,14| widok męża powstała. Gdy baron złożył jej głęboki ukłon,
211 II,14| Przykro mi bardzo - rzekł baron kłaniając się po raz drugi -
212 II,14| dla nas obojga - przerwał baron - ponieważ i ja gotów jestem
213 II,14| baronowa.~- Tak, pani - odparł baron kłaniając się po raz trzeci,
214 II,14| Zapewne.~- A twoje długi?~Baron powstał z krzesła.~- Moje
215 II,14| Co do mnie - przerwał baron z nowym ukłonem - będę się
216 II,14| naszej córki...~W taki sposób baron zainstalował się w mieszkaniu
217 II,14| odda im rewizyty, wówczas baron od jej męża zażąda satysfakcji.~
218 II,14| chce się widzieć z baronem.~Baron przyjął go bardzo życzliwie,
219 II,14| otrzymałem ten oto list...~Baron przeczytał podany mu papier,
220 II,14| nich podał Krzeszowskiemu. Baron rzucił okiem i zawołał:~-
221 II,14| Rzecki podając drugi papier.~Baron obejrzał dokument z góry
222 II,14| nazwała nas szachrajami...~Baron podniósł się z fotelu.~-
223 II,14| widzieć się z panią baronową.~Baron odprowadziwszy Rzeckiego
224 II,14| sposób!... - odparł dumnie baron.~I kazał sobie podać garnitur
225 II,14| kilka dni wpadł do niego baron Krzeszowski. ~- Byłem już
226 II,14| czym przychodzę? - mówił baron. - Panie Wokulski, czy mam
227 II,14| To prawda!... - odparł baron uderzając się w czoło. -
228 II,14| znowu szczęście! - krzyknął baron obrywając binokle. - A ja,
229 II,15| opowiedział baronowi dodając, że baron już nie powinien gniewać
230 II,15| Maruszewicz - uspakajał go baron. - Kocham cię, ale przecie
231 II,15| jesteś hultaj.~- Zaglądałeś, baron, w moje serce?... wiesz,
232 II,15| rezultacie tak Rzecki, jak baron, jak książę i paru hrabiów,
233 II,15| prowincji. Niedawno był u nas baron i powiedział, że jeżeli
234 II,15| z uśmiechem Starski.~- A baron ile razy uwalniał go? -
235 II,15| panna Izabela.~- I akurat baron ma rozmaite grzeszki, o
236 II,16| Wokulski... mój znajomy baron Krzeszowski... mój subiekt
237 II,16| Tymczasem wrócił do niej mąż, baron, i naturalnie objął zarząd
238 II,16| zarząd kamienicy. A ponieważ baron ciągle potrzebuje pieniędzy,
239 II,16| pożycza pieniędzy.~- Co baron - mówił mu nieraz - masz
240 II,16| zapłaci, to brać, i kwita.~Baron mocno wziął do serca te
241 II,16| miesięcznie?~- A tak - mówi baron - może go pan obejrzy.~-
242 II,16| zbyteczne! Jestem pewny, że pan baron nie wynajmowałby złego mieszkania.
243 II,16| zadatek?~- Proszę - odpowiada baron. - A ponieważ pan ufasz
244 II,16| informacyj...~- O, jeżeli pan baron życzy sobie...~- Między
245 II,16| wzajemne zaufanie - odparł baron. - Mam więc nadzieję, że
246 II,16| Dość!... panie - przerwał baron. Wziął zadatek i wydał kwit.~
247 II,16| Nie wiem - rzekł strapiony baron - czy nie palnąłem głupstwa...
248 II,16| Maruszewicz wołając:~- A wie baron, że to istotnie są ci hultaje,
249 II,16| Wszystko jedno - odpowiada baron. - Żonie mojej nie dokuczają,
250 II,16| na skargę do cyrkułu!...~Baron naturalnie opowiedział o
251 II,16| na nich; tym bardziej że baron na jego skargi odpowiada :~-
252 II,17| odparł Węgiełek - przecie pan baron gospodaruje teraz dobrami
253 II,17| Wtem patrzę, leci sam pan baron, zakaszlany, aż posiniał,
254 II,17| wtedy spojrzał, choć i pan baron!...~Węgiełek ukradkiem otarł
255 II,17| chcemy o tym słyszeć; ale baron, którego podburzyła żona,
256 II,17| zbuntowana przez Starskiego, otóż baron zaczyna mięknąć... Nawet
257 II,17| głos. - Pewnej niedzieli baron z żoną i ze Starskim pojechali
258 II,17| rezultat jest następujący. Baron jak najenergiczniej oświadczył,
259 II,17| jeszcze nic... Bo tenże baron stanowczo rozwodzi się ze
260 II,17| Ale i to jeszcze nic: gdyż baron przed dziesięcioma dniami
261 II,17| było nic ludzkiego... Że baron nareszcie poznał się na
262 II,17| gdzie robić... Naturalnie, baron słuchał moich wywodów jednym
263 II,17| sercu i po żebrach, mój baron, rozmyślając nad sposobami
264 II,17| rzeczy tak stanęły, że baron wezwał do siebie rejenta
265 II,17| pytania, jaką drogą przeszedł baron od miłości dla swojej żony
266 II,17| sobie barona i Węgiełka.~"Baron - mówił - rozwodzi się z
267 II,17| uczucia samotności!~"No, a baron?... - rzekł do siebie. -
268 II,17| Słyszałeś pan, co zrobił baron?... Jak się to panu podoba?...~-
269 II,17| się błyskawice.~- Kochał baron Ewelinę czy nie?... - zapytała.~-
270 II,17| nieuczciwego wspólnika.~- Ależ baron to niedołężny starzec!...~-
271 II,17| Więc utrzymuje pan, że baron miał prawo odepchnąć i zniesławić
272 II,17| Wąsowska przygryzła usta.~- A baron ile miał takich feblików?...~-
273 II,17| odparł Wokulski. - Ale baron nie pozował na niewinność,
274 II,17| otaczany hołdami... Gdyby baron zdobył czyjeś serce twierdząc,
275 II,17| spostrzegłszy się nie postąpił jak baron i nie zerwał ze swoim ogłupieniem
276 II,17| pańskich ekscentryczności nawet baron wygląda na eleganckiego
277 II,17| tysięcy rubli, które poczciwy baron obiecuje umieścić na siedem
|