Rozdzial
1 2 | Moje. Ale ja nie chcę iść śladem Rufinusa, którego
2 4 | O domina! Pozwólcie mi iść z moją panią, abym jej służył
3 5 | Citium inną powinien był iść drogą, i cierpiał z tego
4 7 | będzie stawić opór i nie iść na ucztę. Z jednej strony
5 7 | dziewczyna czuła to dobrze. Iść było .trzeba, więc gdy konieczność
6 7 | siebie samą. Inna rzecz jest iść pod przymusem, a inna radować
7 8 | Winicjusza i każe chrześcijanom iść z Ursusem na jej ratunek.
8 10| Petroniusza, który radził mu nie iść po Ligię, ale posłać Atacyna
9 10| było przyjąć ją w domu niż iść w roli zbira do pałacu,
10 10| Już powinni być!~I chciał iść, a tamci oboje go wstrzymywali.~
11 11| koło każdej bramy. Jeden ma iść w ślad za Ligią i za olbrzymem,
12 19| miał najmniejszej chęci tam iść. - Ja, szlachetny trybunie
13 19| to: nie będziesz? Musisz iść! - rzekł Winicjusz.~- Wiem,
14 20| do nóg. On zaś kazał jej iść do uczniów, a potem znikł.
15 21| nie skończy. Chciał teraz iść jak najprędzej za Ligią
16 21| rozpraszać. Trzeba było teraz iść za Ligią dalej i ostrożniej,
17 24| Nogi mam popuchnięte i iść tak daleko nie mogę.~- Nie -
18 25| rzekłszy to, począł z nią razem iść szlakiem księżycowego światła,
19 26| Oni zaś nie śmią do nas iść, jeno gdy wiatr od nich,
20 26| spotkać krzywda, tom chciał iść aż hen do lasów i sprowadzić
21 26| się jej, by pozwoliła mi iść do nich, bo Chrystus narodził
22 31| braków, a widząc, że nie może iść w zawody ani z Petroniuszem,
23 32| lecz cucenie nie musiało iść łatwo, albowiem Winicjusz
24 32| osłabiły razy i głód, nie mógł iść nawet po posiłku, choć strach
25 32| szczękając zębami - będę mógł iść zaraz, choćby do Wielkiej
26 36| których mózgi lub języki miały iść na stół cesarski, i amfory
27 36| wyraźniejsze, gdy poczęły iść narzędzia muzyczne cezara
28 48| prorok wolał jechać niż iść. Winicjusz sam nie wiedział,
29 48| więc ja, sługa, nie mam iść za przykładem Pana mojego?~
30 48| namiestniku Pański, nie mam iść za przykładem twoim?~Winicjusz
31 55| Ligia wyzdrowieje, musi iść na śmierć. Idź do świątyni
32 57| odrzekł chłopiec - my musimy iść wraz z całym orszakiem,
33 62| ogrodach, nie wiedząc, dokąd iść i gdzie się obrócić. Teraz
34 63| pokruszone kości u nóg, iść nie mógł. Położono go i
35 66| pozwalali sobie czasem iść wbrew jego woli, co zresztą
36 67| ramieniu Ursusa, nie mogąc iść o własnej mocy. Ursus zaś
37 73| Lizypp.~Gdybym nawet chciał iść tam, gdzie mnie prowadzisz,
|