Rozdzial
1 13| chwilami dla wydłużenia fałd, spostrzegł, że jej ramiona mają przecudny
2 16| zwłaszcza na kobiety, ale nie spostrzegł żadnej, która byłaby podobną
3 21| przedtem, niemal dzieckiem; spostrzegł także, iż wyszczuplała.
4 21| Lecz nagle urwał, gdyż spostrzegł, że twarz Winicjusza pobladła
5 25| się z nim dzieje, albowiem spostrzegł, że i w nim poczynają powstawać
6 27| przestał mówić, albowiem spostrzegł, że nie byli sami.~Przez
7 29| wśród wspaniałych rydwanów spostrzegł pewnego dnia przepyszną,
8 29| złość Ligii, ale w końcu spostrzegł, że myśl o niej nie opuszcza
9 29| tego, co się w nim dzieje, spostrzegł, że i w tej chwili myśli
10 32| ramionami i niezadowolony mocno. Spostrzegł teraz i on, że przestali
11 32| Czyś to dziś dopiero spostrzegł?~- Nie. Ale widzisz, tyś
12 35| przechodząc przez Forum do domu spostrzegł przy wejściu na Vicus Tuscus
13 42| Juniusz, którego Winicjusz spostrzegł przy gospodzie otoczonego
14 43| bramy Appijskiej, lecz tu spostrzegł, że przez dzielnicę Porta
15 43| ostatni, jakiego Winicjusz spostrzegł, starzec o kulach, krzyknął: "
16 43| prowadzących do cubiculów, spostrzegł migocący płomyk lampki i
17 51| Persefonę! Mam ich dosyć!"~I spostrzegł ze zdziwieniem, że już coś
18 53| siebie samego, aż wreszcie spostrzegł, że był tylko igraszką ludzi
19 53| prędzej uwolnił.~Toż samo spostrzegł i Petroniusz. Tymczasem
20 57| nich wymyślę? Petroniusz spostrzegł, że idzie złą drogą i że
21 57| Ale nikt więcej nie spostrzegł? Prawda? Ty zaś, na miłość
|