Rozdzial
1 7 | którego poznał w domu Aulusów.~Lig stał spokojny i tylko patrzył
2 8 | bo on jej jeden pozostał.~Lig był gotów i na znak posłuszeństwa
3 8 | Nie zabijaj!" - rzekła.~Lig założył swą podobną do maczugi
4 11| śmiał? Czy może ów olbrzymi Lig z błękitnymi oczyma, który
5 12| sposób istotnie tajemniczy. Lig sam jeden nie byłby tego
6 20| zabijać, chyba że mnie ów Lig zwiódł niegodnie. Lecz Winicjusza,
7 21| uprowadziliby ją niechybnie.~- Ten Lig wydaje mi się strasznie
8 22| oka poznał Ursusa. - To Lig! - szepnął Winicjusz.~-
9 22| i w jednej chwili, zanim Lig zdołał się opamiętać lub
10 22| rąk tego demona."~I ten Lig, który zabił Krotona, wydawał
11 22| mówił sobie. - Bogowie! Ten Lig, jeśli jest człowiekiem,
12 24| też i o Winicjusza, lecz Lig odpowiadał na jego pytania
13 28| wierzyłem, gdym wyczytał, że ów Lig zadusił tak łatwo Krotona,
14 36| niesfornych i rozpasanych tłumów. Lig wziął w ręce jeden z głazów
15 60| nie przejdziemy!~- Nie!~Lig potarł czoło ręką i zapytał
16 60| Petroniusza; ten ją ocali!~Lecz Lig opuścił głowę na piersi
17 60| Po czym umilkli obaj. Lig w prostaczej swej głowie
18 66| pokorny i gotowy na śmierć Lig, ujrzawszy swą królewnę
19 66| uczyniła się głucha cisza. Lig dopadł tymczasem w mgnieniu
20 66| widziano nic podobnego.~Lig trzymał dzikie zwierzę za
21 66| panowanie nad światem. Ów Lig był im teraz półbogiem godnym
|