Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tajni 1
tajno 1
tajone 1
tak 1851
taka 192
takaz 9
takem 4
Frequency    [«  »]
2041 bo
1982 co
1851 jak
1851 tak
1805 o
1603 go
1560 rzekl
Henryk Sienkiewicz
Potop

IntraText - Concordances

tak

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1851

     Tom, Rozdzial
501 I,23 | Radziwiłł - jeśli rzeczy tak się obrócą, jak mówię, tedy 502 I,23 | iść należy... Rozumiesz?~- Tak jasno, jakoby słońce świeciło.~- 503 I,23 | jeżeli dla ojczyzny będzie tak lepiej, ale nie będziem 504 I,23 | niesłusznie, nie chcę, aby tak było i aby mi zaglądał, 505 I,23 | Ale gdyby cię król, ot! tak mimochodem pytał, co tu 506 I,23 | jeszcze do innych pojadę?~- Tak jest. Musisz dotrzeć do 507 I,23 | polski tron powołano, a tak w dwóch rodach dwie korony 508 I,23 | Zrozumiałeś wszystko expedite?~- Tak jest. Jeśli w czym pobłądzę, 509 I,24 | Francuzów. A wszystko franty. To tak od nich różnymi wonnościami 510 I,24 | mówił: "Pardonnez moi!" - tak politykę nawet z hultajstwem 511 I,24 | zamyśleniu Charłamp. - Gdyby tak ktoś rok temu albo dwa powiedział, 512 I,24 | przyjęła! - rzekł Ganchof.~- Tak jest! jako żywo! - wtrącił 513 I,24 | do Smoleńska posłał, tak i afekt wytrząsłem po drodze. 514 I,24 | Kmicic.~- Jako żywo! Niech tak czarni porwą wszystkie gładyszki 515 I,24 | pojedzie jakoby inny człowiek, tak obcy wszystkim, jak i wszyscy 516 I,24 | pożegnania?~Możnaż to być tak blisko, a potem tak daleko, 517 I,24 | być tak blisko, a potem tak daleko, by słowa nie rzec 518 I,24 | mówić, gdy bez mówienia tak się stało. Toż on nie jest 519 I,24 | Myśląc nic nie wymyślę, ale tak mi się zdaje, że lżej będzie 520 I,24 | zbawienia duszy mojej pragnę, tak nie byłem i nie będę zdrajcą!~- 521 I,25 | hetman umyślnie powysuwał tak daleko przeciw zastępom 522 I,25 | przyjechał, nie czuł, aby mu tak raźno było na świecie.~W 523 I,25 | prostu oddziały zbójeckie, tak zwane "partie", nad którymi 524 I,25 | koniuszy? książę Bogusław?..~- Tak jest, wasza miłość. Brat 525 I,25 | Żołnierz jednak piękny i tak okazały, że każdego szeregowca 526 I,25 | ustawionym w rogu komnaty i tak uważnie wpatrywał się w 527 I,25 | ramionami wznosiła się głowa tak mała, jak gdyby z innego 528 I,25 | cynicznie - a innych uciech i tak mi nie brak.~W ten sposób 529 I,25 | myślisz waćpan żeby się tak samo zacięcie broniła?~- 530 I,25 | dalej spokojnie:~- Owóż tak jest: książę wojewoda wileński 531 I,25 | że skrupulat, a może, ot tak! nie zgadało się!~- Bystry 532 I,25 | Rzeczpospolitą diabli biorą, bo już tak bezsilna, na takie psy zeszła, 533 I,25 | muszkietów wkręcają!... I tak wszędy będzie - nie może 534 I,25 | nie zważając na słuchacza tak dalej mówił:~- Jest, panie 535 I,25 | Odchodzisz, panie kawalerze?~- Tak jest.~Książę spojrzał uważniej 536 I,25 | szeroko oczy ze zdziwienia; tak doszli do studni żurawianej 537 I,25 | tylko wypadnę ze drzwi.~- Tak i będzie! - rzekł Soroka.~- 538 I,25 | szwedzkiego. Ale cóżeś to tak zbrojny jak do bitwy?~- 539 I,25 | znacznego dokonać.~- Pewnie, że tak jest. Spraw się, panie kawalerze, 540 I,25 | najechał tuż na księcia, tak że chrapy konia nie były 541 I,25 | książęca mość nie uwierzy! Tak on chodzi w szeregu, że 542 I,25 | obie ręce wolne. Nieraz tak było, żem w jednej miał 543 I,26 | Biegli długo borem, pędząc tak, że sosny przydrożne zdawały 544 I,26 | zbrakło, a Pilwiszki pozostały tak daleko, że wszelka możliwość 545 I,26 | mości związać w tył ręce, tak będzie wygodniej.~- Nie 546 I,26 | matka nie rodziła? I że na tak zuchwały postępek nie odważyłby 547 I,26 | zaraz byli zaczęli gonić, i tak by nie zgonili, bo wasze 548 I,26 | wasza książęca mość widzisz, tak bym jej łeb roztrzaskał... 549 I,26 | mość o moje zdrowie z góry tak troszczysz, wielka persona 550 I,26 | mi Bóg miły, kawalerze, tak mi się podobasz!... Bo to 551 I,26 | Nie ma co mówić!...~- Tak jest! - zawołał gwałtownie 552 I,26 | Wolę stokroć gorzeć... bo i tak bym gorzał, gdybym przy 553 I,26 | myślał: ja głupi, on mądry! - tak trzeba! Teraz dopiero, gdym 554 I,26 | hańbił!~- Te listy tedy tak cię zraziły, że postanowiłeś 555 I,26 | oni i ojczyznę chcą otruć tak jak tych żołnierzów?... 556 I,26 | za język.~- Kogo? mnie?~- Tak jest! i Bóg mi pomógł, żem 557 I,26 | uderzony ostrogami, wspiął się tak, wyprostował się prawie 558 II,1 | odpowiadał Soroka - za trzy dni tak będzie na koniu siedział 559 II,1 | swoich towarzyszów; patrzył tak, jak człowiek zbudzony ze 560 II,1 | Byle stąd żyw wyjechał.~Tak rozmawiając weszli do chaty, 561 II,1 | żołnierzy i przerazić ich tak, że zbiegli bojąc się jego 562 II,1 | dokąd, to też nie wiem.~Tak rozmawiając doszli do szopy, 563 II,1 | jak raz z nimi pojechał, tak i więcej nie wrócił.~- A 564 II,1 | to już pułkownika głowa."~Tak rozmyślając wrócił do chaty. 565 II,1 | ciemno, jucha miejsce zna, tak i pomknął... Żeby go mór 566 II,1 | jego żywego puścił.~- I tak kiep z ciebie, żeś na niego 567 II,1 | panie wachmistrzu? Myślałem tak: siedzi na najlepszym koniu, 568 II,1 | opadała mu zaraz na piersi. Tak zeszła godzina i druga, 569 II,1 | książę do mnie strzelił?~- Tak jest.~- A co się z nim stało?~- 570 II,1 | niż żywego puszczać.~- My tak i chcieli, ale...~- Ale 571 II,1 | widocznie nie obawiał się znów tak bardzo księcia Bogusława, 572 II,1 | żal jak wicher. Hej! żeby tak sobie mógł powiedzieć: Szwedzi 573 II,1 | do winy: Radziwiłłowie to tak go pogrążyli, Radziwiłłowie 574 II,1 | gardzieli i żywota na świecie! Tak mi, Królu Nazareński, dopomóż! 575 II,2 | Jakeśmy przyjechali, tak byśmy i pojechali, gdybyś 576 II,2 | tu?! Idźcie pnie odwalić. Tak to słuchacie tego, który 577 II,2 | odrzekli Kosma i Damian.~- Tak i myślałem. Z których wy 578 II,2 | mówił nawet z trudnością - tak mu rana dolegała. Widząc 579 II,2 | wojewodzie witebskiemu poślę. Tak jest! W Bogu nadzieja, że 580 II,2 | godziny pewni być nie możecie. Tak to pewno ma być, jako to 581 II,2 | Tedy W. X. Mości zapowiadam tak: jeśliby tam włos miał spaść 582 II,2 | pomocy, naraził się wszystkim tak, że wszędzie za nieprzyjaciela 583 II,2 | się mieli na baczności, tak W. M. Pan, jak i inni pułkownicy. 584 II,2 | chwila, że jako Litwa pytała, tak cała Rzeczpospolita spyta: 585 II,2 | ojczyzny obrona! A czyniłżeś tak przeciw Chowańskiemu i cóżeś 586 II,2 | wywinąć od pracy i pokuty!"~Tak to mówiło w panu Kmicicu 587 II,2 | krzyżu nad łotrem ulitował, tak zlituj się i nade mną. Oto 588 II,2 | wyciągnąwszy je do góry, tak dalej mówił:~- A Ty, Panienko 589 II,2 | nieszczęsnej duszy mojej!~A gdy tak błagał pan Kmicic, łzy poczęły 590 II,3 | jechać? - rzekł wchodząc.~- Tak jest. Wyprowadzisz mnie 591 II,3 | począł mrugać chytrze i tak myślał:~"To, widzę, robota 592 II,3 | Wasza miłość! Jeśli to nie tak pilne pismo, to może by, 593 II,3 | mi za to odpowiadacie!~- Tak i będzie, wasza miłość. 594 II,3 | czeladzi, dokąd jedziem.~- Tak ma i być.~- Dość niech wiedzą, 595 II,3 | taki, który zapłaci.~- I tak ja miałem do Ełku, do Prus, 596 II,3 | skłaniając głowę - jeno się tam tak dziwnie miasteczka nazywają. 597 II,3 | panu Andrzeju zmieniła się tak samo jaki zewnętrzna postać.~- 598 II,4 | zaś Kmicic usunął mu się tak, aby uczynić wygodne miejsce, 599 II,4 | więc ów jego-mość rzekł mi tak: albo sam oddasz, albo okazję 600 II,4 | mam chęci im służyć, to tak myślę, żeby tu długo miejsca 601 II,4 | nieznajomy. - Ale kiedy tak Szwedów nie kochasz, czemu 602 II,4 | wówczas zobaczysz waszeć!~- Tak i ja myślę, że tu się najprędzej 603 II,4 | rzekł Kmicic.~- Ba, jeżeli tak myślisz, a masz szczery 604 II,4 | komendanci pomniejsi swoje, tak że nikt jutra nie pewien 605 II,4 | ale wprędce uspokoił się i tak dalej mówił:~- Życzę im, 606 II,4 | inwentarze, i wszelki statek, tak pomyślałem sobie: czas w 607 II,4 | dziedzictwa niedaleko. A tak, zacząwszy od pachołka, 608 II,4 | ludzie starostą i on się sam tak nazywał w ważniejszych okazjach.~ 609 II,4 | pan kum, chciałem rzec.~Tak mówiąc nie zmyślał pan starosta, 610 II,4 | taki był właśnie wieczór, tak samo na kominie palił się 611 II,4 | przez zamknięte powieki, tak jakby na jawie, pannę 612 II,4 | podniecona rozpamiętywaniem tak wezbrała w sercu pana Andrzeja, 613 II,4 | wiedział Józwa, natomiast tak opowiadał to, co zaszło 614 II,4 | powiedzieć:~- To was hetman tak podzielonych pojedynczo 615 II,4 | Rzędzian.~Na to Butrym:~- Kiedy tak, to co innego. Ale po co 616 II,4 | Jeśli się waszmości tak udał, to go ode mnie kup, 617 II,4 | Lecz pan Andrzej, choć tak olbrzymiej siły nie posiadał, 618 II,4 | zniszczenia. Przypierał on tak z bliska przeciwników, że 619 II,4 | walczący zbili się w kupę tak ciasną, że jeno pięściami 620 II,4 | Kmicic spojrzał na niego tak, że stary skurczył się 621 II,4 | bronić.~- Po sprawiedliwości tak i było - rzekł Rzędzian.~- 622 II,4 | waszej miłości uwierzył i tak by pomyślał, że musi być 623 II,5 | żołnierzy pozajmowane, którzy i tak nie wszyscy mogli się pomieścić. 624 II,5 | że na Warszawę jedzie?~- Tak jest! - rzekł Rzędzian.~- 625 II,5 | Wołodyjowski - ale jeśli on tak szczerze nam życzy, to czemu 626 II,5 | Czy nie po to, żebyś mu tak samo nie wierzył, jak pismu 627 II,6 | towarzystwu po domach prywatnych, tak że pod znakami zaledwie 628 II,6 | rozbojem na gościńcach. I tak owe wojsko, które nie połączywszy 629 II,6 | konfederackich żołnierzy, tak jak samych żołnierzy zniszczyła 630 II,6 | bezczynność.~Albowiem rzeczy tak się złożyły dziwnie, 631 II,6 | dość niesforne, ale ani tak bezładne, ani tak niesforne, 632 II,6 | ale ani tak bezładne, ani tak niesforne, jak owa szlachta 633 II,6 | drodze Szwedów pod Klewanami tak poraził, że i świadek klęski 634 II,6 | nagle pan Roch Kowalski tak gromkim głosem, że wszyscy 635 II,6 | jako drogi kamień w złoto, tak cnota w modestię powinna 636 II,6 | Skrzetuski, pan Wołodyjowski, tak wielcy kawalerowie, jakimi 637 II,6 | serca, panowie bracia, i tak tuszę, że da Bóg, nie zawiedziecie 638 II,6 | położyli. Jakowy przy mnie, tak i ja do gardła stać przy 639 II,6 | ode mnie męstwa i wiary, tak ja od was karności żądam 640 II,6 | nam wówczas sprosta?!~- Tak będzie! Dla Boga, tak będzie! 641 II,6 | Tak będzie! Dla Boga, tak będzie! Salomon mówi!... 642 II,6 | Rzekłbyś: hetman urodzony! I tak przeglądał kolejno chorągwie, 643 II,6 | jestem z ciebie, bo chorągiew tak porządna, jako żadna nie 644 II,6 | żadna nie jest. Wytrwaj jeno tak dalej, a możesz być pewien, 645 II,6 | bo nikt by tu inny sobie tak nie poradził.~- U waszej 646 II,6 | uczynię!~- Jak mi Bóg miły, tak to grzeczna myśl - zawołał 647 II,6 | pokusił, pochował ja bym go tak, żeby go i na sąd ostateczny 648 II,6 | śmierci będzie smołę pijał. Tak mi Pan Bóg dopomóż! Zgaduję 649 II,6 | wojskowy? Trzeba będzie i tak posłać do jakiego miasta, 650 II,6 | pytał Wołodyjowski. - W tak poufałej kompanii możesz 651 II,6 | Zagłoba był takim statystą i tak doskonale umiał sprawy publiczne 652 II,6 | nad tym zacnym wojskiem, tak go ogniem i mieczem nawiedzę. 653 II,6 | Rzeczpospolitą dowieść. Tak przeszło dwadzieścia lat 654 II,6 | dziwili się, że pan Zagłoba tak uroczyście ów podjazd wyprawia, 655 II,6 | Podbipięty i ciebie nikogom tak nie miłował... Nie może 656 II,6 | Wołodyjowskim? Czyliby się pozwolił tak ogarnąć, żeby ani jeden 657 II,6 | biegli naprzeciw wrzeszcząc tak, że ktoś, co by słyszał 658 II,6 | zacny i sprawiedliwy.~- My tak czekali jak za ojcem! - 659 II,6 | wołali żołnierze.~- A tak i przyszedł nasz wódz! - 660 II,6 | przykładem pociągnąłem.~- Kiedy tak, to prowadźcie do obozu - 661 II,6 | Jakoż wystąpił z ucztą tak wspaniałą, jakiej dotąd 662 II,6 | dobrze nie służą i każdego tak zdradzić gotowi, jako w 663 II,6 | szlachcic, elektor i nie tak to dawno jeszcze, jakom 664 II,7 | Owóż, gdy z kolei losów tak wypadło, że Radziwiłł znalazł 665 II,7 | weredyk znany na całą okolicę, tak raz sobie pozwolił odpowiedzieć:~- 666 II,7 | jak kto sobie pościele, tak się wyśpi.~Radziwiłł wybuchnął 667 II,7 | wziął szturmem Kijów i tak przycisnął w stepach Chmielnickiego, 668 II,7 | przyozdobi? Książę mówił tak, ale wątpił, bo właśnie 669 II,7 | zwłaszcza że nie okazał się tak potężnymi tak władnym na 670 II,7 | okazał się tak potężnymi tak władnym na Litwie, jak wszyscy, 671 II,7 | nie śmiałby go traktować tak dumnie, prawie lekceważąco, 672 II,7 | sławy, gdyby ową pożądaną tak namiętnie koronę mógł choć 673 II,7 | walić z moździerzy, zupełnie tak, jakby na przyjazd króla.~ 674 II,7 | wierzę, bo jego korzyść tak mu nakazuje. Elektor tyle 675 II,7 | tronie litewskim.~- Oby tak się stało!... Nie dla siebie 676 II,7 | wołać zachrypłym głosem:~- Tak?!... dobrze!.. Zapomniał 677 II,7 | iżem się temu gburowi dał tak podejść jak dziecko, ja, 678 II,7 | tego podejmie?~- Żeby to tak w Paryżu albo choćby i w 679 II,7 | czasie wojny wyrabiał! - Tak i patrzy. A przyrzekł nam 680 II,7 | łżą jeden przez drugiego tak, że słońcu wstyd świecić...~- 681 II,7 | Uważasz, że mnie rym znaleźć tak łatwo, jak drugiemu splunąć. 682 II,8 | Bogusława. On sam nadszedł tak strojny i wspaniały, że 683 II,8 | holenderskiej skóry, ale tak nasiany diamentami, że wyglądał 684 II,8 | świeciły dwa największe, tak wielkie jak laskowe orzechy. 685 II,8 | na pamięć młode lata, gdy tak samo gasił wszystkich na 686 II,8 | nie dla Billewiczówny się tak wystroił?~- Miesiącowi wszędy 687 II,8 | się ku pannie, skłonił się tak nisko, że prawie zgiął się 688 II,8 | poziome położenie, a on stał tak, poruszając umyślnie kapeluszem 689 II,8 | do swego boku jej rękę.~Tak przyszli do stołu. On zasiadł 690 II,8 | jasny spokój dziecinny, a tak przy tym szlachetną w postawie, 691 II,8 | tym szlachetną w postawie, tak wdzięczną i cudną, że na 692 II,8 | który nakładał im wędzidło, tak że mimo woli pomyślał Bogusław: " 693 II,8 | się niezwykle i światło tak biło od całej jego postaci 694 II,8 | Jejmość królowa francuska była tak łaskawa...~- Z księżniczką 695 II,8 | Oleńce miecznik rosieński.~- Tak ja to zawsze rozumiałem - 696 II,8 | śmiałą i zbyt hazardowną dla tak błahego celu, więc nie ukrywając 697 II,8 | pierwszej chwili i ja chciałem tak postąpić - odparł Bogusław - 698 II,8 | ręki i przeżegnał. Zawsze tak czynił, by od złych nowin 699 II,8 | Waszą Książęcą Mość Bóg tak natchnie, o co codziennie 700 II,8 | ojczyzny byłby może ratunek tak uczynić, jak Sapieha radzi?~- 701 II,8 | pięściach i myślał.~- Niechże tak będzie! - rzekł wreszcie. - 702 II,9 | lasów się nie wychylającą i tak jeszcze dziką, że właśnie 703 II,9 | roi się od Szwedów, którzy tak już tam gospodarują jak 704 II,9 | stronach na obrońcach.~"Jeśli tak jest i gdzie indziej, tedyby 705 II,9 | ówdzie poczęli już Szwedzi, tak jak w Wielkopolsce, wkręcać 706 II,9 | odmianę, której pożądano tak silnie.~Dlatego to nawet 707 II,9 | szlachcic do szlachcica - ale tak i powinniśmy być radzi z 708 II,9 | Jakeście sobie posłali, tak śpijcie.~- Radziśmy, bo 709 II,9 | karkiem stoją. Ale ty powiadaj tak, jakbyśmy byli nieradzi.~- 710 II,9 | kupię. Innemu zabrałbym i tak, ale żeś z Prus, to cię 711 II,9 | do Prus. Podał więc cenę tak wysoką, że niemal dwa razy 712 II,9 | Kazimierza i Czarnieckiego.~Tak strach o własną skórę i 713 II,9 | ludem prostym znęcano się tak okropnie, że włosy w czuprynie 714 II,9 | tych stronach nie znam, że tak waszmościowie znosicie cierpliwie 715 II,9 | głównie oni ich excitant. Tak się mszczą na ojczyźnie 716 II,9 | w Radziwille mają, który tak wielkim zdrajcą się okazał, 717 II,9 | jadę.~Pułkownik Izrael (tak nazywał się ów komendant) 718 II,9 | odrzekł pan Andrzej - i tak rozumiem, że wasza miłość 719 II,10 | zburzony, kanclerski albo tak zwany Ossolińskich przy 720 II,10 | podbite, wszystko było tak szwedzkie, jakby ten kraj 721 II,10 | a szlachta oddawała je tak pokornie, jak owce oddają 722 II,10 | od nieprzyjaciela byli, tak tu jak i wszędzie, przedawczykowie. 723 II,10 | uderzył na szturmujących tak potężnie, że rozbił ich, 724 II,10 | tyle; dostatków Bóg nam tak przymnożył, że w moim starostwie 725 II,10 | proch roznieśli.~- Ba, jeśli tak - rzekł Kmicic, któremu 726 II,10 | szła z oczyma spuszczonymi, tak jakoś lekko i cicho, jak 727 II,10 | barany prowadzą trzodę, tak on Szwedów przywiódł ku 728 II,10 | utrapienia i niezgody."~- Tak! to Gustaw Adolf - rzekł 729 II,10 | starosta.~- Wszystko się tak sprawdza, że ślepy chybaby 730 II,10 | ich i tylu nie znalazło. Tak samo nie znajdzie się ów, 731 II,10 | Szczebrzycki? - pytał starosta.~- Tak jest - odpowiedział nowo 732 II,10 | żegnać starostę.~- A dokąd to tak spieszno? - zapytał go starzec.~- 733 II,11 | życiem uchodzili za granicę.~Tak więc spotykał pan Kmicic 734 II,11 | do Szwedów przechodził. Tak słabi łamią się w dniach 735 II,11 | elektorski zapuścił się w tak odległe strony. Natomiast 736 II,11 | a już na was, szlachtę, tak łaskaw, że Szwedzi wam 737 II,11 | skarbiec króla szwedzkiego tak będzie ciężki jako sułtański.~- 738 II,11 | ekscelencji.~- Miło mi poznać tak zacnego kawalera - rzekł 739 II,11 | jego szwedzkiej miłości.~- Tak jest, ekscelencjo. Jego 740 II,11 | szlachty, młodszych synów, tak i ja musiałem fortuny poza 741 II,11 | własnej ziemi pomógł? Który by tak króla opuścił, nie za tyraństwo, 742 II,11 | Co oni mają? Jazdę dobrą? tak! i nic więcej... To i Numidowie 743 II,11 | Wrzeszczowicz zmieszał się.~- Tak jest, ekscelencjo! - odpowiedział.~- 744 II,11 | znacznej części może dlatego tak cierpiał, że owo "za późno" 745 II,11 | coraz dalej, dlatego się tak śpieszył, dlatego dniami 746 II,11 | szukał w duszy odpowiedzi. Tak już był zmęczony i drogą, 747 II,11 | Wówczas chwytał go żal tak niezmierny, że się budził 748 II,11 | mówiąc: "Za późno! za późno!"~Tak przegorączkował pan Andrzej 749 II,11 | punkt na widnokręgu począł tak błyszczeć, że oczy mrużyły 750 II,11 | pan Andrzej - a co się to tak świeci?~- Kościół jasnogórski! - 751 II,11 | wraz ze krwią. Odetchnął tak głęboko, jak chory budzący 752 II,11 | podwoje..."~Pan Andrzej szedł tak rzeźwy, jakby skrzydła miał 753 II,11 | się i wszystkie twarze.~Tak szli długo. Kościół, klasztor 754 II,11 | kościelnym wydawały się tak małe jako gniazda ptasie.~ 755 II,12 | już nie rzekę, ale most tak zbity, można by było 756 II,12 | całując z uniesieniem. Tak czynił i pan Andrzej, a 757 II,12 | się i skupiały z mrokiem tak nieznacznie, że nikła wszelka 758 II,12 | Andrzej powiek nie spuścił i tak mówił dalej:~- Nie wiem 759 II,12 | ja z dzieciństwa znając tak dobrze jak i polską, to 760 II,12 | własne uszy słyszałeś?~- Tak, jako tu stoję.~- Stanie 761 II,12 | nowiny, które przyniósł, tak mi się wydają nieprawdopodobne, 762 II,12 | do całego zgromadzenia, tak dalej mówił:~- Powiada ów 763 II,12 | Duglas - odrzekł ksiądz - tak mi z Krakowa piszą.~Kmicic 764 II,12 | się z nim rozminąć. Lubi tak czynić Carolus: nagle przyjeżdżać, 765 II,12 | hrabiego Wrzeszczowicza, tak znamienitą osobę, przeciw 766 II,12 | że jesteś ze Żmudzi?~- Tak jest.~- I przybywasz tu, 767 II,12 | Radziwiłłowi zdrajcy nie służyć?~- Tak jest.~- A przecie tam 768 II,12 | czystym sercem!... Oto ... Tak nagrody potrzebuję... Mam 769 II,12 | zdziwieni, i widok klejnotów, tak łatwo jak kasza z worka 770 II,12 | Zamoyski rzekł:~- Przecie i tak pilną uwagę mamy na okolicę 771 II,13 | ponieważ wiedziano, że i tak w klasztorze był znaczny 772 II,13 | Kruszyny i Mstowa.~Do obficie i tak zaopatrzonych spiżarni klasztornych 773 II,13 | rozbiegają i zbiegają, tak zawrzało miasto i wsie okoliczne.~ 774 II,13 | stąd spłynie i ciemności tak nie zgaszą światła, jako 775 II,13 | Ubezpieczano zwłaszcza tak zwane "przechody", to jest 776 II,13 | belkami, cegłami, nawozem, tak aby w danym razie łatwo 777 II,13 | już na drogę wstąpił.~Tak więc zbył się pan Andrzej 778 II,13 | bronić!... Dobrze, niechże tak będzie! Zapłatę za owe konie 779 II,13 | niegodni!~Tu schylił się nisko, tak nisko, że zgiął się we 780 II,13 | szczęśliwi byli, że się tak wszystko skończyło. Pod 781 II,13 | czym chełpił się on nieco i tak mówił:~- Robiło się, co 782 II,13 | podchodził porą nocną i tak okropnym głosem surmów i 783 II,13 | postanowiliśmy żyć z wami, a jeśli tak Bóg zechce, to i umierać 784 II,13 | razem. Zaiste, lepiej nam tak niż przyjąć haniebną niewolę 785 II,13 | próżnym gniewem w duszy.~Gdy tak się modlił, chmury nagle 786 II,14 | obronie zwątpili! Stanie się tak i teraz, tym bardziej że 787 II,14 | bardziej że twierdza nie jest tak niepoczesna, za jaką hrabia 788 II,14 | prochów i żywności, te tak bogaty klasztor ma niewyczerpane. 789 II,14 | oporni znaleźliby zachętę! I tak... (tu zniżył głos Sadowski) 790 II,14 | owej szlachcie, która się tak łatwo poddała, na owych 791 II,14 | przy nas nie zostanie... Tak wielka jest siła zabobonu!... 792 II,14 | przeciągnąć, rzekł:~- Waszmość tak mówisz, jakbyś był przeorem 793 II,14 | śmierci miłym uczynił i tak zmienił ich tchnieniem ducha 794 II,14 | budowli bliższych góry, tak że przez cały dzień pierścień 795 II,14 | drapieżnością zwycięzców. Tak przynajmniej żołnierzom 796 II,14 | westlandzki.~Pożar ogarnął budynek tak szybko, pociski zaś padały 797 II,14 | zaś padały jeden za drugim tak celnie, że Westlandczycy 798 II,14 | Armaty klasztorne wyrządziły tak znaczne szkody w ludziach, 799 II,14 | wyszła znów procesja, bo nic tak nie ukrzepiało walczących, 800 II,14 | stał się przerywany, ale tak gęsty jak oddech zdyszanego 801 II,14 | pracować zaczął. A pracował tak dobrze, że wkrótce, chociaż 802 II,14 | śmierć - zdawały się być tak zwyczajnym żywiołem jak 803 II,14 | widać zaraz! Gdzieś się tak wyuczył?~O godzinie trzeciej 804 II,14 | przelatujące nie opodal granaty tak, jakby patrzył na wrony.~ 805 II,14 | alem nie myślał, żeby była tak straszna!~- Nie każda kula 806 II,14 | Matko Boża, ratuj!... i tak okrutnie ludzi ranią?...~- 807 II,14 | Nazareński! tuleja siedzi?~- Tak jest! zaś w tulei kłak wysiarkowany, 808 II,14 | pan Andrzej rozśmiał się tak szczerze, że błysnął 809 II,15 | rzekł do Kuklinowskiego - bo tak myślę, że po okazaniu go 810 II,15 | żołnierzy:~- Patrzcie jeno, nie tak straszny ów nieprzyjaciel 811 II,15 | obsiadają wzgórza wyniosłe, tak roje tych ognistych posłanników 812 II,15 | piecu ognistym.~Albowiem tak samo jak dnia wczorajszego 813 II,15 | klasztorny wzmocnił się tak dalece, że w promieniu strzału 814 II,15 | miejscach rozegnano ich tak, że niektóre pułki, raz 815 II,15 | zachodu słońca strzelać tak mocno jak wczoraj. Na noc 816 II,15 | trzeba kończyć na gwałt! Tak mi się zdaje, tak mi coś 817 II,15 | gwałt! Tak mi się zdaje, tak mi coś mówi, że w nocy oni 818 II,15 | życia strawiwszy na wojnie, tak był obojętny na jej hałasy, 819 II,15 | którzy je przetrwali, i tak mówił:~- Tam zwaliło się 820 II,15 | zbił, jak ci utrudził, tak na trzy dni zemdliło 821 II,15 | i miejscowości nie znam tak dobrze jak pan Czarniecki. 822 II,15 | szeptał:~- Szaniec pewnie jest tak wysunięty, że między nim 823 II,15 | a nie z tamtej strony... Tak więc obejdziemy ich swobodnie 824 II,15 | łagodne i dobrze urządzone.~Tak doszli do samych namiotów 825 II,15 | pośrodku, ślęczał nad nimi tak pilnie, że długie jego 826 II,15 | zaczernione od wystrzałów tak bliskich, że wszystek proch 827 II,15 | kosy, ale uderzenie było tak straszne, że otwarło całą 828 II,15 | Dziś, jutro, poddadzą się! Tak oni ze sobą rozmawiali, 829 II,15 | młodszych w gębę zechce, to tak myślę, że się nie będzie 830 II,15 | ucieszył się sam myślą tak dalece, że ani zauważył, 831 II,16 | innych ojców, a po chwili tak dalej mówił:~- Najgorszą 832 II,16 | bierzcie na sumienia wasze tak strasznej odpowiedzialności!... 833 II,16 | nie zniżając ręki, głosem tak potężnym, że wstrząśnięte 834 II,16 | zdrajca.~- Toteż dlatego może tak umyka teraz! - rzekł pan 835 II,16 | trud, słabość czepiają się tak samo kości moich jak waszych; 836 II,16 | waszych; odpowiedzialność tak samo, ba, więcej może na 837 II,16 | przemocy nie zmoże? Jeżeli tak jest, bracia moi, to grzeszne 838 II,16 | jeszcze pilniej doglądać tak płatnego żołnierza, jak 839 II,16 | oblężonym na pomoc przyciągało.~Tak więc nie tylko zamiary poddania 840 II,16 | nieprzyjacielowi dziać dobrze, skoro tak chciwie pragnie kończyć.~ 841 II,16 | podał warunki poddania się tak łaskawe, ani na chwilę 842 II,16 | dano znać, że w sprawie tak wielkiej wagi musi przeor 843 II,16 | głowy, a raczej na twarze, tak aby oczy były zasłonięte, 844 II,16 | ujrzeli na obydwóch radość tak wielką, tak nieziemską, 845 II,16 | obydwóch radość tak wielką, tak nieziemską, jakby najwyższe 846 II,16 | ludziom niższego pochodzenia, tak i jemu imponował w najwyższy 847 II,16 | jutro uderzą na nas... Już i tak bezpieczniej szwedzkiemu 848 II,16 | wdzierały się na górę; stali tak gęsto; jakoby zamierzali 849 II,16 | działa w największą kupę tak skutecznie, że pokotem położył 850 II,16 | obozie szwedzkim, lecz było tak jasnym, że pierwsi Szwedzi 851 II,16 | żeby księżulkowie mieli tak grzecznych oficerów na kondycyjce. 852 II,16 | niejakiego Kmicica?~Pytanie padło tak nagle, że pan Andrzej stanął 853 II,16 | czarną ze złości.~- Smoła tak nie przylega do szaty jak 854 II,16 | chan w pomoc ciągnie. Jeśli tak, to Miller musi odstąpić.~- 855 II,16 | Pluń na tych, co cię tak nazwą! Chodź do naszej kompanii... 856 II,16 | waćpan, Radziwiłła gnębi?~- Tak jest. Srodze go tam na Podlasiu 857 II,16 | już ja nie poseł, i kiedy tak chcesz, to składam dobrowolnie 858 II,16 | mówisz jako prywatny?~- Tak jest.~- I mogę ci jako prywatnemu 859 II,16 | się to w załamaniu góry, tak z murów trudno ich było 860 II,16 | na bok i pytał:~- A coś tak długo robił z Kuklinowskim?~- 861 II,16 | wielebny, powiedział mi tak: "Kładę na bok moją szarżę 862 II,17 | dostateczną do obrony przeciw tak potężnemu wodzowi jak pan 863 II,17 | psalmy; przestrach jednak tak się już rozszerzył, że nieraz 864 II,17 | nowin udzielić, które tak pomyślne, ze chciałbym je 865 II,17 | krucyfiksu wiszącego na ścianie i tak mówił:~- Kładę ręce na tych 866 II,17 | się na rzęsach, po czym tak mówił dalej:~- Będziecie 867 II,17 | niebezpieczeństwu. przyszła noc tak ciemna, że mimo ognisk, 868 II,17 | twierdząc słusznie, że przy tak ważnej robocie musiał się 869 II,17 | pracowało. Sterczały one tak wysoko, oblężonym zdało 870 II,17 | dymem i kurzawą kłęby pary tak gęste, że świata spoza nich 871 II,17 | ale złamki granatów padały tak gęsto jak deszcz, na dachy, 872 II,17 | szczątki pokruszone w topieli, tak każda z tych szwedzkich 873 II,17 | przy południowej baszcie tak już był popękany, że w nocy 874 II,17 | odwilż i mgły roztoczyły się tak gęste, że księża przypisali 875 II,17 | w Najświętszej Pannie.~- Tak jest! A żeby tak wycieczkę 876 II,17 | Pannie.~- Tak jest! A żeby tak wycieczkę uczynić?... Choćby 877 II,17 | Spytajcie pana Czarnieckiego.~- Tak to jest. Nie to żadne 878 II,17 | żem nie z ich obozu. Ale tak myślę, że tam nikt przed 879 II,17 | niebu.~- Ojcze kochany, tak jestem pewien, że do was 880 II,17 | uczynił jeszcze większą, tak że miała blisko łokieć długości, 881 II,17 | żywo:~- Jak mi Bóg miły, tak nawet nie stara się iść 882 II,17 | boję. To bestia, poszedł tak, jakby szedł pod wiechę 883 II,17 | w Rzeczypospolitej...~- Tak ciemno, tak ciemno! - rzekł 884 II,17 | Rzeczypospolitej...~- Tak ciemno, tak ciemno! - rzekł ksiądz Kordecki - 885 II,18 | naokół, za cicho nawet, tak że kroki jego chrzęściły 886 II,18 | ostrzu. Pomogło to wielce.~Tak macając przed sobą drogę, 887 II,18 | niebezpieczeństwo. Szedł tak, jak idzie żak do cudzego 888 II,18 | jego własny krok.~Jakoż tak uczynił bez najmniejszej 889 II,18 | pozwoliła mu utrzymać się tak, dopóki nie zasunął kiszki 890 II,18 | Chowańskiego podchodził tak, że nagrodę na jego głowę 891 II,18 | Jana Kazimierza.~- Jeśli tak, to każę je w pień wyciąć 892 II,18 | dostojności wiadomo, że oni się i tak w wierności chwieją... Hetmani 893 II,18 | znieważył mnie, Kuklinowskiego, tak jak nikt w życiu mnie nie 894 II,18 | On śmierci przeznaczon i tak, a ja chciałbym się przedtem 895 II,18 | poprzednio wenerował, a który tak mi się odpłacił... Daj mi 896 II,18 | cicho, ale był to śmiech tak straszny i szczery, że Miller 897 II,18 | się Bogu z całej duszy. Tak zaś zatopił się w modlitwie 898 II,18 | raz trzeci Kmicic.~- Ot, tak... boczków przypiecze! - 899 II,18 | żołnierzy.~- Zostawić go tak. Zaraz wracam. Niech jeden 900 II,18 | żaden nié pisnął ani słowa, tak ślepo przywykli z dawnych 901 II,18 | Bok dolegał mu okrutnie, tak że co chwila mimo woli chwytał 902 II,18 | Dawaj! Nabity? Podsypany?~- Tak jest.~- Dobrze. Jeśli wróci 903 II,18 | nie kazał puszczać...~- Tak będzie. Pilnuj!...~Tętent 904 II,18 | na piersiach gniotąc je tak, żebra poczęły trzeszczeć, 905 II,18 | była siną, żyły wytężone tak, zdawało się, że pękną 906 II,18 | Damian poczęli go rozbierać tak gorliwie, jakby i skórę 907 II,18 | spytał znów Kmicic.~- Tak jest, bośmy myśleli, że 908 II,19 | odpowiedział Sadowski - i tak myślę, że gdybyś waszmość, 909 II,19 | pod którą nas namówiłeś.~- Tak więc pan straciłeś już wszelką 910 II,19 | zdziwieniem spojrzeli na Millera, tak mało przywykli do podobnej 911 II,19 | właściwsze chłopu niż wojownikowi tak wysoką piastującemu godność, 912 II,19 | nie chciał stawiać kwestii tak jasno, a przynajmniej nie 913 II,19 | nozdrzami szybkie kłęby pary, tak mówił:~- Gdybym nie widział, 914 II,19 | uciszyło się i pan Zbrożek tak mówić począł:~- Wiadomo 915 II,19 | Dziwno mi było, żeby się mógł tak skurczyć przez jedną noc... 916 II,19 | belce? - spytał Miller.~- Tak jest! Przeżegnałem się... 917 II,19 | Wy spod Kuklinowskiego?~- Tak jest.~- A gdzie reszta pułku?~- 918 II,19 | sterczące z ust. Twarz to była tak ohydna, że Miller, lubo 919 II,19 | w nieładzie i popłochu, tak bardzo upadły już serca 920 II,19 | Najświętszej Panny.~Nastały tak ciężkie chwile i tak bolesne 921 II,19 | Nastały tak ciężkie chwile i tak bolesne dla nieugiętej duszy 922 II,19 | otoczył go ściśniętym kołem, tak mówić począł:~- Zali nie 923 II,19 | zwrócił się do zgromadzonych i tak mówił dalej:~- Bóg mi dał 924 II,19 | czuprynę pan Czarniecki.~- Tak jest! Tak łaska boża zmienia 925 II,19 | Czarniecki.~- Tak jest! Tak łaska boża zmienia serca!~- 926 II,19 | na szańcu, nie myślałbym tak wesoło o jutrze.~- Jutro 927 II,19 | nie może zginąć w potopie!~Tak oni ze sobą rozmawiali przy 928 II,19 | szmaty. Nigdy huk nie był tak nieustający, nigdy dotąd 929 II,19 | uczynić.~Zresztą oblężeni tak już przywykli do ognia, 930 II,19 | już przywykli do ognia, tak każdy wiedział, co mu czynić 931 II,19 | by nie chciał pozbyć się tak straszliwego bądź co bądź 932 II,19 | Oto żołnierze szwedzcy tak już byli zniechęceni i na 933 II,19 | napływały coraz nowe gromady tak chłopstwa, jako i mieszczaństwa.~ 934 II,19 | południu dnia tego kościół był tak nabity, że jako na brukowanych 935 II,19 | leży jeden obok drugiego, tak tam głowa była przy głowie. 936 II,20 | Andrzej zaś, zamknięty przez tak długi czas w fortecy, słuchał 937 II,20 | chcieli ze Szwedem połączyć, tak teraz sami do pana Potockiego 938 II,20 | całym kraju na koń siadać, tak i on się na Szwedów zawziął. 939 II,20 | Szwedów opuściło.~- Pewnież tak?~- Wasza miłość! ja wiem 940 II,20 | nam poczynać? gdzie iść?" Tak oni narzekali, a po innych 941 II,20 | Bogu! - powtórzył Kmicic.~I tak miał głowę zaprzątniętą 942 II,20 | mając dość Szwedów jechała, tak jak i Kmicic, służby wygnanemu 943 II,20 | Jan Kazimierz), chociaż tak już daleko postąpił nieprzyjaciel, 944 II,20 | trzech, piąty do czterech i tak per consequens, by też każdy 945 II,20 | najpierwsza się poddała, tak też najpierwsza podniosła 946 II,21 | i magnackich, a gospody tak pozajmowane, że stary Kiemlicz 947 II,21 | się już od niego oderwać, tak je coś przykuwało do niego. 948 II,21 | przysunął się do samej stalli tak, aby gdy nieznajomy się 949 II,21 | potężnych królów, gorycz, którą tak obficie napawali go właśni 950 II,21 | w jednej chwili pokochał tak ten bolesny majestat, że 951 II,21 | nie zaraz odpowiedział, tak dalece serce jego i umysł 952 II,21 | ze zdziwienia.~- A jeżeli tak, to bywajże waćpan, bywaj, 953 II,21 | cię tedy Kuklinowskiemu?~- Tak jest, miłościwy panie!... 954 II,21 | ze śmiechem:~- Dobrze mu tak! Dobrze mu tak! Nie zasłużył 955 II,21 | Dobrze mu tak! Dobrze mu tak! Nie zasłużył taki zdrajca 956 II,21 | nie chcę jej ubliżyć, ale tak myślę, że nie masz takiej 957 II,21 | rzekł król - wierzym ci tak!~- Nie może być, miłościwy 958 II,21 | chudopacholski gniew znaczył dla tak wielkiego człowieka - odpowiedział 959 II,21 | rzekł do senatorów. - Tak nam do serca przypadł, jak 960 II,21 | hetmanami ledwie już dysze, tak chce na Szwedów... Wiem 961 II,21 | z oczu, gdy to mówił, i tak wielki zapał go ogarnął, 962 II,21 | szlachcica słyszę!...~- Tak jest! tak jest! Miłościwa 963 II,21 | szlachcica słyszę!...~- Tak jest! tak jest! Miłościwa pani!... 964 II,21 | razu cały świat pokrywa, tak i jemu twarz pociemniała.~ 965 II,21 | pociemniała.~I po chwili tak mówić począł:~- Bóg patrzy 966 II,21 | zawierzyć temu narodowi, który tak niedawno nas opuścił i z 967 II,21 | niedawno nas opuścił i z tak lekkim sercem z najezdnikiem 968 II,21 | i nieżyczliwości, któren tak był opuszczony? Przypomnijcie 969 II,21 | szlachcicu wrażenie.~- Albo tak poczciwy, że sama abominacja 970 II,21 | królowa wstała z krzesła i tak mówić poczęła:~- Nie o Radziwiłłów 971 II,21 | gdzie drugi naród, w którym tak otwarty kandor żyje; gdzie 972 II,21 | gdzie państwo, w którym by o tak piekielnych bluźnierstwach, 973 II,21 | gdzie jest taki, który by tak prędko winę swą uznał, pokutę 974 II,21 | zdawa, by Bóg miał zgubić tak znaczną Rzeczpospolitę, 975 II,22 | marszałka sama nadzieja tak wielkich przysług zadowolni; 976 II,22 | nieszczęść, które jako potop w tak krótkim czasie cały kraj 977 II,22 | zbytnia rozkosz boleścią, tak wyuzdana wolność niewolą 978 II,22 | należytą przywrócić!...~Tak przemawiał prymas, a nieszczęście 979 II,22 | jak zechce, ale mnie rozum tak uczy: niech pan Tyzenhauz 980 II,22 | nieprzyjaciół. Jego rzecz tak się wywijać, aby z matni 981 II,22 | królewskiej wymknęły im się słowa tak nieskładne.~Król zaś rzekł:~- 982 II,22 | nad czterdzieści koni, bo tak Babinicz radził.~- Miłościwy 983 II,22 | człek, skoro się potrafił w tak krótkim czasie wkraść do 984 II,22 | Częstochowy? Czemu zwłaszcza tak napierał na to, by dragoni 985 II,22 | drogach zasadzili, to i tak ujęliby nas jako w sieci. 986 II,22 | jego racjami, bo moglibyśmy tak samo pójść za twymi albo 987 II,22 | zdaniu, jak mówisz, jeno tak gadał, jako inni, co mu 988 II,22 | niego do króla apelować, tak ufał Jan Kazimierz jej bystrości 989 II,22 | ja przecie mówię, że na tak straszny występek nikt by 990 II,23 | był chmurny i śnieg walił tak gęsto, że na kilkanaście 991 II,23 | ciężkiego obuszka, który tak silnie w górę puszczał, 992 II,23 | on nie miotał przez pół tak wysoko.~- U nas to we zwyczaju 993 II,23 | rycerza. Gruby szlachcic, a tak krotochwilny, żeśmy na weselu 994 II,23 | to zwróciło uwagę króla, tak że i sam począł patrzeć 995 II,23 | rzekłszy wyrzucił obuch tak szparko, że zmalał na 996 II,23 | Zali miałby temu panu, tak ze wszystkich sił duszy 997 II,23 | zabraknie mu sił.~Więc po chwili tak mówić począł:~- Miłościwy 998 II,23 | osobie naszej, bo nie zdrada tak przemawia.~- Dziękuję waszej 999 II,23 | nie miał już dla niego tak wesołego jak dawniej oblicza. 1000 II,23 | począł całować ziemię tak ukochaną, a tak niewdzięczną,


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1851

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License