| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] przewrotnego 3 przewrotny 5 przewrotnym 4 przez 557 przezarly 1 przeze 1 przezegnac 1 | Frequency [« »] 684 przed 667 ten 642 byl 557 przez 533 nawet 525 ci 524 tez | Wladyslaw Stanislaw Reymont Chlopi IntraText - Concordances przez |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | niby zwały śniegów, nawiane przez wichry i postrzępione.~A 2 1, 1 | modrych wrębach lasów - misa, przez którą, jak srebrne przędziwo 3 1, 1 | ślepy dziad, prowadzony przez tłustego kundla na sznurku.~ 4 1, 1 | ręce miała uwalane ziemią, przez zapaskę ujęła jego rękę 5 1, 1 | ma, to wszystko leci kiej przez sito.~- A bo to Hanka nie 6 1, 2 | spoglądała na krowę rzężącą, to przez opłotki na drogę i nasłuchiwała.~ 7 1, 2 | izbie było już czarniawo, bo przez małe okienka, przysłonięte 8 1, 2 | i coraz to wychylała się przez okno spojrzeć na Antka, 9 1, 2 | tęcze i płomienne koliska, przez które niby białe chmurki 10 1, 2 | Ciemnawo już było we wsi, przez przywierane drzwi i okna, 11 1, 2 | marnacji, tyle upadku!... Przez sito wszyćko leci, przez 12 1, 2 | Przez sito wszyćko leci, przez sito...~- Ale nie dam! - 13 1, 2 | ten stary ślepiec, wodzony przez psa; czerwonawe światło 14 1, 2 | byle pleść, a wszystko ino przez zazdrość - broniła mocno 15 1, 2 | Świeciło się u nich jeszcze i przez otwarte okno padała szeroka 16 1, 2 | szeroka smuga światła i szła przez kierz georginiowy i niskie 17 1, 2 | akuratnie wychodził, bo przez drzwi uchylone lunęła struga 18 1, 2 | rozsrebrzał czuby drzew, i siał przez gałęzie światło na staw, 19 1, 3 | Świsnął batem i źrebica przez kilka stajań poszła raźniej, 20 1, 3 | mroczyła sennością, to poglądał przez kolumnadę topoli na pola, 21 1, 3 | brodzie, zalepionym papierem, przez który sączyła się krew.~ 22 1, 3 | wyciągać i drzeć się do niego przez gęstwę ludzką, aż jej chustka 23 1, 3 | głowa, to jenszy, ktoś drugi przez nią sięga, ale kto?:..~Poszli 24 1, 3 | już coraz bliżej widna, przez topole.~Pod smętarzem czerwienił 25 1, 3 | niego, i uśmiech przeleciał przez jej urodną, opaloną twarz.~- 26 1, 4 | zawołał Witek, spostrzegając przez płoty i drzewa migające 27 1, 4 | pokoje, poglądał tyla co przez drzwi otwarte na obrazy 28 1, 4 | się mocno jął przepychać przez ciżbę i parł prosto aż przed 29 1, 4 | drzwiach wielkich, którymi przez obłoki dymów kadzielnych 30 1, 4 | cała w ogniach słońca, że przez środek szklany widać było 31 1, 5 | głębsza.~Blade dnie wlekły się przez puste, ogłuchłe pola i przymierały 32 1, 5 | prawił, takie kraje znał, przez takie wielgachne morza jechał, 33 1, 5 | żyta, to pewnie zjedzoną przez myszy, a jak tę ćwiartczynę 34 1, 5 | i z szacunkiem poglądał przez ramię na chłopaka, pogwizdującego 35 1, 5 | się z wolna przedzierał przez główną, do rynku, bo jarmark 36 1, 5 | pod klasztorem to Boryna przez siłę pchać się musiał, taki 37 1, 5 | Jak ci, parchu, lunę przez ten pysk paskudny, to ci 38 1, 5 | głowa, weź ino...~Ale Jaguś przez siłę i z żalem oderwała 39 1, 5 | przezierali na wskroś, kieby przez szyby.~Jambroży tylko ostał, 40 1, 5 | drobny deszcz jął siać kiej przez gęste sito. To i rozjeżdżali 41 1, 6 | i płynął światem całym; przez nagie, odarte, splugawione 42 1, 6 | odarte, splugawione pola, przez wsie zapadłe i zaglądał 43 1, 6 | płomień wichrem przeleciał przez serce i głowę; aż się zatoczyła. 44 1, 6 | drodze; już się świeciło i przez szyby przysłonięte firankami 45 1, 6 | A dyć tamten ! - wskazał przez okno na światła, ledwie 46 1, 6 | światła, ledwie migoczące przez staw, u Boryny.~- Dorosłe 47 1, 6 | zwiędłe georginie, kołysane przez wiatr, zaglądały w szyby, 48 1, 6 | głębokościach nie rozeznanych przez nikogo w bezładzie marzeń 49 1, 7 | puścić wodę do rzeki, która i przez to rozlała się szeroko, 50 1, 7 | kąta w kąt, to patrzyła przez okna na krzę georginii, 51 1, 7 | krzę georginii, powaloną przez falę, w ten świat zadeszczony 52 1, 7 | mocny, dufający w siebie i przez to tak harny i nieustępliwy, 53 1, 7 | całkiem zmiękła i leciała przez ręce kiej woda, ale puścił 54 1, 7 | winowata?~Skarżyła się cicho przez łzy, aż stara się udobruchała 55 1, 7 | płachcie kapustę i pchnięty przez kogoś, przewrócił się na 56 1, 7 | trzaskał wesoło, a Kuba przez ten czas, co jedli, znosił 57 1, 7 | gryzły się o kości wyrzucone przez Józię.~Wzięli się akuratnie 58 1, 7 | koniecznie...~I chcieli przez moc psa spod Panajezusowej 59 1, 7 | serce Pańskie, ostał z nimi przez parę pacierzów, nauczał, 60 1, 7 | temu psu Jezusowemu było przez Pana, tak kobieta obyć się 61 1, 7 | na drogę za młyn, rozmytą przez deszcze...~Ale wójt przódzi, 62 1, 8 | się w zapaskę i chyłkiem przez sad wpadła do Kłębów, co 63 1, 8 | Jambroż prawił o przyjęciu przez Dominikową, co rzekła Jagna, 64 1, 8 | czemu chycił ją płacz, że aż przez ścianę słychać było chlipanie.~ 65 1, 8 | widno nie było, a wiater przez wygniecioną szybkę zawiewał, 66 1, 8 | nawet dziad ślepy, wodzony przez psa, znalazł się i siedział 67 1, 9 | i jak kupa liści porwana przez wichurę kołowały nad polami, 68 1, 9 | i niecierpliwie wyglądał przez okno na ganek, bo tam Hanka 69 1, 9 | cmentarz i jęli się przepychać przez gęsty tłum, co był zaległ 70 1, 9 | głośny pacierz, mówiony przez wszystkich za te zmarłe 71 1, 9 | juści...~Przedarli się przez gąszcz i przyklęknęli u 72 1, 9 | Jakby mnie kto kłonicą przez ciemię zdzielił!... Dworu 73 1, 9 | zamknięta, a gdzieniegdzie tylko przez małe zapocone szybki błyskały 74 1, 9 | rozstajach... czy nie zaglądają przez szyby żałośnie?..~A gdzieniegdzie, 75 1, 10| dobrze, baczę... - mruknął przez zęby.~Wyszli przed karczmę, 76 1, 10| skąd było dobrze widać przez okno całe wnętrze zapchane 77 1, 10| Nie ustąpię, niech mę przez moc wyciepnie, do sądu pójdę, 78 1, 10| nie wyciepnął! - szepnął przez zęby.~- Co ty, Antek? Co 79 1, 10| dobry pacierz ją nauczał, a przez okno patrzył, czy ich na 80 1, 10| a dzieciska hurmem jedno przez drugie rwały się odpowiadać, 81 1, 10| przeciągała pacześny wątek przez płochy i tylko niekiedy, 82 1, 10| Wspierał się o ścianę i przez nagie, bezlistne drzewa 83 1, 10| szczekania leciały wyraźniej przez staw; gdzieniegdzie błyskały 84 1, 10| zapis odbierzcie - dorzuciła przez łzy Hanka.~- Zmilkniesz 85 1, 10| o okap i jęła zalewanym przez łzy, nieprzytomnym głosem 86 1, 11| Jagną.~Między chałupami, przez oszroniałe sady biegały 87 1, 11| urodny był, jak mało który, a przez to, że mocno w sobie podufały 88 1, 11| zwaliło, że i trudno przejść przez izbę, po sieniach stali, 89 1, 11| szła bujno, uśmiechnięta przez łzy, co jej jeszcze u rzęs 90 1, 11| rychło zmiękła i jęła mu przez ręce lecieć, wtedy dopiero 91 1, 11| godnie się rozsiadły, miód przez zęby cedziły i słodki placek 92 1, 11| cicha, i przemawiać do się przez stoły.~Jagusia jedna jakby 93 1, 11| krzyczeli a dowodzili sobie przez stoły, że już jeden drugiego 94 1, 11| podchodzić musiał, wyrywać przez moc i hulać w kole, nie 95 1, 11| jęła częstować, przepijać i przez te łzy, co jej ciekły, kumy 96 1, 11| wiośnie rozśpiewane, że i łza przez śmiechy płynie, i serce 97 1, 12| umęczony zabawą i wyganiany przez Jagustynkę, pobiegł do chałupy.~ 98 1, 12| świętojański, aż Witek zajrzał przez okno; stary Roch siedział 99 1, 12| przecknął.~- Czego? - mamrotał przez sen.~- Wody! Tak me rozbiera 100 1, 12| znowu jęczał i tak krzyczał przez sen, aż konie z chrapaniem 101 1, 12| trwożnie i wybiegał oczyma przez okienko, we świat, za dniem; 102 1, 12| niezgorzej, muzyka huczała przez ściany i krzyki szły wesołe 103 1, 12| przybladły dzień zaglądał przez szpary cichymi oczyma, drzwiami 104 1, 12| szamotał się w męce, ale przez te łzy i rozpacze jęły mu 105 1, 12| siebie, nic nie słyszał; jak przez sen majaczyło mu się granie 106 1, 12| Kuba leży przewieszony przez próg, z głową w stajni! 107 1, 12| dychał coś niecoś i rzęził przez zwarte zęby, że trzeba było 108 1, 12| Woli jest mila, po nocy i przez las nie traficie. Stoją 109 1, 12| jarzyły i radością.~I tak szło przez całą noc, do samego świtania!~ 110 1, 12| dobre.~Śnieg sypał jakby przez gęste sito, padał prosto, 111 2, 13| widać było, jak zając gnał przez wieś z rozwianą szerścią, 112 2, 13| Co się naród nacierpiał przez te dnie i noce, to i nie 113 2, 13| nieco a sypki, i tak już przez całą noc padał.~Na świtaniu 114 2, 13| słuchliwsze, głosy darły się ostro przez gęstwę, raźno, hukliwie. 115 2, 13| stary Bylica wyzierając przez okienko.~- Niech ta będą, 116 2, 13| serce i bolał coraz ostrzej, przez niego to wszystko, przez 117 2, 13| przez niego to wszystko, przez niego!~I zbierał, zgarniał 118 2, 13| ale go sobie przewłóczył przez serce, bych jeszcze lepiej 119 2, 13| zrobił, ogień przygasł, a przez odmrożone nieco szybki biło 120 2, 13| głosu, co jak ogień szedł przez serce i rozgrzewał ją dobrocią 121 2, 13| złością.~Jakoż od karczmy, przez dróżkę, do cna zasypaną 122 2, 13| uzbierało, i przewiedła przez izbę na dwór. Krowa się 123 2, 13| zaglądała do pustej zagródki, to przez okno patrzała na ścieżkę 124 2, 13| drzwi i poszedł.~Poświstywał przez zęby, wspierał się kijem 125 2, 13| zanosiła się od płaczu, a przez drugie okno wyglądała Weronka.~- 126 2, 13| trząsł się we środku.~- Przez wieś i drogą za młynem pójdę... - 127 2, 14| z kąta w kąt, wyglądała przez okno, to przed domem stała 128 2, 14| w błocie! - wykrzykiwała przez drzwi.~-...Sprzedała krowę, 129 2, 14| biedzie, a Jagna przędzie i przez czyste, niezamarzłe szyby 130 2, 14| odchodnym.~Powiedła Hankę przez długą sień.~Ogromną, niską 131 2, 14| tam śmiała jeść!~Wzięła go przez zapaskę i przeglądała pod 132 2, 14| wie...~Muzyka umilkła i przez izbę przeszedł wysoki, blady 133 2, 14| sama wełny.~- Odeślę wam przez parobka.~- Dobrze, bo to 134 2, 14| przechodząc wprost kuźni, z której przez wybite szyby buchały czerwone 135 2, 14| młyna, na dół nieco, a Hanka przez podwórze do kuchni; ledwie 136 2, 14| wciąż, jak~ta nić, wiło się przez nią młynarzowe powiedzenie: " 137 2, 14| które dziecko zakrzyczało przez sen lubo rzuciło się na 138 2, 14| nie będzie do roboty, pono przez złość, że się o swoje upominają.~- 139 2, 14| jeszcze o wypędzeniu Magdy przez organistów, o czym Kłąb 140 2, 14| księżycowe światło lało się przez zamarznięte, roziskrzone 141 2, 15| błyszczącym toporze, strzyknął przez zęby i rzekł wesoło:~- Do 142 2, 15| to jakby krychę pociągnął przez całe czoło, od skroni prawie 143 2, 15| rzetelnie pracuje.~- To ino mnie przez złość pan jemu postąpił.~- 144 2, 15| strasznego, cosik, co ino przez moc zdzierża, co ino przywarło, 145 2, 15| oczy, bo jakby świdrem szły przez duszę, srodze bolały.~- 146 2, 15| to drzewo rodne, obłamane przez wicher i na zagładę skazane , 147 2, 15| bełkotliwym krzykiem waliła się przez nie, rozbijała wnet piany 148 2, 15| czerwona smugę światła, bijącą przez wywarte drzwi izdebki. Nie 149 2, 16| opłatkami. Jaguś wzięła ją przez zapaskę i położyła na talerzu 150 2, 16| pleciesz bele co! Człowiek przez gruntu to jak bez nóg, tula 151 2, 16| śledziony grały, biegali jeszcze przez staw, skrzypiały wrótnie 152 2, 16| stanęła pokornie u proga i przez łzy, co się jej jak groch 153 2, 16| płakała, aż jej łzy ciekły przez palce, że chowała głowę 154 2, 16| przechodził koło krzyża przez taki gąszcz, gdzie się i 155 2, 16| buchające, naród zaś płynął przez nie i płynął jak woda, z 156 2, 16| tkliwą nutą, że mróz szedł przez kości, czasem ksiądz się 157 2, 16| spuścił, bo widna była z dala przez wzrost, siadła w ławce z 158 2, 16| nie wiedząc, cisnął się przez gęstwę uparcie, aż dostał 159 2, 16| chciwie, a potem skoczył przez mur na drogę - i poniósł 160 2, 17| ani jednego kwiatuszka, a przez noc całkiem zakwitnęła, 161 2, 17| ganek, to do sadu za dom i przez drzewa patrzyła na pola... 162 2, 17| rozbierało to granie, krzyknęła przez drzwi:~- Przestań, Pietrek, 163 2, 17| Jezus nie poskąpił:~- I choć przez urzędu, a gromadzie przewodzicie....~- 164 2, 18| pomarł, pomarł! - wołał Witek przez łzy.~- Długo był u was?~- 165 2, 18| Nieznajomy odział się w kożuch i przez długą chwilę stał na środku 166 2, 18| mocno, przechylił się barzej przez kłęby i szepnął znowu:~- 167 2, 18| chałupy i ktosik prędko leciał przez podwórze, prosto do obory, 168 2, 18| krowie, objął ją potężnie przez piersi, przechylił głowę 169 2, 18| śmierć, padli w siebie i przez długą chwilę trwali w takim 170 2, 18| godny przełożył, ile narodu przez to bieduje, to może by ustąpił.~- 171 2, 19| aż muzykanci, uczęstowani przez Kłęba, urznęli rzęsistego 172 2, 19| cicho Antek.~- Nieprawda, przez złość ino gadałem, tak sobie:.. 173 2, 19| prawda, że brać ją chciałem przez moc, ale mnie tak pazurami 174 2, 19| zjadliwie drugi.~- Kołtuniarze, przez koni się obywają, bo ich 175 2, 19| kawalerów:~Ten ma morgi galante przez skowronków nawożone, a drugi 176 2, 19| to się mocno przepychali przez gęstwę i rznęli prosto do 177 2, 19| ogromny wrzask i leciał przez wywarte do sieni drzwi w 178 2, 19| pozostali w kole. Juści, że przez to baby już głośno wydziwiały 179 2, 19| środku drogi, ale słabo kieby przez sen.~Antek wlókł się ciężko 180 2, 19| nie odezwała, uniósł ją przez siłę i powiódł do domu.~ 181 2, 20| popuszczał zbój ten jeden, to ino przez złość do was, ino przez 182 2, 20| przez złość do was, ino przez złość!~- Smarujcie jeno 183 2, 20| nie pokazał się bowiem przez tę niedzielę, choć nieraz 184 2, 20| nie wyganiali jej, ale przez zęby cedzili słowa, twardo 185 2, 20| jako się był tęgo napił i przez to zachorzał!~Dziwowano 186 2, 20| komży na futrze, poprzedzany przez dwóch organiściaków, przybranych 187 2, 20| mu popędliwie. - Umyślnie przez złość na was zmusił ją do 188 2, 20| uroczyście, przyrychtowany przez Dominikową, na której słowach 189 2, 20| nieszczęście, w przeszłym roku przez to samo zmarnowali mi klaczkę! 190 2, 20| zgodę zrobić koniecznie, przez te gniewy na nic się chłop 191 2, 20| chałupie się widziało, bo przez oną zgodę nierozeznanymi 192 2, 20| niespodziankami! A wszystko to robiła przez czystą złość do całego świata! 193 2, 20| to dobrodziej chorował przez cały tydzień, aż ksiądz 194 2, 21| Za Jagną lata, ją miłuje, przez nią to wszystko!~Zdało się 195 2, 21| ciemną ścianą pni zwartych, przez które mroczały ciche, lodowate 196 2, 21| od śniegów, zaś w górze, przez strzępiaste konary, niby 197 2, 21| jeno z trudem sączyło się przez grubą pokrywę śniegów, wiszącą 198 2, 21| przebrać, lepiej będzie niźli przez pola.~- To chodźmy, pilnujcie 199 2, 21| zaraz z miejsca na lewo, przez kawał starej dębiny, ale 200 2, 21| że stał cały w mgłach, przez które migotało Jezusowe 201 2, 21| wpijały się w plecy i chociaż przez zapaskę i kaftan, a wgniatały 202 2, 21| Jambrożym; jechali z wolna, gdyż przez zaspy ledwie się było można 203 2, 21| surowym, przecierpianym i przez to jakby stężałym w chropawą 204 2, 21| przeciwko mężowi.~Jakże, przez kogóż to wycierpiała najwięcej, 205 2, 21| wycierpiała najwięcej, jeśli nie przez niego! Stary zapisał grunt 206 2, 21| psiakrew! - ryknął porywając ją przez siłę do izby.~Okrwawiony 207 2, 22| pobudowany, pono jeszcze przez Kłębowego pradziada, że 208 2, 22| gdzie skarby nieprzebrane, przez smoki one piekielne strzeżone, 209 2, 22| cosik czai się za oknami, że przez szyby krwawią się jakieś 210 2, 22| wypuszcza.~I nosili się przez nieba i piekła, przez wszystkie 211 2, 22| się przez nieba i piekła, przez wszystkie straszności, przez 212 2, 22| przez wszystkie straszności, przez ciemnice Bożego gniewu i 213 2, 22| ciemnice Bożego gniewu i przez jasności łaski Jego świętej, 214 2, 22| jasności łaski Jego świętej, przez nieopowiedziane krainy cudów 215 2, 22| czarów, dziwów i zachwytów, przez takie światy, gdzie jeno 216 2, 22| od piorunów i błyskawic, przez takie miejsca, do których 217 2, 22| istnienia, do którego wciąż, przez całą nędzę bytowania ziemskiego 218 2, 22| jeno, noc smutna i ciężka, przez którą chyba dopiero w godzinę 219 2, 22| siedziała na progu, a diabli przez moc dobywali się do chłopa, 220 2, 22| drzwi na podwórze, a stamtąd przez sad do stodoły.~Prawie nie 221 2, 22| Tereska w głos wołała:~- "Przez ciała, przez duszy, a pod 222 2, 22| wołała:~- "Przez ciała, przez duszy, a pod pierzyną się 223 2, 23| nieprzypomnianym, a jeno przez dusze wiedzianym, jakoby 224 2, 23| wywołanych przed chwilą, przez baśniowe kraje szli, na 225 2, 23| stawań, wszystkich cudów, przez najgłębsze kręgi zdumień 226 2, 23| każdym spojrzeniem oczu, przez serca płynęły, aż chwilami 227 2, 23| a dale majaczyły jakoby przez szare, rozwleczone dymy, 228 2, 23| wiosennego ptactwa gonione przez jastrzębie.~Noc była ciemna 229 2, 23| jakby gromem rozprute i przez straszliwe rozpadliny chmur 230 2, 23| nieśmiertelną żądzą, prą do się przez zwały świata, z krańców 231 2, 23| ci i oni parli do siebie przez długie tęsknice, przez dnie 232 2, 23| siebie przez długie tęsknice, przez dnie udręki, przez szare, 233 2, 23| tęsknice, przez dnie udręki, przez szare, długie, puste dnie, 234 2, 23| jakiejś, barzej przepierali przez się w jakiś upragniony świat...~ 235 2, 24| się w kupę i zaczęły jedna przez drugą wypominać jej grzechy.~ 236 2, 24| wrzawie, a oni sami porwani przez pęd szli razem z innymi, 237 2, 24| się pobok niej na czoło przez gęstwę rozwścieklonym, huczącym 238 2, 24| chłopaków poleciała na przełaj przez staw ku młynowi, reszta 239 2, 24| nie pokazał się ani razu przez cały ten czas, powiadali, 240 2, 24| olodowaciałych drogach i przejściach.~Przez taki psi czas prędzej i 241 2, 24| działo w Hanczynej duszy przez te długie dni i noce, od 242 2, 24| śmiercią swoją okropny. Przez pierwsze dwa dni prawie 243 2, 24| niesprawiedliwości, że ni spała przez ten czas, ni jadła, ni wiedziała 244 2, 24| lepiej od Boryny.~Juści, kto przez kogo zgrzeszy, temu się 245 2, 24| Jakby go kłonicą ździelił przez ciemienie, tak go zamroczyła 246 2, 24| straszną jakąś gędźbę drzew.~- Przez niego wszystko, przez niego! - 247 2, 24| Przez niego wszystko, przez niego! - począł krzyczeć 248 2, 24| Poszedł do karczmy, dojrzał przez okno, że jest tam sporo 249 2, 25| wytrzymania, przeciekało przez dachy, kajś niekaj zacinało 250 2, 25| dachy, kajś niekaj zacinało przez ściany i okna, lało ze wszystkich 251 2, 25| rozprawiały po sąsiedzku przez sady, że głosy szły na całą 252 2, 25| padła cichość wzburzona i przez moc przytłumiana i groźna 253 2, 25| pograżając jeszcze, że przez moc odeśle ją mężowi na 254 2, 25| to całe ciężkie życie, to przez niego; i ten jeszcze boleśniejszy, 255 2, 25| jakie słowo twarde, nie przez złość przeciech, nie - szeptał 256 2, 25| wiedział co i jak, bo ino przez okna widać było ich siwe 257 2, 25| złodzieje; niejeden zaś krzyczał przez sen, powiedając potem, że 258 2, 25| wrzask, kobiety krzykały przez sady, rwetes powstał taki, 259 2, 25| pognał do borów na przełaj przez pola... nie oglądając się 260 2, 25| ściśnięte a parte jedne przez drugie, nieustępliwe, krzepkie, 261 2, 25| mig trzasnął Borynę kolbą przez łeb, aż krew chlusnęła, 262 3, 26| dzikich gęsi przepływały przez blade niebo, że boćki ważyły 263 3, 26| Dyć tym ano żywiła duszę przez długą zimę, tym się jeno 264 3, 26| choćby i do dwora jakiego, przez wywarte okna powiewały białe 265 3, 26| staw.~Kolebała się w sobie przez chwilę, ale chęć obejrzenia 266 3, 26| niebieskawych ku wysokim oknom, przez które padało słońce; za 267 3, 26| jaskółki wpadały ze świegotem przez wielkie drzwi, pokołowały 268 3, 26| A będzie kopa bez mała, przez pięciu. Chodźcie przed dom, 269 3, 26| wszystko, co się stało we wsi przez zimę, a czego Agata zgoła 270 3, 26| uczynił w izbie, tak jedna przez drugą cisnęły się do lusterka, 271 3, 26| Kłębowa zaczęła mówić za nią przez wywarte drzwi:~- Hale! małom 272 3, 27| zorze przecierały się kieby przez sito, brzaskami osypując 273 3, 27| szczeknął radośnie, buchnął przez kury, aż się pierze posypało, 274 3, 27| rychtowany na sprzeciw przez Dominikową.~Tyle że jej 275 3, 27| wielce z natury nieśmiała i przez Antka zahukana, to jej tak 276 3, 27| ruchające się w cichym dychaniu; przez rozchylone, wiśniowe wargi 277 3, 27| kiej psu do gospodarza!~I przez złość to jeszcze robi la 278 3, 27| Ano i teraz snuł się jej przez pamięć jako ten sen luby, 279 3, 27| paciorkami spływał przymrozek, a przez wywarte okno wraz z wietrzykiem 280 3, 27| cucić, gdy Witek wrzasnął przez drzwi:~- Gospodyni kazali, 281 3, 27| kościołem ci oddam, ino przez wieś...~Prosił tak gorąco, 282 3, 27| dotykały głowy łóżka, że przez szyby można było posłyszeć 283 3, 28| a takim prawem, że Antek przez Rocha przykazał go zarznąć.~- 284 3, 28| łagodniej.~- I jednego kulasa przez mus nie dostaniecie.~- To 285 3, 28| wierzyła rozumiejąc, iż głównie przez złość pyskuje, aby ją przetrwożyć 286 3, 28| fortelnica! - szepnęła wreszcie przez zęby.~- Rano, po cichuśku, 287 3, 28| chałupę pojechali! - krzyknął przez okno zadyszany Witek.~- 288 3, 28| Boże, w jednej wsi siedzą, przez miedzę, a nikomu to śpiku 289 3, 28| tylko niekiedy spoglądała przez wrótnie na świat, na drzewiny 290 3, 28| rozczapierzone kury, poganiane przez wiater, gęsi siedziały w 291 3, 29| porywał słowa. Dojrzał jeno przez drzewa, że Płoszkowa rej 292 3, 29| ukrzywdziciele! - wołała jedna przez drugą, a coraz głośniej.~- 293 3, 29| dzisiaj znowu zabałamucili przez strażników.~A tu i święta 294 3, 29| ogona końskiego sięgające i przez żadnej mocy, to jużci, że 295 3, 29| waliły miejscami, gdzie zaś przez odarte dachy krokwie i łaty 296 3, 29| po was, bo oni tam prosto przez rozumu, płaczą ino...~Hanka, 297 3, 29| ale ona nic nie dojrzała przez płacz.~- Weronka, dyć sam 298 3, 29| wyjść! - powiadały jedna przez drugą.~- A w inwentarzu 299 3, 29| sufitem runął do środka, że przez wygniecione szyby widać 300 3, 29| Nie spałam zrazu, tak cugi przez izbę wiały, ale musiałam 301 3, 29| kużden z biedą się zna.~- I przez chłopa jesteście, jak drugie. ~- 302 3, 29| opłotki gałęzie i drzewa przez wichurę wyłamane.~W powietrzu 303 3, 29| chałupy, przeprowadzani przez pieski sielnie docierające, 304 3, 29| jej przemóc nie poredziła.~Przez to już cały wieczór dopiekała 305 3, 29| noc! - odpowiedziała jej przez drzwi.~Tak się znowu zeźliła, 306 3, 29| ziemniakach pieczonych.~Juści, iż przez te dni takusieńko kaj indziej 307 3, 29| tych najgorszych trapicieli przez Wielki Post. Nie było parobków 308 3, 29| baranka z masła, tak zmyślnie przez Jagnę uczynionego, że kiej 309 3, 30| że to oknami a głównie przez wielkie drzwi wywarte noc 310 3, 30| miejscu Jezus umęczon jest przez grzechy nasze, zabit przez 311 3, 30| przez grzechy nasze, zabit przez złoście, bezbożności a nieposłuszeństwo 312 3, 30| dojrzane, śpiewaniami opowite i przez oczy wszystkiego narodu, 313 3, 30| oczy wszystkiego narodu, i przez serca wszystkie z miłością 314 3, 30| ino chciał, ale nie chce przez złość la Lipiec, mój powiada... - 315 3, 30| obcierać! - wrzeszczały jedna przez drugą, rozgłośnym śmiechem 316 3, 30| stropił, strzyknął śliną przez zęby i rzekł:~- O takie 317 3, 30| synem i jej powinowatym przez matkę.~A potem zabawiali 318 3, 30| twarz rękoma, łzy pociekły przez palce.~- Przyjdę rano... 319 3, 30| za żadnym Lipczakiem, boć przez nich sam jest szkodny najbarzej! 320 3, 30| siarczyście i krzyczał, że kiej on przez chłopów ma iść z torbami, 321 3, 30| Jagustynka wraziła głowę przez okno i zapytała:~- Kaj to 322 3, 30| swojej chałupy, że ino migały przez drzewa bryki, zapchane ludźmi, 323 3, 30| mieli w rękach i torbeczki przez plecy, Witek zaś tulił pod 324 3, 30| odszedł, przysyłając jeszcze przez dziewczynę słodziuśkiego 325 3, 30| największą robotę i cóż pocznę przez niego w tylim gospodarstwie!~- 326 3, 30| spadającego nad bory, szła przez te progi cieniów i lśnień, 327 3, 30| lśnień, które zachód rzucał przez drzewa.~Chłód mroków ją 328 3, 30| zórz dzisiaj nie było, jeno przez grubachne pnie topoli widniał 329 3, 30| przytłumione rozmowy.~Zajrzała przez okno do izby rozświetlonej: 330 3, 30| zawrzeszczał jakiś głos przez sad.~Wybiegli na drogę.~ 331 3, 31| sadzie chwiały od wiatru, zaś przez wywarte drzwi do sieni cisnęły 332 3, 31| się wyniósł, a chyłkiem, przez sad na podwórze poszedł. 333 3, 31| płaci, to rób, coć masz przez wójta nakazane, a wara ci 334 3, 31| patrzał w słońce, co się przez okno kładło na izbę smugą 335 3, 31| nieco wytchnąć.~Lipce też przez to całe dni stojały pustką, 336 3, 31| kiele owiec.~Trwoga wionęła przez serca, że skupiły się barzej, 337 3, 31| się nie zdarzało, co teraz przez miesiąc.~- A na czym się 338 3, 31| stratą, gdyż bez konia to jak przez rąk, zwłaszcza teraz na 339 3, 31| mi jeno, że tak za darmo, przez zapłaty, za jedno Bóg zapłać 340 3, 31| a wszędy, skroś sadów i przez pola rwały się pokrzyki, 341 3, 31| chałupach wieczerzali, wszędy przez wywarte okna i drzwi widne 342 3, 31| bronić, kłyźnią się, dzielą i przez złoście wydają wrogowi. 343 3, 31| wlekły się brony, wodzone przez dziewki, gmerały się rzędy 344 3, 31| I my sieroty ostaniem przez żadnego wspomożenia... wraz 345 3, 32| mokry; deszcz mżył kiej przez gęste sito i pluskał cichuśko 346 3, 32| krzyk nad wszystką wsią, przez, sady leciał hukliwie, z 347 3, 32| i nuże rozpowiadać jedna przez drugą.~- Sroki me opadły 348 3, 32| się Hance, która, wziąwszy przez zapaskę, oddała z powrotem.~- 349 3, 32| Powiedła je zaraz Jagustynka przez przełaz nad polną drogą, 350 3, 32| zgodził do owiec wodzenia. Przez sumienia są ludzie:~Rozmyślała 351 3, 32| sadzenia? - wrzasnęła Józka przez okno.~Hanka odstawiła gar 352 3, 32| oziębłości.~- Tyla z nimi, co i przez nich! Głupie! - mruczała, 353 3, 32| niespodzianie.~Jakby ją kto przez ciemię zdzielił, zbladła, 354 3, 32| i przypominki przewiały przez pamięć kiej te mgły nikłe 355 3, 32| każdego złymi ozorami kieby przez te ostre ciernie...~Grzelowa 356 3, 32| znak, i ruszyli w cichości przez wieś okwieconą; nad stawem, 357 3, 32| modrawych, nieobjętych polach, przez które niesło się ogromne, 358 3, 32| pięty tłocząc się jedna przez drugą. ~Hanka, co była szła 359 3, 32| tęsknoty, że przepychała się przez ciżbę z wrzaskiem radosnym. 360 3, 32| już w dyrdy, jakby goniona przez wszystkie psy, uciekała 361 3, 33| się nad wschodem i z boku przez mrocznawe sady bodło czerwonymi 362 3, 33| nieśmiałością przesunęła się przez sień, rozglądając się po 363 3, 33| wójtowa chlasnęła ją kijem przez pysk i z dzikim kwikiem 364 3, 33| tak ruszyli.~Umyślnie też przez wieś jechali stępa, by móc 365 3, 33| tak sobie powiedziałam, przez złości! - myślała, markotnie 366 3, 33| Ale nie usłyszał, śmigając przez sad jakby poszczuty.~- Zła 367 3, 33| wełniak.~Kwardy był dzisiaj i przez dobroci, że łamała sobie 368 3, 33| Magdusia najbogatsza, ale już przez zębów i ze ślepiów jej cieknie; 369 3, 33| pomrzeć po gospodarsku, przez oszukaństwa.~I wlekła się 370 3, 33| dodał gorąco:~- Już wstyd przez niego na wieś idzie. Słyszeliście 371 3, 33| gadać, chłop był mrukliwy i przez babę zahukany, to i barzej 372 3, 33| matki.~W izbie pusto było, przez otwarte okno zaglądały kiście 373 3, 33| bzów i słońce siało się przez zieleń.~Stary siedział na 374 3, 33| Pietrek, prawda to, że kto przez spowiedzi zamrze, do piekła 375 3, 33| ciekawość owładnęła ludźmi. Przez sady krzykali se tę nowinę, 376 3, 33| studnię kopią.~Że niejeden przez ciekawość pociągał za młyn 377 3, 33| chałupach wytrzymać.~Zaś przez te gorąca, przez kłopoty 378 3, 33| wytrzymać.~Zaś przez te gorąca, przez kłopoty i żałoście, przez 379 3, 33| przez kłopoty i żałoście, przez Płoszkowe judzenie na wójta, 380 3, 33| Płoszkowe judzenie na wójta, przez przednówek cięższy latoś 381 3, 33| uspokajać.~Nawet ksiądz, snadź przez nią podmówiony, wzywał ich 382 3, 33| rozzuchwalał coraz barzej, snadź przez kowala podmawiany, że tak 383 3, 33| Hale, żeby im uciekł! Tak przez niczego nie puszczą! Wiecie, 384 3, 33| i szedł srebrnym sierpem przez te straszne, mroczne wysokości. 385 3, 34| rozniesło, jako Rocho idzie przez wieś, wnet ci ten i ów na 386 3, 34| ciekawie, kaj się to zadziewał przez tyla czasu.~Ale tak się 387 3, 34| patrzą, zaś w urzędzie się przez grosza nie pokaż, bo ci 388 3, 34| każą albo za niedzielę... Przez tę Antkową sprawę dobrze 389 3, 34| Wszystko Jagnie? a chłopaki?~- Przez złość do nich, że to chcą 390 3, 34| nich, a to dzień nie mija przez kłótni; zaś wójt broni Dominikowej, 391 3, 34| patrzę... a to pan wójt leży przez kapoty, a pobok Jagusia 392 3, 34| Kozłowa drugie, a baby przez zazdrość jeszcze dokładają, 393 3, 34| la ludzi daje, jaki wstyd przez niego i różne różności.~- 394 3, 34| kolana ci się czerwienią przez kieckę niby gęsi spod pierza.~- 395 3, 34| gorejące i obrazy, niesione przez dziewczyny w biel przybrane, 396 3, 34| my weźmy się do swojego przez niego - powiedział Grzela 397 3, 34| Kiejby was strażnik dojrzał przez okna, pomyślałby, co się 398 3, 34| chałupy! - wołali jeden przez drugiego.~- Jeszcze trochę, 399 3, 34| i na świat się rozlewały przez powywierane drzwi a okna, 400 3, 35| strzeliło! Mało to już marnacji przez bór?... jeszcze jednego 401 3, 35| smutnie.~- Takie już są, że przez moc nie przerobisz: inszym 402 3, 35| Juści, mało to przeszła przez te dnie? Dyć cała wieś szczuła 403 3, 35| Pewnie, co wszystko złe przez niego... i z Antkiem by 404 3, 35| mściwie pięście i dojrzawszy przez szczytowe okno wasąg z chorym 405 3, 35| Kowal chciał mu zajrzeć przez ramię, ale Rocho zamknął 406 3, 35| trzeba mówić, co go puścili przez zastawu: kowal nie będzie 407 3, 35| przyzwolę! - buchnęła.~- I przez waszego przyzwoleństwa się 408 3, 35| ryczała nieprzytomnie.~Musieli przez moc gasić ogień na niej 409 3, 35| rzeczy, jęła je wyrzucać przez okno do sadu...~- Precz 410 3, 35| ostatkami sił i zmożona wreszcie przez srogie boleście padła z 411 3, 35| sieniach się już gnietli, a i przez okno wtykali głowy.~Jagna 412 3, 35| długie czasy patrzała tęsknie przez okno, zaś Szymek, jak i 413 3, 35| Dobry człowiek, pobożny, ale przez niego może spaść na wieś 414 3, 35| wyrywali krzycząc jeden przez drugiego:~- Zdzielże który 415 3, 36| proga Józka nadziewając przez głowę wełniak.~- Za trzy 416 3, 36| ruszyli gęsiego, wyprzedzani przez Józkę wlekącą tykę; kto 417 3, 36| mgły wpełzały od bagnisk.~Przez otwarte okna Borynowej chałupy 418 3, 36| izbie cicho było i martwo, przez krze, osłaniające od żarów, 419 3, 36| połamanymi skrzydłami ostawiona przez stado, skarżyła się rzewliwie.~ 420 3, 36| rzęsisty deszcz, w mig wypity przez spieczoną ziemię, że tyle 421 3, 36| wody szemrały cosik jakby przez sen, a drzewiny, pławiące 422 3, 36| się dokoła niego działo przez cały czas choroby, przesiąkało 423 3, 36| zerwał się spod nóg, gonił przez chwilę i znowu powracał 424 3, 36| krawędź żyjącego świata przez chrzęstliwą falę zbóż...~- 425 4, 37| pilnował - jęknęła Magda przez głębokie szlochania.~- Jagusia 426 4, 37| żałośnie, zazierając do środka przez wywarte drzwi a okna. ~Jambroż 427 4, 37| niedziela, zaś po drugie, co się przez smarowania nikaj nie dociśnie.~- 428 4, 37| całkiem cicho, tyle jeno, co przez wywarte drzwi a okna głos 429 4, 37| jeszczek lepiej ryczy, jeno co przez złość! - podjęła Jagustynka, 430 4, 37| robocie. A zmarnował się przez nas... Przekleństwo ciąży 431 4, 37| tej mrocznej topieli, a przez wywarte okna widniał Maciej 432 4, 37| kiej dzieuchy chyliły się przez okna w pokłonach głębokich, 433 4, 37| ustawał ani na chwilę i padał przez całą noc, aż dopiero przestał 434 4, 37| gdziesik i jakby widział przez oczy zaszklone łzami ojców 435 4, 37| tam, na smętarz, już widny przez grube pnie topoli...~Dzwony 436 4, 37| Ale mam to z kim pomówić? Przez komisarza nie chcę, a ze 437 4, 38| i dymy kadzideł płynęły przez wywarte drzwi kościoła oprzędzając 438 4, 38| tyle jeno, co poniektóry przez śpik wyrywał się niekiej 439 4, 38| monstrancją w rękach, prowadzony przez samych dziedziców, naród 440 4, 38| drudzy jęli się przechylać przez mur ogrodzenia i ciekawie 441 4, 38| ledwie się przeciskając przez gęstwę wozów i koni, ale 442 4, 38| niech jeno któren wzion przez łeb, to zaraz na ziem leciał...~- 443 4, 38| la księży i dziedziców, przez wywarte okna widniały głowy, 444 4, 38| opłotki dziad, prowadzony przez pieska.~- Siadajcie se pod 445 4, 38| kobiety gnietąc się jedna przez drugą do bud, abych chociaż 446 4, 38| Jasio przeciskał się z wolna przez tłumy w jej stronę.~- I 447 4, 38| stoję. Ale odmieniłeś się przez te czasy, no, no... Całkiem 448 4, 38| po świecie, słysząc piąte przez dziesiąte. Zarówno jej tam 449 4, 38| Pogadywali gwarnie, wesoło, jeden przez drugiego. Radość już ponosiła 450 4, 38| i marły nie wiada kaj i przez co! Rwało ją gdziesik, że 451 4, 39| duszę Boryny, zamówioną przez rodzinę w oktawę jego śmierci.~ 452 4, 39| światła, bo słońce biło przez wywarte drzwi rozlewając 453 4, 39| Ale ostanie! Mogło tak być przez cały czas ojcowej choroby, 454 4, 39| nawinął pod nogi, wyrzekła przez zęby:~- Juści, co krzywdę 455 4, 39| Cichota, kobiety! Tylko przez kłótni, poniechaj, Magduś! 456 4, 39| się, jakby kijem dostał przez ciemię, polatał po niej 457 4, 39| odchodząc prędko, krzyknął przez wywarte okno do izby:~- 458 4, 39| z trwogą, biorąc papier przez zapaskę.~- Pono o Grzeli. 459 4, 39| se dać folgę! Tylam się przez nią natruła, tylam przecierpiała, 460 4, 39| już z drogi wraziła głowę przez okno i zaczęła wołać do 461 4, 39| Radzę ci, broń się, Hanka! Przez litości bądź la niej i przez 462 4, 39| Przez litości bądź la niej i przez miłosierdzia! Ona jeno czeka 463 4, 39| naprzeciw mierząc się ślepiami przez długą chwilę, jaże Hanka 464 4, 39| chlipiąc rzewliwie, mówiła przez łzy:~- Wola boska, moi drodzy. 465 4, 39| poniektóre krzykały do się przez płoty i sady, to dojąc krowy 466 4, 39| złodzieja! A może miała patrzeć przez sitko, co?~- I... grał, 467 4, 39| sprawiedliwości, a jeno przez czystą zazdrość!~Jakby wraził 468 4, 39| że wstyd i obraza boska przez nią idzie na całą wieś, 469 4, 39| co me jeno doszło piąte przez dziesiąte; tak się na was 470 4, 40| Rozdział 4~Ale przez takie przeróżne a ciężkie 471 4, 40| sprawy, opowiadała jeno piąte przez dziesiąte krzątając się 472 4, 40| nawet sad, pełen wiśni już przez pół czerwonych, i grzędy, 473 4, 40| strony zajrzał do środka przez wywarte okno.~- A kajże 474 4, 40| pławiła się w sadach, a przez przerwy między chałupami 475 4, 40| nie podorany! Konie stoją przez roboty, gnój spala się na 476 4, 40| zadarła rudy ogon, ważąc się przez mgnienie, czyby nie chycnąć 477 4, 40| kamieniem przywala.~Szło to przez niego niby chmury, że nim 478 4, 40| skłębiały się owce, obganiane przez pieski, gdyż cięgiem się 479 4, 40| nim w sądzie! - rzuciła przez okno.~- Kiej lepiej wiecie, 480 4, 41| mąki zapełnił izbę i buchał przez okna. Mamrotała jeno na 481 4, 41| płone jadło, to przelatuje przez żywot kiej bez sito.~- Płone! 482 4, 41| kurzył papierosa, ale jakby przez coraz głębszą mgłę widział 483 4, 41| zabój, wytrząchając do się przez płoty zaciśniętymi pięściami.~- 484 4, 41| Dominikowa wczoraj zapowiedziała przez sołtysa, jako gospodarka 485 4, 41| Gniew go przejął.~- A przez ciebie! Przez ciebie wygnała 486 4, 41| przejął.~- A przez ciebie! Przez ciebie wygnała me z chałupy 487 4, 41| flądra, to świńskie pomietło! Przez ciebie poszłam na pośmiech 488 4, 41| porwany żalami zasyczał przez zaciśnięte zęby:~- To ja 489 4, 41| kiedyś brał, zapamiętale, przez lubą moc kochania, i dawała 490 4, 41| nią, widząc, jak leciała przez zagony kiej cień i przepadła 491 4, 41| o Jagusi.~- Ni z nią, ni przez niej! A żebyś! - zaklął 492 4, 41| opadły go deliberacje i szły przez niego kiej te wiośniane, 493 4, 41| jaże zaklął:~- Ścierwa, przez niego cała moja marnacyja! 494 4, 42| brzękiem, jaże Mateusz klął przez śpik.~Ale nad ziemiami leżały 495 4, 42| wody przeciskającej się przez zapuszczone stawidła młyna.~ 496 4, 42| jak te najgorsze dziadaki, przez niczego, jaże strach pomyśleć. ~- 497 4, 42| gęby nie ozwarł do nikogo przez cały dzień, jadło przynosiła 498 4, 42| Mateuszem, któren, dojrzawszy przez okno, co się w izbie święci, 499 4, 42| obchodził dokoła i zaglądał przez okno wciągając z lubością 500 4, 42| sporymi tobołami, cichaczem, przez ogrody, dygując je do Nastusi,