| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] nawalnica 2 nawami 1 nawe 2 nawet 533 nawiala 2 nawiane 1 nawianego 1 | Frequency [« »] 667 ten 642 byl 557 przez 533 nawet 525 ci 524 tez 510 jusci | Wladyslaw Stanislaw Reymont Chlopi IntraText - Concordances nawet |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | kamionki, i grusze po polach, a nawet zeschłe twarde skiby kładły 2 1, 1 | była strwożona wieścią, że nawet nie opuściła wełniaka, zapomniała 3 1, 2 | ogród i przepadł ze strachu, nawet Hanka podniosła się na progu 4 1, 2 | leda powodu.~Nie odrzekł nawet, jakby nie słyszał, że ona 5 1, 2 | co mu były naprzeciw. Psi nawet pomilkli, cichość niezgłębiona 6 1, 3 | że to nasza krowa, a ona nawet nie obaczy.~- To la Magdy 7 1, 3 | gorzej byc nie było. Już nawet dzieci na ojców nastają, 8 1, 3 | porządki stare im złe, ubieru nawet wstydzą się niektórzy!~- 9 1, 4 | cały: kobiety, gospodarze nawet, że płacz się uczynił w 10 1, 4 | bojał jego gadania, że to nawet rodzonemu kowal nie przepuścił, 11 1, 4 | matce to dusi w skrzyni i nawet na oczy nie pokaże... A 12 1, 4 | cięgiem jak ten samson, że nawet do sąsiadów pójść nie pójdzie 13 1, 4 | araku.~Opierał się, już nawet brał się wyjść, ale jucha 14 1, 4 | pośrodku.~Nie pomstowała nawet, tylko powstawszy rzekła 15 1, 5 | ściany i pojękiwała w sadach.~Nawet ten bociek z przetrąconym 16 1, 5 | dziadak jaki jest człowiek, że nawet do kościoła iść, to ino 17 1, 5 | krewny żaden ni pociotek nawet... ale już starego nie było.~ 18 1, 6 | przemoczona do skóry, bo nawet i trepy zapadały się w rudy, 19 1, 6 | za Borynę... Juści, że go nawet woli od innych, bo kupił 20 1, 6 | zapomniała o wszystkim, nawet o sobie samej, zapadła w 21 1, 7 | mimo próśb i namawiań.~- Nawet i smaku gorzałki nie znam 22 1, 7 | przysiadł, to i nie odzipnął nawet rzetelnie, bo zaraz Zły, 23 1, 7 | bo nic nie uszanowała, nawet księdza i kościoła, że już 24 1, 8 | Antkową hardość też znali.~Nawet ludzie spędzeni do szarwarku, 25 1, 8 | nikt z dzieci, ni kowal nawet, o zmówinach nie wiedział, 26 1, 8 | i utytlał się w błocie; nawet na Józkę powstał, że się 27 1, 8 | wszyscy wraz mówić zaczęli, nawet Dominikowa podpiła se niezgorzej 28 1, 8 | tej okazji napić za darmo; nawet dziad ślepy, wodzony przez 29 1, 9 | bezsłoneczny i martwy, że nawet wiatr nie przegarniał zeschłymi 30 1, 9 | kalenice chałup, płoty nawet...aż zestraszone bezustannym 31 1, 9 | echa...~Przed wrótniami, a nawet i wśród mogił, pod murem, 32 1, 9 | gumien nie ma:.. płotów nawet nie ostało... do cna wszystko 33 1, 10| zapal se...~Nie słyszał nawet, tylko wszedł do mieszkania, 34 1, 10| się, nie...~- Weronka psy nawet głodzi, bo tu nieraz do 35 1, 10| do krów, do stodoły, a nawet i do prosiaków, skrzyczał 36 1, 10| i tyla Antkowi nie dali, nawet tych jego morgów matczynych, 37 1, 11| sieniach stali, w opłotkach nawet. Nie bele jakie to goście, 38 1, 11| rozpowiadała o dzieciach swoich.~Nawet w sieniach była ciżba i 39 1, 11| dzieci chodziły i co?... To nawet na książce tego pacierza 40 1, 11| dzieciątko prosił, cóż, kiedy nawet mięsa przełknąć nie mogła, 41 1, 11| spokojności się ino zbędziesz, że nawet to jadło pokrzywą ci się 42 1, 11| starzy i młodzi, dzieci nawet, zaśpiewali "Chmiela" jednym 43 1, 12| odwracały od żłobów łby, a nawet źróbka urwała się z uździenicy 44 1, 12| leci, przepada, ginie, a nawet go oczy człowiecze nie chycą.~ 45 1, 12| nie stronił, przepijali nawet ze smakiem, ino że jakoś 46 1, 12| strzelbę.~Nie spostrzegli nawet jego wyjścia, bo Jambroży 47 1, 12| zapraszał do jadła, nikt nawet nie słyszał. Potem Jaguś 48 1, 12| całym sercem, ochotniej nawet niźli wczoraj, bo poczęstunek 49 2, 13| drzewa, na płoty ciepała, a nawet Jaśka Przewrotnego zwiała 50 2, 13| strugi, bagna stężały, staw nawet pokrył się przejrzystym, 51 2, 13| spojrzał lękliwie, chciał nawet coś rzec w obronie, gdy 52 2, 13| jękała boleśnie. - Już nawet Jankiel nie chce borgować, 53 2, 13| tej ruderze; co chałupa, nawet obora ojcowa sposobniejszą 54 2, 13| Niechby ją skrzyczał, niechby nawet i zbił, wiedziałaby, że 55 2, 13| z powrotem do zagrody, i nawet Antek się rozsierdził i 56 2, 13| z sieni nawrócił.~- A to nawet tego słowa dobrego żałujesz... 57 2, 13| słowa dobrego żałujesz... nawet tego...~- Cóż to, ceckał 58 2, 13| dobrą godzinę, nie tknąwszy nawet kieliszka.~- Wam coś jest?~- 59 2, 13| potrzebują spokojności, może nawet i śpią.~- A to parchów za 60 2, 14| wiszącej, pomógł jej liczyć i nawet wódką poczęstował. O Antkowym 61 2, 14| jak krasulę zjecie, to nawet tanio sprzedacie.~- Niedoczekanie 62 2, 14| tak strasznie bolesna, że nawet płakać nie mogła, nie miała 63 2, 14| miał przysłać po ciebie; nawet i nie wspomniałam - tłumaczyła 64 2, 14| dyszących.~Ale on nie drgnął nawet, nie odpowiedział, nie poczuł 65 2, 15| popił wodą prosto z rzeki i nawet pod dach, do młynicy nie 66 2, 15| odbije swoje, i gotowi byli nawet o zakład iść, że Mateusza 67 2, 15| Nie rozumiał stary.~- Nawet pies mnie mierzi, kiej po 68 2, 15| krajów.~- Nie, myślałem nawet, że już dawno pomarł!~- 69 2, 15| ogonem ślad zaciera, żeby nawet wiatru za nim nie złapać 70 2, 15| przesiaduje u starego, już nawet mówiłem ojcu o zgodzie z 71 2, 15| poszedł nie obejrzawszy się nawet na tamtego, któren z rozdziawioną 72 2, 15| już dziwnie składało, bo nawet tej kaszy, którą miał Franek 73 2, 15| zasłuchanych, mógł był słyszeć nawet, co mówili, bo niedaleko 74 2, 15| jej nosi.. - mówili, że nawet sam koło krów chodzi i z 75 2, 15| rzygał krwią. Po księdza nawet posłali, tak się źle z nim 76 2, 15| poprzetrącał mu kości, zabił nawet - rzecz zwyczajna! Ale nie, 77 2, 16| najbielszym; słońce się nawet całkiem wyłupało i świeciło 78 2, 16| głos żywy nie zadrgał ni nawet poświst wiatru nie zaszeleścił 79 2, 16| powietrzu, przenikał ludzi, nawet w bydlątkach się odzywał; 80 2, 16| przeciągłe, tęskne ryki, a nawet ten śnieg jakby radośniej 81 2, 16| tą srebrną kurzawą.~Młyn nawet dzisiaj nie turkotał, stanął 82 2, 16| posypywano izby, sienie, a nawet i śnieg przed progami świeżym 83 2, 16| gankiem, że czasu nie było nawet coś uprzątnąć, gdy do izby 84 2, 16| chudziaczkowi, krew go uszła i nawet bez świętej spowiedzi skończł. 85 2, 16| źrebięciu?~- Samam nosiła, ale nawet i po palcu pić nie chciał, 86 2, 16| obrazek święty patrzał!~Nawet teraz oto wygrzewał się 87 2, 16| pogadywała ze śmiechem, śpiewać nawet była gotowa, gdyby to był 88 2, 16| srogim wzrokiem matki.~- Nawet tej kolebeczki nie miała 89 2, 16| najmarniejsza, kamuszek najmniejszy, nawet ta gwiazda ledwie dojrzana - 90 2, 16| jałowcami się przebierał, już nawet widział pola zielone, rozkołysane, 91 2, 16| ludzi zoczył przy pługach, a nawet boćki jak kluczem ciągnęły 92 2, 16| ciągnęły na bagniska, a nawet poczuł z wiatrem sady wiśniowe, 93 2, 16| rozłożonymi skrzydłami... nawet ten chłop orzący stał z 94 2, 16| zaraz, przy przejściu - nawet nie myśląc o tym i nie wiedząc, 95 2, 16| poczerniały, wynędzniały, że łacno nawet w tym mroku dojrzała, a 96 2, 16| litery nie rozeznała, ni kart nawet, nic, bo te jego oczy smutne, 97 2, 17| próżno oczy przywierała i nawet pierzyną zasłaniała głowę 98 2, 17| gwar całego domu, gniewał nawet ten bociek łażący po izbie, 99 2, 17| matkę i wygrażał się srodze, nawet mało wiele słyszała, bo 100 2, 17| Nastka.~- To samo byś zrobiła nawet z Jaśkiem, byś ino wierzyła, 101 2, 17| przenigdy; nie modliła się nawet, książka leżała nie otwarta, 102 2, 17| wczorajszego niewywczasowania, że nawet kolację jedli bez smaku, 103 2, 18| przyświadczyć, wszyscy, nawet dobrodziej płakali na pochowku 104 2, 18| trudem torowały sobie drogę, nawet wrony pokazały się w obejściach, 105 2, 18| kiedy.~- Przyletę, przyletę, nawet la Pietrusia zrobiłem wózik 106 2, 18| przódzi się imać! Nie słuchała nawet opowiadań Witka, dopiero 107 2, 18| przebiegała sad i opłotki. Nawet za szopę pod bróg zajrzała, 108 2, 18| snadź wolno...przystawał nawet... bo przyciszało się na 109 2, 18| ledwie się rucha, z łóżka nawet się nie podnosi, tyla że 110 2, 18| Gryzło go to srodze, bolało nawet wielce, ale zasie komu do 111 2, 19| przystawali zmęczeni, a nawet i muzyce mdlały ręce, pieniądze 112 2, 19| krył, bo i nie poradził nawet - to i nie baczył, że ludzie 113 2, 19| poratunku szukając, uciekać nawet pragnęła, ale stał pobok 114 2, 19| popuścił i nie spojrzawszy nawet na syna wiódł z karczmy.~ 115 2, 20| powróciwszy do domu ni potem, nawet nazajutrz ani marnego słowa 116 2, 20| słowa nie rzekł Jagusi, nawet przed Dominikową się nie 117 2, 20| dogryzała jej na każdym kroku, nawet Witek bojał się pleść po 118 2, 20| gdzie znowu ze sprawami, a nawet z takimi przestawał chętliwie, 119 2, 20| jakie były powstały.~A nawet stary Szymon, sołtys, powiedział 120 2, 20| ruszając z obejścia, bo nawet wieczorami w chałupie narządzał 121 2, 20| by za nią nie wyglądał, nawet jej świąteczne szmaty zamknął 122 2, 20| pofolgował, zawziął się i nawet w tej złości smak znajdował, 123 2, 20| się żywnie podoba! Nikt nawet słówkiem nie piśnie naprzeciw, 124 2, 20| rana koło porządków, że nawet stary unikając piekła, bo 125 2, 20| skwierczało mu z żalu i boleści, nawet rzemieni zbytnio nie czuł, 126 2, 20| wszystko, a jej nie dostaje nawet tego kąta, gdzie by mogła 127 2, 20| myślał nigdy o tym, był nawet pewnym w głębi Jagusinej 128 2, 21| haruje jak wół, a nikto nawet nie polituje.~- A przódzi 129 2, 21| polituje.~- A przódzi to nas nawet nie pozdrawiała...~- Moiściewy, 130 2, 21| już tam nie przedzierał, nawet światło jeno z trudem sączyło 131 2, 21| że świata nie rozpoznał nawet na to śmignięcie kamieniem, 132 2, 21| było można przekopać, a nawet w gorszych miejscach musieli 133 2, 21| się roziskrzały... już się nawet czuła tam, u Borynów, rządziła 134 2, 21| jak zakazywał, choćby ją nawet skatował, nie posłucha i 135 2, 22| niektórymi, nie patrząc nawet na Jagnę, jakby jej nie 136 2, 22| się znała.~- Przywtórzę, nawet prosto do oczów powiem, 137 2, 22| tracąc ani słowa i dech nawet tając w sobie, bych ino 138 2, 22| nakryje, że potem nie wiada nawet, czy był... i znowu powiadali, 139 2, 22| się do nich, bo już wolał nawet pracować ciężko niźli z 140 2, 22| zwierzaki, nie bronił się nawet, zarówno mu już była i śmierć, 141 2, 22| przed Jego okiem...~- Ni nawet najtajniejsze pomyślenie, 142 2, 22| przeżyć, a nie pomyślisz nawet, co się okólnie dzieje, 143 2, 22| zapomniała, nie baczyła nawet na niego, nie widząc, że 144 2, 22| wziął do niewoli, o czym nawet z cicha jeszcze dziady i 145 2, 22| ma, sadów nie ma, płotów nawet nie ma, z lewentarza ni 146 2, 22| nimi także znaczenie, iż nawet sam król zajeżdżał do niego, 147 2, 22| jego diablich kamratów: nawet zły nie poradzi, kiej nad 148 2, 22| cicho i wyszła nie wołając nawet Józki, a za nią Antek wysunął 149 2, 23| wrzawa ludzka, porwały się nawet najsłabsze odgłosy życia, 150 2, 23| oczy nie widziały już nic, nawet samych siebie.~I porwani 151 2, 24| poszedł w podwórze, a nikt się nawet nie ruszył z miejsca, baby 152 2, 24| jak kamień zawarczało, że nawet Mateusz. któren go obraniał 153 2, 24| podmawiał do złego, wiem ci ja nawet z którymi, wiem, patrzę 154 2, 24| z którymi, wiem, patrzę nawet na nich, słuchają mnie teraz 155 2, 24| śnieg walił bezustannie, a nawet jeszcze mokrzejszy, bo nim 156 2, 24| Antka przeszedł, zmilkli nawet jego wrogowie, a przyjaciele, 157 2, 24| cierniach, nie ostawiając całego nawet ni kawałka skóry! Dostało 158 2, 24| i żałowano serdecznie, a nawet Kłębowa i Sikorowa zaraz 159 2, 24| zielonawych topielach chmur, że nawet i na to oczów mgnienie nie 160 2, 24| dobrze, co się wokoło dzieje, nawet płaczów dziecińskich niepomna 161 2, 24| w Popielec, nie szykując nawet śniadania, ogarnęła się, 162 2, 24| pod ścianą na słońcu, psy nawet naszczekiwały radośnie przeganiając 163 2, 24| nad ojcowcymi słowami, że nawet mało zwracała uwagi na opowiadanie 164 2, 24| Jagną naglą starego, że nawet do dobrodzieja gospodarz 165 2, 24| pod oknem, nie spojrzał nawet na nią, a dopiero ujrzawszy 166 2, 24| już nic poza tym, iż go nawet nie obchodziły posądzenia 167 2, 24| nich skargi do wójta, a nawet i przed dobrodzieja.~Przestrzegał 168 2, 24| z wolna odstręczali się nawet dawni przyjaciele, omijali 169 2, 24| wyczekiwał przy przełazie, nawet się, nie pokazała, tak się 170 2, 24| chałupy - już był na ganku i nawet za klamkę brał, ale w ostatniej 171 2, 24| jak wilk. ~Nie spotkał jej nawet w niedzielę, choć długo 172 2, 24| było o wyjściu, ruszyć się nawet nie mógł przyparty do kraty; 173 2, 24| wody i jadła, od strzechy nawet, by odganiali jak parszywego 174 2, 24| porwali się zestraszeni, nawet Stacho nie wiedział, co 175 2, 24| bąkali coś niecoś, a nikt nawet przysiąść nie zapraszał.~ 176 2, 25| pogasły wszelkie światłości; nawet z wieczora mało w której 177 2, 25| kajś niekaj i starsze, że nawet dwoje wójtowych, najmłodszych, 178 2, 25| cynowa czarniawo, drzewa nawet skrzyły się od rosy nieobeschłej, 179 2, 25| przed domem i rad rozprawiał nawet z nieprzyjacioły.~Milknęły 180 2, 25| na przyzby z kądzielami, nawet dzieciątka wynoszono w kołyskach 181 2, 25| marcu spuszczałby budulec.~I nawet nie wiada, kto taką nowinę 182 2, 25| przymilania się ni uroda, ni nawet złość, ni te rzekome dąsy 183 2, 25| była, a nie żoną ślubną, że nawet już nie baczył, co ona wyrabia, 184 2, 25| Antkiem. Nie pilnował jej nawet i jakby całkiem nie stał 185 2, 25| i drugie chłopy, gorszym nawet, bo się go barzej bojała 186 2, 25| mękami straszy!~ ~Ani jej nawet na myśl przyszło, że i ona 187 2, 25| Wycierzpiałem wszyćko, przeniosłem, nawet i na to nie pomstowałem, 188 2, 25| deszcz przestał, pojaśniało nawet zdziebko, po niebie leciały 189 2, 25| Józek, Sikora Kazimierz, a nawet stary Płoszka - jeno Boryny 190 2, 25| domem zaś, w opłotkach, a nawet na drodze zbierało się coraz 191 2, 25| niechętnie, odwracano się nawet plecami, że to jeszcze zbyt 192 2, 25| organistą, sklął ich, chciał nawet bić i swoje robił z całej 193 2, 25| nieporuszeni, nikt czapki nawet nie zdjął, nikt go w rękę 194 2, 25| nie pocałował, a ktosik nawet głośno, krzyknął:~- Płacą 195 2, 25| parobki, kobiety, dzieci nawet co starsze ruszyły; kto 196 2, 25| pola... nie oglądając się nawet za gromadą...~A naród ruszył 197 2, 25| bronili się ostatkami sił, a nawet gdzieniegdzie prosili o 198 3, 26| stać u Kłębów, krewniaków, nawet pomyśleć nie śmiała.~- Tylachna 199 3, 26| nie wiada było ino kaj, że nawet mój zbierał się do kancelarii 200 3, 26| starszym, że nas poniechali, nawet Kozłowej, silnie wygrażającej 201 3, 26| sprawy się działy, to mi nawet i do rozumu nie przychodziło... 202 3, 26| nie przychodziło... a tom nawet póki życia długiego i nie 203 3, 26| kiej już noc zapadła, że nawet i zorze grające po szybach 204 3, 26| i krzyże postawić... że nawet pacierza nie będzie miał 205 3, 27| sielnie się nią opiekował; był nawet dobrodziej, rychtowany na 206 3, 27| najpierwsze we wsi gospodynie, że nawet Płoszkowa i drugie rade 207 3, 27| w chałupie przy starym, nawet spał na jej łóżku, krokiem 208 3, 27| widział a Hankę i dzieci, psa nawet.~To może i bez to już do 209 3, 27| potrafiła go żałować, a nawet ze skrytą radością przyglądała 210 3, 27| obcym stał dla niej, że nawet nie umiałaby go sobie teraz 211 3, 27| zadyszany Witek.~- Że to nawet gęsiorom spokoju nie dajesz!~- 212 3, 27| słońce stanęło najwyżej, to nawet ptaki zamilkły, jeno że 213 3, 27| Nie rozpoznawał nikogo, bo nawet wtedy, kiej Jagny wołał 214 3, 27| wywlekły przed oczy, iż nawet mało kto poszedł na nieszpory, 215 3, 28| śledzi coś z mendel, a nawet w końcu dobrała małą buteleczkę 216 3, 28| ale że się nie poruchiwał nawet, zabaczyli wnet o nim, mocno 217 3, 28| przewalał się po sadach albo zaś nawet sypały śnieżne krupy grube 218 3, 28| gębę w takiej złości, że nawet słów nie można było rozeznać, 219 3, 28| złości.~- Jaki to zmyślny, nawet po ogonie rozpozna czyj!- 220 3, 28| żałując dobrych słów ni nawet gorzałki, miała się jednak 221 3, 28| pod jej sowimi ślepiami, nawet nieustępliwa Jagustynka 222 3, 28| Nastce, one takie biedne, nawet na sól nie mają... - prosiła 223 3, 28| wystrugiwał im wiatraczki; nawet w podwórzu szukała; nikaj 224 3, 28| ją surowo gromić, odsunął nawet podawane jedzenie i wielce 225 3, 29| barzej i za łby brali, że nawet śmierć wybierała swoje gęściej 226 3, 29| się działo, tak źle, że nawet obce ludzie, z drugich wsi, 227 3, 29| z Wólki, to z Dębicy, a nawet i z rzepeckiej szlachty 228 3, 29| nim w jedną stronę lecą, a nawet to blade słońce, co się 229 3, 29| na ten grosz potrzebny. Nawet już kilka kobiet pojechało 230 3, 29| dobrością nieboraków, że go już nawet więcej uważali niźli dobrodzieja...~ 231 3, 29| działo ze wszystkim, że nawet cielaki utytłane w błocie 232 3, 29| chałupy pokryte w sadach, a nawet pól mogły sięgnąć oczy, 233 3, 29| zaś deszcz spadł ulewny. Nawet powiadali, że pioruny gdziesik 234 3, 29| i piec piąty, ani obrazu nawet, ni jednej całej miski! - 235 3, 29| drugie, płacił niezgorzej, a nawet, jak komu na przednowku 236 3, 29| nakupisz, co potrzeba.~- A nawet w mieście taniej i tak nie 237 3, 29| jego siostrą, z Nastką, nawet siedzi w ich chałupie i 238 3, 29| jakby z rozmysłem drażniąc. Nawet przyszła na kolację jakby 239 3, 29| wszystkim o byle co, spać nawet wcześniej wyganiając, że 240 3, 29| żeby konie szykowali, a nawet potem hardo się postawiła, 241 3, 29| a klekotając w kołatki.~Nawet mało która poszła na mszę, 242 3, 29| ponakrywanych poduszkami. ~Nawet w kościele szła robota: 243 3, 29| jeszcze wzmogła tak bardzo, że nawet mało kto dojrzał organistowego 244 3, 29| bo wszędzie przejścia i nawet sady stały zawalone szafami, 245 3, 29| czyniąc coraz większą, dzieci nawet pędząc do zgarnywania błota 246 3, 30| oczy łzami przeszklone... Nawet Jaguś zwiesiła głowę nad 247 3, 30| pustego już kościoła.~Że nawet i ten strach o Antka, któren 248 3, 30| zwołała wszystkich do jadła i nawet poszła po Jagusię; przyszła 249 3, 30| stołu. Zajęli ławki, że nawet Witek, choć nieśmiało, przysiadł 250 3, 30| się na jej zagadywania ni nawet spojrzał na nią, ale co 251 3, 30| wzrokiem jak zawdy. Może by nawet i więcej pojadł, ale Józce 252 3, 30| nie pytając, skąd miała, i nawet się nie użalił nad jej umęczeniem 253 3, 30| matką jego dzieci, to jej nawet nie przyhołubił, nie pocałował, 254 3, 30| na próg wyjrzał, że już nawet ściany były pomoczone i 255 3, 30| tak się rozswawolili, że nawet Jaśka Przewrotnego, któren 256 3, 30| gdzieś Jagnę i tęgo utytłali, nawet Józce nie przepuszczając, 257 3, 30| podniósł, a nie powąchał nawet. Za swoje się żywią, któren 258 3, 30| komisarza i urzędu, a kiejby nawet mógł, też by się nie wstawił 259 3, 30| pościąganymi z drągów; nawet motki przędzy i wełna leżały 260 3, 30| człowiek waży la grosza!...~- Nawet przed Antkiem się nie wygadajcie, 261 3, 30| nadali, że człowiek świąt nawet zażyć spokojnie nie może...~ 262 3, 30| wystrojony sielnie, w butach nawet i kaszkiecie Borynowym, 263 3, 30| trzęsły się nad wsią, że nawet po szarych polach czerwieniały 264 3, 30| drogach, w pole wychodziła i nawet coś ze trzy razy się przeobłóczyła, 265 3, 30| rozhukanej, w tumult, w pijatykę nawet, że choćby w samo zatracenie, 266 3, 30| marzeń.~Nikto nie dosłyszał nawet, że psy zaczęły w całej 267 3, 30| pomogły klątwy ni groźby, ani nawet proboszczowe płaksiwe błagania: 268 3, 31| wytoczyły się przed dom...~- Nawet Jambroż zapomniał języka 269 3, 31| posłuszeństwie.~- Prawda, same nawet pysków nastawiają do bicia! 270 3, 31| zazierał po kątach, psa nawet kopnął, nie mogąc się uspokoić.~ 271 3, 31| ci nie zrobią. Jezu, to nawet nieboszczyk dziedzic, choć 272 3, 31| deszczami przekrapiane, raz nawet śnieg pierzasty jął walić, 273 3, 31| już było na wsi a pusto. Nawet na mszę prawie nikto nie 274 3, 31| wędrownik z obcych stron i nawet te krzyże i figury, stróżujące 275 3, 31| tak zmyślnie i kwardo, że nawet Jaguś musiała z drugimi 276 3, 31| sąsiadek nie pokazywała się, nawet Magda, a o Rochu to jakby 277 3, 31| jadła ni jajków, ni mięsa, nawet przykazała zarznąć na rosół 278 3, 31| w co chcą, przemieniają, nawet we zwierzaki.~- Kto się 279 3, 31| jaże strach było patrzeć. Nawet do dobrodzieja poleciała 280 3, 31| pomocą niespodzianą, że nawet mało kto pilnował tej nocy.~ 281 3, 31| są wsi i jak się wołają, nawet jedli mało wiele wymawiając 282 3, 31| przykładał do zagona. Że nawet na południe z ról nie zjeżdżali, 283 3, 31| jeszcze przejęty radością.~Nawet u Hanki czuć było to dzisiejsze 284 3, 31| pracowali gorliwie, głów nawet nie podnosząc, iż ani spostrzegli 285 3, 32| idziecie?~- Przytwierdził i nawet z papieru o tym przeczytał.~- 286 3, 32| prosiaki coś za mało przyrosły, nawet gęsi wydawały się dziwnie 287 3, 32| chciała posyłać la niego, nawet już ku skrzyni szła, by 288 3, 32| Rozjuszona już była i gotowa nawet do bitki, bo jaże się cała 289 3, 32| mało która szła w pole; nawet gęsi zapomniały powyganiać 290 3, 32| opłotków, to kobiety, to dzieci nawet, a wszystkie zadyszane i 291 3, 32| moc i chęć sprzeciwu, a nawet rada poddała się przykazowi, 292 3, 32| wsi, nie przepuszczając nawet dobrodziejowi; a przewłócząc 293 3, 32| Wy byście radzi bronić nawet takich, co kościoły rozbijają...~- 294 3, 32| południa.~Mówiły już mało wiele nawet przy obiedzie, któren Hanka 295 3, 32| pole do roboty nie wyszedł, nawet bydło zegnali z pastwisk, 296 3, 32| nabitych kwiatuszkami, że nawet w starych koleinach mrowiły 297 3, 32| tur było jakoś i pusto, że nawet wróble nie gnieździły się 298 3, 32| na modlickich polach, a nawet i na dalszych, podnosili 299 3, 32| usychające w gąszczach, na którym nawet wrona gniazda nie uwije 300 3, 32| żaden ptak nie przysiądzie. Nawet mało kto ją przywitał - 301 3, 32| tylachna ich wróciło... nawet Kozieł, że znowu będzie 302 3, 32| komory i chlewy zamykać... nawet i te największe buntowniki: 303 3, 32| powiek. Nie poważyła się nawet pytać o Antka - jeszcze 304 3, 32| zaczął przejmować gromadę, że nawet nie spostrzegli, jak kowal 305 3, 32| gdziesik rozgłośnie.~Bo nawet głosy ludzkie pogasły i 306 3, 32| krowy, napoiła cielaka, nawet świniom żarcie poniesła, 307 3, 32| widziały wpodle siebie, nawet Pietrka, któren już od samego 308 3, 32| się na jego wolę, jakby nawet rada temu, że ją jakaś moc 309 3, 32| odrzeknąć poczciwym słowem, że nawet przystawały wpodle, zezując 310 3, 32| gotowe do kłótni, do bitki nawet, bych całą złość wywrzeć 311 3, 32| ukropem miłowań i lubością, że nawet i te skrzaty ledwie odrosłe, 312 3, 32| Mateuszem; nie spojrzał nawet na nią mijając kiej to drzewo; 313 3, 33| wszystkim śpieszyło, że nawet msza odprawiała się dzisiaj 314 3, 33| nieśne, kurczęta, kaczki, a nawet stara gęś, że już nie wypowiem 315 3, 33| Kozłowie.~Stary Płoszka, nawet wielce chętliwie, bo za 316 3, 33| w procesie!... przecież nawet zbieraniny wzbronili. Poczekajcie 317 3, 33| do niej się nie ozwał, ni nawet spojrzał w jej stronę. Nastce 318 3, 33| i pracowita jak mrówka, nawet rada, że wziął nad nią górę 319 3, 33| zabrawszy porządki ciesielskie, nawet nie wytchnąwszy przypołudnia, 320 3, 33| polśniewał wskroś gałęzi, nawet ptactwo pomilkło. Przedpołudniowa, 321 3, 33| robocie żadnej nie poredzę, nawet za gąskami nie wydążę. Darmo 322 3, 33| pomrzeć, milej... choćby nawet w tej komorze po jałówce... 323 3, 33| i niósł gospodarzowi, a nawet krowy często poddajał kryjomo 324 3, 33| stanęli po ich stronie, a nawet jeden z pomniejszych gospodarzy, 325 3, 33| poredzić gospodarzom i wójtowi?~Nawet już Żyd się z nich prześmiewał 326 3, 33| witali jak i przódzi, a nawet nieraz i do karczmy pod 327 3, 33| starczyło?~Głowili się niemało, nawet do księdza szli po radę. 328 3, 33| swarów, bijatyk i procesów.~Nawet Jambroży prześmiewał się 329 3, 33| się zbiegali uspokajać.~Nawet ksiądz, snadź przez nią 330 3, 33| trzymała wójtową stronę, nawet świarczyła przeciwko Kozłom, 331 3, 33| mocen powstrzymać.~Hance to nawet szło na rękę i nawet często 332 3, 33| to nawet szło na rękę i nawet często o tym rozpowiadała 333 3, 33| i w gruz się sypiąca, że nawet ptaki już się w, niej nie 334 3, 33| opóźniali się z nutą niektóre.~A nawet raz huknął na Maciusia Kłębowego:~- 335 3, 33| pojechały, że listy piszą, a nawet pieniądze przysyłają la 336 3, 33| na wsi też wszyscy legli, nawet psy nie poszczekiwały, woda 337 3, 34| się z każdym z osobna, że nawet dzieciom, co się były do 338 3, 34| Maciej już dochodzi... Aż mi nawet dziwno, że jeszcze żyje; 339 3, 34| Dyć jeść nic nie chce, nawet mleka nie zawsze popije.~- 340 3, 34| wczoraj mówił Jambroży, a nawet radził, żeby już nie czekać 341 3, 34| niczym jej nie powstrzyma, nawet płakaniem, boby już poniektóre 342 3, 34| z nim iść do dziedzica. Nawet Weronka się przeciwiła, 343 3, 34| trep rozłupany! Jużeśwa nawet myśleli, czy w tej dobroci 344 3, 34| pieniądze, były i srebrne nawet było parę złotych i sześć 345 3, 34| wieczór, upał przechodził, a nawet już od łąk przewiewały chłodnawe 346 3, 34| ludzi przeciw niemu. Płoszka nawet do chałup zachodził i niby 347 3, 34| zdumieli powiedając, co nawet piękniejszy od młynarzowego.~ 348 3, 34| i co ino było można, że nawet ziemię przed ołtarzem potrząsnęła 349 3, 34| cała parafia się stawiła, a nawet wszystkie dwory, że dziedzice 350 3, 34| wrzaskiem uciekało pod dachy, nawet psy gnały do chałup, bydło 351 3, 34| przekrzykami i rozmowami, nawet już tam kajś kole młyna 352 3, 34| mogą pojechać do aktu, a nawet mówili, co na przyszły czwartek.~- 353 3, 34| radząc się go we wszystkim. Nawet Grzela się rozchmurzył i 354 3, 34| tańcowali coraz zapamiętalej, że nawet starsze kobiety wytrząsały 355 3, 35| chałupach, po ogrodach, w pola nawet szedł i zagadując o tym 356 3, 35| zatykał uszy i słuchać nawet nie chciał, lecz potem siedli 357 3, 35| śmiały się wzgardliwie, a nawet wczoraj najmłodszy Gulbasiak 358 3, 35| psami szczuć gotowi!... Nawet do matki nie ma iść po co: 359 3, 35| z zasępionymi twarzami; nawet nikt nie zajrzał do chorej.~ 360 3, 35| przyłączył się do niej, nawet nie spojrzawszy na tamtą.~ 361 3, 35| tam raki zimują! Że mi to nawet do głowy nie przyszło...~- 362 3, 35| zimę uczyły u Rocha, to nawet pisane rozbierą i na pańskich 363 3, 35| były tak przejrzyste; że nawet dalsze wsie wynosiły się 364 3, 35| drugi, choćby i dziedzic, a nawet tej świętej ziemi nie poszanuje!~- 365 3, 35| straszna praca na swoim!~- Nawet wszystkim dziedzicowym ziemiom 366 3, 36| polach jeszcze się poprawi, nawet już na tę intencję na mszę 367 3, 36| ten war na wolnym ogniu, nawet rzeka płynęła wolniej, bez 368 3, 36| powiadała o swoich nadziejach, nawet bydlątkom się zwierzyła 369 3, 36| zachciał wóz wyciągnąć, już nawet porwał za wystający dyszel, 370 3, 36| we wyrwach, niekiedy się nawet przewracał, jeno że nic 371 4, 37| Witek buczał wraz z dziećmi, nawet Łapa wył i szczekał w opłotkach, 372 4, 37| księżą oborę i oprzej się!~Nawet Jagustynka była jakaś markotna, 373 4, 37| największy dziedzic, coby nawet sam król, a kłopotał, a 374 4, 37| otwarcie, kaj jeno mógł, nawet nie bacząc na organistowego 375 4, 37| będzie, a biedny człowiek to nawet nie wie, pod jakim płotem 376 4, 37| mamrotliwiej, nie przecykając nawet wtedy, kiej Łapa przychodził 377 4, 37| pęki czarnych piór; już nawet przyleciał pierwszy wiater, 378 4, 37| wydzierały rozgłośnie, gdzie nawet wołania się rozlegały, skrzypy 379 4, 37| leciał górnie i radośnie, nawet ziemie, opite wodą i nabrzmiałe 380 4, 37| smutku a cichości idąca.~Że nawet chore i kalekie nie ostały 381 4, 37| spływa bez śladu, że o nim nawet dzieci rodzone nie przypomną? ~ 382 4, 37| gospodarze dźwignęli trumnę, a nawet sam dziedzic jął wspierać 383 4, 37| ni wieku, ni urzędu, ni nawet księdza...~Zły zapanował 384 4, 37| z cudzego przyorzą. ~Byś nawet kurę puścił z obejścia, 385 4, 37| strasznym sądem Pana...~Że nawet sam dziedzic, a obcierał 386 4, 37| z gospodyniami chętliwie nawet popijał herbatę, którą mu 387 4, 37| się za ozór pociągnąć i nawet pyska nie ozwarł, jeno przytakiwali 388 4, 38| przybywali nowi gnietąc się, a nawet swarząc, ale większość musiała 389 4, 38| się było docisnąć choćby nawet do drzwi kościelnych, to 390 4, 38| koński roznosił się od wozów.~Nawet dziady pocichły, tyle jeno, 391 4, 38| przyjacielsko zagadywał, że nawet Hankę zobaczył i zaraz się 392 4, 38| wozów i koni, ale żaden nawet przed kościołem nie zdjął 393 4, 38| i prędko poszedł dalej.~Nawet zapomniała dać ochfiarę, 394 4, 38| Dziwno mi też było, co nawet na pogrzebie się nie pokazał.~- 395 4, 38| kajś za wszystkimi, ale nawet była temu rada, gdyż obrzydły 396 4, 38| cukierków, zaś jeszcze indziej nawet wstęgi wiewały spod płóciennych 397 4, 38| nie chciało się nikomu ni nawet ruchać, jako tym drzewom 398 4, 38| obsiadały sztachety, a śmielsze nawet już pod okna się przebierały, 399 4, 38| żeby nie Jankiel, to by nawet tych ziemniaków ze solą 400 4, 38| spiekota bowiem była straszna, nawet cienie nie ochraniały, dziw 401 4, 38| Adam, stryjeczny Borynów, a nawet się wcisnął Kobus, choć 402 4, 38| puścić na spłaty; chciał nawet borgować drzewo na chałupy.~ 403 4, 38| to gorzałę, to piwo, to nawet arak z esencją.~Cieszyli 404 4, 38| piskliwie a zawodzący.~Ale Witek nawet nie dosłuchał, skrzypki 405 4, 38| Wszyćko wygram, wszyćko, nawet i takie dworskie, i takie, 406 4, 38| nieustanne cykanie zegaru i nawet ciężkie przysapki organisty.~ 407 4, 38| Pomagali jej wszyscy, a nawet sam organista przyniósł 408 4, 38| ona do domu, już się była nawet nieco uniesła, ale ją cosik 409 4, 39| zaś Józka przypadła mu nawet z bekiem do rąk, to ją przygarnął 410 4, 39| penetrować w izbach i w obejściu, nawet nie przepomniał ziemniaczanym 411 4, 39| Niech przódzi spis zrobią. Nawet kołka z płotu ruszyć nie 412 4, 39| ślepiami i syknął:~- Już bym nawet nie wspomniał, żeście niezgorzej 413 4, 39| była gotowa na wszystko, nawet na najgorsze.~Hance naraz 414 4, 39| pluł wspominając o tobie. Nawet gotów był sobie zrobić co 415 4, 39| a tak urodna jak nigdy. Nawet matka słuchała jej z podziwem 416 4, 39| miałki a płony piasek, że nawet łzy przestały cieknąć po 417 4, 39| mogąc się z nią dogadać, nawet Józka poleciała nad staw 418 4, 39| nieprawdą!~A do Jagusi nie czuła nawet złości, tylko brał ją strach 419 4, 39| myślami była kajś daleko, nawet nie wiedząc, że dzieci wyprowadziła 420 4, 39| chodziła struta i milcząca nawet niechętnie dając ucho przypochlebnym 421 4, 39| do księdza, on przeczyta.~Nawet rada była, że pójdzie między 422 4, 40| opłotkach, to na drodze, to nawet jakby pod samą chałupą. 423 4, 40| ale cały dom spał głęboko, nawet dzieci nie matyjasiły, noc 424 4, 40| torby, nie przepomniała nawet boćka, stawiając mu w ganku 425 4, 40| kolano, a kacze ziela i nawet osty puszczały się gęsto 426 4, 40| Juści, co zamamrotał i nawet jeszcze więcej cosik gwarzył 427 4, 40| się to grontem podzielim, nawet już o kobiecie la niego 428 4, 40| przywiózł pierników i organki, nawet miał la kowalowej, bo cosik 429 4, 40| wszelką gadzinę nie bacząc nawet, że świnie pyskają wczesne 430 4, 40| cieniu i na chłodzie, podając nawet gorzałkę i piwo, zaś na 431 4, 40| tegorocznego siana; zaglądał nawet do chlewów i pod szopę, 432 4, 40| nie pożałował.~Obejrzał nawet sad, pełen wiśni już przez 433 4, 40| i tym, czego nie sposób nawet pomiarkować, a co jeno poniektóra 434 4, 40| Abo to nie wiem! Jużem się nawet przewiadywała o nowego parobka.~- 435 4, 40| ospale i bez wielkiej chęci, nawet Mateusz był dzisia smutny, 436 4, 40| chce słuchać o zgodzie, a nawet przykazał nie dopuszczać 437 4, 41| ostrym zapachem gnoju, że nawet ptaki w sadzie pocichły, 438 4, 41| Wszystkie w polu, a chudzinie nawet wody nie ma kto podać.~- 439 4, 41| Ciężki latoś przednówek nawet la gospodarzy.~- Kto ma 440 4, 41| niespokojniej - kiej matka nawet wyklina dzieci, to i tak 441 4, 41| mi wszyćko z rąk leci, że nawet żyć się odechciewa...~- 442 4, 41| do tych rajów.~- A mnie nawet pomyśleć o tym straszno!~- 443 4, 41| siedzi kiej ten słup, że nawet Nastusi nie odpowiada. Już 444 4, 41| Nastusi nie odpowiada. Już się nawet bojam, żeby mu się rozum 445 4, 41| chmurny, a tak nasrożony, że nawet nie odpowiadał na Nastusine 446 4, 41| organistów tak cicho, że go nawet psy nie poczuły, i wsunął 447 4, 41| dobre słowo la wszystkich, nawet la psa, jeno nie la mnie! 448 4, 41| powieda; nie chciała już nawet słuchać i wyrwawszy się 449 4, 41| zjadliwie.~- A to leć, choćby nawet do Żyda, leć! - wykrztusił.~ 450 4, 41| nie...~- Bo choćbyś mi nawet u nóg skamlał, to nie wyjdę.~- 451 4, 41| przełaj.~Nie pogonił jednak ni nawet zawołał za nią, widząc, 452 4, 41| wywiedzieć, co mu się stało. Nawet zrazu podejrzewała, jako 453 4, 41| sposobami wypytywać o niego. Nawet już tabaką częstował, ale 454 4, 42| Wieś spała kiej zabita, nawet pies nie zaszczekał, a w 455 4, 42| nakupię, a jak się dorobię, to nawet baldach sprawię! - prosił 456 4, 42| by nad nią zapłakał, że nawet sam dziedzic odradzał, ale 457 4, 42| gadanie, że odeszła spokojna i nawet wesoła.~- Loboga! Dyć i 458 4, 42| dając się spędzić upałom, że nawet już noce przesypiał na polu, 459 4, 42| zwyczajnie w karczmie.~Przyszły nawet Boryny z kowalami, ale powiedli 460 4, 42| kobietę kieby gapa w gnat, że nawet człowieka nie poznaje - 461 4, 43| matyjasiła odwracając oczy i nawet nie patrząc na boćka, któren 462 4, 43| dziobnęła, zła kiej pies.~- Cie, nawet się nie rwie uciekać, oswojona 463 4, 43| bowiem duszne i nagrzane, że nawet w sadach nie można było 464 4, 43| drzew, studnie wysychały, a nawet w stawie ubyło tyle wody, 465 4, 43| rozpytywałam się na wsi, pytałam nawet dworskiego pasterza, nikto 466 4, 43| pewnie z nieba spadają, nawet głupi nie uwierzy.~Ośmiał 467 4, 44| pas kłaniali, jaki taki nawet go w rękę całował, zaś poniektóry 468 4, 44| powiedział:~- Ścierwy! Już nawet siwych włosów nie poszanują!~- 469 4, 44| ale w końcu zbrzydły im nawet przekpinki, a tak dokuczyło 470 4, 44| przekładali, prosili, a nawet i strachali Bóg wie czym, 471 4, 44| Moiściewy, a jaki to człowiek, nawet prawo ma se za nic.~- Juści, 472 4, 44| Zaczęli się odcinać, ktoś nawet pysk wywarł na niego, lecz 473 4, 45| bolały od blasków i spieki, nawet cienie parzyły, ostatnie 474 4, 45| ciemny i zabiedzony, to nawet i nie miarkuje, co mu potrza - 475 4, 45| i jemu jest źle, a może nawet gorzej niźli drugim.~- Bo 476 4, 45| Poczciwa chłopczyna, on nawet obcego psa nie przepuści 477 4, 45| ludzie widzą przez ściany nawet i to, czego wcale nie było! - 478 4, 45| się do niczego.~- U nas nawet mówić nie wolno o takich 479 4, 45| serdeczne, jak braty rodzone, nawet te malwy osypane kwiatem, 480 4, 45| te malwy osypane kwiatem, nawet te prosięta grzejące się 481 4, 45| grzejące się na słońcu, nawet pokrzywy i chwasty; przytajone 482 4, 45| zagada, kto i zajrzy, kto nawet rzuci to poczciwe słowo, 483 4, 45| wśród trosk i zabiegów ani nawet myśląc, kto tam pierwszy 484 4, 45| wszystką duszą i sercem, ani nawet myśląc, na jaki brzeg ją 485 4, 45| śmierci by się nie dał, nawet doli by się przeciwił. Życie 486 4, 45| tak cięgiem roześmiana, że nawet starzy chodzili za nią oczami, 487 4, 45| odprawiała każdego.~- Żebyś nawet wrosnął w ziemię, to i tak 488 4, 45| westchnął żałośnie, gdyż nawet on tyla jeno wskórał, co 489 4, 45| kajś przed się, przeszła nawet jej nie widząc.~Tereska 490 4, 45| gruszek, to jagódek, to nawet niekiej i osełkę świeżego 491 4, 46| niego przepytywali! Że mi to nawet w myślach nie postało! - 492 4, 46| przepuszczając zgoła niczemu, że nawet któryś zajrzał pod łóżka.~- 493 4, 46| tera nikto nie rozbierze nawet na książce do nabożeństwa! - 494 4, 46| wszystkie kąty, szukając nawet za obrazami, Józka chodziła 495 4, 46| I przepadł w mrokach, że nawet kroków nie było słychać.~ 496 4, 47| wychodzono ze sierpem, już nawet kaj niekaj po wyżniach błyskały 497 4, 47| mąkę, kasze przeróżne, a nawet i po chleb gotowy.~Młynarz 498 4, 47| nikto mu za to nie rzeknie nawet marnego słowa. Do cna głupie 499 4, 47| obojgu!" Ale me nie tknął nawet palcem! Jeno popatrzył we 500 4, 47| wojska, ostała sama jedna, nawet przez dziecka, to i nie