Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
ksiezyka 1
ksiezykiem 1
ksiezym 4
kto 483
która 127
któraby 1
któras 39
Frequency    [«  »]
491 nad
489 nim
485 mi
483 kto
482 przy
480 tam
446 raz
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

kto

    Tom, Rozdzial
1 1, 1 | żyto sypie, kapusta będzie. Kto ma kartofle, kto ma żyto, 2 1, 1 | będzie. Kto ma kartofle, kto ma żyto, kto ma kapustę 3 1, 1 | ma kartofle, kto ma żyto, kto ma kapustę temu dobrze słychać! - 4 1, 1 | świat - zaczęła Jagustynka~- Kto? - spytała Anna podnosząc 5 1, 1 | abo to im popuści...~- A kto by krowy doił, kto by opierał, 6 1, 1 | A kto by krowy doił, kto by opierał, kto by kole 7 1, 1 | krowy doił, kto by opierał, kto by kole gospodarstwa abo 8 1, 1 | krzywda nie stanie, bo ma kto strzec...i zniżając głos 9 1, 1 | głupia, wrzeszczy, kiejby kto ze skóry obdzierał~ 10 1, 2 | gęsto, a przypilnować nie ma kto. Taka krowa, taka krowa! 11 1, 2 | postarała o przychówek... A kto w spółce, to już różnie 12 1, 2 | Macieju, ożenili i miałby kto gospodarstwa pilnować.~- 13 1, 2 | gospodarz to pierwszy we wsi?~- Kto by ta miał dobra a i grontu 14 1, 2 | chłopaków.~- Ale, był to kto przy tym, to wie! Pleciuchy 15 1, 2 | krowa najlepsza padła, a kto wie jutra?... Może to i 16 1, 3 | przyległo do mojego, kieby kto z umysłu narządził! Żyto, 17 1, 3 | nie można było rozeznać, kto i gdzie, bo ciasnota była 18 1, 3 | a gęś dobrodziejowi to kto pokradł, co?...~- Widziałaś, 19 1, 3 | z organistowego dołu to kto?... A cięgiem cosik komuś 20 1, 3 | przed dom odetchnąć nieco: kto pojeść zdziebko, kto ze 21 1, 3 | nieco: kto pojeść zdziebko, kto ze swoimi świadkami się 22 1, 3 | swoimi świadkami się zmówić, kto wywodzić krzywdy swoje, 23 1, 3 | drugi przez nią sięga, ale kto?:..~Poszli z Dominikową 24 1, 3 | weźmie kłonicą po łbie - kto winowaty?...Sołtys winowaty, 25 1, 3 | na lepsze, nie.~- Ma iść, kto ich ta zniewoli?~- Kara 26 1, 4 | taką gorącość, jakby mu kto zarzewia nasuł za pazuchę...~- 27 1, 4 | siedząc już w ganku.~- Kto, Kuba? - pytała Józia, szykująca 28 1, 4 | wymawiam ci i ja...~- Ino kto drugi?... Haruj jak ten 29 1, 4 | ale rozeznać nie rozeznał, kto taki?~Jeden Jambroży z brackim 30 1, 4 | pogadywał, użalał się, a kto niekto i przepijał do drugiego, 31 1, 5 | Tymowa ruszali się ludzie.~Kto jeno żył, to z całej okolicy 32 1, 5 | robót i zmieniano służby.~Kto co kupić, kto sprzedać, 33 1, 5 | zmieniano służby.~Kto co kupić, kto sprzedać, a jensi byle jarmarku 34 1, 5 | krowinę albo i ciołaka, kto zaś gnał przed sobą maciorę 35 1, 5 | Wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi!...~Ale Boryna, nierad 36 1, 5 | i to, jak powiadają, że kto ma księdza w rodzie, temu 37 1, 5 | toteż nie ma tygodnia, żeby kto do niej z wódką nie posyłał.~- 38 1, 5 | objąć - gdzieby zaś tam kto poradził.~A najpierwej te 39 1, 5 | a insze buraczkowe... i kto je tam wszystkie spamięta! 40 1, 5 | kukiełek...~Gdzie zaś i kto przeliczy, i spamięta te 41 1, 5 | spędzili tyla, że nie wiada, kto ci to rozkupi.~- ludzie 42 1, 5 | było ich tam niemało, jakby kto cały kram posuł tymi kamuszczkami 43 1, 5 | nosił ! I tak co jarmark!~- Kto cięgiem jarmarczy - temu 44 1, 5 | oprzytomniała i jęła oczami szukać, kto wołał i skąd, i wnet 45 1, 5 | abo i znajomków, żeby mu kto postawił jeszcze jaką półkwaterkę,~ 46 1, 5 | dobra i psu mucha, póki kto całego gnata nie rzuci, 47 1, 5 | słońce, ale tylko tyla, coby kto lustrem mignął po świecie, 48 1, 6 | mżył bezustannie, jakoby kto drobnym szkliwem przysłaniał 49 1, 6 | rozmiękłej ziemi i rowach, jakby kto ziarnem sypał.~- Józia ! 50 1, 6 | czekają na was... jeszcze kto nas obaczy... idźcie...~- 51 1, 6 | przeżegnał i wyszedł.~- Kto to? - zapytała Jagna zdziwiona.~- 52 1, 6 | oczy na obrazy święte.~- A kto już pomarł, nie wstanie - 53 1, 6 | drugiemu na brodę, a co mu kto da, weźmie...~- Nie pletlibyście 54 1, 6 | deszcz uderzał w szyby, jakby kto przygarścią piasku rzucił, 55 1, 7 | przeszedł w ulewę, jakoby kto upusty niebieskie otworzył, 56 1, 7 | ściółkę miał jeszcze w lesie, kto znów drew nie zwiózł, a 57 1, 7 | i nieustępliwy, że mało kto się go nie bojał. A sposobna 58 1, 7 | ciemku matka nie zeszła abo i kto drugi, ale nie zdążyła, 59 1, 7 | nią tak dzieje, że niech kto a ostro spojrzy na nią albo 60 1, 7 | starsza~- Jaguś to kiejby kto w mleku wymył - zaczęła 61 1, 7 | Hale! Widział go tam kto? Cygani jucha, a głupie 62 1, 7 | świata szerokiego, abo to kto wie? - Nachyliła się nieco, 63 1, 7 | Dziad jest i nie dziad, kto go tam wie... ale pobożny 64 1, 7 | zdrowie.~Rumor się uczynił, kto wychodził przewietrzyć się 65 1, 7 | się i kości przeciągnąć, kto zaś spojrzeć w niebo, czy 66 1, 7 | była na muzykę jak mało kto, łzy ciurkiem pociekły po 67 1, 7 | niektóry z biczem bieży, kto żerdkę z płotu wyciąga, 68 1, 7 | żerdkę z płotu wyciąga, kto znów po kłonice sięga, a 69 1, 8 | wynagrodzi!...Juści, juści... jak kto nic nie ma, dobra mu i Jezusowa 70 1, 8 | widział! Szymon, też wiadomo, kto jest - nie obieżyświat żaden, 71 1, 8 | aleście jeszcze nie rzekli, kto taki?- powiedziała, że to 72 1, 8 | nie od dziewosłębów.~- Kto? A sam ci Boryna! - wykrzyknął 73 1, 8 | zapisywał kredą na drzwiach, co kto stawiał.~A Boryna był jakby 74 1, 8 | zapraszał, gadał, jak mało kto go kiedy słyszał, i cięgiem 75 1, 9 | zaglądał w okna, a nie miał go kto nagnać z powrotem, tyle 76 1, 9 | wyzierał okienkiem, żeby ich kto nie zeszedł.~- Huknęło, 77 1, 9 | albo i po trzy jajka, jeśli kto nie miał gotowych pieniędzy.~ 78 1, 9 | pradziadów... A on co?... Wie to, kto jego mać? Kto ojciec?... 79 1, 9 | Wie to, kto jego mać? Kto ojciec?... Wie?... Ma to 80 1, 9 | Jezus, Mario! Jakby mnie kto kłonicą przez ciemię zdzielił!... 81 1, 10| stawu... przecież, nalał kto bądź wody do beczki, wykręcił 82 1, 10| oglądając się na drzwi.~- Kto to powiedział? - zawołał 83 1, 10| te gąski, te prosiaki i kto tam zliczy! A ciołek, co 84 1, 10| a medytował... - Juści, kto go ta wie, co zrobi? Sklął 85 1, 10| jako te indory, kiej je kto podrażni... a tak głośno, 86 1, 10| włók, ja! A spał z nią, kto chciał, ja!... - wołał nieprzytomnie 87 1, 11| rozpalały na wschodzie - jakoby kto niebo posypał zarzewiem.~ 88 1, 11| na to niźli młodziak... a kto wie, może ci z grontu przypisać 89 1, 11| drużbowie...~Na sumę mało kto poszedł, gniewał się o to 90 1, 11| zjeżdżać ze wsi pobliskich, kto był zaproszon.~Słońce się 91 1, 11| śpiewały~Skrzypice i bas-~A kto się nie naje, kto się nie 92 1, 11| bas-~A kto się nie naje, kto się nie napije...~Pójdzie 93 1, 11| druhenkami zawodzili, jakoby ich kto ze skóry obłupiał.~Dominikowa 94 1, 11| po nocy!~Słuchał to ich kto?~Zaś po pierwszej izbie 95 1, 11| milczeniu prawie, bo mało kto rzucił jakie słowo, że ino 96 1, 11| Przykłada każdy, a widział kto?~- To niby po próżnicy pogadują!~- 97 1, 11| tęgą okowitę i piwo.~Mało kto zważał, co pije, bo już 98 1, 11| a boru.~- A o podatkach kto kiedy słyszał?~- Abo drzewo 99 1, 11| słyszał?~- Abo drzewo kupował kto?... Jechał do boru i brał, 100 1, 11| boskim ręku...~- Juści, kto tam wymiarkuje, kiej Jezus 101 1, 11| kobieta; nic, ino jakby kto tęczę rozsypał i bił w nią 102 1, 11| kornpanił się i na umor pił.~Kto odszedł, to odszedł, kto 103 1, 11| Kto odszedł, to odszedł, kto się zmęczył, odpoczywał, 104 1, 12| poszli.~- Narodu dużo?~- Kto by ta porachował?... 105 1, 12| wierciły, tak piekły, jakby kto żywym ogniem rany przysypywał, 106 1, 12| byłbym zdrowym?...~- Jakby kto ręką odjął... ale do szpitala 107 1, 12| a dopiero wpodle, gdzie kto wziął miejsce, walili hurmą 108 1, 12| a drugie w podle, gdzie kto mógł ławy zachwycić, a zbrakło 109 1, 12| się kurzy, i myślą, że mu kto wierzy...~- Jasiek, coć 110 2, 13| drogach z taką mocą, że kto się ino wychylił z chałupy, 111 2, 13| przebudziła, ruch powstał, kto niekto wyjeżdżał saniami, 112 2, 13| niekiedy, ale tak jakby kto worek z mąki wytrzepywał 113 2, 13| leżał gruby jeszcze, jakby kto wapno zmieszał na poły z 114 2, 13| zwleczony, pójdzie za każdym, kto ino większą skibką przynęci 115 2, 13| abo i spojrzy, że jakby kto mrozem oblał duszę - ani 116 2, 13| szkoda krowy... juści... ale kto nie ma grosza, nie umacza 117 2, 13| Juści, że Żydy, a nie kto drugi, juści, że te zapowietrzone! - 118 2, 13| na wyrobek nie pójdę...~- Kto nie ma chęci, teń wie, jak 119 2, 14| rozjaśnił, ale ino tyla, coby kto łuczywem przeciągnął po 120 2, 14| gwiazd przybywało, jakby je kto rozsiewał pełną garścią, 121 2, 14| precentami nie zdziera! Kto ma owce, ten ma, co chce! 122 2, 14| tknąć...~- Ino nie wiada, kto zabroni, wójt trzyma ze 123 2, 14| wszyscy, co bogatsi.~- Prawda, kto ta bogaczów zmoże, kto ich 124 2, 14| kto ta bogaczów zmoże, kto ich przeprze...A zajrzyj, 125 2, 14| stare ściany łupnęły, jakby kto strzelił, to belka niektóra 126 2, 14| gospodarstwo, i bieda cała! Kto temu zaradzi jak nie ona? 127 2, 14| niech dziedzic zobaczy, kto mocniejszy, on czy cały 128 2, 15| bezustannie, jednako, jakoby kto szkło gryzł, i pluły żółtymi 129 2, 15| jak Pan Bóg przykazał.~Kto biedował, zabiegał, kłopotał 130 2, 15| zabiegał, kłopotał się, kto się zabawiał i rad w kieliszki 131 2, 15| przedzwaniał z przyjacioły, kto się puszył i wynosił nad 132 2, 15| puszył i wynosił nad drugie, kto za dzieuchami się uganiał 133 2, 15| za dzieuchami się uganiał kto chyrlał i na księżą oborę 134 2, 15| na księżą oborę poglądał, kto na ciepłym przypiecku legiwał, 135 2, 15| objaśnił go chłop jeden.~- Kto na zwiesnę za czym bryka, 136 2, 15| sobie każdy zapamiętał:~- Kto ino będzie mnie szarpał 137 2, 16| ostrych skrzeniach, jak żeby kto diamentową rosą przyokrył 138 2, 16| Maćków, u wójtów, u Kłębów, i kto ich tam zliczy a wypowie 139 2, 16| niemi Pan się narodził. Kto ino bezgrzeszny zagadnie - 140 2, 16| cierpliwie czekający świtu, kto kamieniem, wodą, ziemia, 141 2, 16| wodą, ziemia, drzewem, kto jeszcze czym innym, jak 142 2, 16| się w suchym powietrzu.~Kto był żyw, do kościoła ciągnął, 143 2, 16| trackich bud, ze dworów, że kto by tam zapamiętał i wyliczył!...~ 144 2, 16| jaki taki westchnął ciężko, kto się bił w piersi, kto się 145 2, 16| ciężko, kto się bił w piersi, kto się w sumieniu z win kajał, 146 2, 16| w sumieniu z win kajał, kto się zamedytował, któren 147 2, 17| że nie pomoże, pewnie! Kto nie ma serca miłosiernego 148 2, 17| pierwsze słowa, jakby kto żgnął w same serce, bo zaraz 149 2, 17| tamten o śniegach prawił, kto z turbacjami wyjeżdżał, 150 2, 17| z turbacjami wyjeżdżał, kto ino wzdychał a kiwaniem 151 2, 17| mruknął Caban.~- A jak kto na śmierć chory, na nic 152 2, 17| domu, Jaguś, a jakby się kto dowiadywał, rozgłaszaj, 153 2, 18| miętko robiło się w dołku.~- Kto to lepił? - wskazał na światy 154 2, 18| Łapa krok w krok za nim.~- Kto tak wymalował? - zawołał 155 2, 18| suchy, miałki śnieg, kieby kto pytle wytrzepywał z mąki, 156 2, 18| rozejrzał się uważnie, czy kto nie patrzy, i skręcił w 157 2, 18| zaskrzypiał na podwórzu, jakby kto szedł z prawej strony od 158 2, 18| uczyniło się tak cicho, jakby kto makiem posiał, kużden mu 159 2, 18| pokaże, co znaczy na wsi. Nie kto drugi, jeno młynarz tak 160 2, 18| zmusi.~- Prawda, ale żeby mu kto godny przełożył, ile narodu 161 2, 19| przykładać kazał dziewce, bo kto ino wszedł, otrzepywał buciska 162 2, 19| kompaniami ludzie, ale mało kto ściskał kieliszek i przepijał, 163 2, 19| Małgośką, a za nimi zaś, kto ino miał ochotę.~Ale niewielu 164 2, 19| pobronowała, jakby mnie kto pyskiem po cierniach przewlókł. 165 2, 19| gdzie ino mogli i gdzie kto ustojał, bo tanecznicy rozbijali 166 2, 19| Uradzali! Ale nie zrobią, bo kto pójdzie za nimi?~- Gospodarze 167 2, 19| brał niejednych, a mało kto za nim nadążył.~Z dobrą 168 2, 20| rzucił urągliwie.~- Czemu? A kto to skamlał jak ten pies? 169 2, 20| tym wiedzą, ale jak mnie kto chlaśnie batem, gotowem 170 2, 20| oddać kłonicą.~- Bijcie, kto wama winowaty, ale nie krzywdźcie 171 2, 20| dufacie. Baczcie i na to, że kto na innych kładzie znaki - 172 2, 20| cienie.~Co prawda, mało kto zaglądał mając i u siebie 173 2, 20| zawsze temu przytwierdzała, kto z nią radził. - Ale to wam 174 2, 20| się dziwił i pytał, kto ich uczył.~- Pacierza to 175 2, 20| niesłusznie robicie, a kto niesprawiedliwość czyni, 176 2, 20| że co lepszego poradzi. Kto ma rozum, to se swój sposób 177 2, 21| na kogo się to spuści? Kto to pomoże, chyba Bóg jeden 178 2, 22| Porozsadzali się, jak mogli, kto na ławach, kto na skrzyniach, 179 2, 22| jak mogli, kto na ławach, kto na skrzyniach, którym zaś, 180 2, 22| szczekaczowi wiarę dają.~- Juści, kto wymiarkuje, kiedy prawdę 181 2, 22| wszystkich w głos opowiadać, co kto wiedział.~Jedna co rzekła, 182 2, 22| wszedł akuratnie, ale mało kto go zauważył, choć cichość 183 2, 22| opadli nagłą trwogą.~- Kto o czym baje, temu się staje! - 184 2, 22| rzewliwą a mieniącą, jakoby kto rosy suł po owych pajęczynach, 185 2, 23| zapytał po chwili.~- Jakże! Kto ino w sienie wszedł, to 186 2, 24| oknach czerwono, jakoby kto zarzewiem szyby obwalił, 187 2, 24| mu ta zrobią? widział to kto? na to świadki? co? - 188 2, 24| to sprawa, nie nasza, ale kto winowaty przed Bogiem i 189 2, 24| tak odpowiadała, jakby kto pokrzyw polizał.~Zaś o samym 190 2, 24| święto niespodziane, mało kto co robił i pamiętał o czym, 191 2, 24| to nie on spalił, więc kto? - Nie Jagna przecież, nikt 192 2, 24| muzykę w karczmie, na którą, kto żyw i ruchał nogami, pospieszył, 193 2, 24| przystygłą, że jakoby kto z drzewa wyrzezał, jeno 194 2, 24| na równe nogi, kieby go kto kijem zdzielił, ale nie 195 2, 24| lepiej od Boryny.~Juści, kto przez kogo zgrzeszy, temu 196 2, 24| mną! - pomyślał, jakby mu kto żywego ognia nasypał w serce, 197 2, 25| wszelkie, rowy były, kiejby je kto roztopionym słońcem napełnił 198 2, 25| deszcz pluskał, jak kieby kto tym ziarnem ważnym ciepał 199 2, 25| budulec.~I nawet nie wiada, kto taką nowinę rozgłosił, ale 200 2, 25| złości całą mocą do tela, kto kogo przeprze, a żadne ustąpić 201 2, 25| poredzając z cicha i wyczekując, kto i z czym pierwszy wystąpi...~ 202 2, 25| trafił prosto do serca, mało kto przytwierdzał, boczono się 203 2, 25| dobytek! Któż im wzbroni, kto się im sprzeciwi?...~Poruszył 204 2, 25| przywarte, których nie ma kto na świat wypuścić i poszczuć 205 2, 25| Na las! Na las! Wychodź, kto żyw! Pod karczmę! Na las!...~ 206 2, 25| wybuchnął we wsi.~- Na las! Kto ino ma z czym, kosę, to 207 2, 25| Podawalim do sądu - co mu kto zrobi! Jeździlim ze skargą - 208 2, 25| pozwolić! Wszystkie chodźmy, kto jeno żyw, kto jeno kulasami 209 2, 25| Wszystkie chodźmy, kto jeno żyw, kto jeno kulasami rucha, całą 210 2, 25| nawet co starsze ruszyły; kto był saniami, kto konno, 211 2, 25| ruszyły; kto był saniami, kto konno, kto wozem, a reszta, 212 2, 25| był saniami, kto konno, kto wozem, a reszta, wieś prawie 213 2, 25| Gulbasy, Paczesie, Balcerki i kto by je tam wszystkie spamiętał!...~ 214 2, 25| przodem; za nim zaś, gdzie kto ino wziął miejsce, lecieli 215 2, 25| miejsce, lecieli drudzy, kto był z kijem, kto znów groźnie 216 2, 25| drudzy, kto był z kijem, kto znów groźnie potrząchał 217 2, 25| na dworskich prażąc, czym kto ino mógł dosięgnąć, zadudniało, 218 2, 25| dosięgnąć, zadudniało, jakby kto groch na podłodze kijem 219 2, 25| lada jaki korzeń..,~Mało kto czuł pobicie i zmęczenie, 220 2, 25| takiej mocy, że niechby się kto sprzeciwił, na proch by 221 3, 26| wybrany, a na rolę mało kto ciągnie... ziemia się 222 3, 26| koszykami... Juści, że nie kto drugi.~Pochwaliła Boga, 223 3, 26| wraz spadła na nią troska: kto to przyjmie do chałupy 224 3, 26| wykrztusiła.~- A na wieki! Kto tam? - ozwał się po chwili 225 3, 26| wszystkie roboty, a robić nie ma kto!~Wójt jeno ostał, kowal 226 3, 26| pacierza nie będzie miał kto zmówić ni na mszę dać... - 227 3, 27| jest znowu, na ziemi.~A kto mocen jest wyrwać stąd? 228 3, 27| spokojności. Wiadomo jest, że kiej kto na śmierć choruje, to żeby 229 3, 27| przepierali z warkotem, kto pierwej chyci kłami za lelita 230 3, 27| srogich pomstowań.~Powiadają: kto rano wstaje, temu Pan Bóg 231 3, 27| o nią i strzegł, by jej kto nie śmiał nie poszanować.~ 232 3, 27| po cichu.~- Juści, że nie kto drugi, nie wydaj me ino... - 233 3, 27| żeś mu wziął boćka?~- A kto mu to powie?... A odbierę 234 3, 27| obłaskiwał - rozpozna to kto, Józia? Ino me nie wydaj, 235 3, 27| chwytał patrzących.~Mój Jezu, kto by się był tego spodziewał! 236 3, 27| ksiądz mówił z ambony i kto był w kościele; gwarno stało 237 3, 27| przed oczy, nawet mało kto poszedł na nieszpory, zbierali 238 3, 27| którejś z beczek... By ino me kto nie ubiegł!...~Zimny pot 239 3, 28| się kaj zapodzieją albo kto obcy złapie.~- A powie to, 240 3, 28| mojego, co się pośmieję.~- Kto sieje zło, niech se smutki 241 3, 28| pożyczyć do nowego... bo i kto? Poratunku nie ma, Filip 242 3, 28| nie ugryzie... jeść nie ma kto uwarzyć, pole odłogiem stoi, 243 3, 28| wszystkiej biedzie zaradził?~- Kto nie ma chęci, ten wie, jak 244 3, 28| organista, a drugie...~- By im kto podsunął o tym, to może 245 3, 28| zlitowały... - tłumaczyła.~- Kto ma czujną duszę, ten sam 246 3, 28| dzieciuch...~- Witek, obacz no, kto tam wszedł do chałupy! - 247 3, 29| odłogiem, bo nie miał w niej kto robić...~Zwiesna już szła 248 3, 29| niewinowatych.~Hale! będzie ta kto miał miłosierdzie nad pokrzywdzonym 249 3, 29| kobiety, że w polu nie ma kto robić, a nie dopiero na 250 3, 29| wchodząc na zagon.~- Jakże... kto groch sieje w Wielki Wtorek - 251 3, 29| rozglądając się strachliwie, czy kto nie dojrzał Rochowej pomocy, 252 3, 29| jedną okruszyną, tym, jakoby kto w spiekocie wargi spragnione 253 3, 29| podjąć? któż naprawiać? kto złemu zaradzić i gorszemu 254 3, 29| bez mała całą noc, że mało kto poredził oczy zmrużyć choćby 255 3, 29| Nie może to Józka albo kto drugi? - ledwie się wstrzymała, 256 3, 29| tak bardzo, że nawet mało kto dojrzał organistowego Jasia, 257 3, 30| się, za krowami dyrdać ma kto jeszcze!~- Pokraka jedna, 258 3, 30| Maria, a nie dojrzał cię kto?~- Nie, dobrodziej pojechali, 259 3, 30| przechodzących, ale każdego, kto ino na próg wyjrzał, że 260 3, 30| całą hurmą, zaganiając, kto się napatoczył, pod sikawki, 261 3, 30| Moiście, a bo to wiada, kiej kto komu miętkie miejsce wymaca, 262 3, 30| przyciszyła głos.~- Miarkujecie, kto?...~- Dałabym głowę, że 263 3, 30| ciemno było na świecie i mało kto przechodził drogą.~Wieś 264 3, 30| cudeńka takie o świecie, że kto by je ta pojął i zapamiętał!~ 265 3, 30| żniwny miał będzie."~- "Ale kto jeno o chleb powszedni zabiega, 266 3, 30| Pańskiego nie siądzie."~- "Kto ino wyrzeka na złe, nie 267 3, 30| wielką, ponurą ciżbą, że mało kto się odzywał, a i to szeptem, 268 3, 30| dachy młynicy zaś staw jakby kto potrząsł bladym zarzewiem.~ 269 3, 31| nie! Proszą się z nim i by kto wziął, dopłacają.~- Musi 270 3, 31| Specjały! I na złocie straci, kto je przepłaci! - mruknęła 271 3, 31| Do roboty, kumy, w pola, kto ma sprawę do gospodyń, powinien 272 3, 31| zagonach rozpytując ludzi, czy kto czego nie wie o pożarze 273 3, 31| powiedali, co i on wiedział, bo kto by się to wydał z tym przed 274 3, 31| Kozła nie ma, to nie ma kto ukraść.~- A z Jagatą się 275 3, 31| czas się zrobił wybrany i kto jeno mógł się ruchać, wychodził 276 3, 31| przemieniają, nawet we zwierzaki.~- Kto się spije, ten się sam najlepiej 277 3, 31| taki wrzask i lament, że kto jeszcze spał, w koszuli 278 3, 31| usunąć z oczu.~Ale i tak mało kto zważał na niego w tym ciężkim 279 3, 31| penetrowały wczoraj!~- Nie kto drugi ukradł, nie! - zerwały 280 3, 31| dzień był bardzo cudny, mało kto wziął się do roboty: łazili 281 3, 31| Hale, szukaj wiatru w polu: kto ukradnie, schowa ładnie.~ 282 3, 31| niespodzianą, że nawet mało kto pilnował tej nocy.~Nazajutrz, 283 3, 31| gdyż zaczęła wypytywać, kto sprawił taki cud, że przyjadą 284 3, 32| do czasu... Nie bój się, kto w głośności żyje, o tym 285 3, 32| chłopów, dawał na bórg, ile kto ino chciał, a coraz to ktosik 286 3, 32| niech spojrzy, to jakby kto drugi wpół objął, jaże ciągotki 287 3, 32| niespodzianie.~Jakby kto przez ciemię zdzielił, zbladła, 288 3, 32| przeżegnał się i zaintonował: "Kto się w opiekę..."~Zawtórowali 289 3, 32| Zawtórowali z całego serca, jak kto umiał, i ruszyli wzdłuż 290 3, 32| ospale, że śpiewał ino kto niekto, w pojedynkę, bo 291 3, 32| przysiądzie. Nawet mało kto przywitał - jakże! każdemu 292 3, 32| oczu niczyich.~Jakby kto wodą zimną. oblał, że wypadła 293 3, 32| kole Nastusi kołował, a kto drugi też się z nią nie 294 3, 33| jarmarek w Tymowie, to mało kto do roboty wychodził, szykując 295 3, 33| chałupach, więc co jeno kto miał jeszcze do przedania, 296 3, 33| rychtować wozy, a wychodzić, kto piechty iść musiał.~Biedota 297 3, 33| drogi do cna opustoszały, bo kto ostał, dłubał cosik w obejściach 298 3, 33| uwalaną w czernidle puścił kto na papier.~- Nie powiesz, 299 3, 33| ma różnego dobra? co?~- Kto ma dosyć, to chciałby jeszczek 300 3, 33| wygnałem, mówię ciotce.~- A kto? ksiądz może? - wrzeszczała 301 3, 33| a rany okazywać każdemu, kto jeno chciał patrzeć.~Kozioł 302 3, 33| podartą pazurami, jakby kto pobronował, że choć wiedzieli, 303 3, 33| że zobejrzał się, czy aby kto nie słyszał jej pyskowania.~- 304 3, 33| ; czekacie jeno, by wam kto nagrabił i do chałupy przyniósł. 305 3, 33| sobą, to i uważać musim.~- Kto go wsadził, ten i zesadzić 306 3, 33| zaczepi!~- Maciej chory, to kto mu inszy poredzi? Każden 307 3, 33| Podnieśli się wraz i drudzy.~Kto po jadle legł odpoczywać, 308 3, 33| po jadle legł odpoczywać, kto na drogę wychodził kości 309 3, 33| przeciągnąć i pasa odpuścić, a kto, jak dzieuchy, do stawu 310 3, 33| i na progu przysiadł.~- Kto jeno o drugich stoi, tego 311 3, 33| Pietrek, prawda to, że kto przez spowiedzi zamrze, 312 3, 33| rozpierały! A za cóż to miał kto grunta kupować, kiej ledwie 313 3, 33| z pustego nie naleje.~- Kto nie ma grosza, nie umacza 314 3, 33| ni w poprzek stawać. A tu kto stawał? kto się przeciw 315 3, 33| stawać. A tu kto stawał? kto się przeciw niej ważył? - 316 3, 33| któż to się za nią upomni, kto wesprze? Trza było wszystko 317 3, 33| Znam kogoś z Modlicy, kto by dał na dobry procent... 318 3, 34| przyobiecał; a przyjmie mnie kto potem, do tego przystanę 319 3, 34| sam dziedzic posłuszny!... Kto by to przódzi dał wiarę?...~- 320 3, 34| sprawą puścić na wolę, jeśli kto poręczy za nim, co nie ucieknie, 321 3, 34| trzeba wynaleźć... Może by kto poręczył?... przewiedzieć 322 3, 34| pomocy Antka wykupimy. Wie to kto o waszych pieniądzach?~- 323 3, 34| się mocuje, wody mu nie ma kto podać, a ta...~- Ja bym 324 3, 34| Brat mój rodzony, ale kto tak robi, psem mi jest od 325 3, 34| stanie się upomnieć ani kto drugi, to ja bronił będę... 326 3, 34| takie święte, że niechby je kto tak przyniewalał, to samo 327 3, 34| krzepko i rozgłośnie, jakby kto walił młotami we słońce, 328 3, 34| dnia z nimi hańdryczysz.~- Kto mi robotę daje, temu robię, 329 3, 34| rozmowy, że ani rozeznał, kto mówił i do kogo; tylko jeden 330 3, 35| rozmigotane w słońcu, mało kto przechodził, jeno niekaj 331 3, 35| może się i wyrzekną kupna, kto wie?...~- A juści! gronta 332 3, 35| by się nie pokwapił!... Kto ta stoi o sieroty?... Skrzywdzić 333 3, 35| Jak Maciej był, to i miał kto załagodzić, mieli się słuchać 334 3, 35| Wróci niezadługo, wróci! Ale kto go ta posłucha? - oczy jej 335 3, 35| wrzasnął:~- Ziemia jest tego, kto za nią płaci!~- Tak wygląda 336 3, 35| ziemię kiej drzewo i niech mu kto poredzi, niech poprobuje 337 3, 36| przez Józkę wlekącą tykę; kto pacierz mruczał, kto się 338 3, 36| tykę; kto pacierz mruczał, kto się jeszcze przeciągał i 339 3, 36| ślepie tarł ze śpiku, a kto rzucał niekiej jakieś zbędne 340 3, 36| szemrały cosik cichuśko.~- Kto me woła? - myślał dotykając 341 4, 37| jeszczech nie pomarli, żeby go kto pilnował - jęknęła Magda 342 4, 37| poszło wszystko. ~- Bo jak kto na śmierć chory, temu nie 343 4, 37| tym ciągiem nieskończonym; kto wzdychał żałośnie, kto się 344 4, 37| kto wzdychał żałośnie, kto się bił w piersi i modlił 345 4, 37| piersi i modlił gorąco, kto zaś medytował kiwając smutnie 346 4, 37| przyźbami.~Ale jeszcze mało kto przecknął i ozwierał oczy. 347 4, 37| ćma była i plucha, to mało kto dał się pociągnąć, że tylko 348 4, 37| jękami, zaś pobok i kaj gdzie kto wziął miejsce, ciżbiła się 349 4, 37| człowieku?...~A bych ci kto raje dawał - opuścić je 350 4, 37| opuścić je musisz.~Bych ci kto wszystkie moce dawał - śmierć 351 4, 37| śmierć ci je wydrze.~Bych ci kto rozum przyznał największy - 352 4, 37| ślepa, zawiedła po swojemu: "Kto się w opiekę".~Juści, co 353 4, 37| wygnali z chałupy.~- Myśli, że kto głupi a uwierzy! - powiedziała 354 4, 37| wnet rozchodzić z wolna, kto tam jeszcze gdziesik po 355 4, 37| gdziesik po drodze przyklękał, kto i ten pacierz mówił za pomarłe, 356 4, 37| pacierz mówił za pomarłe, kto zaś jeno się błąkał wśród 357 4, 38| modlił w głębokiej cichości, kto na książce, kto na różańcu, 358 4, 38| cichości, kto na książce, kto na różańcu, a kto jeno tym 359 4, 38| książce, kto na różańcu, a kto jeno tym szczerym słowem 360 4, 38| krzyknął ku nim Mateusz.~- Kto kogo przeparł?~- Strach 361 4, 38| leciał...~- Pobił się to kto z nimi? - pytał rozciekawiony 362 4, 38| Szymkowe wesele? Ani się kto spodział, co dzisiaj spadną 363 4, 38| o wspomożenie.~Jakby kto pchnął nożem, ale myślała 364 4, 38| torbeczki, prędko, żeby kto nie obaczył.~- To zrobię, 365 4, 38| nieco spokoić i przycichać; kto pociągał do karczmy kto 366 4, 38| kto pociągał do karczmy kto już zabierał się do domu, 367 4, 38| żyjemy.~- Nie pleć, myślałby kto, że i prawda.~- A prawda, 368 4, 38| też wkrótce opustoszała, kto przyległ w cieniu, bych 369 4, 38| stowarzyszał a cieszył spółecznie; kto poredzał z przyjacioły, 370 4, 38| poredzał z przyjacioły, kto jeno ślepie na wszyćko roztwierał 371 4, 38| wszyćko roztwierał szeroko, kto się aby cisnął, kaj się 372 4, 38| kaj się drugie cisnęły, kto i na ten kieliszek pociągał 373 4, 38| je rozdawać dzieuchom i kto chciał.~Stanęła naprzeciw 374 4, 38| czasy, no, no... Całkiem kto drugi z ciebie! - dziwiła 375 4, 38| ziemi, że pokrótce obaczą, kto on taki, jaże Nastusia patrzała 376 4, 38| widzę płakanie, to jakby me kto nożem żgnął!~Zrównał się 377 4, 38| co?~Przycichli, jakby ich kto z nagła oblał zimną wodą, 378 4, 38| muzyce z lubością.~- Józia, a kto tak szczerze rzępoli?~- 379 4, 38| cosik ponosiło. Jakby kto za włosy wyciągał, że w 380 4, 38| A Jagusine serce jakby kto ścisnął i tak boleśnie, 381 4, 38| patrząc na nią zawołał:~- Kto tam?~Zamarła na chwilę, 382 4, 39| powiedźcie na jarmark, to może go kto kupi za krowę, bo na konia 383 4, 39| kłótni, poniechaj, Magduś! Kto ukradł, niech miał będzie 384 4, 39| Hankę zemgliło, jakby kto trzasnął między oczy, ale 385 4, 39| chałupy, a po resztę niech kto przyleci wieczorem, to się 386 4, 39| drogach, nad stawem i kaj się kto z kim zetknął, rajcowano 387 4, 40| Juści, co od Marysi, ale kto? - ważyła nie mogąc rozpoznać, 388 4, 40| puszcza na noc chłopaków! kto by się to spodział!~Myślała 389 4, 40| mocarny, pański, jakby zgoła kto drugi, pojąć tego nie mogła.~- 390 4, 40| jego śmierci, to jakby me kto kłonicą zdzielił, jaże me 391 4, 40| taki brat najmilejszy. I kto by się to spodział. Jużem 392 4, 40| mu tabaki, no!~- Juści, kto by cię ta przemógł, mocarzu, 393 4, 40| cię ta przemógł, mocarzu, kto? - przyświadczała radośnie, 394 4, 40| zamigotała żołna, jakby kto cisnął kłębkiem zwiniętej 395 4, 40| to się drzesz, jakby cię kto ze skóry obłupiał! - krzyknął 396 4, 40| bydła na leśne paśniki, a kto wpędzi, fantować.~Strwożyli 397 4, 40| Mateusz.~- No, to niech kto drugi sprobuje, obaczymy, 398 4, 40| poredzi! - wołał.~- Pewnie, że kto drugi musi się zabrać do 399 4, 40| się zabrać do tego.~- Ale kto? Może ksiądz albo młynarz? - 400 4, 40| rozlegały się szydliwe głosy.~- Kto? Antek Boryna! A jakby i 401 4, 41| w nosie gorzej tabaki.~- Kto czego zwyczajny, to mu smakuje! ~- 402 4, 41| był głupi, to potyrał mną, kto chciał, i biedym się najadł, 403 4, 41| chudzinie nawet wody nie ma kto podać.~- Cóż to jej, chora? ~- 404 4, 41| przednówek nawet la gospodarzy.~- Kto ma jeno lebiodę z otrębami, 405 4, 41| A może się jeszcze trafi kto drugi z pieniędzmi? ~- Śliczna 406 4, 41| boć wyglądała, jakby kto wyciągnął spod łóżka, i 407 4, 41| gorąco.~- Hale, żeby me kto jeszcze obaczył! Dosyć mam 408 4, 41| rozejrzał się, czy aby go kto z nią nie widział, i usilnie 409 4, 41| gadał prędko Szymek. - A kto u matki orał? Kto siał? 410 4, 41| Szymek. - A kto u matki orał? Kto siał? Kto zbierał? Dyć jeno 411 4, 41| u matki orał? Kto siał? Kto zbierał? Dyć jeno ja sam! 412 4, 41| byś się tłukła z każdym, kto jeno chciał, co?~-.To po 413 4, 41| kobietą?~Zerwał się, kieby go kto biczem trzasnął.~- Prawdę 414 4, 41| Ja ci nie wypominam, kto tam na ciebie po karczmach 415 4, 41| okrzesującego chojary.~- A kto temu był winowaty, jak nie 416 4, 41| wtrąciła Hanka.~- Nu, my znamy, kto on taki, znamy! - mruknął 417 4, 42| nieustającym mamrotem.~- Kto tam? - posłyszał naraz głos 418 4, 42| nim zachodziły i drugie, kto z dobrym słowem, kto na 419 4, 42| drugie, kto z dobrym słowem, kto na pogwarę, a kto jeno wykurzyć 420 4, 42| słowem, kto na pogwarę, a kto jeno wykurzyć papierosa 421 4, 42| przynosiła mu Tereska albo kto drugi, gdyż Nastusia odrabiała 422 4, 42| niestrudzonej pracy.~- Kwarda jucha! Kto by się to był spodział - 423 4, 42| cosik do łba nie strzeli, kto to wyrozumie kobiety! - 424 4, 42| powinieneś, pomiarkuj jeno, kto do cię mówi.~- Dyć wiem, 425 4, 43| słońce i zmętniało, kieby weń kto rzucił przygarścią popiołu, 426 4, 43| się roje błyskawic, jakby kto zamigotał ognistymi postronkami; 427 4, 43| się strachliwy wrzask i kto jeno mógł, leciał do pożaru, 428 4, 43| krowę!~- Zaśby się nalazł kto drugi taki poczciwy la biednego 429 4, 43| niego mówię!~- Byle ci jeno kto nie wyprowadził bydlątka.~- 430 4, 43| popychadłem i pomiatał nim, kto jeno chciał, zaś teraz jawił 431 4, 44| ale młynarz odburknął:~- Kto ma rozum, ten sam wie, jak 432 4, 44| niego pytająco.~- Juści, kto mu każe zadzierać z naczelnikiem, 433 4, 44| przyjdzie za to płacić, to kto płaci? chłopi! A jak wam 434 4, 44| po wsiach zakwaterują, to kto będzie brał baty? kto będzie 435 4, 44| to kto będzie brał baty? kto będzie cierpiał? kogo do 436 4, 44| wszystko! Obiecywały, mówiły, a kto drugi dał, co tera mamy, 437 4, 44| cna straci wiater.~Rzucał kto niekto jakie słowo kolące, 438 4, 44| wrzeszczał Antek.~- Ty kto takoj? - spytał naczelnik 439 4, 44| Antka, o wczorajszy deszcz, kto zeszłoroczne szkody przypominał 440 4, 44| szkody przypominał sąsiadowi, kto folgę jeno dawał wątrobie, 441 4, 44| folgę jeno dawał wątrobie, kto zaś la samego sprzeciwu 442 4, 44| stołek i zakomenderował:~- Kto za szkołą, niech przejdzie 443 4, 45| suka, poleci za każdym, kto zagwizda.~Leciał prędko, 444 4, 45| Cicho, Jasiu, jeszcze kto usłyszy! - skarciła go łagodnie, 445 4, 45| spoufalaj się ż chłopami, bo kto się zada z plewami, tego 446 4, 45| świata dojrzę se przez drzwi? kto przejdzie drogą, kto gdziesik 447 4, 45| drzwi? kto przejdzie drogą, kto gdziesik zagada, kto i zajrzy, 448 4, 45| drogą, kto gdziesik zagada, kto i zajrzy, kto nawet rzuci 449 4, 45| gdziesik zagada, kto i zajrzy, kto nawet rzuci to poczciwe 450 4, 45| niejedne...~- Któż taki? kto? - zajrzał z bliska w jej 451 4, 45| zabiegów ani nawet myśląc, kto tam pierwszy stoczy się 452 4, 45| z dziewczyn.~- Zaśby ta kto śmiał, dyć bym go przepędziła 453 4, 45| Powiem ci, Jaguś, że kto z Bogiem, z tym Bóg! - powtarzała 454 4, 45| pobożnych śpiewaniach, jakby je kto wypominał z ambony, że nieraz 455 4, 45| naprzód.~- I będzie cie miał kto rozgrzeszyć! - krzyknęła 456 4, 46| i owdzie przewiadywały, kto Lipce buntuje - rzekł Mateusz 457 4, 46| niegramotna! - tłumaczył wójt.~- Kto z was umie czytać?~- A żadne, 458 4, 46| zabielały jakby kapoty.~- Kto tam? - wstrzymał się niespokojnie.~- 459 4, 46| gębusia.~- Powiadam wam, że kto chwasty wyrywa i posiewa 460 4, 46| Juści, chciałby się to kto mozolić na darmo!~Zadumali 461 4, 46| zawadzie - stratujem!~- A kto się nam sprzeciwi, kto nas 462 4, 46| A kto się nam sprzeciwi, kto nas przemoże? Niech jeno 463 4, 46| A bo prawda! Obaczy nas kto i gotowe nowe plotki.~- 464 4, 47| radę takiemu bogaczowi, kto?~- Jak mu wiatrak postawią 465 4, 47| przytomnie żegnając się z każdym, kto ino zajrzał do chałupy, 466 4, 48| niech Jagusia upierze. Ale kto to był po południu z krową?~- 467 4, 48| krzywdy?...~- ...jeszcze kto posłyszy. Laboga, dyć mi 468 4, 48| po całej izbie, co trochę kto wchodził zmówić pacierz 469 4, 48| wypędzali bydło na pastwiska, kto już wychodził na robotę, 470 4, 49| wysychał w polu, a nie miał go kto przyorać, len się już prosił 471 4, 49| dziesięć rąk, a tu szło, kieby kto w nosie podłubywał. Przynajęła 472 4, 49| ludźmi nic się nie uchowa! A kto cicho robi, o tym głośno 473 4, 49| Płoszkowa rozpowiadając kto ino chciał słuchać.~- Wiecie, 474 4, 49| może będzie jej bronił, kto wie? - szepnęła któraś.~- 475 4, 49| pyskował Gulbas, ale mało kto słuchał, bo już wszyscy 476 4, 49| wypędzić ze wsi Jagusię. ~Mało kto stawał w jej obronie, bo 477 4, 49| opamiętał się jeszcze w porę.~- Kto zawinił, niech weźmie karę. 478 4, 49| ryknął z całej piersi:~- Kto się poważy wejść na kościelne, 479 4, 49| drogę, a gdy pomiarkowała, kto wymija, wybuchnęła strasznym 480 4, 49| jęli odmawiać pacierze, kto przyklękał, kto nawet modlił 481 4, 49| pacierze, kto przyklękał, kto nawet modlił się w głos, 482 4, 49| nawet modlił się w głos, kto jeno wzdychał pobożnie nabierając 483 4, 49| była la biednych jak mało kto drugi na świecie, poczciwa.~-


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL