Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
7 4
8 4
9 4
a 6542
a1e 1
abo 154
abom 3
Frequency    [«  »]
-----
13137 i
10642 sie
6542 a
6068 na
5932 nie
5699 w
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

a

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-3000 | 3001-3500 | 3501-4000 | 4001-4500 | 4501-5000 | 5001-5500 | 5501-6000 | 6001-6500 | 6501-6542

     Tom, Rozdzial
1001 1, 8 | od dziewosłębów.~- Kto? A sam ci Boryna! - wykrzyknął 1002 1, 8 | obrażajcie Pana Boga! Stary, a sąd miał jeszcze niedawno 1003 1, 8 | wypiła, ino że to wdowiec, a staremu prędzej z brzega 1004 1, 8 | Stara podała chleb, sól, a w końcu i wędzonej, suchej 1005 1, 8 | jeszcze się żniwa nie zaczną, a już pierwszy będzie...~- 1006 1, 8 | grzeszni! Zapiliśmy, prawda... a mnie tak jakoś żałośliwie 1007 1, 8 | mi już ano wódki zbrakło, a i tam pan młody kiej na 1008 1, 8 | świąteczniej i wnet wychodzili.~- A chłopaki to ostaną? Siostrzyne 1009 1, 8 | Jędrzych, i ty, Szymek, a kapoty weźta; cóż to jak 1010 1, 8 | dziadaki iść chceta?... A niech się ino któren spije... 1011 1, 8 | żelazną ręką za łby trzymała, a jak było potrza, to choćby 1012 1, 8 | to choćby i po stołku, a do kudłów sięgła i po pyskach 1013 1, 8 | sięgła i po pyskach sprała, a posłuch musiał być i uważanie.~ 1014 1, 8 | karczmie też widno nie było, a wiater przez wygniecioną 1015 1, 8 | się do nich rzucił witać, a całować, a obłapiać z gorącością, 1016 1, 8 | rzucił witać, a całować, a obłapiać z gorącością, że 1017 1, 8 | Jaguś jakby już jego.~- A Pan Jezus rzekł: weź se, 1018 1, 8 | arak i słodką, i asencję, a do tego śledzie, placek 1019 1, 8 | obaczysz sama... naści...a już by la ciebie i ptasiego 1020 1, 8 | i zaczął wpół brać a niewolić do picia i jadła. 1021 1, 8 | zapis zrobić, co?~- Zapis! A co po zapisie, co moje, 1022 1, 8 | starsi ździebko jesteście, a przecież i tak kużden śmiertelny, 1023 1, 8 | Niby Jagusia to wybierek, a nie najlepsza we wsi!~- 1024 1, 8 | odmierzy i nie weźmie - a co jest Jagusine, co jej 1025 1, 8 | Jagusi zapiszę...~- Kiedy?~- A choćby i jutro! Nie, w sobotę 1026 1, 8 | której wójt tak coś prawił a przypierał do szynkwasu, 1027 1, 8 | że śmiała się w głos.~- A to ci, Jaguś, Maciej zapisują 1028 1, 8 | braci, z którymi rajcował a popijał Jambroży.~W karczmie 1029 1, 8 | głosy, wstępował zajrzeć, a któren znów, by się przy 1030 1, 8 | już wszyscy razem gadali, a brali się w bary, a obłapiali, 1031 1, 8 | gadali, a brali się w bary, a obłapiali, a całowali i 1032 1, 8 | się w bary, a obłapiali, a całowali i każden drugiemu 1033 1, 8 | kwarty i butelki z piwem, a zapisywał kredą na drzwiach, 1034 1, 8 | drzwiach, co kto stawiał.~A Boryna był jakby oczadziały 1035 1, 8 | to ino wpół chwytał a w ciemny kąt ciągnął.~Dominikowa 1036 1, 8 | matczynego panowania... a nie... wygonię... psiachmać...~ 1037 1, 8 | potoczył i opamiętał wnet, a Jędrzych nadział mu czapkę 1038 1, 8 | będę... Żydzie, araku!... a nie... wygonię...~- Szymek! 1039 1, 8 | brali i tarzali po błocie.~A w karczmie po wyjściu kobiet 1040 1, 8 | Stoimy... stoimy... a tu naczelnik wali... Jezu 1041 1, 8 | chrapliwy, śpiewający...~A do karczmy wszedł młynarz, 1042 1, 8 | niego nieprzytomne oczy:~- A to nie ma godziny, jak dziedzic 1043 1, 8 | porębę na Wilczych Dołach !~- A hycel, psie krótki! Sprzedał, 1044 1, 8 | stół...~Młynarz poszedł, a oni jeszcze długo w noc 1045 1, 9 | spłynęły, że ino po bruzdach, a gdzieniegdzie i po nizinach 1046 1, 9 | gdzieniegdzie i po nizinach a łęgach siwiały się mętne 1047 1, 9 | cisza przygnietła świat.~A w Lipcach już od rana dzwony 1048 1, 9 | od rana dzwony biły wolno a bezustannie - i żałosne, 1049 1, 9 | jęków nocy jesiennych...~A dzwony biły wciąż.~Ponury 1050 1, 9 | się jakby sadzą rozwianą, a głuchy szum skrzydeł i krakań 1051 1, 9 | chmurą leciały ku borom... a ostry, przenikliwy szum 1052 1, 9 | dzwony wciąż jęczały głucho, a z drugich wsi już szli ludzie 1053 1, 9 | wiedziały już o wszystkim.~A wczoraj, w niedzielę, wyszły 1054 1, 9 | ale tyla wziął, co pięścią a pazurami mu dały.~A w domu 1055 1, 9 | pięścią a pazurami mu dały.~A w domu z nikim nie mówił, 1056 1, 9 | przyciąć - Kuba go wygolił, a on się pasem okręcił, kapelusz 1057 1, 9 | tam Hanka iskała chłopaka, a nie chciał się z nią widzieć, 1058 1, 9 | krzyczeć w głos i nie wyklinać, a chodził wciąż po izbie, 1059 1, 9 | nim się rozlegały, jęki a westchnienia, kieby po pogrzebie 1060 1, 9 | sadzie i zaglądał w okna, a nie miał go kto nagnać z 1061 1, 9 | werku Kuba czyścił strzelbę, a Witek z podziwem nabożnym 1062 1, 9 | uredzę... Puściłem go... a w jaki pacierz abo dwa... 1063 1, 9 | siekańca dostała w bok... a beczała jucha...ażem się 1064 1, 9 | ostała, nic ci do tego, a powiedz komu choć słowo, 1065 1, 9 | przykazujecie, to i nie powiem, a Józi to można?~- Hale, cała 1066 1, 9 | za serce tym skamleniem.~A w parę pacierzy po śniadaniu 1067 1, 9 | kościoła. Kuba kusztykał raźno, a Witek ostawał się nieco, 1068 1, 9 | butów, ino boso szedł.~- A czy to można do zakrystii 1069 1, 9 | ci na buty czyje zważa, a nie na pacierze...~- Pewnie 1070 1, 9 | jeszcze buty, kupisz...~- A kupię, Kuba, kupię. Niech 1071 1, 9 | Warszawy i zgodzę się do koni...a w mieście to już wszystkie 1072 1, 9 | szli do maszyny... baczę... a tu tyla jarzącego światła... 1073 1, 9 | w oczach ćmi... baczę... a dom kiele domu i takie wielgachne 1074 1, 9 | i dachów nie dojrzał... a tyla powozów... okna do 1075 1, 9 | głównych drzwi hen na drogę, a każden na swój sposób się 1076 1, 9 | swój sposób się wydzierał, a krzyczał, a modlił w głos 1077 1, 9 | się wydzierał, a krzyczał, a modlił w głos i dopraszał 1078 1, 9 | i dopraszał wspomożenia, a jak niektórzy to i na skrzypkach 1079 1, 9 | wyciągali jękliwymi głosami, a drugie na piszczałkach libo 1080 1, 9 | przyjmował na wypominki, a przy drugim syn jego, Jaś, 1081 1, 9 | się to pod łokcie ciśnie a starszym zastąpia, pieniądze 1082 1, 9 | Jakże, gospodarze sami; a gospodynie ino, cała wieś 1083 1, 9 | kowalowie, i wójt ze swoją... a wszyscy patrzą w niego... 1084 1, 9 | dziadów i pradziadów... A on co?... Wie to, kto jego 1085 1, 9 | misę cynową, żeby nie paść, a łzy to mu jak te paciorki 1086 1, 9 | oździerało mu duszę do dna. A pomiarkować nie mógł ni 1087 1, 9 | ojców mają, matki mają, a on jeden sierota, on jeden 1088 1, 9 | sierota, to la siebie...a znajda , to znajda... Zadzierżysto 1089 1, 9 | obstawioną jarzącymi światłami, a ksiądz z ambony wypominał 1090 1, 9 | nieskończone litanie imion - a co przerwał, odpowiadał 1091 1, 9 | szła Józka z Jagustynką, a na końcu kusztykał Kuba 1092 1, 9 | tłukł się między drzewinami a wionął surowym, przegniłym 1093 1, 9 | się niespokojnie i cichy a bolesny szum gałęzi drżał 1094 1, 9 | echa...~Przed wrótniami, a nawet i wśród mogił, pod 1095 1, 9 | stały rzędy beczek solówek, a obok nich rozkładały się 1096 1, 9 | rozkładały się gromady dziadów.~A naród płynął całą drogą 1097 1, 9 | płomyki lampek maślanych, a każdy, nim wszedł na cmentarz, 1098 1, 9 | wszystko pobożnie w beczki - a były one księże, były organistowe 1099 1, 9 | organistowe i Jambrożego, a reszta dziadowskie, a któren 1100 1, 9 | Jambrożego, a reszta dziadowskie, a któren w nie nie kładł, 1101 1, 9 | się wciąż nad wrótniami, a ludzie przechodzili - szli 1102 1, 9 | gąszczach niby pisklęta...~A chwilami opadało na cmentarz 1103 1, 9 | drzewa szumiały posępnie, a echa płakań ludzkich, skarg, 1104 1, 9 | wyczerpane jak ta ziemia święta, a oczy szare niby te kałuże, 1105 1, 9 | chodzili razem z drugimi, a gdy już do cna pociemniało, 1106 1, 9 | głąb, na stary cmentarz.~A tam na zapadniętych grobach 1107 1, 9 | smutnie szeleściła gęstwa, a gdzieniegdzie sterczał krzyż 1108 1, 9 | jeno huczał w gałęziach a rwał liście ostatnie i rzucał 1109 1, 9 | dziadoskie świnie mają wyżerkę... a dusze pokutujące głód cierpią...~- 1110 1, 9 | pacierze, i te światła...A i Pan Jezus sam chodzi se 1111 1, 9 | baczę, jak matula mówili, a i stare ludzie przytwierdzają...~- 1112 1, 9 | najbarzej...~- Patrzcie no, a tam się świeci i ludzie 1113 1, 9 | przejmował na wskroś.~- A zwali Magdaleną... Ociec 1114 1, 9 | jeździli ze starszym panem... a potem pomarli... gront stryje 1115 1, 9 | gront stryje wzieni...a ja pańskie prosiaki pasałem... 1116 1, 9 | Juści, Magdalena było matce, a ojcu Pieter i na przezwisko 1117 1, 9 | Socha, jako i mnie jest.- A potem dziedzic do koni mnie 1118 1, 9 | dziedzic strzelbę mi dali... a matka ino ze starszą panią 1119 1, 9 | Bez cały rok byłem... a co kazali, robiłem... juści, 1120 1, 9 | zakatrupiłem... nie dwóch... a młodszy dziedzic dostał 1121 1, 9 | bary wziąłem i wyniesłem... a potem do ciepłych krajów 1122 1, 9 | dworze, pod gołym niebem... a śniegi były po pas i mrozy 1123 1, 9 | cna wszystko spalone... a stary pan i pani starsza, 1124 1, 9 | wszystko stanęło przed oczami, a Witek spał se, bo strudzona 1125 1, 9 | brzóz zamiatały po mogiłach, a białe ich pnie, niby w gzła 1126 1, 9 | umilkły... milczenie uroczyste a pełne dziwnych szelestów 1127 1, 9 | zarysów... gędźbą rozjęczonych a cichych głosów... oceanem 1128 1, 9 | krzykiem uciekały na pola, a psy w całych Lipcach poczęły 1129 1, 9 | puste, karczma zamknięta, a gdzieniegdzie tylko przez 1130 1, 9 | przez szyby żałośnie?..~A gdzieniegdzie, starym zwyczajem 1131 1, 9 | Ziemi Świętej, i czytał a powiadał pobożne i święte 1132 1, 9 | świerszcz za kominem skrzypiał, a trzaskały suche karpy na 1133 1, 9 | kominem, ino Antek pod oknem.~A Roch przegarniał raz w raz 1134 1, 9 | przyodziewa w listki zielone a kwiatuszki pachnące, tak 1135 1, 9 | Jako ziemię rodzącą a strudzoną ogarnia słońce- 1136 1, 9 | tej ziemice, jeno żałość a turbacja!~I złość jako te 1137 1, 9 | pleni, i w bory urasta!~A wszystko próżne jest i daremne - 1138 1, 9 | na wodzie wiater wydyma, a drugi je zasię precz żenie."~ 1139 1, 10| ksiądz się srodze zakasłał, a Antek nic nie rzekł, szedł 1140 1, 10| i szumiały rozsrożone.~- A mówiłem jusze - zaczął znowu 1141 1, 10| beczki, wykręcił tylko, a ona już sama trafiła na 1142 1, 10| w dzień zaprzęgali... a dzisiaj Magda czy Walek 1143 1, 10| wysłużyła sobie łaskawy chleb... a przywiązana jak człowiek... 1144 1, 10| powinna być pierwszyzna!~- A ty się opamiętaj i nie pomstuj, 1145 1, 10| śmiertelny i obraza boska. A nic ten dobrego nie zwojuje 1146 1, 10| Sprawiedliwości chcę ino.~- A pomsty szukasz, co?~Antek 1147 1, 10| wiedział, co rzec na to.~- A i to ci jeszcze powiem, 1148 1, 10| to już mu wolno wszystko, a dzieciom nie wolno dochodzić 1149 1, 10| na świecie, że ino plunąć a iść, gdzie oczy poniesą...~- 1150 1, 10| gdzie oczy poniesą...~- A idź, któż cię trzyma? - 1151 1, 10| jednego zagona nie mają, a siedzą, pracują i jeszcze 1152 1, 10| Wziąłbyś się do roboty, a nie wyrzekał jak baba. Zdrowy 1153 1, 10| wystraszonym nieco głosem.~- A nie damy i tyla! Ociec chce 1154 1, 10| powiedają, że sądu nie chcą, a rąbać nie pozwolą i choćby 1155 1, 10| iść przyszło, to pójdą, a i z siekierami, i z widłami, 1156 1, 10| z widłami, jak wypadnie, a swojego nie dadzą...~- Jezus 1157 1, 10| i zginął w ciemnościach, a ksiądz poszedł spiesznie 1158 1, 10| poszedł w dół wsi, ku młynowi, a drugą stroną stawu, żeby 1159 1, 10| wyciągnąć ni uciec od niej.~A bystre światło biło z jej 1160 1, 10| między ludźmi nieco posiedzi, a nie tam, w chałupie ojcowej... 1161 1, 10| nagle, jak była przyszła, a on patrzył pustym wzrokiem 1162 1, 10| przerzekał raz po raz a coraz ciszej - jako ten 1163 1, 10| świeciły się jako te wągliki, a kuł żelazo czerwone mocno, 1164 1, 10| się w błotnistej ziemi.~- A co? - zapytał po chwili.~- 1165 1, 10| mocniejszego ognia było potrzeba, a ukradkiem poglądał na Antka 1166 1, 10| dobrodzieja? No i co?~- A cóż by, nic! W kościele 1167 1, 10| bym to samo usłyszał.~- A chciałeś co innego? - zaśmiał 1168 1, 10| mnie, to tam przyjdziemy! A machorka jest na szafce, 1169 1, 10| Siostra rozpalała ogień, a najstarszy chłopak uczył 1170 1, 10| powiedział, byle coś rzec.~- A Jasiek taki zmyślny do lementarza, 1171 1, 10| mądrali...~- Przekpiwasz się, a on najlepiej powiada, że 1172 1, 10| parobków prawie służym, a on obcej zapisuje, leda 1173 1, 10| Kłócił się będziesz a pomstował, a rady u ludzi 1174 1, 10| się będziesz a pomstował, a rady u ludzi szukał, a prawował - 1175 1, 10| a rady u ludzi szukał, a prawował - to cię jeszcze 1176 1, 10| pójdę, prawował się będę, a nie ustąpię! - krzyczał 1177 1, 10| nie z twojej kieszeni.~- A z mojej, psiachmać, z mojej! 1178 1, 10| co i ty!~- Hale, tyle... a statki, a szmaty, a krowę, 1179 1, 10| Hale, tyle... a statki, a szmaty, a krowę, a ileś 1180 1, 10| tyle... a statki, a szmaty, a krowę, a ileś wycyganił 1181 1, 10| statki, a szmaty, a krowę, a ileś wycyganił od ojca? 1182 1, 10| prosiaki i kto tam zliczy! A ciołek, co ci go dał niedawno, 1183 1, 10| nie jestem ni ten cygan!~- A ja złodziejem jestem, ja?...~ 1184 1, 10| takie we wsi, co i widziały, a nie raz...~- Żeby im pomroka 1185 1, 10| rzekł, co?~- Słyszeliście! A nie, to rzeknę jeszcze takie 1186 1, 10| Rzeknij to słowo, rzeknij!~- A rzeknę - oto pijanica jesteście 1187 1, 10| judasz, i przeniewierca! A rzeknę, że za gromadzkie 1188 1, 10| dziedzic sprzedał nasz las!... A chcecie, to wam jeszcze 1189 1, 10| Antek, byś nie żałował.~- A w mojej chałupie ludzi nie 1190 1, 10| nie zaszło pomiędzy nimi~A że Antek szedł do stodoły 1191 1, 10| temu nie powstawaj w oczy, a przychwalaj i mów, że dobrze 1192 1, 10| przyobieca - tobie i mojej, a przy świadkach! - dodał 1193 1, 10| świadkach! - dodał chytrze.~- A Józka i Grzela? - zapytał 1194 1, 10| słuchaj, zrób, jak ci redzę, a nie stracisz. Moja w tym 1195 1, 10| Jeszcze baran żyje; a już kuśnierz kożuch na nim 1196 1, 10| sprawiedliwość, nie bój się. A jest już jedna zaczepka, 1197 1, 10| nie dał tobie ni mojej! A tyle roków sieje i zbiera! 1198 1, 10| dobrego słowa nie żałuj, a obaczysz, że go narychtujemy... 1199 1, 10| obaczysz, że go narychtujemy... A nie da się dobrocią, to 1200 1, 10| Jakże, dobrą radę dałem... a ten?... Kiej taki głupi, 1201 1, 10| pomogę jeszcze do tego... a tak czy owak grontu nie 1202 1, 10| nie miarkuj, boś głupia, a ino jak będzie potrza, to 1203 1, 10| ojcowe nogi obłap i proś... a słuchaj dobrze, co ojciec 1204 1, 10| dobry pacierz nauczał, a przez okno patrzył, czy 1205 1, 10| szedł wolno, przystawał a medytował... - Juści, kto 1206 1, 10| wie, co zrobi? Sklął mnie, a gotów zrobić, com redził... 1207 1, 10| kobieta przy tym będzie... a nie zrobi, pokłócą się... 1208 1, 10| wypędzi... Tak abo i nie, a zawsze się cosik udrze la 1209 1, 10| Staw pomrukiwał głucho, a czasami chlustał wodą o 1210 1, 10| Co będzie, to będzie, a trza mi się z ojcem rozmówić 1211 1, 10| dzieci i wszystkie razem a w głos sylabizowały... Roch 1212 1, 10| ucho, czasem pogłaskał, a często gęsto przysiadł i 1213 1, 10| jako tam stoi, i pytał, a dzieciska hurmem jedno przez 1214 1, 10| kiej je kto podrażni... a tak głośno, że i po drugiej 1215 1, 10| miał słaby, jakby ptaszęcy, a w piersiach mu cięgiem rzęziało...~- 1216 1, 10| groszy za dzień bierze... a w chałupie tyla gąb... że 1217 1, 10| dziwota ... dzieci tyla... a to i wełniaki ludziom tka... 1218 1, 10| i haruje jak ten wół... a bo to dużo mi trza?... Żeby 1219 1, 10| i co dnia... to...~- A to się do nas przenieście 1220 1, 10| byście ciepło mieli...~- A dyć i w oborze, i przy koniach 1221 1, 10| i łóżko mi wziena... a po mojej stronie zimno... 1222 1, 10| wypomina... na żebry wygania... a kiej mocy nie mam, do ciebiem 1223 1, 10| ledwie zwlókł...~- Laboga! A czemuście to nam nic nigdy 1224 1, 10| wam do ubieru potrzeba, a my te dwanaście rubli w 1225 1, 10| parę złotych, co od was, a com je chował sobie na pochowek, 1226 1, 10| wycyganiła ode mnie... a potem i dać było potrza... 1227 1, 10| prędzej niźli do człowieka.~A po obiedzie, skoro jeno 1228 1, 10| wykrzyknęła Hanka.~- A cóż to, święty czy co? Prosili, 1229 1, 10| to młoducha nie urodna, a bo to jadła dobrego i napitku 1230 1, 10| Zanosi czy nie zanosi, a wam nic do tego! - powiedziała 1231 1, 10| dzieci się już porozchodziły, a Roch polazł na wieś.~- Pewnie, 1232 1, 10| dosyć, ciągle coś sprzedaje; a wyda na co?...~Antek machnął 1233 1, 10| ojca i niecierpliwił się, a rad był w duszy, że tamtego 1234 1, 10| Nie o gront tobie idzie, a o Jagusie przypomniał sobie, 1235 1, 10| nosił mu ściółkę z kupy, a on ubijał i zakładał żerdkami, 1236 1, 10| mocny, ognisty!... Hej, a tam w sadzie...a wtedy w 1237 1, 10| Hej, a tam w sadzie...a wtedy w lesie... a kiedy 1238 1, 10| sadzie...a wtedy w lesie... a kiedy razem powracali z 1239 1, 10| usta pełne i tak czerwone, a tak bliskie, że ich tchnienie 1240 1, 10| wiośniane słońce przygrzeje, a budziło się znowu kochanie 1241 1, 10| i ryczeć wniebogłosy!~- A żeby to siarczyste zatrzasnęły! - 1242 1, 10| oczekiwaniu jakiegoś cudu, a nic nie mógł poredzić, niczemu 1243 1, 10| niczemu się przeciwić! A bo to raz przychodziły mu 1244 1, 10| dobro najwyższe im kradnie - a to kijem go choćby i na 1245 1, 10| i na śmierć zakatrupię !~A bo to raz chciało mu się 1246 1, 10| co ludzie , co wieś?... '~A przecież Jaguś będzie jego 1247 1, 10| nie na ludzką to moc, nie.~A tu już za tydzień ślub...~- 1248 1, 10| inwentarza szły głośniej, a skrzypy wrótni i studziennych 1249 1, 10| drgające odbicia świetliste... a spoza lasów wychylał się 1250 1, 10| koni, do krów, do stodoły, a nawet i do prosiaków, skrzyczał 1251 1, 10| łaziły pomiędzy krowami, a gdy wrócił do izby swojej, 1252 1, 10| rzekła nieśmiało kowalowa.~- A czemuż to i twój nie przyszedł?...~- 1253 1, 10| kapotę i jął zzuwać buty, a oni milczeli, nie wiedząc, 1254 1, 10| progu i karmiła chłopaka, a latała niespokojnymi oczami 1255 1, 10| sobie w głowie, co ma rzec, a drżał cały ze wzruszenia 1256 1, 10| zniecierpliwiony milczeniem.~- A to... mów, Antek... a to 1257 1, 10| A to... mów, Antek... a to przyślim wedle tego zapisu... - 1258 1, 10| kowalowa.~- Zapis zrobiłem, a ślub w niedzielę... to wam 1259 1, 10| ale nie o to przyślim -~- A czego?~Zapisaliście całe 1260 1, 10| morgów!~- Bom tak chciał, a zechcę, to w ten mig zapiszę 1261 1, 10| Ty mi wzbronisz, ty!~- A ja, a my wszystkie, a nie, 1262 1, 10| mi wzbronisz, ty!~- A ja, a my wszystkie, a nie, to 1263 1, 10| A ja, a my wszystkie, a nie, to sądy wam wzbronią! - 1264 1, 10| do niego z pięściami.~- A ukrzywdzić się nie damy! - 1265 1, 10| podnosząc się na nogi.~- A ty czego? Trzy morgi piachu 1266 1, 10| wniesła i starą płachtę, a będzie tu pysk wywierała?~- 1267 1, 10| jego morgów matczynych, a robimy wam za parobków, 1268 1, 10| za to z trzech morgów.~- A odrabiamy wam za dwadzieścia 1269 1, 10| izbę, że ino te przysapki a dychania prędkie słychać 1270 1, 10| chcecie, to się żeńcie...~- A przeciwcie się, dużo o to 1271 1, 10| Hanka.~- Zmilkniesz ty, a to, psiachmać, jazgocze 1272 1, 10| głownie potoczyły na izbę.~- A wy się miarkujcie, bo to 1273 1, 10| nie pójdę... - rzekłem!~- A my nie ustąpim. Sprawiedliwości 1274 1, 10| Spróbujcie ino tknąć, a pewnikiem wesela nie doczekacie...~ 1275 1, 10| pięściami w stół, wykrzykiwać a wypominać wszystkie swoje 1276 1, 10| płakały i wołały na przemian, a dzieci też wrzeszczały, 1277 1, 10| ino samymi przekleństwami a pogroźbami. Hanka ryknęła 1278 1, 10| mój Jezus, mój Jezus!... A jak te woły harowalim i 1279 1, 10| i noce... za parobków... a teraz co?... A Pan Bóg was 1280 1, 10| parobków... a teraz co?... A Pan Bóg was pokarze za krzywdę 1281 1, 10| sześć morgów zapisali... a te szmaty po matce... te, 1282 1, 10| kogo?... La takiej świni! A żebyś pode płotem zdechła 1283 1, 10| zdechła za krzywdę naszą, a żeby cię robaki roztoczyły, 1284 1, 10| lakudra jest, włók, ja! A spał z nią, kto chciał, 1285 1, 10| na Jagnę wypowiedzieli, a żgało go w serce jakby nożem...~- 1286 1, 10| co dawniej pogadywali, a na co nie zwracał uwagi! 1287 1, 10| te wspominki jak ogień...~A gdy Józia posprzątała ślady 1288 1, 10| posprzątała ślady bitwy, a w końcu, choć i późno, podała 1289 1, 10| zaraz, bo księżyc świecił, a on się dzisiaj wybierał 1290 1, 10| posiał - latem zbierzesz, a teraz wynoś się! Niech moje 1291 1, 10| leży na werku i jęczy ino, a powiada, że całkiem wstać 1292 1, 10| Boryna pytał, ino że chory, a tak jęczał, tak stękał, 1293 1, 10| obwąchiwały mu twarz, i lizały, a Witek coraz to nosił mu 1294 1, 10| ganku, żeby to Hance pomóc, a głównie, by się w głos użalać 1295 1, 10| w głos użalać i pyskować a uredzać!...~Gdy zabeczana 1296 1, 10| nałożony, i szedł jak martwy, a blady jak ten papier, oczy 1297 1, 10| gęsi i dwa chude prosiaki, a tak ryczała, tak wyklinała, 1298 1, 10| procesją ich odprowadzali.~A u starego obiad jedli w 1299 1, 10| poleciał za Antkami...~- A to i Łapa poszedł za niemi...~- 1300 1, 10| ujął jej głowę i głaskał a przyciskał do piersi, a 1301 1, 10| a przyciskał do piersi, a hołubił...~- Pojadę do miasta, 1302 1, 10| Co ci ino potrza, mów, a wszystko miała będziesz , 1303 1, 11| Śpisz to, Jaguś?...~- A bo to mogę. Ocknęłam na 1304 1, 11| Tak, sama chciała tego, a teraz, a teraz... jakby 1305 1, 11| sama chciała tego, a teraz, a teraz... jakby strach nią 1306 1, 11| krzywdy jej nie zrobi... a Jaguś poprowadzi go, gdzie 1307 1, 11| Teraz dopiero będą zapiekać a pomsty szukać!... A nie 1308 1, 11| zapiekać a pomsty szukać!... A nie wyganiać, to Antek byłby 1309 1, 11| wyszłoby z tego!... Jezus mój! A rady już nie ma... Zapowiedzi 1310 1, 11| nie! Co będzie, to będzie, a krzywdy nijakiej, póki żyje, 1311 1, 11| cichy oddech szedł od łóżka, a znowu chwyciły wątpliwości 1312 1, 11| darły i krzyczały strachem a troską! Uklękła pod oknem, 1313 1, 11| zaraz przyleci do gotowania, a tyla jeszcze roboty!~- Pogoda 1314 1, 11| rozmyślała, bo w końcu rzekła:~- A przywtórzę ci jeszcze, com 1315 1, 11| z Boryną nie huru-buru, a miętko, a dobrocią. Starszy 1316 1, 11| nie huru-buru, a miętko, a dobrocią. Starszy wżdy uważniejszy 1317 1, 11| na to niźli młodziak... a kto wie, może ci z grontu 1318 1, 11| Boś młoda i głupia... A obejrzyj się ino po wsi, 1319 1, 11| Jezus cię stworzył, nie! A po com całe życie zabiegała? - 1320 1, 11| La ciebie ino, Jaguś! A teraz ostanę kiej ten palec 1321 1, 11| ten palec sama jedna!...~- A bo to chłopaki idą w świat? 1322 1, 11| krzyknęła i rozpłakała się - a z pasierbami zgodę powinnaś 1323 1, 11| nierychło wróci z wojska... a...~- Kowali trza się strzec.~- 1324 1, 11| zrobić... nie przystali...~- A bo Maciej jest jak ten zły 1325 1, 11| Co ty, Jaguś, co ty? A dyć Antek najbarzej wygadywał 1326 1, 11| chciał odebrać, i pomstował a zarzekał przeciw tobie, 1327 1, 11| paskudne poschnęły!...~- A czemuż to jego stronę trzymasz, 1328 1, 11| zapytała groźnie.~- A bo wszystkie na niego! Ja 1329 1, 11| stawu ścięły się lodem, a na grudzi i co lżejsze bydlę 1330 1, 11| zamróz lśniącymi paciorkami, a na mokradłach kurzyły opary 1331 1, 11| widziały się jak na dłoni, a lasy się przysunęły, że 1332 1, 11| przedzwaniały do kościoła,. a już we wsi wrzało kieby 1333 1, 11| dziewczyny z pękami wstążek, a wełniakami i stroikami różnymi...~ 1334 1, 11| przygotowań, przymierzań a przystrajań, że z gęsto 1335 1, 11| już te piosenki weselne.~A i w chałupie Dominikowej 1336 1, 11| oblazł z wapna na wilgoci, a widniał już z daleka, bo 1337 1, 11| ścian, gdzie się ino dało, a całe opłotki od drogi do 1338 1, 11| jak w borze na zwiesnę.~A i wewnątrz wyporządzone 1339 1, 11| komory, że ostały ino obrazy, a chłopaki ustawiali pod ścianami 1340 1, 11| pod ścianami ławy mocne, a długie stoły. Izba też była 1341 1, 11| wybielona z nowa, wymyta, a komin przysłonięty modrą 1342 1, 11| miasta kolorowych papierów, a ona wystrzygnęła z nich 1343 1, 11| jako: kiedy psy gonią owce, a pasterz z kijem za nimi 1344 1, 11| różności, że spamiętać trudno, a tak wszystko utrafione i 1345 1, 11| Umiała ona i nie takie, a wszystko, co ino zamyśliła 1346 1, 11| miejsca nie było.~- Jaguś! A dałabyś spokój tym cudakom, 1347 1, 11| muzyka już po wsi chodzi... a ona się zabawia...~- Zdążę 1348 1, 11| patrzyła długo w świat. A żadnej radości w sobie nie 1349 1, 11| jej na płacz zbierało!... A może?... Wczoraj, kiedy 1350 1, 11| i ani się nie spojrzał! A jak szli rano do spowiedzi 1351 1, 11| zawrócił jak przed złym psem... A może?... Niech szczeka, 1352 1, 11| obwinęły jej duszę z taką mocą, a tak wyraziście w niej odżyły, 1353 1, 11| się do matki:~- Wiecie, a to po ślubie włosów mi nie 1354 1, 11| nie ucięto po ślubie!~- A po dworach i miastach nie 1355 1, 11| wolno im, kiej głupie, a tyś gospodarska córka z 1356 1, 11| proszonyrn chlebie chodzi... a przódzi na Wólce gospodarstwo 1357 1, 11| zachciało mu się bułek, a ma kij i torbę na starość...~ 1358 1, 11| przykładów nie słuchała, a o obcięciu i gadać sobie 1359 1, 11| dała. Namawiała Ewka, a ta znająca była, niejedną 1360 1, 11| gospodarstwem. Pomagała warzyć Ewce, a co trochę zaglądała do dom, 1361 1, 11| przystrajała się u kowalów, a Kuba leżał wciąż chory.~- 1362 1, 11| chłopak.~- Gorzej mu to?~- A juści, tak stęka i jęczy, 1363 1, 11| robota leciała jej z rąk, a ona stała długo, bezmyślnie 1364 1, 11| jaki, o przypomnienia...~A w domu gwar się czynił coraz 1365 1, 11| rozbiegały się spiesznie.~A Dominikowa tęgo się zwijała - 1366 1, 11| wszystko oko miała i sposób, a często naganiała chłopaków, 1367 1, 11| chłopaków, bo się ociągali, a co któren ino mógł, to się 1368 1, 11| niedziela się odprawiają.~A zaraz po obiedzie jęli się 1369 1, 11| skrzypki w parze z fletem, a za nimi warczał bębenek 1370 1, 11| drużbowie - sześciu ich było.~A wszystko chłopaki młode, 1371 1, 11| ziemia dudniła pod nogami, a tak radośni, weselni i przystrojeni 1372 1, 11| śpiewaniem odpowiedzieli - a wszędy wychodzili przystrojeni 1373 1, 11| śpiewały~Skrzypice i bas-~A kto się nie naje, kto się 1374 1, 11| domy, do sadów, na płoty, a jaki taki, choć nie weselny, 1375 1, 11| coraz wolniej szli, a dzieci chmarą nieprzeliczoną 1376 1, 11| nieprzeliczoną i z wrzaskiem a przyśpiewywaniem przodem 1377 1, 11| zawrócili do pana młodego.~A Witek, któren ze wstęgami 1378 1, 11| teraz naprzód.~- Gospodarzu, a to muzyka z drużbami wali! - 1379 1, 11| Rzęsisto zagrali na ganku, a Boryna w ten mig wyszedł, 1380 1, 11| rozcież wywarł, witał się a do środka zapraszał, ale 1381 1, 11| urodny był, jak mało który, a przez to, że mocno w sobie 1382 1, 11| z parobkami, pogadywał, a najczęściej z kowalem, bo 1383 1, 11| Dominikowej; naród się rozstąpił, a oni go wiedli do izby szumno, 1384 1, 11| babie wrzaski odpowiadały.~A matka z synami przyjmowała 1385 1, 11| sami, rodowi i co bogatsze, a wszystko krewniacy, powinowaci 1386 1, 11| kumy Borynów i Paczesi, a drudzy zasie znajomkowie 1387 1, 11| wywiedły Jaguś na izbę, a druhny otoczyły wiankiem, 1388 1, 11| druhny otoczyły wiankiem, a tak strojne i urodne wszystkie, 1389 1, 11| kwiaty to były, nie kwiaty, a ona między nimi najśmiglejsza 1390 1, 11| najśliczniejsza stojała w pośrodku, a cała w białościach, w aksamitacln, 1391 1, 11| we wstęgach, w srebrze a złocie - że się widziała 1392 1, 11| Rozgłaszaj, skrzypku, rozgłaszaj!~A ty, Jaguś, ojca, matkę przepraszaj -~ 1393 1, 11| Rozgłaszaj, flecie, rozgłaszaj!~A ty, Jaguś, siostry, braci 1394 1, 11| za rękę i przyklęknęli, a matka obrazem ich przeżegnała 1395 1, 11| płaczem padła do nóg macierzy, a potem i drugich podejmowała, 1396 1, 11| się popłakali społem, a Józia najrzewliwiej zawodziła, 1397 1, 11| rznęła ze wszystkich sił.~A potem Jagnę wiedli drużbowie - 1398 1, 11| oczek i gałązek rozmarynu, a od niej na plecy spływały 1399 1, 11| koszula o bufiastych rękawach, a pod szyją bujne krezy obdziergane 1400 1, 11| obdziergane modrą nicią, a na szyi całe sznury korali 1401 1, 11| biedrach się ino kołysał, a po bokach drogi rozglądał, 1402 1, 11| Antka w ciżbie uwidział.~A za nimi dopiero szła Dominikowa 1403 1, 11| domy krwawym brzaskiem, a oni szli w tych łunach wolno, 1404 1, 11| wiatr z wolna się kołysał a pośpiewywał, bo druhny raz 1405 1, 11| zawodziły cieniuśkimi głosami:~A jadą, jadą, wozy kołaczą -~ 1406 1, 11| jadą, jadą, wozy kołaczą -~A moja Jaguś, po tobie płaczą...~ 1407 1, 11| po tobie płaczą...~Hej !~A da śpiewają, śpiewają sobie -~ 1408 1, 11| śpiewają, śpiewają sobie -~A da na smutek, Jagusiuu, 1409 1, 11| się do chorego spieszył. A gdy wychodzili z kościoła, 1410 1, 11| organach wycinać mazury a obertasy i kujawiaki takie, 1411 1, 11| takie, same nogi drygały, a niektóren tylko co nie huknął 1412 1, 11| jak komu było do upodoby, a rozgłośnie, bo drużbowie 1413 1, 11| Dominikowa rychlej pobiegła, a gdy nadciągnęli - już ona 1414 1, 11| świętym chlebem i solą, a potem nuż się ze wszystkimi 1415 1, 11| wszystkimi z nowa witać, a obłapiać i do izby zapraszać!~ 1416 1, 11| posuwistym krokiem "chodzonego" - a już tam, niby ten wąż farbami 1417 1, 11| szły, płynęły, wiły się, a para za parą, głowa przy 1418 1, 11| gęsto przekwiecony bławatem a makami... - a na przedzie 1419 1, 11| przekwiecony bławatem a makami... - a na przedzie w pierwszą parę 1420 1, 11| i zaległ wszystkie kąty, a parobcy uczynili wielkie 1421 1, 11| chlastając po twarzach, a rozdęte taneczną wichurą 1422 1, 11| spódnice zapełniały izbę.~A parobcy z uciechy pięściami 1423 1, 11| wichrem zakręcił w miejscu, a muzykantom rzucił:~- Z mazurska, 1424 1, 11| Z mazurska, chłopcy, a krzepko!~Krzyknęli w instrumenty 1425 1, 11| Tańcował też, tańcował! A okręcał w miejscu, a zawracał, 1426 1, 11| tańcował! A okręcał w miejscu, a zawracał, a hołubce bił, 1427 1, 11| okręcał w miejscu, a zawracał, a hołubce bił, wióry leciały 1428 1, 11| wióry leciały z podłogi, a pokrzykiwał, a Jagusią miotał 1429 1, 11| podłogi, a pokrzykiwał, a Jagusią miotał i zawijał, 1430 1, 11| ze zdumieniem poglądali, a on niezmordowanie hulał 1431 1, 11| ino do taktu przytupywali, a co gorętszy dziewczynę brał 1432 1, 11| kieliszkami w garściach, a do każdego z osobna przepijali. 1433 1, 11| każden swoje głośno powiadał, a wszyscy chętnie się do kieliszków 1434 1, 11| araku krążyła z rąk do rąk, a niejedną kolejką; jeszcze 1435 1, 11| niezgorzej kieliszkami.~A w komorze, oświetlonej lampą 1436 1, 11| delikatnie palcami poskubywały, a z rzadka jeśli która rzuciła 1437 1, 11| przyzby; noc była zimna, cicha a oroszona gwiazdami, to się 1438 1, 11| Nastki oczów nie spuszczał, a co trochę z wódką do niej 1439 1, 11| i po dziesiątku z morgi, a my i tego grosza nie damy!~- 1440 1, 11| potrzeba! - powiedział Boryna~- A nie potrzeba! - powtórzyli 1441 1, 11| ja, wójt, wama mówię.~- A niby od czego? - wrzasnął 1442 1, 11| zawsze z dziedzicem trzyma, a gromadą iść, rębaczów rozpędzić.~- 1443 1, 11| kobiety zaśpiewały chórem:~A dokoła, drużbeczkowie, dokoła;~ 1444 1, 11| dobrych ludzi do stoła!~A na to, rumor czyniąc ławami, 1445 1, 11| ławami, odkrzykli drużbowie:~A dyć my już poprosili - już 1446 1, 11| wolna zaczęli za stoły iść, a usadzać się na ławach.~Juści, 1447 1, 11| miejscu państwo młodzi, a w podle nich ze stron obu 1448 1, 11| do druhen i dzieci - a ledwie się pomieścili, choć 1449 1, 11| na łacinie się rozumiał, a potem przepijali po tym 1450 1, 11| Niesiem rosół z ryżem-~A w nim kurę z pierzem!~A 1451 1, 11| A w nim kurę z pierzem!~A przy drugiej potrawie:~Opieprzone 1452 1, 11| słowo, że ino mlaskanie a skrzybot łyżek zapełniały 1453 1, 11| skrzybot łyżek zapełniały izbę, a gdy sobie już nieco podjedli 1454 1, 11| to piwo zimne popijała, a oczami wodziła po izbie 1455 1, 11| obaczysz!...~pogadywał z cicha, a w oczy miłośnie patrzył, 1456 1, 11| do sperki się dobiera.~- A bo też spaśna, kiej ta lepa!~ 1457 1, 11| Szymon.~Gruchnęli śmiechem, a młynarz się pokładał 1458 1, 11| siedział, i uskubnął w bok - a to na chrzestnego proś!- 1459 1, 11| udała.~Poczerwieniała mocno, a kobiety na to buchnęły śmiechem 1460 1, 11| z chłopem obchodzić! -~- A pierzynę co wieczór przed 1461 1, 11| Głównie tłusto jeść dawać, a krzepę miał będzie...~- 1462 1, 11| szyję często ułapiaj.~- A miętko dzierż, to i nie 1463 1, 11| się trzęsła od śmiechu, a one tak rozpuszczały gęby, 1464 1, 11| na dziewuchy i na dzieci, a organista też dowodził, 1465 1, 11| wama mówię, moi ludzie.~- A na ten przykład i Jezus 1466 1, 11| cicho, bo już pijany był, a że w końcu przy drzwiach 1467 1, 11| się, trącać kieliszkami, a coraz wolniej pojadać, aby 1468 1, 11| dziecińską krzywdę se balują.~- A Jagna siedzi jak ten mruk.~- 1469 1, 11| jakże?...~- Przykłada każdy, a widział kto?~- To niby po 1470 1, 11| po próżnicy pogadują!~- A Bartek Kozieł wypatrzył 1471 1, 11| nie darowując i starej, a litując się nad chłopakami 1472 1, 11| chłopakami najbardziej.~- A bo to nie grzech! Parobki 1473 1, 11| to i wstyd, chłopy tyle, a wszystkie kobiece roboty 1474 1, 11| rączków nie powalała!~- A po pięć morgów mają i żenić 1475 1, 11| dziewczyn jest we wsi...~- A wasza Marcycha najdawniej 1476 1, 11| ciamajdy!~- Tyle paroby, a matczynej kiecki boją się 1477 1, 11| taki sam, dobrze baczę, a stara za młodu nie lepsza 1478 1, 11| naraz mówili, krzyczeli a dowodzili sobie przez stoły, 1479 1, 11| i korzeniami zaprawiony, a reszcie szczodrze stawiali 1480 1, 11| orzydla, to ułapiali za szyję a raili, wyżalali się jak 1481 1, 11| Juści! Marnacja człowiekowi a to biedowanie jeno...~- 1482 1, 11| psy gryzły się o kości.~...A pociecha ino w tym, kiej 1483 1, 11| zawziętość stajała i braterstwo a zgoda rosły między ludźmi!~- 1484 1, 11| weselny, na dzień jeden!~- A jutro samo przyjdzie! Hej! 1485 1, 11| popędzi i ciągnij, narodzie, a potem i krwią się oblewaj, 1486 1, 11| Pan Jezus stworzył ludzi, a wilkami la siebie !~- 1487 1, 11| nie rozeznają, co dobre, a złe!~- Prawda, prawda, i 1488 1, 11| miał, co ino mógł obrobić, a pastwisk, a łąk, a boru.~- 1489 1, 11| mógł obrobić, a pastwisk, a łąk, a boru.~- A o podatkach 1490 1, 11| obrobić, a pastwisk, a łąk, a boru.~- A o podatkach kto 1491 1, 11| pastwisk, a łąk, a boru.~- A o podatkach kto kiedy słyszał?~- 1492 1, 11| brał, ile komu było potrza, a choćby i najlepszą sosnę 1493 1, 11| dziedzicowe, było i chłopskie.~- A teraz ni dziedzicowe, ni 1494 1, 11| to już całą niedzielę. A masz, człowieku, robotę? - 1495 1, 11| szczerze się przykładaj! A zdarzy się na ten przykład 1496 1, 11| obserwuj i uciechę miej! - A źle wypadnie - kobieta się 1497 1, 11| chudziaku, poredzisz krzykaniem a płaczem? - nic; spokojności 1498 1, 11| błyskanie, lecą boskie przykazy, a nikt, żeby ksiądz, żeby 1499 1, 11| naród ziarnem dojrzałym!~- A ty, człowieku, masz tylko 1500 1, 11| przykazania święte nakazują, a przed się nie wyglądał...


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-3000 | 3001-3500 | 3501-4000 | 4001-4500 | 4501-5000 | 5001-5500 | 5501-6000 | 6001-6500 | 6501-6542

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL