| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] córko 6 córuchno 6 córusi 1 cos 195 coscie 6 cosik 257 cosmy 1 | Frequency [« »] 197 nieco 196 bych 196 rece 195 cos 193 takie 192 cóz 192 jal | Wladyslaw Stanislaw Reymont Chlopi IntraText - Concordances cos |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | przechyrlam, a jeszcze się coś niecoś grosza uścibi - to 2 1, 1 | dobrodziejowi, zdrów, się chowa i coś niecoś bałykuje.~- No, zostańcie 3 1, 1 | i harbaty, a to i grosza coś niecoś; zaraz ją będą miłowały, 4 1, 1 | aby ino na swoją stronę coś niecoś urwać, a ojcowego 5 1, 1 | gęsiego miedzą, pogadując coś niecoś,a tylko stara Jagustynka 6 1, 2 | a Witek, który cały czas coś najspokojniej majstrował 7 1, 2 | deskę na okienko i znowu coś długo grzebał w zbożu.~A 8 1, 2 | dobrze torbeczki... Miałem coś grosza od ludzi ochfiarnych, 9 1, 2 | niechta se ścibie, zawżdy coś uścibie". No i ostała, odpasła 10 1, 3 | wypędzać.~Witek mamrotał coś, bronił się, przykładał 11 1, 3 | pazurami skacze albo rzeknie coś, co jaże we wątpiach poczujesz. 12 1, 3 | sprawy na dzień dzisiejszy, coś szepnął pierwszemu ławnikowi, 13 1, 3 | nieubłaganie.~- Ty ścierwo! Coś ty robiła za młodu, a i 14 1, 3 | patrzyła po ludziach i ważyła coś w sobie...~- Cichojta! To 15 1, 3 | karczmy napić się i przegryźć coś niecoś, bo było już dobrze 16 1, 3 | czasem pogwizdał a milczał, i coś żuł, coś ważył w sobie, 17 1, 3 | pogwizdał a milczał, i coś żuł, coś ważył w sobie, coś kalkulował 18 1, 3 | żuł, coś ważył w sobie, coś kalkulował i często a niewidnie 19 1, 3 | Dominikowa przezierała go coś niecoś i miarkowala zasię, 20 1, 4 | Jezus! Aże za grdykę go coś ułapiło i łzy same leciały 21 1, 4 | chłopakiem na ręku za nim, czasem coś rzekli i szli wolno, a coraz 22 1, 4 | skrzypic posłuchać abo i basów, coś niecoś posłyszeć nowego; 23 1, 4 | ci tak cięży ta ćwiartka, coś ją Janklowi sprzedał, co?... 24 1, 5 | garnki z ławy, Boryna rzekł, coś niecoś przysuwając się do 25 1, 5 | ino...ino...~- Postąpię ci coś niecoś!...~- Przydać by 26 1, 5 | gospodarski pogrzeb, z którego coś kapnie.~- A i wotyw coraz 27 1, 5 | nad niejednym, pogwarzył coś niecoś ze znajomkami i dopchał 28 1, 5 | się wstrzymał, jakby go coś tknęło, bo tylko machnął 29 1, 5 | bo i ano leży we skrzyni coś z osiem biczów po nieboszce, 30 1, 5 | wyjął z zanadrza chustkę i coś jeszcze w papier owinięte.~- 31 1, 6 | Szymek przywstydzony mamrotał coś pod nosem, skrobał się po 32 1, 6 | ojcowa wola!~- Dzieci też coś znaczą i prawo swoje mają - 33 1, 6 | nią wstrząsnął gwałtowny i coś jak płomień wichrem przeleciał 34 1, 7 | wyrywając rękę ze złością. - Po coś tu przyszedł? Mówiłam ci 35 1, 7 | Jagustynka i chciała dalej coś o tym rzec, ale ją zgromiły 36 1, 7 | on grał wciąż i coraz to coś nowego, przebierał ino palcami 37 1, 7 | niezgorzej, ochłodził wodą i coś niecoś z torby przegryz, 38 1, 8 | zdarzeniu poredzać.~Przerzekł coś niecoś jeden, przerzekł 39 1, 8 | taka robota!~- Gryzie was coś na wnątrzu.~- A gryzie, 40 1, 8 | matko...~- I we świecie coś niecoś stargować można, 41 1, 8 | dziewczynę, której wójt tak coś prawił a przypierał do szynkwasu, 42 1, 10| pewnie... - powiedział, byle coś rzec.~- A Jasiek taki zmyślny 43 1, 10| co ten patyk złamany...~- Coś rzekł, co?~- Słyszeliście! 44 1, 10| to i ona mogłaby ci pomóc coś niecoś... jeno jej rzeknij 45 1, 10| wykrzyknęła:~- Zanosi się u was na coś!~- Zanosi czy nie zanosi, 46 1, 10| musi mieć też dosyć, ciągle coś sprzedaje; a wyda na co?...~ 47 1, 10| prosiaków, skrzyczał Kubę za coś i Witka również, że cielęta 48 1, 10| lakudro jedna, ty!...~- Coś powiedziała?... - zaryczał 49 1, 10| skarż mnie, dochodź swojego. Coś swoje posiał - latem zbierzesz, 50 1, 11| cięgiem buchały śmiechem , i coś sobie na ucho opowiadały - 51 1, 11| by do Boryny się zejść i coś postanowić... ale nie skończyli, 52 1, 11| oczami wodziła po izbie i coś niecoś nasłuchiwała Borynowych 53 1, 11| przychyl no się, to ci coś rzeknę! - mówił wójt, przechylił 54 1, 11| sprawiedliwy...~- O Antku tyż coś niecoś napomykali, że tu 55 1, 12| końcu wyciepnęła za drzwi i coś niecoś pięścią przyłożyła 56 1, 12| gospodarstwa.~Dopiero kiej coś niecoś zepchnęła roboty, 57 1, 12| leżał bezwładny, dychał coś niecoś i rzęził przez zwarte 58 2, 13| utrzymać przy lementarzu.~Coś trzeciego dnia, o samym 59 2, 13| spojrzał lękliwie, chciał nawet coś rzec w obronie, gdy właśnie 60 2, 13| Jedne sprzęty i statki, co coś niecoś przykrywały tę nędzę, 61 2, 13| chciała się z mężem naredzić i coś niecoś pogadać przódzi o 62 2, 13| już idą, bo tam na drodze coś pieski jazgoczą...~- Ni, 63 2, 13| twardo przy swoim, opuścił coś niecoś, ale niewiela, bo 64 2, 13| jak te woły orzą i jeszcze coś do domu przykupują, a ten 65 2, 13| podcinał batem, przynaglał i coś ze śmiechem powiadał. Jaguś 66 2, 13| tknąwszy nawet kieliszka.~- Wam coś jest?~- I... co by zaś miało 67 2, 13| cicho, tyla co tam Żydy coś zakrzyczały po swojemu, 68 2, 14| znowu do liczenia.~Staremu coś niesporo szła robota, śniegu 69 2, 14| krzyczy, że Magdzie się coś stało! Jezus Maria, w moim 70 2, 14| bo chłop jakiś wszedł i coś powiedział, że organista 71 2, 14| wszelaki zamarł, że tylko coś, jakby szelest drgających 72 2, 14| wójtów chlew, musiało je coś spłoszyć, że prosiaka nie 73 2, 14| odleciał zupełnie, roili coś w utajeniu głębokim, czasem 74 2, 15| odpustu dostąpić i świata coś niecoś przejrzeć.~- Daleko 75 2, 15| dawno pomarł!~- Żywie, bo coś ze dwie niedziele temu, 76 2, 15| Wrócił, ale powiadali, że coś niespełna rozumu. We dworze 77 2, 15| każdej niemal cha-łupie coś nowego; że naród miał o 78 2, 15| w pośrodku Mateusz snadź coś ciekawego powiadał, bo co 79 2, 16| że czasu nie było nawet coś uprzątnąć, gdy do izby weszli 80 2, 16| jako w tym jest dla nich coś przykrego, chciał naprawić, 81 2, 16| że dał jej kilkanaście i coś aż w piąciu kolorach.~- 82 2, 16| zapaską, wyniesła mu za nie coś sześć jajek.~Boryna na ten 83 2, 16| wywiedli się do sieni, coś tam poszeptali i wrócili 84 2, 16| srodze całował, a radośnie coś szeptał ,by Józka nie usłyszała.~- 85 2, 17| umie obie poradzić...~- Coś często teraz jeździ do dworu? - 86 2, 18| że ledwie się wygramolił, coś niecoś oddał i poleciał 87 2, 18| ogień, to rozmyślała, że ma coś pilnego zrobić... cóż, kiej 88 2, 19| przetrącę! - krzyknął.~- Ale coś pyskował przed chłopami, 89 2, 19| pono.~- Kończ no, Grzela, coś zaczął, kończ!~- O lesie 90 2, 19| któryś.~Antek, któren chciał coś odpowiedzieć Grzeli, zmilknął 91 2, 19| zwracają na nich uwagę, coś szepczą a krzywią się i 92 2, 19| miarkowali bowiem, że staje się coś strasznego, gdyż Antek rzucił 93 2, 20| starszych powstaje i podobno coś przeciw dworowi zamierza.~- 94 2, 20| wami, mówił, wspominał mi coś o tym dziedzic, dobry to 95 2, 20| Łapa pobiegł z nimi i też coś markotno szczekał.~Stary, 96 2, 20| Antek może to zrobić, musiał coś napomknąć o tym, całkiem 97 2, 20| do obór, i gdzieniegdzie coś uskubnęły. A przy tym, jak 98 2, 20| któż poredzi! a tak cięgiem coś nowego, że wszystkim starczyło 99 2, 20| pykał z fajki w komin i coś sobie myślał głęboko, bo 100 2, 22| się na odmianę.~- Od borów coś huczy, pewnikiem przyjdzie 101 2, 22| nasłuchując, bo się wydawało, iż coś chodzi po pułapie, że cosik 102 2, 24| podsuwać zapaskę, oglądać, a coś cicho i ze zgrozą opowiadać.~- 103 2, 24| Miarkowałem wczoraj u Kłębów, że coś będzie, skoro razem się 104 2, 24| nogę, drapali się po łbach, coś niecoś przerzekali, a że 105 2, 24| z dobrym słowem wziąwszy coś niecoś w węzełki.~Tak ano 106 2, 24| przyjęli go lodowato, bąkali coś niecoś, a nikt nawet przysiąść 107 2, 25| ledwie się obejrzał, ledwie coś niecoś wyrozumiał, a już 108 2, 25| co ledwie oczy ozewrze i coś niecoś rozpozna, i znowu 109 2, 25| jakie słowo, to ino tak, by coś mówić, a cięgiem się rozglądała 110 2, 25| wspólnie z nimi uradzili coś na jutro i cicho rozeszli 111 3, 26| rada wielce zagadać z nimi coś niecoś, ale chłopcy odburknęli 112 3, 26| zdrowie nie poszedł, bo coś mi na księżą oborę patrzycie... - 113 3, 27| się witał cicho, każdemu coś rzekł i w głowę całował, 114 3, 27| miarkując, że stary chce coś tajnego Hance powiedzieć. ~ 115 3, 27| szyby można było posłyszeć coś niecoś.~- Siądź przy mnie...~ 116 3, 27| mówią, gdyż psy zaczęły coś głośno szczekać w opłotkach, 117 3, 28| parę rządków bułek, śledzi coś z mendel, a nawet w końcu 118 3, 28| zbuku, nie przepił. ~- Ludzi coś mało ciągnie do kościoła - 119 3, 28| organiścina w zeszłym tygodniu coś dwadzieścia i dwie kopy - 120 3, 28| na drugą stronę, rzeknę coś waju na zgodę.~Otarłszy 121 3, 28| utwierdzał coraz bardziej że ona coś wie; wyczytał to z jej twarzy 122 3, 28| chorego, to zamówiwszy się o coś, wlazła do komory.~- Czegoj 123 3, 28| wsi się zbiegnie i obaczy, coś ty za ptaszek! - groziła.~ 124 3, 29| spokojnego nie ma!... Cięgiem coś nowego!...~- Bych ino gorsze 125 3, 29| się z wyjściem, jakby na coś oczekując, że wciąż wystawała 126 3, 29| półgodzinie wyszła stamtąd, coś pilnie zapinając stanik; 127 3, 30| na Hankę, a Jagnę jakby coś podrzuciło z miejsca, że 128 3, 30| pole wychodziła i nawet coś ze trzy razy się przeobłóczyła, 129 3, 30| barzej, by gdziesik lecieć, coś robić, szukać czegoś...~ 130 3, 30| Borynów.~Długo se używali, bo coś trzy razy Płoszkowa po gorzałkę 131 3, 31| szykowały, spodziewając się, iż coś parobków jutro przyjedzie. ~ 132 3, 32| lipeckie ludzie... hę? I coś sporo narodu...~Dziewczyny 133 3, 32| zagadnęła któraś.~- A dawno, coś na jesieni! Zimowałem se 134 3, 32| się tam zbierało, by się coś rzetelnego dowiedzieć.~Wójt 135 3, 32| boków w gnoju, prosiaki coś za mało przyrosły, nawet 136 3, 32| śpiewał wraz z drugimi.~- Coś dużo kaczek się podrywa! - 137 3, 32| całe stada.~- I bociaków coś więcej niźli zeszłego roku.~- 138 3, 32| czerniejących dokoła.~- Coś za cicho... aby deszcz w 139 3, 32| bryczką.~Śpiewali ta jeszcze coś niecoś, ale już wszystko 140 3, 33| izbie ze sionką.~- Przeciech coś by drzewa dostał z naszego 141 3, 33| rzadziej. Popuścił pasa, bo mu coś ziemniaki ciążyły, słońce 142 3, 33| nie o krzywdy Kozłów, a o coś inszego, może i o wójtostwo.~- 143 3, 33| bo co dnia przychodziło coś nowego. A to Kobusowie się 144 3, 33| co? - odpowiadała, byle coś rzec.~- A, rada by się nalazła - 145 3, 34| lepiej? - pytała Hanka.~Długo coś miarkował, aż rzekł cichym, 146 3, 34| Dał mu? Powiadali mi coś o tym, ale nie uwierzyłem.~- 147 3, 34| nieprzezpieczna: ma on tu coś w tym, ma... Ze sprzedaniem 148 3, 35| uspokajał...~- Myślałam, coś mi nieprzyjazny... - ozwała 149 3, 35| chociaż chciał jeszcze o coś pytać, zbrakło mu odwagi. 150 3, 35| można. Urząd musiał już coś przewąchać i ma na niego 151 3, 36| jeno Mateusz, zapalający coś długo papierosa u Jagusi, 152 3, 36| wszyscy, tylko jeden Mateusz coś długo się ociągał, że dopiero 153 3, 36| mielą na ozorach... - i coś tam jeszcze przykrzejszego, 154 3, 36| porządki, a że dziecko zaczęło coś matyjasić, wzięła je na 155 3, 36| skołtunionych topielach, a coś zgoła niepojętego jakby 156 4, 37| właśnie wchodził do sieni.~- Coś harny dzisiaj! Dziadak jucha! - 157 4, 37| i ludzi zebrało się też coś niecoś, włożyli Borynę do 158 4, 37| kiedy prześpiewali jeszcze coś niecoś, proboszcz stanął 159 4, 37| cichości a powadze, przegryźli coś niecoś i organista zaczął 160 4, 37| jego słowo.~Mówił jeszcze coś niecoś i zagadywał, ale 161 4, 37| przyjacielstwem, kiedy?~- Coś w tym być musi, że tak zgody 162 4, 38| Juści, teraz miarkuję, coś go do tego sama przyniewoliła.~- 163 4, 38| szedł nieodstępnie, długo coś sobie ważył, aż zapytał:~- 164 4, 38| Zaś z nią działo się już coś niepojętego; takie ognie 165 4, 39| jakoby Grzela pomarł czy coś...~- Jezus Maria! - krzyknęła 166 4, 39| musi być lepiej.~- Dziwne, coś wytrzymała tak długo, przeciek 167 4, 39| ledwie już zabełkotała:~- A coś to z moim wyprawiała, co? 168 4, 39| strapiła ją ta wiadomość.~- Coś letko wama idą schedy, letko! - 169 4, 39| gruchnął śmiechem, a on coś pilnie jął majdrować kole 170 4, 40| zdechł! Potrzebny musi być na coś, jako i ten chwast, bo oba 171 4, 40| wyrósł, no, i po swojemu coś rajcuje.~- Przecie, a taki 172 4, 40| Jantoś. To z tej maciory, coś to ją kazał zaszlachtować 173 4, 40| chwat! anim się spodział, coś taka.~- Było potrza, to 174 4, 40| wiatry!~Chciała jeszcze coś pedzieć, ale dzieci zakrzyczały 175 4, 41| dziedzic obrywa każdemu coś niecoś, bo z osobna się 176 4, 41| poredzę?~- Trzeba by jednak coś zrobić! Jakże, dać się to 177 4, 41| i plątał.~- Widzę, że ci coś ciężkiego dolega. Wyznaj 178 4, 41| jeno chciał, co?~-.To po coś mi nie wzbronił? Byś me 179 4, 41| najbarzej bolących.~- Miałeś coś pedzieć, to mi rzeknij, 180 4, 42| samym krzyzie nade drogą coś długo rozmierzał tyką.~- 181 4, 43| się matka, to wam jeszcze coś niecoś udzieli.~- Nie potrzebuję, 182 4, 44| składkę na sąd albo jeszcze i coś lepszego Juści, co ta nikomu 183 4, 44| im cosik a przekładając coś ważnego, że słuchali w wielkiej 184 4, 44| się nie odezwał, każden coś ważył w sobie, kuląc się 185 4, 45| cytadeli, a to musi być coś politycznego? - zniżyła 186 4, 45| bulgoce i gada, i błyska, i coś takiego się dzieje, czego 187 4, 46| Stary przegryzł naprędce coś niecoś, pozbierał, co miał 188 4, 46| mówże przed nikim o tym, coś słyszała! - rzekł po długiej 189 4, 47| gniewnego szaleństwa.~- To po coś me brał? po coś me stumanił? 190 4, 47| To po coś me brał? po coś me stumanił? po coś me przywiódł 191 4, 47| po coś me stumanił? po coś me przywiódł do grzechu?~- 192 4, 48| Zaszeleściały gwałtownie krzaki, coś ciężko zwaliło się na ziem, 193 4, 48| że idą kajś i śpiewają coś takiego, czego nie poredziła 194 4, 48| i rzekła cicho:~- W tym coś jest! Już on ta z dobrej 195 4, 49| Słyszysz to? Pomiarkujże, coś narobiła! - krzyknęła groźnie.~-