Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
narobila 7
narobily 1
narobisz 1
naród 185
narodem 19
narodowi 14
narodu 83
Frequency    [«  »]
192 me
191 wszystkich
190 swiecie
185 naród
184 jagus
184 witek
183 jeden
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

naród

    Tom, Rozdzial
1 1, 3 | drzwi sądowe się otwarły i naród począł napełniać dużą, wybieloną 2 1, 3 | obzierał się na swoją Magdusię.~Naród słuchał uważnie i raz w 3 1, 3 | sąsiedniej izby na naradę, a naród wysypał się do sieni i przed 4 1, 3 | powstrzymać się od śmiechu, a naród huczał z uciechy, przyglądali 5 1, 4 | głośnym płaczem, a za nim naród cały: kobiety, gospodarze 6 1, 4 | jęk przeleciał kościół, i naród, jak las przygięty wichurą, 7 1, 4 | A po nabożeństwie naród wysypał się na smętarz przykościelny; 8 1, 4 | ozwała i gwar się podnosił; naród kupił się przy szynkwasie, 9 1, 4 | mi się taki na chłopa...~Naród gruchnął śmiechem, a ona 10 1, 6 | się ogląda... pieski to naród... A jak to zrobił Sikora? 11 1, 7 | po sumie i patrzy, tu naród kiej to zboże pod wiatrem, 12 1, 7 | chciał odejść...~Ale już Go naród poznał i kiej nie rymnie 13 1, 9 | rozkładały się gromady dziadów.~A naród płynął całą drogą pod topolami 14 1, 11| co było i prawdą, ale naród to sobie rozumiał, że i 15 1, 11| wprowadzili do Dominikowej; naród się rozstąpił, a oni go 16 1, 11| zwyczaju z dawien dawna było.~Naród zbił się gęstwą pod ścianami 17 1, 11| bieda, nie, zły to ćmę na naród rzuca, że nie rozeznają, 18 1, 11| przejrzy przódzi, padną na naród ziarnem dojrzałym!~- A ty, 19 1, 11| przypadnie...~- Tym ci polski naród stojał - to i tak ma być 20 1, 11| Da kuchareczkom dajcie!~Naród był syty, podochocony i 21 1, 11| Muzyka zagrała wolno i cały naród zebrany, starzy i młodzi, 22 1, 11| rznęli ze wszystkiej mocy i naród w tany szedł; zadudniało 23 1, 11| zaczynała rznąć nowego, naród się podnosił z nagła, prostował 24 1, 11| tanami.~Bo tak ano chłopski naród się weseli w przygodny czas.~ 25 1, 12| bez to samo.~- A inszej to naród nie przepuści, niech choć 26 1, 12| dom i darł się do sieni, naród zaś w cichości a z powagą 27 1, 12| odprawuje się ciągle, i naród już bezgrzeszny, i aniołowie, 28 2, 13| pierzynami, a kostnieli!~Co się naród nacierpiał przez te dnie 29 2, 14| zazdrość ugryzła w serce.~- Naród wszystkiego da, naniesie, 30 2, 14| mocniejszy, on czy cały naród? niech zobaczy!~Nie mówili 31 2, 15| cha-łupie coś nowego; że naród miał o czym radzić, z czego 32 2, 16| cierpieniem mógł zbawić naród, a gdyby nie to, to już 33 2, 16| świergotała zwołujący do kościoła.~Naród też już wychodził z chałup, 34 2, 16| wywarte, a światłem buchające, naród zaś płynął przez nie i płynął 35 2, 16| jarzące światła ołtarzów.~A naród wciąż jeszcze nadchodził 36 2, 16| wiało.~I z Woli nadchodził naród, a wiedli się całymi familiami, 37 2, 16| pierwszą, organy zagrały, a naród się zakołysał, pochylił 38 2, 16| łacińskie święte słowo, to naród wyciągał ramiona, wzdychał 39 2, 16| przed drugą mszą, kiej już naród skruszał nieco modleniem 40 2, 16| żłobie leży, któż pobieży.~Naród się zakołysał, powstał z 41 2, 16| było, druga msza przeszła, naród śpiewał społem, modlił się, 42 2, 18| by się wywiedział, co to naród powie o porębie.~- Kiej 43 2, 18| żyje, a będzie się tu na naród zmawiał! Ścierwa, nie baczy, 44 2, 19| przyśpiewy w kościele, a już naród z wolna ciągnął do karczmy, 45 2, 19| niepostrzeżenie wciągał się naród do zabawy, bo coraz większy 46 2, 19| duszą całą.~Zima toć szła, naród oderwał ręce spracowane 47 2, 19| widziała się dzisiaj, że choć naród już był napity, a spoglądali 48 2, 19| się zabawiano niezgorzej, naród się już całkiem rozochocił 49 2, 22| pewnego król jął skrzykiwać naród na wojnę przeciw poganom.~ 50 2, 22| rabował, księży zarzynał, naród tępił lebo w postronkach 51 2, 22| księżom! Łajdus on jest, o naród nie dba, zgoła zły pasterz, 52 2, 24| wymyślał na niego; i naród dość już wzburzony zmącił 53 2, 24| i takie zamieszanie, że naród się skłębił i miotał jako 54 2, 24| wyzierała przed chałupę na naród i kryła się z nawrotem, 55 2, 24| spiesznie flach i kieliszków, i naród się cicho rozchodził. że 56 2, 24| przed wielkim ołtarzem, naród w pobożnym skupieniu, rozmodlony, 57 2, 24| Msza się skończyła i cały naród w skrusze, a często gęsto 58 2, 24| płomieniem stoczków, mrowił się naród i warkotał kiej rzeka kołysząc 59 2, 24| huczały przejmująco, a cały naród śpiewał w jeden głos, chwilami 60 2, 24| mury się zatrzęsły, naród porwał się z klęczek, zakłębił 61 2, 24| ludzka!~Struchlał ci cały naród, przycichł raptem, tając 62 2, 24| potępienia słowa i cały naród idzie na niego.~- Sprawiedliwie! 63 2, 25| kłótnie, a bijatyki, boć naród cierpiał, chodził strapiony, 64 2, 25| narastało.~Bez takie ano sprawy naród burzył się w sobie i coraz 65 2, 25| wraz z dziećmi po błocie.~Naród zaś postawał w opłotkach 66 2, 25| trwoga zarazem opanowywała naród cały.~Dopiero stary Kłąb 67 2, 25| Kozłowa zaś podjudzała naród, co ino mogła, biegała ano 68 2, 25| jak wtedy, gdy dobrodziej naród napomina i mękami straszy!~ ~ 69 2, 25| sprzeciwi?...~Poruszył się nagle naród, pomruk głuchy poszedł po 70 2, 25| krzyki i sprzeciwy, bo się naród ozeźlił i krzywdą swoją 71 2, 25| ku szynkwasowi.~- Zawdy naród krzywdzili, jak ino mogli.~- 72 2, 25| straszno jakoś...~Cały naród leżał we śpiku, ale sen 73 2, 25| ptactwo uciekało ku borom, a naród przetrwożony żegnał się 74 2, 25| wsi, to jemu się należało naród poprowadzić, bez niego żaden 75 2, 25| przeciskał wskroś gęstwy i zaczął naród odwodzić, straszyć, że za 76 2, 25| przyszedł Boryna, i cały naród do niego się odwrócił.~Maciej 77 2, 25| a utrapień, jakie cały naród ponosi! Podawalim do sądu - 78 2, 25| że jakby na rolę ciągnął naród, jeno że nie było śmiechów, 79 2, 25| wstał w saniach, ogarnął naród oczami i krzyknął żegnając 80 2, 25| się nawet za gromadą...~A naród ruszył żwawo za Boryną, 81 2, 25| ze Stachem na przedzie, naród był nieurodny, ale pyskaty 82 2, 25| ustępowali przed siłą, a naród zaś krzykał groźnie, następował 83 2, 25| wrzeszczał Boryna, bo naród już się rozlatywał zestrachany, 84 2, 25| by go wstrzymać, bo już naród zaczął przed nim uciekać, 85 2, 25| Ale już pod ten czas i naród brał górę, zwarli się i 86 2, 25| prosili o miłosierdzie, ale że naród był rozsrożony jeszcze barzej 87 3, 26| tego zawziął się na cały naród, że ni jednego komornika 88 3, 26| wypytywać, zapisywać, a naród po kolei brać pod stróżę... 89 3, 26| Nieszczęście takie padło na cały naród i Boryna też leży bez duszy, 90 3, 27| na dworze, gdzie się jeno naród kupił, nieustannie i lamentliwie, 91 3, 28| czerwieniły babskie przyodziewy, naród bowiem ciągnął do spowiedzi, 92 3, 28| nos se przytyka, bo mu ano naród śmierdzi, że po każdym wyspowiadanym 93 3, 28| pomarły, nie męczyłby się naród co nabiedniejszy.~- A komuż 94 3, 29| drzewiej, do tego się już był naród wezwyczaił rozumiejąc dobrze, 95 3, 29| pociechę najduje - byle jeno naród ku lepszym myślom podprowadzić...~ 96 3, 29| na świtanie i pomordowany naród zasnął, grzmoty jęły huczeć 97 3, 29| drodze o czymś rozprawiał.~Naród zaś babski, ugwarzywszy 98 3, 29| Nie z kamienia przeciech naród i kużden z biedą się zna.~- 99 3, 29| weselnie było na świecie, że naród, chociaż po ciężkiej pracy 100 3, 30| jakby nabity, ściżbiony naród kłębił się i wrzał niby 101 3, 30| coraz barzej, że wnet cały naród był na kolanach, ramię przy 102 3, 30| zwierała się na odemstę, a babi naród w głos szlochał czyniąc 103 3, 30| zbawienia!~Ryknął ci na to cały naród i płacze, szlochania kiej 104 3, 30| działy, urodzi rok czy nie, a naród zawsze jednako plonuje, 105 3, 30| powiadali o tym... hale Niemcy naród inszy, uczony i zasobny, 106 3, 30| gwary i pustoszały opłotki, naród rozchodził się po chałupach, 107 3, 30| proboszczowe płaksiwe błagania: naród stojał nieporuszony i w 108 3, 31| deliberowanie, świt bowiem wyganiał naród do roboty, a późny mrok 109 3, 31| czekając ręki ludzkiej.~Cóż to naród miał z tego, że dni przychodziły 110 3, 31| dopiero miały uląc na żniwa.~A naród już nie wiedział, co począć 111 3, 31| jeszcze na lepsze, zobaczycie! Naród przyjdzie do rozumu, pomiarkuje, 112 3, 31| kochaniem objąć wszystek naród i wiązać go miłością w jeden 113 3, 31| skiby czarne i lśniące, a naród się prostował, nabierał 114 3, 31| niezmierzonym kościele. Naród w pokorze przywarł do zagonów, 115 3, 31| zgoła pańską. Obyczajny był naród, bo tak wszyćko grzecznie 116 3, 31| nabrzmiewając niby pąki; a naród z wolna wpierał się wszystkimi 117 3, 31| trawce widomym.~To i mnogi ów naród obzierał się długo dokoła, 118 3, 32| poczynało i co martwe jest.~Naród zaszumiał nową pieśnią i 119 3, 32| zupełnie, choręgwie zwisły, a naród się rozwlókł na staje, że 120 3, 32| się chyląc procesji. Ale naród, choć śpiewał coraz głośniej, 121 3, 32| słowem powstrzymał i uciszył naród, a dowiódłszy pod krzyż, 122 3, 32| obcierając i te łzy poczciwe~A naród skotłował się kiej ten wrzątek 123 3, 32| przemówić nie ma do kogo! Cały naród wre ukropem radości niepowstrzymanej, 124 3, 32| bryczkę wraz z organistami.~Naród się rozbił na kupy i z wolna 125 3, 33| szkód narobiła niemałych, że naród, ochłonąwszy z trwogi, wyrzekając 126 3, 33| frasunek, a kajże się to naród pocieszy, wyżali, skrzepi, 127 3, 33| wiedząc, kaj się uczepi.~A naród się prześmiewał i la uciechy 128 3, 33| szukały świadków, przeciągając naród na swoją stronę.~Chociaż 129 3, 33| przeciągłe poryki. Zaś naród śpiewał, wpatrzony w jasną 130 3, 33| wraz śpiewali wszystkie, i naród, i ptaszkowie i skrzypice, 131 3, 34| prażył coraz mocniej, ale naród jakby na to nie baczył; 132 3, 34| porwały się z dachów, i naród jął się wywalać wielkimi 133 3, 34| stoję, Panie!...~A wszystek naród odgruchnął mu w jeden ogromny, 134 3, 34| odpocząwszy ździebko, powiódł naród do młynarzowego ołtarza.~ 135 3, 34| pieśnie.~A czasami, kiej naród ździebko ustawszy milknął, 136 3, 34| gorącym głosem.~I chociaż naród znowuj śpiewał, chociaż 137 3, 34| nieszczęścia nie ściągali na naród. Prawił ze dwa pacierze 138 3, 35| w pojedynkę i podjudzali naród przeciwko Miemcom, nawołując 139 3, 35| pcha na pierwszego, a głupi naród bałamuci i do złego jeno 140 3, 35| przeczuć~Dzwony zaczęły bić, naród wychodził z kościoła, zaroiły 141 3, 35| zjadliwie Grzela.~- Jakby naród buntował przeciw urzędom, 142 3, 35| Cicho, psiekrwie, kiej naród do was mówi! - zaklął Mateusz, 143 3, 36| zorze niebo zrumieniły, cały naród tam ciągnął, zaś rzędy chłopów, 144 4, 37| wiecznej szczęśliwości, że naród wzdychał ciężko, obcierał 145 4, 37| po co?~Tak ci ano czuł naród, tak ci medytował i w sobie 146 4, 37| światła okoliły jamę głęboką, naród się skłębił i cisnął spozierając 147 4, 37| szlochy się podniesły dokoła, naród zapłakał i bił się w piersi 148 4, 37| wspominając poczciwie nieboszczyka naród pojadał, popijał, popłakiwał 149 4, 38| lubą cichością i weselem.~A naród śpieszył tłumnie na owe 150 4, 38| podnosiły się nad całą wsią. Naród szumiał kiej bór rozkolebany. 151 4, 38| jeno zasygnowali na sumę, naród porzucił zabawy i kiej wezbrany 152 4, 38| się prosto na głowy, ale naród cierpliwie gniótł się przy 153 4, 38| tym ukropie słonecznym.~Naród się modlił w głębokiej cichości, 154 4, 38| przez samych dziedziców, naród przecknął i ruszył wraz 155 4, 38| dzwony, i grzmiały organy, a naród śpiewał z uniesieniem, całym 156 4, 38| w raz zajadle docierały.~Naród rzucił się patrzeć na nich, 157 4, 38| jakby ze złości. Poglądali w naród hardo, kiej te zbóje.~- 158 4, 38| frasobliwością:~- Za delikatny naród na chłopskich somsiadów, 159 4, 38| zgubił.~- Do cna miętki naród, na oko chłopy kiej dęby, 160 4, 38| zapowiedzie i wypominki, ale już naród z wolna odpływał i dziady 161 4, 38| kurz zapierał piersi, a naród, chociaż zmęczony i zgrzany 162 4, 38| dobrych parę pacierzów, nim naród jął się nieco spokoić i 163 4, 40| smutnie:~- Wszyćko bez to, co naród pobłąkany i zgłupiały kiej 164 4, 40| trzyma, to juści, co mu naród nie zawierza. Słuchają, 165 4, 43| zawarty na głucho, więc naród przywiedziony do rozpaczy 166 4, 44| czynił się coraz większy i naród już się wszystek zgromadził 167 4, 44| przemądrzała, łupił też naród ze skóry, jaże trzeszczało, 168 4, 44| to nie mogą, mało to im naród składa podatków, a przeciech 169 4, 44| i szkoły nie uchwalać.~Naród przysłuchiwał się w skupieniu 170 4, 44| Prawdę mówicie, a Rocho naród zbałamucił i do zguby popycha.~ 171 4, 44| że panowie się buntują, naród judzą, do nieszczęścia prowadzą, 172 4, 44| po dworach.~- Bo co im ta naród znaczy, tyla, żeby za nich 173 4, 44| uciec przed skarceniem. Ale naród nie ucieknie i za bunt kije 174 4, 44| Grzela powiedział:~- Hale, naród to pewnie pies, nie przyjdzie 175 4, 44| odbekiwało.~Strażnicy skoczyli w naród i dalejże wołać:~- Szapki 176 4, 44| Przegralim dzisia, trudno, naród jeszcze nie wezwyczajony 177 4, 45| kłopotać o takie sprawy. Naród ciemny i zabiedzony, to 178 4, 45| do grubachnych pni drobny naród leszczyn, osik, jałowców 179 4, 45| stryjaszkiem, jak mogą, tak naród nauczają.~Wtrącił z naciskiem, 180 4, 45| ciemnotę i opuszczenie, w jakim naród żyje.~- A bo nikogo nie 181 4, 45| czasów tyle jeno dbali o naród, żeby go batem popędzać 182 4, 45| jaże i przebalowali cały naród, że tera wszystko trza zaczynać 183 4, 46| pociemniało na świecie, to i naród porozchodził się po chałupach.~ 184 4, 47| Kłębowa.~- Ostanie, żeby się naród marnował, a zły cieszył, 185 4, 49| rozczerwienionej twarzy.~- Juści! Pora! Naród mocen jest karać i mocen


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL