| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] ziemic 2 ziemicami 1 ziemice 2 ziemie 159 ziemiom 1 ziemista 2 ziemniaczane 1 | Frequency [« »] 159 kobiety 159 ludzi 159 pola 159 ziemie 157 drzewa 157 wolna 157 wszyscy | Wladyslaw Stanislaw Reymont Chlopi IntraText - Concordances ziemie |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | to cisza znowu obejmowała ziemię na chwilę, że słychać było 2 1, 1 | kolistym wirem padało na ziemię.~Ksiądz szedł coraz wolniej, 3 1, 1 | dziabanie motyczek o twardą ziemię, a czasem suchy dźwięk żelaza 4 1, 2 | przydeptuje~Noc już ogarnęła ziemię, gwiazdy srebrną rosą pobłyskiwały 5 1, 3 | ułapiło za grdykę i rzuciło o ziemię, i tak zbiło, że chłop chorzał 6 1, 4 | ciężkie pacanie owoców o ziemię, pozbierał je w połę sutanny 7 1, 4 | oczami te pola ojcowe, tę ziemię jak złoto czyste, gdzie 8 1, 5 | lata, i padały ciężko na ziemię.~- A co świtanie - wsie 9 1, 5 | gdzieś do cna, jakby się w ziemię zapadła; jął więc odszukiwać 10 1, 6 | deszczów siekły bezustannie ziemię i przemiękały do głębi, 11 1, 6 | Przerażająca cichość ogarnęła ziemię.~Umilkły pola, przycichły 12 1, 6 | światła i zatopiła w mrokach ziemię, że wszystko wydało się 13 1, 6 | nieśmiertelna, i jako tę ziemię brał wicher każdy, obtulał 14 1, 6 | gdzie chciał... i jako tę ziemię o wiośnie budziło ciepłe 15 1, 7 | jakby nogami wrośnięty w ziemię. A za wodą stał dom Boryny, 16 1, 7 | ręką, resztę chlustały na ziemię, krzywiły się, mówiły "mocna" 17 1, 7 | mamrotać trzaskać kłonicami o ziemię: że to zwierz dziki i wściekły, 18 1, 8 | mógł, gruchnął siekierę o ziemię i krzyknął:~- Na psa taka 19 1, 8 | zapamiętałości grzmotnął butelką o ziemię.~- Sprzedał! Prawo jest 20 1, 9 | odpuszcza je na ten dzień na ziemię, żeby swoich nawiedziły...~- 21 1, 9 | przyobleczenie wieczne...~Jako tę ziemię rodzącą a strudzoną ogarnia 22 1, 10| nią razem zwalił się na ziemię... Porwał się rychło okrwawiony 23 1, 10| rozerwać, ale przewalili się na ziemię i tak zwarci całą nienawiścią 24 1, 10| wyiskrzona, przymrozek ścinał ziemię, księżyc wisiał wysoko i 25 1, 11| już był duży, świt zatopił ziemię w srebrzystej, połyskliwej 26 1, 11| cisza obtulała rozzłoconą ziemię. ~Dzień się dopalał jaskrawo 27 1, 11| dolą, chyba pod tę świętą ziemię; przyjdzie, za łeb ułapi, 28 1, 11| przytrząsał sędzielizną ziemię.~Późno już było, bo pierwsze 29 1, 11| rozczapierzał i bęc jak ta kłoda na ziemię, że mu to i nogi podstawiali, 30 1, 12| że przywierała czasami do ziemie świętej, by odpocząć z utrudzenia, 31 1, 12| pokrywał dachy, drzewa, płoty i ziemię całą jakby podbielonym, 32 2, 13| trzepotliwe wiatry; obleciały ziemię ze skowytem jako te psy 33 2, 13| wżerał się ostrymi kłami w ziemię, że dzwoniła jak żelazo - 34 2, 13| do cna przyokrył kożuchem ziemię i przesłonił świat cały 35 2, 13| przestanku.~Taka cichość padła na ziemię, że ani jeden powiew nie 36 2, 13| puszysta i cudna pokryła ziemię, a śnieg wciąż padał, tylko 37 2, 14| zapowietrzone świntuchy rozlały na ziemię, że kałuża stanęła pod drzwiami.~-... 38 2, 14| skrzypiał pod nogami, na ziemię sypał się mrok modrawy, 39 2, 14| srebrnym, obtulała zaśnieżoną ziemię, drzewa stały bez ruchu, 40 2, 16| wieczór prędko nastawał i brał ziemię w moc swoją, a mróz się 41 2, 16| porodziła Syna; aż w judejskiej ziemie, w Betlejem, nie bardzo 42 2, 18| żwawo ruszył z chałupy.~Na ziemię, sypał się pierwszy, ledwie 43 2, 18| strzykało na wełniak i na ziemię. Gorąc ją objął i kieby 44 2, 18| ręce, skopek poleciał na ziemię, straciła przytomność, ale 45 2, 19| Socha niby, i gęsior bęc na ziemię! Roześmieli się wszyscy, 46 2, 21| las się kolebał i prawie ziemię zamiatał konarami, gałęzie 47 2, 21| gospodarstwa, niechby znowu poczuła ziemię pod nogami, to się tak przypnie 48 2, 22| pięćdziesiąt roków z okładem, w ziemię też już zapadał, przygarbił 49 2, 22| nieprzyjacioły, i pobić, i ziemię ze złego oczyścić; o zamkach 50 2, 22| pozwolili jeszcze swojej ziemie, i spiesznie ruszył do wsi...~ 51 2, 22| rozgrabili... sąsiady zabrały ziemię... susze wypaliły zboża... 52 2, 23| znikały całkiem, jakby się pod ziemię zapadły, że ino oczy świeciły 53 2, 23| mocą i razem z nią padł na ziemię, ale nim się porwał, stary 54 2, 24| srebrną przędzą leciały na ziemię; czyste, niebieskie niebo, 55 2, 24| Wniebowzięcia, pocałowała ziemię, rozłożyła ręce i wpatrzona 56 2, 24| że gotowa była całować tę ziemię świętą, a ledwo wstąpiła 57 2, 25| smrodliwe biją z tającej ziemie, to i najpierwej spadła 58 2, 25| kiej pijawkę, rzucił na ziemię i bez jednego słowa poleciał, 59 2, 25| gotowi wyciągnąć pazury po ziemię waszą, po chałupy, po dobytek! 60 2, 25| Odebrać lasy, odebrać ziemię! Nie dać swojego!~Długo 61 2, 25| jękiem śmiertelnym padało na ziemię - a za nim drugie, trzecie, 62 2, 25| słowem "Jezus!" rymnął na ziemię.~W końcu już i Mateusz nie 63 2, 25| krzepko, padli właśnie na ziemię, tarzając się kiej dwa psy 64 2, 25| kiej dwa psy i tłukąc o ziemię, ale coraz częściej stary 65 2, 25| góry i padł kiej kloc na ziemię...~Antek oprzytomniał, rzucił 66 3, 26| śpiewaniem, a kędy tknęła ziemię słoneczna szata, tam podnosiły 67 3, 26| szczęścia ogarnia sobą oną ziemię, ów świat cały, każdą grudkę 68 3, 26| żrąc spragnionymi oczyma tę ziemię kochaną, tę ziemię świętą, 69 3, 26| oczyma tę ziemię kochaną, tę ziemię świętą, że szła jak pijana.~ 70 3, 26| kręgiem leżały lipeckie ziemie, pokrajane w pasy, kieby 71 3, 26| przypłaszczonych zagonach i wbitych w ziemię, obwalanych mułem źdźbłach 72 3, 26| drzew nagich padający na ziemię, że jakby jej nikto i nie 73 3, 26| lilije wyrastały z szarej ziemie bladymi kłami, rozsady wschodziły 74 3, 26| je starannie z zapaski na ziemię, iż zaroiły się kiej te 75 3, 27| grubachne chojary; zaś wszystkie ziemie jakoby drgały w złotych, 76 3, 27| Antkowego ustatkowania i że te ziemie będą ich na wieki.~Trzy 77 3, 27| dnia głębiej wrastając w ziemię i krzepciej dzierżąc w garściach 78 3, 27| poduszce spływając aż na ziemię kiej ten len najczystszy, 79 3, 27| rosi obficie, wpiera się w ziemię, nabrzmiewa sokami rodnymi, 80 3, 27| wiosna ledwie co trąciła ziemię i tknęła drzew; niebo wisiało 81 3, 29| czarną i sielnie znawożoną ziemię; jeno że się ruchała kiej 82 3, 29| barzej jeszcze pogięte i w ziemię wbite; dachu nie było całkiem, 83 3, 29| wypróchniały sterczący; ziemię dokoła zaścielały potargane 84 3, 29| zagonikach pecyny i spulchniał ziemię, gdyż Hanka jeszcze dzisiaj 85 3, 29| zmierzch cichuśko sypał się na ziemię zatapiając sady, domy i 86 3, 30| kiej łzy posypały się na ziemię.~Hej! wesoły dzień nastał! 87 3, 30| gołymi palicami chytały się ziemie, to by i trzech siewów nie 88 3, 30| leży... - wskazał dworskie ziemie za młynem, wzgórzem pod 89 3, 30| popuścić... Juści, że przyległe ziemie rodne, łąki dwukośne, juści... - 90 3, 30| zbraknie ni głodnych na ziemie... juści... - rozmarzył 91 3, 30| zielenią, na te nieobjęte ziemie zwiesną oprzędzone, całe 92 3, 30| zboże powysypywane zalegało ziemię razem ze szmatami, pościąganymi 93 3, 30| skrzaty, ledwie odrosłe od ziemie, a poczynają sobie niby 94 3, 30| jakoby ten głos święty z ziemie wychodził albo że to głos 95 3, 30| stała, jakby ten żywy mur w ziemię wrosły, a pasący oczy i 96 3, 31| za bronami.~Jeno lipeckie ziemie leżały w odrętwiałej cichości, 97 3, 31| się wtenczas po wszystkie ziemie kiej ten bór niezmożony 98 3, 31| jęły się z wolna wpierać w ziemię i wywalać pierwsze skiby 99 3, 31| Niby pszczelny rój obsiadł ziemię pachniącą i roił się pracowicie 100 3, 31| nad bory się zwieszało, ziemie gasły, a dale jęły modrzeć, 101 3, 32| strony świata; i drzewiny, i ziemię, i wody, i te głowy chylące 102 3, 32| chciało przed nimi a całować ziemię, co je na świat wydała.~ 103 3, 32| chociaż naokół leżały rodzajne ziemie, kopiec był prawie nagi, 104 3, 32| jękliwe kwilenie czajek. Ziemię zaś otulały mroki, że jeno 105 3, 32| pachniały zboża, wody i te ziemie przewilgocone, a każden 106 3, 33| kiej śnieg trząsł się na ziemię; kiej łzy na wody stawu 107 3, 33| do życia zaś gdziesik z ziemie, ze dna wszelkiego stworzenia 108 3, 33| chytał za łby i przyginał do ziemie, do ciężkiej, znojnej pracy 109 3, 33| jednego! Szukam! Jakby pod ziemię się zapadł! Dyć kamieniami 110 3, 33| ruszyły, ledwie okrywały ziemię chudymi łęcinami. Oziminy 111 3, 33| wysypał, że nawtykawszy w ziemię u stóp figury świeczek i 112 3, 34| tłukły płowymi grzywami o ziemię i poddawały się w tył, kiej 113 3, 34| ino było można, że nawet ziemię przed ołtarzem potrząsnęła 114 3, 34| miesiące przejdą, dziedzic ziemię przeda i plecy wypnie: będzie 115 3, 35| Wzbraniacie nam kupować ziemię! Dlaczego? Z jakiego prawa?...~ 116 3, 35| gorącymi ślepiami podleskie ziemie.~- Gronty łacno podzielne! - 117 3, 35| zapewniał Mateusz.~- Wziąłbym tę ziemię z kraju; przy drodze - szepnął 118 3, 35| Człowiek bych się wparł w ziemię kiej drzewo i niech mu kto 119 3, 36| pobok i wparłszy drzewce w ziemię jęli raz po razie gładzić 120 3, 36| się i leciał bezwładnie na ziemię.~- Nie bój się, Hanuś... 121 3, 36| mig wypity przez spieczoną ziemię, że tyle było z niego pociechy, 122 3, 36| Księżyc już był w pół nieba, ziemie pławiły się w przymglonych 123 3, 36| pól, zamglone dale łączyły ziemię z niebem, z łąk pełzały 124 3, 36| półkolistym rzutem posiewał ziemię na zagonach.~Łapa chodził 125 3, 36| kiej dusza odlatująca ze ziemie - i znowu się wyłaniał bliżej 126 4, 37| północku gęsta ćma przywaliła ziemię, pogasły gwiazdy, schmurzyło 127 4, 37| wyschnięte gardziele strug i ziemie spieczone, piły długo i 128 4, 37| wilgotne przesłony obtulały ziemię i deszcz padał nieustannie, 129 4, 37| górnie i radośnie, nawet ziemie, opite wodą i nabrzmiałe 130 4, 37| śmiało, czemuś to uciekła ze ziemie?...~A Maciej rymnął na kolana, 131 4, 37| A to roki macie dobre, ziemie rodzajne, a paśniki, a łąki, 132 4, 37| mamrotali:~- Niech odda bór i ziemię, to zrobim zgodę.~- Nie 133 4, 38| spokoiło, śpik z wolna morzył ziemię i obtulał ją ciepłą rosą, 134 4, 40| komornice, robiące w odrobku za ziemię pod len i ziemniaki.~Zapędziła 135 4, 40| mgieł opadających. Torfiaste ziemie uginały się pod nogami kiej 136 4, 40| Poredzały dziabiąc motyczkami ziemię i kopiasto obsypując grzędy, 137 4, 41| krajał spieczoną, twardą ziemię, przyginał się w jarzmie 138 4, 41| znowuj dzisiaj rozmierzają ziemię.~- Bo już co dnia zgłasza 139 4, 41| ciepnąć, ostawić dom, dzieci, ziemię, wieś i w tyli świat, na 140 4, 41| niedowierzająco.~- Dajcie mi jeno ziemię, a obaczycie, dajcie! - 141 4, 41| miedzy, dzielącej Kłębową ziemię od księżych.~Nakrył go głęboki 142 4, 42| kolanach, ucałował pokornie ziemię i wstał wielce skrzepiony 143 4, 42| nabierając oddechu ogarniał swoją ziemię miłującymi oczami a szeptał 144 4, 42| synami okopywał rowem swoją ziemię, a Grzela, wójtów brat, 145 4, 42| bez przeszkody ogarniał ziemię rozmigotaną przysłoną, w 146 4, 42| płachta, obtulająca wszystką ziemię taką spieką, że ni wiater 147 4, 44| łbem, jaże chłop rymnął na ziemię, zadarł ogona i pognał, 148 4, 44| słuchaj, płać i czapką ziemię zamiataj.~- Pokrótce to 149 4, 45| być. Gospodarz żyje z tej ziemie, kupiec z handlu, dziedzic 150 4, 45| szumem, a zeszedłszy na ziemię poniósł sito przed sobą 151 4, 45| Żebyś nawet wrosnął w ziemię, to i tak niczego nie wystoisz - 152 4, 46| Mateusz zesuwając się na ziemię.~- To by rychtyk wypadało, 153 4, 46| roziskrzona gwiazdami, pośpione ziemie leżały w cichościach, tylko 154 4, 46| twarz, i zapłakał obejmując ziemię rękami kieby tę mać żegnaną 155 4, 47| wsiach, gdzie były mocniejsze ziemie, dopiero imano się przygotowań 156 4, 47| lakudra i złodziej.~Padła na ziemię zanosząc się strasznym, 157 4, 49| ścianą, jakby się wparł w ziemię, jakby się jej czepił całą 158 4, 49| prawieczny głos jakby tej ziemie i tych ludzkich siedlisk.~ 159 4, 49| kierz płytko wrośnięty w ziemię i powlekło w opłotki.~-