| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] czci 1 czcia 2 czczym 1 czego 150 czegoj 1 czegój 3 czegos 30 | Frequency [« »] 154 powiedzial 152 pies 151 mogla 150 czego 150 jakis 149 drugie 149 malo | Wladyslaw Stanislaw Reymont Chlopi IntraText - Concordances czego |
Tom, Rozdzial
1 1, 2 | długą sosnę.~- Nie pleć byle czego po próżnicy - mruknął podcinając 2 1, 2 | szopę i sam nie wiedział, czego szuka, żarła go ano taka 3 1, 2 | się macie, Macieju; a wy czego, dziadu?...~- Ja do was, 4 1, 2 | widzisz go, rozpustnik... czego mu się zachciewa...~- A 5 1, 2 | głęboko w głowę patrzył, coby czego nie prześlepić i nie przepomnieć.~- 6 1, 3 | rozglądał po izbie...~- Bym czego nie przepomniał. - Chciało 7 1, 3 | siedzeniem, czy nie wiezie czego na sprzedanie.~- Poszły, 8 1, 3 | się siłą za kraty.~- A wy czego?~- Dopraszam się łaski, 9 1, 3 | wszyćko dokumentnie rzeknę, z czego się pokaże la prześwietnego 10 1, 4 | dookoła, pochylał szukając czego by twardego do ręki... ale 11 1, 5 | różności gospodarskich, z czego i różne turbacje poszły, 12 1, 5 | chciało mu się na jarmark.~- Czego się to głupiemu zachciewa! - 13 1, 5 | a czepków i Bóg ta wie czego jeszcze.~Gdzie znowu święte 14 1, 5 | prosząco rzekł:~- Napiłbym się czego, postawicie?..~- Postawie. 15 1, 6 | Nie pletlibyście bele czego.~Powstali od kolacji. Jagna 16 1, 7 | aż Szymek uciekł, żeby czego nie oberwać.~- Widzi mi 17 1, 7 | rozpuścił i głośno a dużo gadał, czego zwyczajny nie był. Chciało 18 1, 8 | bych w pierwszej złości czego nie oberwać.~Więc też w 19 1, 8 | Przeciech nie macie się z czego markocić ni turbować.~- 20 1, 8 | Takim rad, że mówcie, czego chcecie. Chcecie, bym zapisał 21 1, 10| że go bronicie...~- Bele czego nie powiadaj, kiej wójt 22 1, 10| strach, sam nie wiedział czego... czekał na ojca i niecierpliwił 23 1, 10| czy ten nie domyśla się czego... Od trzech tygodni był 24 1, 10| milczeli, nie wiedząc, od czego zacząć. Kowalowa chrząkała 25 1, 10| wymiarkować nie mogła . ~- Czego chcecie, mówcie! - zawołał 26 1, 10| nie o to przyślim -~- A czego?~Zapisaliście całe sześć 27 1, 10| podnosząc się na nogi.~- A ty czego? Trzy morgi piachu wniesła 28 1, 11| szukacie? Byście, dziewczyny, czego innego nie pogubiły po nocy!~ 29 1, 11| wama mówię.~- A niby od czego? - wrzasnął ten z Woli podrywając 30 1, 11| grzech się zabawić, pośmiać z czego wesołego i ucieszyć, to 31 1, 11| swoją Frankę lepiej, by się czego z Adamem nie doczekała!~- 32 1, 12| kapotę, aż przecknął.~- Czego? - mamrotał przez sen.~- 33 1, 12| podtykała czy mięso, czy czego innego zarówno, a niewoliła, 34 1, 12| ciągał, nie mogłem pojąć, czego chce... a. on wybiegał naprzód, 35 2, 13| chabanin na nią nie pyskuj, byś czego nie oberwał! Widzisz go, 36 2, 13| krzyknęła rozpaczliwie.~- Czego? - Już z sieni nawrócił.~- 37 2, 13| Juści, co mu tu kapieć, czego doczekiwać? Już go te wspominki 38 2, 14| spogląda... brak jej to czego!... Wszystkie korale dostała 39 2, 14| się wezmę, do tkania, do czego bądź, byle ino pazury zaczepić 40 2, 14| choćby jutro. Co to wam. czego beczycie?...~- Nie, nie, 41 2, 14| niego zachodzili, a jak im czego potrza, niech ino rzekną - 42 2, 15| powiadają mądre ludzie, jeno czego znieść nie mógł, to tego 43 2, 15| cięgiem patrzyła, by odgadnąć, czego potrzebuje, służką mu była 44 2, 15| naród miał o czym radzić, z czego się śmiać albo i markocić; 45 2, 15| zwady szukał, że ino, ino do czego gorszego nie przyszło.~Tak 46 2, 16| wieczór do obrządku krów, czego prawie nigdy nie robiła, 47 2, 16| w razie śmierci starego, czego Boże broń, do zapisu i jego 48 2, 18| nieśmiało:~- Gospodyni !~- Czego?~- Wiecie, a to dziedzice 49 2, 18| ciekawości: co za jeden, czego chce, może z urzędu, po 50 2, 18| oczów rad schodził, bych czego oberwać.~I w takiej przykrej 51 2, 19| ścianę, do rzepeckich.~- Czego on może chcieć?~- Czego, 52 2, 19| Czego on może chcieć?~- Czego, a niczego, tak se chodzi 53 2, 19| się pobił znowu z ojcem.~- Czego ci potrza? - zapytał.~- 54 2, 20| poszanować, to niech popróbuje czego innego! A to wam zapowiadam, 55 2, 20| podwieczorki, więcej omasty, a czego gęsto i parę groszy kapnęło 56 2, 23| płynęły~Boisz się?...~Zaśby czego! jeno taka cichość we mnie 57 2, 24| a strzygąc uszami, bych czego nowego dosłyszeć.~Gwar się 58 2, 24| sołtys. - Do domu, baby! Czego tu stoita? Jużeśta dosyć 59 2, 24| Nie powiadajcie byle czego, byłam dopiero co w cha-łupie, 60 2, 24| mężowych basałykach, od czego nosiła jeszcze bolące ślady, 61 2, 24| Nie mógł potem zrozumieć, czego się ulęknął, co się z nim 62 2, 25| i nikto nie wyrozumiał, czego chcieli, dopiero Boryna 63 3, 26| sobie przypominać, czy aby czego nie przepomniała.~Ale nie, 64 3, 26| stało we wsi przez zimę, a czego Agata zgoła nie wiedziała.~ 65 3, 27| przeciw Jagnie.~Zresztą z czego ta jej moc szła, to szła, 66 3, 27| niedawnych.~Nie lubiła pleść bele czego, to i nie potrza jej było 67 3, 27| to, by jej pilnować, czy czego z chałupy nie wynosi, a 68 3, 27| do chorego. ~- Nie gadał czego? - zajrzał mu z bliska w 69 3, 27| palmami w ręku.~- Nie miałaś czego o Mateuszu? - zagadnęła 70 3, 27| wie co nic albo i wymyśli, czego nie było.~- To samo pono 71 3, 27| niej i może by doszło do czego gorszego, żeby nie Jagustynka, 72 3, 28| Nie powiadaj bele czego, po dobrej woli poszedł 73 3, 28| będziesz!...~- Braknie ci to czego? - spytała nieśmiało.~- 74 3, 28| skwapliwie odważał i odmierzał, czego zechciała, jeszczech podsuwając 75 3, 28| wiem po co przyszłam i czego mi potrza ! - zgromiła go 76 3, 28| zaś rada czepiała się bele czego, by ino przy wieprzku ostawać 77 3, 28| Człowiek nieraz plecie, czego potem żałuje. Nie pamiętajcie, 78 3, 28| trzymał, po kiełbasie lebo czego inszego po kawale.~- Juści, 79 3, 28| powiadałem wama wczoraj, czego nam szukać potrza...~Wysilał 80 3, 29| frygać za nim błotem.~- Czego chcieli? - pytał Rocho wchodząc 81 3, 29| wchodząc między kobiety.~- Czego! aby wieś dała dwadzieścia 82 3, 29| naprowadza.~- A o to jeno stoi, z czego ma profit - zakrzyczały 83 3, 29| ręce się trzęsły.~Nagadała, czego nikto nie pojął, i poszła 84 3, 30| nabożeństwo i pamięć tego, czego to dzisiaj dopięła, tak 85 3, 30| kałdunach, a Pietrek z Witkiem, czego byli nie dojedli, do stajni 86 3, 30| pospuszcza.~- I nie zgub czego po drodze! - śmiała się 87 3, 30| było na razie zmiarkować, czego brakowało.~Ale Hanka od 88 3, 30| stanikiem.~- Czy aby nie brak czego w oborze? - rzekła, niby 89 3, 30| Parobka mam, to mi nie nowina, czego im się zachciewa, ale godzić 90 3, 30| Wesoło mi, tom rada kużdemu, czego mu potrza! - szydziła.~Jaguś 91 3, 31| zbywa jeno...~- A z czego to nabierze mocy? Nie doje, 92 3, 31| nogi się zlatują! Potrza im czego, niech przyjdą i pytają! 93 3, 31| rozpytując ludzi, czy kto czego nie wie o pożarze na Podlesiu. 94 3, 31| Pietrka drzwi pozamykać, bych czego nie porwały.~Przed dom wyszła 95 3, 31| straszy...~- Nie pleć bele czego! - powstała na niego Jagustynka.~- 96 3, 31| Trza stróżować w nocy, bych czego nie wyprowadzili.~- W bliskości 97 3, 32| zaczną i breweryje, będzie czego słuchać...~- Że Jagna z 98 3, 32| sprzeciwiła się, nie miarkując, do czego idzie i dając się na jego 99 3, 33| twardo.~Czepiał się bele czego i piekłował. Że Tereska 100 3, 33| ukryje, dobrze wiedzą, z czego się kurzy i kaj, to i zgorszenie 101 3, 34| głupawego, że to nie wiada, z czego żyje, i pod figurami, to 102 3, 34| Stacho Płoszka.~- I bacz, byś czego przódzi nie oberwał - dodał 103 3, 34| Baczcie ino, żebyście sami czego nie stracili - mruknął Mateusz, 104 3, 34| dziedzica i przełożyli, czego chcą: może się i zgodzi.~ 105 3, 34| książki wyczytywał, a nam czego inszego potrza!~Wraz też 106 3, 35| osłupieli.~- Co on gada? Czego chce? Nie rozumiemy! - bełkotali 107 3, 35| omija nas z daleka. No, czego jeszcze czekacie?...~- Czego? 108 3, 35| czego jeszcze czekacie?...~- Czego? By wam powiedzieć: wara 109 3, 36| warkliwy, gniewny głos:~- Czego za mną łazis jak ten pies... 110 3, 36| nim, cień długi kładąc.~- Czego to? - pytał nasłuchując 111 3, 36| wołał cicho:~- Dyć jestem, czego? co?...~Przygłuchło naraz 112 4, 37| tknęło.~- Wyjrzyj no, Józka, czego ten pies chce.~Poleciała 113 4, 37| kąśliwie: ~- Byście tam czego uschniętego nie naleźli... 114 4, 37| Pietr zapyta:~- Któżeś to i czego potrzebujesz?~- Borynam 115 4, 37| nieustannie baczyła, bych której czego nie zbrakło; zaś po chłopskiej 116 4, 38| radosnych głosach i w tym cosik, czego nie wypowiedzieć, a co się 117 4, 38| żałośnie.~Żarło ją cosik, czego by i wypowiedzieć nie sposób, 118 4, 39| uszów, miarkując nieco, kole czego kręci.~- Wiecie, a to trzeba, 119 4, 39| na wszystko, bych znowu czego nie wynieśli złodzieje.~ 120 4, 39| ciągnij mnie za język, bym ci czego nie rzekła!~- A mówcie! 121 4, 39| Antek leda dzień wróci, to czego inszego się bojała! Hale, 122 4, 39| mamy jej zazdrościć, co? Czego? Że latawica i tłuk, że 123 4, 40| puszczały się gęsto kiej las.~- Czego człowiek nie sieje ni potrzebuje, 124 4, 40| jakiego figla.~Opowiadała, z czego to wszystko poszło i jak 125 4, 40| nie był ta ciekaw bele czego. Przeszedł ziemniakami i 126 4, 40| co się obaczy i poczuje, czego się dotknie i co się wyrozumie, 127 4, 40| się wyrozumie, ale i tym, czego nie sposób nawet pomiarkować, 128 4, 41| nosie gorzej tabaki.~- Kto czego zwyczajny, to mu smakuje! ~- 129 4, 41| kamraty me nauczyły, że jak czego brakowało, tośwa zworowali 130 4, 41| Zrazu ani miarkowała, do czego idzie i co się z nią wyrabia. 131 4, 42| porządku, co robić i od czego zaczynać. Przecież to miał 132 4, 42| z gliny, i z piasku, i z czego się jeno da, bele tylko 133 4, 42| gospodarzem przezywał, z czego Szymek niemało się puszył 134 4, 42| w głowie! Hale, jeszcze czego! - broniła się zesromana.~- 135 4, 43| Witek z krzykiem niemałym, z czego uczynił się taki harmider, 136 4, 44| wytrząchać, że może by i do czego gorszego doszło, ale stary 137 4, 44| Co uchwalimy, będzie, a czego nie chce gromada, nikto 138 4, 44| do oporu.~- Boja się bele czego, to i niełatwo się wezwyczai.~- 139 4, 44| zakrzyczał: - Wiecie, ludzie, czego wama naczelnik zapomniał 140 4, 45| kły powybijam kiej psom. Czego chcecie ode mnie?... w niczym 141 4, 45| przez ściany nawet i to, czego wcale nie było! - wyrzekła 142 4, 45| powiedziano: jakże to... aha! czego nie wolno, nie rusz, a co 143 4, 45| coś takiego się dzieje, czego już zgoła człowieczy rozum 144 4, 45| się strwożona, czy aby się czego nie domyśla,~- Siadajcie, 145 4, 47| odzywaj się lepiej, byś i ty czego nie oberwał!~Skoczyła naraz 146 4, 48| już sama zobaczyłam, do czego chciała cię przywieść ta 147 4, 48| krzyczeć!...~- ...głupia... Czego się wydzierasz? Krzywdy 148 4, 48| i śpiewają coś takiego, czego nie poredziła sobie przypomnieć - 149 4, 49| Rozpowiedziała szeroko, czego się dowiedziała od proboszcza 150 4, 49| oko na niego i mówiłem, do czego to idzie, przekładałem,