Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
domieral 1
dominika 1
dominików 1
dominikowa 108
dominikowe 1
dominikowej 53
dominikówna 1
Frequency    [«  »]
111 strone
111 swoja
110 ziemia
108 dominikowa
108 glosy
108 konie
108 kosciola
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

dominikowa

    Tom, Rozdzial
1 1, 2 | Którna?....~- A Jagna Dominikowa?~- Prawda, całkiem o niej 2 1, 2 | przygodziłoby się. Ale stara Dominikowa to pies... a cóż, mają chałupę 3 1, 3 | Paczesiowej przywitać, boć to była Dominikowa, matka Jagny.~- Oskarżony, 4 1, 3 | nie zjadłem a Marcjanna Dominikowa, na ten przykład, szczeka 5 1, 3 | ludzie, ludzie!... - jęknęła Dominikowa.~- To już sobie później 6 1, 3 | co jestem niewinowaty, a Dominikowa cygan jest baba, pleciuch 7 1, 3 | wiszącego w rogu izby, Dominikowa, a potem, że to już ścierpieć 8 1, 3 | na wsi się zwiedziały, a Dominikowa poskarżyła, że to jej, przyszła 9 1, 3 | gdzie?... - syknęła złowrogo Dominikowa.~- Gdzie? Spytajta się Kruczka 10 1, 3 | świadczyła poszkodowana, Dominikowa a zeznawała cichym, nabożnym 11 1, 3 | zaprzeczań i złorzeczeń, a Dominikowa ino wzdychała do obrazu, 12 1, 3 | nad biedotą! - krzyknęła Dominikowa tak mocno, pomilkli, 13 1, 3 | zaraz ze sądu i czekając na Dominikową, jął .medytować i rozważać 14 1, 3 | sięga, ale kto?:..~Poszli z Dominikową i z Szymkiem do karczmy 15 1, 3 | po południu, i chociaż mu Dominikowa napomykała z lekka, że cała 16 1, 3 | do powrotu.~- Siadajcie, Dominikowa, ze mną, ckno samemu, pogwarzym...~- 17 1, 3 | tak kołować a zabiegać.~Dominikowa przezierała go coś niecoś 18 1, 4 | mu się nawinęły pod oczy Dominikowa z Jagną, wychodzące z kościoła - 19 1, 4 | miło jest i potrzeba... Dominikowa rozwodziła się cichym, nabożnym 20 1, 5 | Zaraz na skraju dopędzili Dominikową, jechała z Jagną i Szymkiem, 21 1, 5 | końcu spytał:~- To Jagusia Dominikowa?~- Ona ci sama, ona - powiedział 22 1, 6 | przepowiadali...mruczała Dominikowa.~- Cniło mi się samemu, 23 1, 6 | Ale?... - zagadnęła Dominikowa pytająco.~- Prawdę mówię. 24 1, 7 | pacierzy parę, nadeszła Dominikowa, musi być zła była, bo już 25 1, 7 | mojej matki.~- Prawda, że to Dominikowa jakby drugą chałupę ma na 26 1, 8 | się tam nie obejdzie.~- Dominikowa nie głupia, już ona wszystkich 27 1, 8 | prawił o przyjęciu przez Dominikową, co rzekła Jagna, a mimo 28 1, 8 | poważnie: - Słuchajcie, Dominikowa, pilnie, co wama powiem; 29 1, 8 | wraz mówić zaczęli, nawet Dominikowa podpiła se niezgorzej i 30 1, 8 | rękę całować, w końcu Dominikowa odciągnęła Borynę pod okno 31 1, 8 | głos, posłyszeli i sama Dominikowa dała mu wódki, przegryźć 32 1, 8 | a w ciemny kąt ciągnął.~Dominikowa wrychle się opatrzyła, że 33 1, 8 | chłopaki, do domu! - syknęła Dominikowa groźnie.~- Gospodarz jestem! 34 1, 11| niebo posypał zarzewiem.~Dominikowa umyła się w sieni i cicho 35 1, 11| Nie przeszkadzała w tym Dominikowa, ino nowe strapienie wśliznęło 36 1, 11| rozbiegały się spiesznie.~A Dominikowa tęgo się zwijała - pilnowała 37 1, 11| A za nimi dopiero szła Dominikowa ze swatami, kowalowie, Józia, 38 1, 11| Jagusiuu, tobie...~Hej !~Dominikowa całą drogę popłakiwała i 39 1, 11| ich kto ze skóry obłupiał.~Dominikowa rychlej pobiegła, a gdy 40 1, 11| zaczął się poczęstunek.~Dominikowa, synowie, kowal, Jagustynka 41 1, 11| muzyki?~- Stary chciał, ino Dominikowa się przeciwiła, wszyscy 42 1, 11| komory, Boryna na przyzbie z Dominikową siedział, a co starsi zalegli 43 1, 12| Boryna, kowalowie i Józka.~Dominikowa wniosła przodem w węzełku 44 1, 12| biedro w biedro chodzili, Dominikowa z niepokojem naglądała do 45 1, 12| przystało na przenosinach, z Dominikową i jej chłopakami w pośrodku; 46 2, 15| się spieszyła i bez to - Dominikowa przytwierdziła, jako się 47 2, 16| zapodział. Próżno Józka, to Dominikowa szukały go po obejściu i 48 2, 16| to uwarzę - proponowała Dominikowa. Wymawiali się, ale przysiedli 49 2, 16| Boryna najpierwszy, siadła Dominikowa z synami, bo się dołożyła, 50 2, 16| rok ostanie! - wykrzyknęła Dominikowa.~Opuścili łyżki i słuchali 51 2, 16| mnie wójt i prosił, byście, Dominikowa, zaraz szli do niej, już 52 2, 17| rwetes tam niemały, Dominikowa przepędza ludzi, tyla się 53 2, 20| rzekł Jagusi, nawet przed Dominikową się nie użalał, jakby się 54 2, 20| macica opadła! - rzekła Dominikowa smarując mu boki gorącym 55 2, 20| dzień biegała do matki, ale Dominikowa mało siedziała w chałupie, 56 2, 20| na tym się skończyło, bo Dominikowa, widząc jego zatwardziałość 57 2, 20| dokładając, gdzie się kłócili. Dominikowa też bywała co dnia i co 58 2, 20| uroczyście, przyrychtowany przez Dominikową, na której słowach zupełnie 59 2, 20| stronie, bo tam tkała płótno Dominikowa przy lampce, a reszta z 60 2, 20| tu nie obora! - wrzasnęła Dominikowa.~- Nie bójże się, nie zjedzą 61 2, 20| i to nie wiadomo; czy mu Dominikowa pozwoli się żenić, . więc 62 2, 20| żartował z Jaśkiem, to z Dominikową, a coraz niespokojniej czekał 63 2, 21| takie Paczesiowe nasienie, a Dominikowa nie insza była, nie.~- Chodźma; 64 2, 22| pobożna wielce i wraz z Dominikową najwięcej w kościele przesiadująca; 65 2, 24| gospodarz chodził wraz z Dominikową, która wczoraj do późna 66 2, 25| Pańskiego wyglądał - Dominikowa nie mogła nastarczyć lekować, 67 2, 25| pierwsze nie chciało.~Próżno Dominikowa chciała łagodzić i zgodę 68 3, 27| rychtowany na sprzeciw przez Dominikową.~Tyle że jej nie przemogli, 69 3, 28| jednak na baczności. Ale Dominikowa odsunęła kieliszek.~- Wielki 70 3, 28| grzysi ponoszą - mruknęła Dominikowa zabierając się do opatrzenia 71 3, 28| użyć! - rzekła wyniośle Dominikowa obrzucając go srogimi oczyma.~- 72 3, 28| jutro po mszy; nie darmo Dominikowa przesiadywała cięgiem w 73 3, 29| przykryte.~Hanka z Jagusią i Dominikową, choć nie mówiły prawie 74 3, 30| cosik trefnego dodać, ale Dominikowa przyszła opatrywać Hankę, 75 3, 30| roznosiły się ze sadów.~Dominikowa zakazała Hance ruszać się 76 3, 31| Ale nim próg przestąpili, Dominikowa odebrała dziecko i przeżegnawszy 77 3, 31| majdał kulasami na pierzynie, Dominikowa przetarła mu wódką oczy, 78 3, 31| się zasiało! - westchnęła Dominikowa.~Rozsrożyła się Jagustynka, 79 3, 31| Rocha wziął na probanta, nie Dominikową! - drwiła stara.~Nie zdążyła 80 3, 31| Nie zdążyła się odciąć Dominikowa, bo kowal wszedł i wójt 81 3, 31| obiad i wieczorem, albo Dominikową, zaglądającą do niej raz 82 3, 33| z nas prześmiewała...~A Dominikowa jaże pożółkła ze złości 83 3, 34| załamując ręce.~- A kaj Dominikowa?~- Z rozmysłem w mieście 84 3, 34| i zaraz rano kazał wołać Dominikową, która była dopiero o północku 85 3, 34| śmiechem, co się stało: Dominikowa narobiła takiego piekła, 86 3, 35| i uspokoiło się całkiem. Dominikowa ucichła, od kościoła roznosiło 87 4, 37| księża skończyli śpiewać, Dominikowa trzymająca się Jagny, zgarbiona 88 4, 38| no, a cóż na to powiedzą Dominikowa?~- A cóż by, udry na udry 89 4, 38| dojadała z prześmiechem.~Dominikowa sprostowała się nagle i 90 4, 39| rozlewając kawę w garnuszki.~- Dominikowa, Jaguś, a chodźcież do kupy! - 91 4, 39| od niedawnego płaczu, a Dominikowa czapirzyła się kiej kwoka 92 4, 39| Jaguś! - podniesła głos Dominikowa - przypomnijże o swoim.~- 93 4, 39| się cicho jakby w grobie.~Dominikowa jaże się trzęsła od tajonego 94 4, 39| poleciała po Jędrzycha.~Dominikowa nie przeciwiła się już niczemu, 95 4, 39| niespokojne oczy.~- Wiecie, Dominikowa pojechała z Jagusią do sądu, 96 4, 40| jakby od niechcenia:~- Dominikowa zły pies, nie przepuści 97 4, 41| ślub ma być w niedzielę, a Dominikowa wczoraj zapowiedziała przez 98 4, 41| nie było bowiem sposobu na Dominikową. dopiero Nastka odciągnąwszy 99 4, 45| o zmierzchu pogadywać z Dominikową a patrzeć za Jagusią zwijającą 100 4, 45| był dzień, a kiedy noc.~Dominikowa czuła, że się z nią wyrabia 101 4, 46| żadna nie zawtórzyła, tylko Dominikowa rzekła z przekąsem:~- Cięgiem 102 4, 46| pogadał jeszcze na stronie z Dominikową i zarzuciwszy toboł na plecy 103 4, 47| Nastusi pod sekretem, jako Dominikowa ma podać do sądu o grunt 104 4, 48| chowam - westchnęła ciężko Dominikowa.~- Ani ja! chociem niemało 105 4, 49| żywą, serdeczną krwią.~Ale Dominikowa nie bacząc na to jęła 106 4, 49| jaże zadygotały ściany, Dominikowa zastąpiła drogę, to stratowali, 107 4, 49| w połowie drogi spotkali Dominikową, szła okrwawiona w potarganej 108 4, 49| Jasia przyzywa. ~- Jakże Dominikowa?~- A też kiej trup, jeno


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL