Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
glównie 34
glównych 1
glównym 1
glowy 89
glucha 16
gluche 20
gluchego 1
Frequency    [«  »]
91 slowo
91 trzy
89 chlop
89 glowy
89 które
89 pacierz
89 wolno
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

glowy

   Tom, Rozdzial
1 1, 1 | raz wychylały się z niej głowy potężne i rogi krzaczaste.~ 2 1, 2 | sprzątać ze stołu.~- Dobra żona głowy mężowej korona - dorzucił 3 1, 2 | głęboko, że mu to samemu do głowy nie przyszło. Boć jaka się 4 1, 2 | śpiesznie, bo mu uderzyło do głowy, się podrapał, zapiął 5 1, 3 | jej chustka spadła z głowy i dzieciak się rozkrzyczał, 6 1, 4 | ambonę, i wszyscy zadarli głowy i wpatrywali się w dobrodzieja, 7 1, 4 | ptak spłoszony spadał na głowy, a wysoko, wysoko nad procesją, 8 1, 4 | rozjaśniała jasne, powichrzone głowy - siedzieli dokoła stołu, 9 1, 5 | jak gorzałka buchnęła do głowy.~- Kupili la księdza 10 1, 7 | dzieciak krew odciąga od głowy - mruknęła Jagustynka i 11 1, 8 | tak kiej ten paw chodzi a głowy zadziera.~- Bez obrazy boskiej 12 1, 10| kowadle, czapkę miał na tyle głowy, ręce nagie, skórzany fartuch, 13 1, 10| wnet przychodziło mu do głowy i to, co nieraz już słyszał 14 1, 11| Mierziło się jej wszystko, do głowy wciąż wracało powiedzenie 15 1, 11| stary dzisiaj do niczego głowy nie miał, Józia już od rana 16 1, 12| trzeźwiał nieco i unosił głowy.~- Jezus, żeby choć dnia 17 2, 14| dopiero przyszło jej do głowy, co był wygadywał, i 18 2, 14| straszyła!~- Co wam też do głowy przychodzi, dawnom waju 19 2, 14| zaraz by mu wywietrzały z głowy kochania.~- Gospodarski 20 2, 14| zimnicy.~- Że mnie też do głowy nie przyszło! Juści, taka 21 2, 15| widział Mateuszowe plecy i głowy innych, pochylonych ku niemu 22 2, 17| bo zaraz jej przyszło do głowy, że to pewnie o nią, ale 23 2, 18| myśleć, kiej mi cięgiem do głowy przychodzisz, cięgiem, że 24 2, 18| gałęzie zdarły jej zapaskę z głowy i całą obsypały kurzawą. 25 2, 18| w końcu przyszło mu do głowy, że to pewnie Mateusz 26 2, 19| zeschnięte! Skoczyły po rozum do głowy Pryczkowe swaty, nasuły 27 2, 20| któren lada chwila ma paść na głowy.~Stary, powróciwszy do domu 28 2, 20| mógł, przychodziło mu do głowy, co to o niej powiadano 29 2, 20| rady owe mocno wzięła do głowy i cały dzień deliberowała 30 2, 20| wam znowu przychodzi do głowy, co? - krzyknął wystraszony.~- 31 2, 22| Bez nóg, bez rąk, bez głowy i brzucha,~A kaj się obróci, 32 2, 24| kolana, i pochylił obnażone głowy...~Ksiądz bowiem nadchodził 33 2, 24| ołtarza chyląc pokornie głowy pod popiół, którym ksiądz 34 2, 24| i słowa jego padały na głowy kiej kamienie i jako rozpalone 35 2, 25| okna widać było ich siwe głowy, w półkolu pochylone do 36 2, 25| pięści naraz wyrwało się nad głowy, i sto piersi ryknęło wraz, 37 2, 25| dyrdy, osłaniając rękami głowy, biegli do starego.~- Kijami 38 2, 25| bezwiednie, zmierzył do ojcowej głowy... nim jednak spuścił kurek, 39 3, 27| bo jak raz tam dotykały głowy łóżka, że przez szyby można 40 3, 28| wesele, i żałoście biją do głowy, a sama nie miarkuje, co 41 3, 28| zabierając się do opatrzenia głowy chorego.~- Cie... komu sygnaturka 42 3, 29| podziejem nieszczęśliwe? kaj głowy przytulim? kaj pójdziem?!... - 43 3, 29| Skąd?... a samo tak z głowy pod palce przychodzi!~Uradowana 44 3, 30| deszczyk trzepiący po liściach; głowy pochylały się coraz niżej, 45 3, 30| ku ambonie i zadzierając głowy w górę, ku księdzu, któren 46 3, 30| kajś niekaj zamajaczyły głowy na jaśni powietrza nieprzysłonionego; 47 3, 30| wierzeje i rozczochrane głowy wyglądały rozziewane na 48 3, 30| Sameś to wystroił? ze swojej głowy? ~Dziw rozpierał.~- A 49 3, 30| goni... objaśnił.~Nikomu do głowy nie przyszło myśleć, kaj 50 3, 31| parne, ciężkie i bijące do głowy kiej gorzałka, ludzie 51 3, 31| okna i drzwi widne były głowy w krąg zebrane i gęby ruchające, 52 3, 31| łaskawe, ówdzie dziecińskie głowy przygładził i z dzieuchami 53 3, 31| chylące mu się po drodze głowy.~Właśnie byli kiele kowala, 54 3, 32| Józka z podwórza.~Ani jej do głowy przyszło się opierać: zabrała 55 3, 32| i ziemię, i wody, i te głowy chylące się pokornie, cały 56 3, 32| krzyżu; z dala już odkrywali głowy i oczom kobiet pokazały 57 3, 32| zakończył i wodą skropił głowy chylące się do ziemi, zdjął 58 3, 33| miła. Pomiarkuj sobie i do głowy weź, coć mówię, wuj nam 59 3, 33| i węgłów wyściubiały się głowy.~Bo też kłóciły się, że 60 3, 33| młócą kieby cepami, czyje głowy się taczają i czyje krzyki. 61 3, 33| a głupi się raduje! To głowy nie ma kaj przytulić, a 62 3, 33| zapłacił, ale jemu włos z głowy nie spadnie. Z urzędnikami 63 3, 33| Wszystko to przyszło do głowy Kłębowej, gdy mąż opowiedział 64 3, 35| zawziętość buchnęła mu do głowy; postąpił na izbę i rzekł 65 3, 35| a i przez okno wtykali głowy.~Jagna już głowę traciła, 66 3, 35| przyszło jej naraz do głowy.~Powróciła do domu, pełna 67 3, 35| chałupą, tyle co jeden Jędrek głowy nie stracił i wziął się 68 3, 35| zimują! Że mi to nawet do głowy nie przyszło...~- Chłopy 69 3, 35| kogo.~- Juści, wójt trąba, głowy do niczego nie ma i wyprawia 70 3, 36| słońcu i nakrywając chustami głowy słuchały ciekawie.~- Ja 71 4, 37| jaże bezwolnie pochylali głowy, jakby pod nieubłaganą kośbą 72 4, 38| ogień lał się prosto na głowy, ale naród cierpliwie gniótł 73 4, 38| niebieskawą i wonną mgłę pochylone głowy klęczących.~Szmer pacierzów 74 4, 38| przez wywarte okna widniały głowy, płynął gwar rozmów i roznosiły 75 4, 38| Weźta ino sobie dobrze do głowy! Tylachna ziemi la narodu. 76 4, 39| w nocy ukradł. Nie było głowy baczyć na wszystko.~- Dziwne, 77 4, 39| nienawiść buchnęła jej do głowy, a mściwość sprężyła pazury, 78 4, 40| żyta wyściubiały lękliwe głowy przepiórki nawołując się 79 4, 40| aże krew uderzała mu do głowy.~- A może i dobrze, co 80 4, 40| żadnemu z młodych nie chce się głowy niczym poturbować, to się 81 4, 41| myśl, nie warto se psuć głowy, to ano będzie, co będzie 82 4, 41| skwierczy?~- A Nastusia. Urwanie głowy mam z tymi jamorami zapowiedzie 83 4, 43| okapie, że jeno poniektóre głowy można było rozeznać w gęstwie, 84 4, 45| Ale skąd wam przyszło do głowy upominać się o polską szkołę?~- 85 4, 46| ciągiem nieprzerwanym położą głowy swoje, dadzą krew swoją 86 4, 47| wypędziła go matka, żeby se głowy nie przepalił na słońcu.~- 87 4, 48| świece paliły się pobok jej głowy, Jagustynka odganiała muchy 88 4, 48| wyrzekając na srogi ból głowy.~- Przejdź się trochę, może 89 4, 48| kajś z bliska runął im nad głowy twardy i suchy głos:~- Jasiu,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL