Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
statki 10
statków 5
statkuje 1
staw 62
stawa 2
stawac 9
stawach 1
Frequency    [«  »]
62 lipcach
62 polach
62 starego
62 staw
62 strach
62 szlo
62 widzial
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

staw

   Tom, Rozdzial
1 1, 1 | pośrodku wsi w ogromny podłużny staw i uciekała na północ wyrwą 2 1, 2 | spozierając czasami przed się na staw - bo zachód już był i na 3 1, 2 | srodze, i patrzył teraz na staw, na drugą stronę, w duży 4 1, 2 | ostygłego złota i posypywały, na staw jakby pyłem miedzianym, 5 1, 2 | zamigotała i padła na staw, potem czyjeś mocne stąpania 6 1, 2 | przez gałęzie światło na staw, i zaglądał w okna chat, 7 1, 4 | skoro jeno chuchnie na staw... mąka się tak zwarzy, 8 1, 6 | liściami spadłymi z wozów.~Staw szamotał się w ciasnych 9 1, 6 | ledwie migoczące przez staw, u Boryny.~- Dorosłe dzieci, 10 1, 7 | wyjechać dzisiaj, bo ano staw tak przybrał w nocy, źe 11 1, 7 | a ona zapatrzała się w staw rozchlustany, któren niby 12 1, 8 | kładły na płoty z szumem; staw huczał i tak się ciepał, 13 1, 10| stada niemytych baranów. Staw pomrukiwał głucho, a czasami 14 1, 10| bezlistne drzewa patrzył za staw, hań, na Jagusiną chałupę... 15 1, 10| leciały wyraźniej przez staw; gdzieniegdzie błyskały 16 1, 10| tak jasno świecił, że cały staw roziskrzył się jakby żywym 17 1, 11| okna buchały płomieniami, staw liśnił się i migotał, przydrożne 18 1, 11| ogromne i zalewało całą drogę, staw i domy krwawym brzaskiem, 19 1, 12| grubym, rzednącym zwałem, staw leżał martwy, przygnieciony 20 2, 13| i strugi, bagna stężały, staw nawet pokrył się przejrzystym, 21 2, 13| były pełne po wręby płotów, staw całkiem zginął pod nawałą, 22 2, 14| te dwie ręce obejmujące staw, mało co było widać wskróś 23 2, 14| ktoś zeszedł z drogi na staw i kierował się ku niej, 24 2, 16| grały, biegali jeszcze przez staw, skrzypiały wrótnie gdzieniegdzie, 25 2, 21| bieżyj choćby zaraz jutro, staw mu się, kiej przyzywa, bieżyj... 26 2, 24| poleciała na przełaj przez staw ku młynowi, reszta zaś stała 27 2, 24| się wolno w noc, obchodził staw, to przystawał gdzieniegdzie 28 2, 25| poczerniałe ściany, to znowu staw barował się ano z pękającymi 29 3, 26| wyniesionej nieco, by chronić staw od wylewów na niskie łąki 30 3, 26| łoskotem pracował.~A z lewa staw świecił się ano, słońce 31 3, 26| kiej ręce ogarniające cały staw.~Kolebała się w sobie przez 32 3, 27| spęczniałymi pąkami, zaś olchy, staw brzeżące, niby w cichuśkim 33 3, 28| uczynione, i naglądały w staw ledwie siniejący, że jeno 34 3, 29| się ostrożnie z kupy nad staw i poszli ku młynowi; wójt 35 3, 29| krzyczały gęsi wypędzone nad staw, ale wieś, skoro jeno rozedniało, 36 3, 29| Obeszli w procesji cały staw i koło kościoła skręcali 37 3, 30| przejrzystego powietrza, staw mienił się w ogniach, drzewa 38 3, 30| znać, bo poszli razem nad staw i długo tam siedzieli na 39 3, 30| długie cienie na drogi i staw, a przedwieczorna cichość 40 3, 30| drzew i dachy młynicy zaś staw jakby kto potrząsł bladym 41 3, 31| burzyły chwasty pod płotami, a staw marszczył się i pręgował.~- 42 3, 32| wypędzającej właśnie gęsi na staw, ta się w ten mig rzuciła 43 3, 32| rzucały cienie, zaś lipecki staw wybłyskiwał rozgorzałą szybą 44 3, 33| krzykiem wywodziły młode na staw sczerwieniony. Bydło ryczało 45 3, 33| brzęczały po jabłoniach, staw polśniewał wskroś gałęzi, 46 3, 33| tuman kwietnej kurzawy; staw polśniewał wskroś drzew 47 3, 34| trzeszczały, i niejeden we staw zleciał z wysokiego brzegu, 48 3, 35| kojącą, cichuśką smugą, staw polśniewał i koliste gurby 49 4, 37| z pól powiało chłodem, staw westchnął kolebiąc się sennie, 50 4, 38| rozkolebany. Kobiety obsiadały staw moczyć nogi, wzuwać trzewiki 51 4, 38| zazierać na drogi obiegające staw.~A pokrótce, wśród wrzaskliwych 52 4, 39| ciągle mi jeszcze uciekają na staw. Tasiuchny! taś, taś, taś, 53 4, 39| nawet Józka poleciała nad staw za kaczętami, a ona wciąż 54 4, 39| szły, z wolna okrążając staw samym jego brzegiem, jaże 55 4, 40| niby te czarne, gęste dymy.~Staw polśniewał jak to ślepe, 56 4, 40| niebo całkiem rozgorzało, a staw sczerwienił się od zórz, 57 4, 40| kaczętom i wygnała je na staw. Witek dostał pięścią za 58 4, 40| między chałupami polśniewał staw lub jakieś okno zagrało 59 4, 40| błyskały światełka chałup, staw mruczał niekiedy jakby wzdychając, 60 4, 42| chałupy wydostał się nad staw.~Wieś spała kiej zabita, 61 4, 42| zamajaczyła bielona ściana, zaś staw tyla jeno przezierał z nocy, 62 4, 49| klepiskach, trzęsły się nawet nad staw, nawet u drzew nad drogami


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL