Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
msza 16
msze 21
mszy 18
mu 1045
much 6
mucha 5
muchami 3
Frequency    [«  »]
1265 o
1208 jeno
1065 jeszcze
1045 mu
1042 go
1018 ja
985 od
Wladyslaw Stanislaw Reymont
Chlopi

IntraText - Concordances

mu

1-500 | 501-1000 | 1001-1045

     Tom, Rozdzial
1001 4, 47| zleci, cichoj!~Przypadła mu znowu do piersi, objęła 1002 4, 47| trwożniej i niecierpliwiej, gdyż mu się uwidziało, że Jasiek 1003 4, 47| przydeptana glista! A ja mu zawierzyłam jak komu najlepszemu! 1004 4, 47| powiedział marnego słowa i ja mu tak odpłaciłam. I takiemu 1005 4, 47| dusił go wstyd i zalewał mu serce taką gorzkością i 1006 4, 47| westchnęła któraś.~- Łeb mu już lenieje, a za kobietami 1007 4, 47| se cienia u Jagusi, w to mu graj - warknęła za nim Kozłowa.~ 1008 4, 47| Kozłowa.~W domu jednak było mu gorąco, nudnie i muchy tak 1009 4, 47| go uspokajać i obcierać mu twarz zapłakaną. Przytulił 1010 4, 47| skwapnie, tłumacząc matce, co mu się to przygodziło, ale 1011 4, 48| groźnie matka zapierając mu sobą drzwi.~- Dlaczego 1012 4, 48| przygarnąwszy go do piersi jęła mu obcierać łzy a uspokajać.~- 1013 4, 48| nawet w myślach nie postały mu takie straszne rzeczy. Rozważał 1014 4, 48| niepojętej rozkoszy przysłonił mu oczy i serce dręczył, że 1015 4, 48| zakręcił i rozciemniało mu w oczach, ledwie się już 1016 4, 48| pojechały do miasta - zaszeptała mu Jagustynka. - Ostawiła im 1017 4, 48| może przestanie - radziła mu matka.~- A gdzież pójdę? 1018 4, 48| skończyło się na tym, że mu obwiązała głowę szmatą skropioną 1019 4, 48| nabożeństwo, jaże litery skakały mu w oczach i mylił się w śpiewaniach, 1020 4, 48| jaże pochylił głowę, tak mu ten głos rozdzwaniał się 1021 4, 48| oczów.~- Jagusia! - wyrwało mu się kajś spod samego serca.~ 1022 4, 48| Przyklękła w bruździe i cisnąc mu się do kolan wpierała w 1023 4, 48| grzechy, wszystkie, jakie mu była powiedziała matka. 1024 4, 48| se cosik gaworzy, że oczy mu się jarzą, a ona klęczy 1025 4, 48| jego kolana i zatonąwszy mu w oczach wyznawała się cichuśko 1026 4, 48| duszę na ścieżaj, rzuciła mu pod nogi kiej zbłąkaną 1027 4, 48| jakoby we mgłach majaczył mu cały kościół, Tereska, leżąca 1028 4, 48| przez żałość szarpiącą mu serce i przez ten śmiertelny 1029 4, 48| do niego ni nawet stanąć mu w oczach.~Mateusz mówił 1030 4, 49| kiej Szymek gotowy... żeby mu ino rzec to słowo...~- Głupiś! 1031 4, 49| nim sąd, organista zerżnął mu skórę, ksiądz swoje, cybuchem 1032 4, 49| brakuje pięć tysięcy, zabierą mu za to całą gospodarkę, a 1033 4, 49| stary Płoszka, pomagała mu Płoszkowa rozpowiadając 1034 4, 49| ryczał kiej byk, jaże mu oczy wyłaziły z rozczerwienionej 1035 4, 49| takie minuty, że chciało mu się chycić ławę i prać nią 1036 4, 49| paskudne robactwo i tak mu się już wszystko zmierziło, 1037 4, 49| Odsunął ręką zalegających mu drogę i wyszedł nie patrząc 1038 4, 49| nie było, a wieś wydała mu się jakaś obca i dziwnie 1039 4, 49| pole pod las. ~Przeszkadzał mu wiatr plącząc zboże i bijąc 1040 4, 49| Może to już - przemknęło mu naraz przez głowę, serce 1041 4, 49| Żyta z chrzęstem kłoniły mu się do nóg i biły w niego 1042 4, 49| rozkolebane wody, wiater rozwiewał mu włosy i suszył twarz spotniałą 1043 4, 49| bowiem na Podlesie. Ciężko mu było dźwigać spaśny brzuch 1044 4, 49| tabaką częstował, a kiej mu jaki grosz kapnął niespodzianie, 1045 4, 49| obu stróżować.~Wetknęła mu w garść całą dziesiątkę,


1-500 | 501-1000 | 1001-1045

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL