Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hymena 1
hymenem 1
hymn 1
i 2268
ich 111
ida 8
idac 11
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
2268 i
1874 w
1545 sie
1444 z
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2268

     Ksiega
1 1 | Początek sporu o Kusego i Sokoła - Żale Wojskiego - 2 1 | ówczesny stan polityczny Litwy i Europy.~ ~Litwo! Ojczyzno 3 1 | twą w całej ozdobie~Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.~ ~ 4 1 | jasnej bronisz Częstochowy~I w Ostrej świecisz Bramie! 5 1 | martwą podniosłem powiekę~I zaraz mogłem pieszo do Twych 6 1 | niewielki, lecz zewsząd chędogi,~I stodołę miał wielką, i przy 7 1 | I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi~Użątku, 8 1 | okolica obfita we zboże,~I widać z liczby kopic, co 9 1 | liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów~Świecą gęsto 10 1 | tym domu dostatek mieszka i porządek.~Brama na wciąż 11 1 | przechodniom ogłasza,~Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.~ ~ 12 1 | bryką wjechał młody panek~I obiegłszy dziedziniec zawrócił 13 1 | ganku zamknięto~Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto.~ 14 1 | doczekał nareszcie.~Wbiega i okiem chciwie ściany starodawne~ 15 1 | niż się dawniej zdały.~I też same portrety na ścianach 16 1 | A przed nim leży Fedon i żywot Katona.~Dalej Jasiński, 17 1 | Jasiński, młodzian piękny i posępny,~Obok Korsak, towarzysz 18 1 | poznał u wniścia alkowy~I z dziecinną radością pociągnął 19 1 | Biegał po całym domu i szukał komnaty,~Gdzie mieszkał, 20 1 | Fortepiano?~Na niem noty i książki; wszystko porzucano~ 21 1 | wszystko porzucano~Niedbale i bezładnie; nieporządek miły!~ 22 1 | co je tak rzuciły.~Tuż i sukienka biała, świeżo z 23 1 | Geranium, lewkonija, astry i fijołki.~ ~Podróżny stanął 24 1 | bukietów trawy angielskiej i mięty.~Drewniany, drobny, 25 1 | piasku, bez trzewika była i pończoszki;~Na piasku drobnym, 26 1 | ciekawymi po drożynach gonił~I znowu je na drobnych śladach 27 1 | zatrzymywał,~Myślał o nich i, czyje były, odgadywał.~ 28 1 | Przypadkiem oczy podniósł, i tuż na parkanie~Stała młoda 29 1 | kryje,~Odsłaniając ramiona i łabędzią szyję.~W takim 30 1 | dole;~Ujrzała, zaśmiała się i klasnęła w dłonie,~Jak biały 31 1 | zleciała z parkanu na błonie~I wionęła ogrodem przez płotki, 32 1 | przez płotki, przez kwiaty,~I po desce opartej o ścianę 33 1 | świecąca,~Nagła, cicha i lekka jak światłość miesiąca.~ 34 1 | Wtem ujrzała młodzieńca i z rąk jej wypadła~Suknia, 35 1 | Suknia, a twarz od strachu i dziwu pobladła.~Twarz podróżnego 36 1 | młodzieniec oczy zmrużył i przysłonił,~Chciał coś mówić, 37 1 | przepraszać, tylko się ukłonił~I cofnął się; dziewica krzyknęła 38 1 | było.~Wyszedł zmieszany i czuł, że serce mu biło~Głośno, 39 1 | że serce mu biło~Głośno, i sam nie wiedział, czy go 40 1 | Jako w porządnym domu, i obrok, i siano;~Bo Sędzia 41 1 | porządnym domu, i obrok, i siano;~Bo Sędzia nigdy nie 42 1 | wieczerzę.~On Pana zastępuje i on w niebytności~Pana zwykł 43 1 | Pana zwykł sam przyjmować i zabawiać gości~(Daleki krewny 44 1 | gości~(Daleki krewny pański i przyjaciel domu).~Widząc 45 1 | dala, ręce rozkrzyżował~I z krzykiem podróżnego ściskał 46 1 | krzykiem podróżnego ściskał i całował;~Zaczęła się ta 47 1 | zamknąć w słowa~Krótkie i poplątane, w ciąg powieści, 48 1 | powieści, pytań,~Wykrzykników i westchnień, i nowych powitań.~ 49 1 | Wykrzykników i westchnień, i nowych powitań.~Gdy się 50 1 | dawnego z panem Hrabią sporu;~I pan Hrabia ma jutro sam 51 1 | Podkomorzy już zjechał z żoną i z córkami.~Młodzież poszła 52 1 | się strzelbami,~A starzy i kobiety żniwo oglądają~Pod 53 1 | żniwo oglądają~Pod lasem, i tam pewnie na młodzież czekają.~ 54 1 | Pójdziemy, jeśli zechcesz, i wkrótce spotkamy~Stryjaszka, 55 1 | Stryjaszka, Podkomorstwo i szanowne damy".~ ~Pan Wojski 56 1 | Tadeuszem idą pod las drogą~I jeszcze się do woli nagadać 57 1 | Spuszcza się na wierzch boru i już pomrok mglisty,~Napełniając 58 1 | Napełniając wierzchołki i gałęzie drzewa,~Cały las 59 1 | Cały las wiąże w jedno i jakoby zlewa;~I bór czernił 60 1 | w jedno i jakoby zlewa;~I bór czernił się na kształt 61 1 | świeca przez okienic szpary~I zgasło. I wnet sierpy gromadnie 62 1 | okienic szpary~I zgasło. I wnet sierpy gromadnie dzwoniące~ 63 1 | gromadnie dzwoniące~We zbożach i grabliska suwane po łące~ 64 1 | grabliska suwane po łące~Ucichły i stanęły: tak pan Sędzia 65 1 | kiedy znidzie z nieba,~Czas i ziemianinowi ustępować z 66 1 | porządku, nikt mężczyzn i dam nie ustawiał,~A każdy 67 1 | domu dawne obyczaje chował~I nigdy nie dozwalał, by chybiano 68 1 | Tym ładem - mawiał - domy i narody słyną,~Z jego upadkiem 69 1 | słyną,~Z jego upadkiem domy i narody giną".~Więc do porządku 70 1 | do porządku wykli domowi i słudzy;~I przyjezdny gość, 71 1 | porządku wykli domowi i słudzy;~I przyjezdny gość, krewny 72 1 | poważnie rękę do pocałowania~I w skroń ucałowawszy, uprzejmie 73 1 | gospodarza wszystko ze żniwa i z boru,~I z łąk, i z pastwisk 74 1 | wszystko ze żniwa i z boru,~I z łąk, i z pastwisk razem 75 1 | żniwa i z boru,~I z łąk, i z pastwisk razem wracało 76 1 | becząc w ulicę się tłoczy~I wznosi chmurę pyłu; dalej 77 1 | drzewa~Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa.~ ~ 78 1 | ze świecami w sieni~Stali i rozprawiali, nieco poróżnieni,~ 79 1 | wieczerzą powynosić z domu~I ustawić co prędzej w pośrodku 80 1 | Pan Wojski się krzywił~I przepraszał Sędziego; Sędzia 81 1 | Lecz stało się; już późno i trudno zaradzić,~Wolał gości 82 1 | Wolał gości przeprosić i w pustki prowadzić.~Po drodze 83 1 | mrugał; widać z miny,~Że miał i taił inne, ważniejsze przyczyny.~ ~ 84 1 | Hrabia chciał zamku, właśnie i Sędziemu~Przyszła nagle 85 1 | senacie, znowu w ziemstwie i w guberskim rządzie;~Wreszcie 86 1 | Wreszcie po wielu kosztach i ukazach licznych~Sprawa 87 1 | zamkowej sieni~Zmieści się i palestra, i goście proszeni.~ 88 1 | Zmieści się i palestra, i goście proszeni.~Sień wielka 89 1 | Sterczały wkoło sarnie i jelenie rogi~Z napisami: 90 1 | herbowne klejnoty wyryte~I stoi wypisany każdy po imieniu;~ 91 1 | Goście weszli w porządku i stanęli kołem;~Podkomorzy 92 1 | miejsce za stołem;~Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy.~ 93 1 | kłaniał się damom, starcom i młodzieży.~Przy nim stał 94 1 | wtenczas wszyscy siedli~I chołodziec litewski milcząc 95 1 | obok Jegomościa;~Między nim i stryjaszkiem jedno pozostało~ 96 1 | Stryj nieraz na to miejsce i na drzwi poglądał,~Jakby 97 1 | czyjegoś przyjścia był pewny i żądał.~I Tadeusz wzrok stryja 98 1 | przyjścia był pewny i żądał.~I Tadeusz wzrok stryja ku 99 1 | ku drzwiom odprowadzał,~I z nim na miejscu pustym 100 1 | talerzów, nie nalewa szklanki,~I panien nie zabawia przez 101 1 | jedno puste miejsce nęci go i mami...~Już nie puste, bo 102 1 | panny córki,~Choć stary i niezgrabny". Zatem się rzuciło~ 103 1 | rzuciło~Kilku młodych od stołu i pannom służyło.~Sędzia, 104 1 | rzuciwszy wzrok na Tadeusza~I poprawiwszy nieco wylotów 105 1 | kontusza,~Nalał węgrzyna i rzekł: ~ ~"Dziś, nowym zwyczajem,~ 106 1 | młodzież do stolicy dajem~I nie przeczym, że nasi synowie 107 1 | przeczym, że nasi synowie i wnuki~Mają od starych więcej 108 1 | szkół uczących żyć z ludźmi i światem.~Dawniej na dwory 109 1 | korzystał dworze~Jak drudzy i wróciwszy w domu ziemię 110 1 | nie jest bez grzeczności i miłość dziecinna,~I wzgląd 111 1 | grzeczności i miłość dziecinna,~I wzgląd męża dla żony przy 112 1 | dla żony przy ludziach, i pana~Dla sług swoich, a 113 1 | uczyć, ażeby nie zbłądzić~I każdemu powinną uczciwość 114 1 | powinną uczciwość wyrządzić.~I starzy się uczyli; u panów 115 1 | Byle nie szpieg rządowy i byle nie w nędzy.~Jak ów 116 1 | Wespazyjanus nie wąchał pieniędzy~I nie chciał wiedzieć, skąd 117 1 | wiedzieć, skąd , z jakich rąk i krajów,~Tak nie chcą znać 118 1 | obyczajów!~Dość, że ważny i że się stempel na nim widzi,~ 119 1 | porządkiem;~Bo choć zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem,~ 120 1 | zawsze i płynnie mówił, i z rozsądkiem,~Wiedział, 121 1 | Więc Sędzia jego puchar i swój kielich nalał~I dalej 122 1 | puchar i swój kielich nalał~I dalej mówił: ~ ~"Grzeczność 123 1 | cnoty, obyczaje,~Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje;~ 124 1 | Objaśniają wrodzone wdzięki i przymioty.~Stąd droga do 125 1 | przymioty.~Stąd droga do afektów i stąd się kojarzy~Wspaniały 126 1 | tabakierkę złotą Podkomorzy~I rzekł: ~ ~"Mój Sędzio, dawniej 127 1 | Teraz nie wiem, czy moda i nas starych zmienia,~Czy 128 1 | Boga, przodków wiarę,~Prawa i obyczaje, nawet suknie stare.~ 129 1 | Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,~Głoszących 130 1 | naprzód rozum od obywateli.~I tak mędrsi fircykom oprzeć 131 1 | fircykom oprzeć się nie śmieli;~I zląkł ich się jak dżumy 132 1 | Zmieniano wiarę, mowę, prawa i ubiory.~Była to maszkarada, 133 1 | my do kołtuna.~Jeśli kto i czuł wtenczas, że polskie 134 1 | reformować,~Cywilizować będzie i konstytuować;~Ogłosił nam, 135 1 | w Pańskim pisano zakonie~I każdy ksiądz toż samo gada 136 1 | Nie daje czasu szukać mody i gawędki.~Teraz grzmi oręż, 137 1 | Jest sława, a więc będzie i Rzeczpospolita!~Zawżdy z 138 1 | Bonapart czarował, no, tak i Suwarów~Czarował; tak i 139 1 | i Suwarów~Czarował; tak i były czary przeciw czarów.~ 140 1 | Tu Ryków przerwał i jadł; wtem z potrawą czwartą~ 141 1 | czwartą~Wszedł służący, i raptem boczne drzwi otwarto.~ ~ 142 1 | Weszła nowa osoba, przystojna i młoda;~Jej zjawienie się 143 1 | zjawienie się nagłe, jej wzrost i uroda,~Jej ubiór zwrócił 144 1 | pozwijane w kręgi,~W pukle, i przeplatane różowymi wstęgi,~ 145 1 | Że zbyt wykwintny na wieś i na dzień powszedni.~Nóżek, 146 1 | ukryte chłopięta.~Biegła i wszystkich lekkim witając 147 1 | między rzędem siedzących i stołem~Jak bilardowa kula 148 1 | kolana,~Pośliznęła się nieco i w tem roztargnieniu~Na pana 149 1 | swem siadła~Pomiędzy nim i stryjem, ale nic nie jadła,~ 150 1 | ręki~Muskała włosów pukle i wstąg jasnych pęki.~ ~Ta 151 1 | pan Rejent się szczycił~I utrzymywał, że on zająca 152 1 | ubrana, a ubiór powiększa i zmniejsza.~I włos u tamtej 153 1 | ubiór powiększa i zmniejsza.~I włos u tamtej widział krótki, 154 1 | liczył lat blisko dwadzieście~I od dzieciństwa mieszkał 155 1 | księdza, który go pilnował~I w dawnej surowości prawidłach 156 1 | Duszę czystą, myśl żywą i serce niewinne,~Ale razem 157 1 | rodzicach wziął czerstwość i zdrowie.~Nazywał się Soplica; 158 1 | wiadomo, krzepcy, otyli i silni,~Do żołnierki jedyni, 159 1 | odmienił,~Kazał, aby przyjechał i aby się żenił,~I objął gospodarstwo; 160 1 | przyjechał i aby się żenił,~I objął gospodarstwo; przyrzekł 161 1 | wszystkie Tadeusza cnoty i zalety~Ściągnęły wzrok sąsiadki, 162 1 | Zmierzyła jego postać kształtną i wysoką,~Jego ramiona silne, 163 1 | silne, jego pierś szeroką~I w twarz spójrzała, z której 164 1 | lękliwości całkiem już ochłonął~I patrzył wzrokiem śmiałym, 165 1 | płonął.~Również patrzyła ona, i cztery źrenice~Gorzały przeciw 166 1 | autorów pytała Tadeusza zdania~I ze zdań wyciągała na nowo 167 1 | został pośmiewiska celem,~I jąkał się jak żaczek przed 168 1 | Szczęściem, że nauczyciel ładny i niesrogi;~Odgadnęła sąsiadka 169 1 | Wszczęła rzecz o mniej trudnych i mądrych przedmiotach:~O 170 1 | wiejskiego pożycia nudach i kłopotach,~I jak bawić się 171 1 | pożycia nudach i kłopotach,~I jak bawić się trzeba, i 172 1 | I jak bawić się trzeba, i jak czas podzielić,~By życie 173 1 | podzielić,~By życie uprzyjemnić i wieś rozweselić.~ ~Tadeusz 174 1 | Zaczęli nawet małe żarciki i sprzeczki.~W końcu, stawiła 175 1 | ostatnich nie jedli.~Stojąc i pijąc obie kłóciły się strony,~ 176 1 | przerwy rzecz swoję tokował~I gestami bardzo dobitnie 177 1 | Spod ramion wytknął palce i długie paznokcie,~Przedstawiając 178 1 | Wyczha! puściliśmy razem~Ja i Asesor, razem, jakoby dwa 179 1 | ciągnął wzdłuż po stole~I palcami ruch chartów przedziwnie 180 1 | przedziwnie udawał),~Psy tuż, i hec! od lasu odsadzili kawał;~ 181 1 | zabiegł do drugiej strony~I "cap!" - Tadeuszowi wrzasnął 182 1 | wrzasnął tuż nad uchem.~Tadeusz i sąsiadka, tym głosu wybuchem~ 183 1 | Gdy je wicher rozerwie; i ręce pod stołem~Blisko siebie 184 1 | leżące wstecz nagle uciekły,~I dwie twarze w jeden się 185 1 | tylko widział idąc z lasu~I że przymiotów jego poznać 186 1 | Asesor mniej krzykliwy i mniej był ruchawy~Od Rejenta, 187 1 | Od Rejenta, szczuplejszy i mały z postawy,~Lecz straszny 188 1 | straszny na reducie, balu i sejmiku,~Bo powiadano o 189 1 | dostatni,~Schedę ojca swojego i majątek bratni,~Wszystko 190 1 | Już to że odgłos trąbki i widok obławy~Przypominał 191 1 | miał strzelców licznych i psy zawołane;~Teraz mu z 192 1 | psiarni dwa charty zostały,~I jeszcze z tych jednemu chciano 193 1 | chwały.~Więc zbliżył się i, z wolna gładząc faworyty,~ 194 1 | Telimena mieszkała w stolicy~I bawi się niedawno w naszej 195 1 | on się wszystkim skłonił~I z wolna w tabakierę palcami 196 1 | zabierać;~Umilkli wszyscy i ust nie śmieli otwierać.~ 197 1 | myśliwskiem tylko łąki i knieje,~Więc ja w domu podobnych 198 1 | podobnych spraw nie decyduję~I posiedzenie nasze na jutro 199 1 | nasze na jutro solwuję,~I dalszych replik stronom 200 1 | na jutro na pole.~Jutro i Hrabia z całym myślistwem 201 1 | całym myślistwem tu zjedzie,~I Waszeć z nami ruszysz, Sędzio, 202 1 | Sędzio, mój sąsiedzie,~I pani Telimena, i panny, 203 1 | sąsiedzie,~I pani Telimena, i panny, i panie,~Słowem, 204 1 | pani Telimena, i panny, i panie,~Słowem, zrobim na 205 1 | urząd wielkie polowanie;~I Wojski towarzystwa nam też 206 1 | tabakiery ważył~W palcach i długo dumał, nim w końcu 207 1 | izba rozległa się echem,~I potrząsając głową rzekł 208 1 | O, jak mnie to starego i smuci, i dziwi!~Cóż by to 209 1 | mnie to starego i smuci, i dziwi!~Cóż by to o tym starzy 210 1 | ożył?~Wróciłby do Lachowicz i w grób się położył!~Co by 211 1 | pierwsze na świecie ogary~I dwiestu strzelców trzyma 212 1 | trzyma obyczajem pańskim,~I ma sto wozów sieci w zamku 213 1 | Zostawiano dla płatnych sług i dworskich ciurów;~Żaden 214 1 | za nim dla zabawki smycze~I na konikach małe goniły 215 1 | raczy~Odwołać swe rozkazy i niech mi wybaczy,~Że nie 216 1 | na takie jechać polowanie~I nigdy na niem noga moja 217 1 | Podkomorzy ruszył;~Z wieku mu i z urzędu ten zaszczyt należy;~ 218 1 | kłaniał się damom, starcom i młodzieży;~Za nim szedł 219 1 | czuł się pomieszany, zły i niewesoły,~Rozbierał myślą 220 1 | izby do spoczynku.~Starsi i damy spały we dworskim budynku,~ 221 1 | gospodarstwa obmyśla wyprawę~W pole i w domu przyszłą urządza 222 1 | rozkaz ekonomom, wójtom i gumiennym,~Pisarzom, ochmistrzyni, 223 1 | ochmistrzyni, strzelcom i stajennym,~I musiał wszystkie 224 1 | strzelcom i stajennym,~I musiał wszystkie dzienne 225 1 | Właśnie tym się zatrudniał i kończył tak gadać:~ ~"Cóż 226 1 | do zamku nabyliśmy prawa,~I mimo całą strony przeciwnej 227 1 | sieni,~Siadł przy świecy i dobył książeczkę z kieszeni,~ 228 1 | Której nigdy nie rzuca w domu i w podróży.~Była to trybunalska 229 1 | wspaniałych zarysem.~Czytał więc i rozmyślał: Ogiński z Wizgirdem,~ 230 1 | koniec Hrabia~Z Soplicą: i czytając, z tych imion wywabia~ 231 1 | wszystkie procesu wypadki,~I stają mu przed oczy sąd, 232 1 | mu przed oczy sąd, strony i świadki;~I ogląda sam siebie, 233 1 | oczy sąd, strony i świadki;~I ogląda sam siebie, jak w 234 1 | Uciszcie się!" woła.~Marząc i kończąc pacierz wieczorny, 235 1 | kiedy reszta świata~We łzach i krwi tonęła, gdy ów mąż, 236 1 | w Austerlitz. Zwycięstwo i Zabor~Biegły przed nim i 237 1 | i Zabor~Biegły przed nim i za nim. Sława czynów tylu,~ 238 1 | przyjąwszy jałmużnę,~Stanął i oczy wkoło obracał ostróżne.~ 239 1 | płaczu! On za stołem siadał~I dziwniejsze od baśni historyje 240 1 | rozkazy daje z Kapitolu~I zwycięzca, wydartych potomkom 241 1 | Gdzie się cukier wytapia i gdzie w wiecznej wiośnie~ 242 1 | znikał nagle z domu,~Lasami i bagnami skradał się tajemnie,~ 243 1 | skakał kryć się w Niemnie~I nurkiem płynął na brzeg 244 1 | wyskoczył na wzgórek z kamienia~I Moskalom przez Niemen rzekł: " 245 1 | przekradł się Gorecki, Pac i Obuchowicz,~Piotrowski, 246 1 | Mirzejewscy, Brochocki i Bernatowicze,~Kupść, Gedymin 247 1 | Bernatowicze,~Kupść, Gedymin i inni, których nie policzę;~ 248 1 | policzę;~Opuszczali rodziców i ziemię kochaną,~I dobra, 249 1 | rodziców i ziemię kochaną,~I dobra, które na skarb carski 250 1 | obcego klasztoru~Przyszedł, i kiedy bliżej poznał panów 251 1 | szkaplerza;~Tam stała wypisana i liczba żołnierza,~I nazwisko 252 1 | wypisana i liczba żołnierza,~I nazwisko każdego wodza legijonu,~ 253 1 | każdego wodza legijonu,~I każdego z nich opis zwycięstwa 254 1 | Wieść o życiu, o chwale i o śmierci syna;~Brał dom 255 1 | tylko zgadywano~W okolicy; i tylko cichy smutek panów~ 256 1 | zawsze w kapturze~Chodził i nie w klasztornym zestarzał 257 1 | skóry na szerokość dłoni~I w brodzie ślad niedawny 258 1 | nie tylko groźne wejrzenie i blizny,~Lecz sam ruch i 259 1 | i blizny,~Lecz sam ruch i głos jego miał coś żołnierszczyzny.~ ~ 260 1 | robił za wodza rozkazem,~I słowa liturgiji takim wyrzekł 261 1 | wysyłał posłańców, ale gdzie i po co,~Nie powiadał; częstokroć 262 1 | szlachtą ustawicznie szeptał~I okoliczne wioski dokoła 263 1 | wioski dokoła wydeptał,~I w karczmach z wieśniakami 264 2 | Nowy wybuch sporów o Kusego i Sokoła - Interwencja Robaka - 265 2 | wrócić z wędrówki dozwoli~I znowu dom zamieszkać na 266 2 | zamieszkać na ojczystej roli,~I służyć w jeździe, która 267 2 | Nie znać innych prócz kosy i sierpa rynsztunków~I innych 268 2 | kosy i sierpa rynsztunków~I innych gazet oprócz domowych 269 2 | Soplicowem słońce weszło, i już padło~Na strzechy, i 270 2 | i już padło~Na strzechy, i przez szpary w stodołę się 271 2 | szpary w stodołę się wkradło:~I po ciemnozielonym, świeżym, 272 2 | jak z warkocza wstęgi;~I słońce usta sennych promykiem 273 2 | Odezwały się chorem kaczki i indyki,~I słychać bydła 274 2 | chorem kaczki i indyki,~I słychać bydła w pole idącego 275 2 | siano jak w wodę utonął,~I spał twardo, zimny wiatr 276 2 | drzwi otwarto z trzaskiem~I bernardyn ksiądz Robak wszedł 277 2 | Surge, puer!" wołając i ponad barkami~Rubasznie 278 2 | śmigają po dworze,~Potem biegą i kładą szyje na obroże.~Wszystko 279 2 | Lecz mimo Tadeusza pytania i prośby,~Ażeby mu wyraźnie, 280 2 | raczył,~Kaptur tylko nasunął i pacierz swój kończył;~Więc 281 2 | kończył;~Więc Tadeusz odjechał i z gośćmi się złączył.~ ~ 282 2 | myśliwi smycze zatrzymali~I wszyscy nieruchomi w miejscach 283 2 | Sędzia; on zwierza obaczył~I rąk skinieniem swoje rozkazy 284 2 | środkiem po roli~Asesor i pan Rejent kłusują powoli;~ 285 2 | wyprzedził,~Stanął obok Sędziego i oczyma śledził.~Dawno już 286 2 | spotkał myśliwców wejrzenie~I, jakby urzeczony, czując 287 2 | oczu nie mógł zwrócić oka~I pod opoką siedział martwy 288 2 | tyłu:~"Wyczha! wyczha!" i z psami znikli w kłębach 289 2 | się w naznaczonej porze.~I dziś zaspał poranek, więc 290 2 | Gdy Hrabia ujrzał zamek i zatrzymał konia.~Pierwszy 291 2 | raz widział zamek z rana i nie wierzył,~Że to były 292 2 | same mury, tak odświeżył~I upięknił poranek zarysy 293 2 | tumanu powłoka,~Rozpadliny i szczerby zakryła od oka.~ 294 2 | zasłoną~Mury odbudowano i znów zaludniono.~ ~Hrabia 295 2 | Hrabia lubił widoki niezwykłe i nowe,~Zwał je romansowemi; 296 2 | szarakiem,~Nagle stawał i w niebo poglądał żałośnie~ 297 2 | mury,~Wyjął papier, ołówek i kreślił figury.~Wtem, spójrzawszy 298 2 | zginął,~Gerwazy się odmienił i już od lat wielu~Ani był 299 2 | dowcipnych żartów nie słyszano~I uśmiechu na jego twarzy 300 2 | herbowne klejnoty,~Półkozice, i stąd też cała okolica~"Półkozicem" 301 2 | zamku przed laty piastował.~I dotąd nosił wielki pęk kluczów 302 2 | własnym nakładem naprawił i wstawił,~I drzwi tych odmykaniem 303 2 | nakładem naprawił i wstawił,~I drzwi tych odmykaniem codziennie 304 2 | chciał, bo wszędzie tęsknił i czuł się niezdrowym,~Jeżeli 305 2 | czapkę z głowy schwycił~I krewnego swych panów ukłonem 306 2 | wielką, świecącą z daleka~I naciętą od licznych kordów 307 2 | Gładził ręką, podszedł i jeszcze raz nisko~Skłoniwszy 308 2 | grosza skąpisz~Na proces i ten zamek Soplicom ustąpisz?~ 309 2 | Dłużej też nie wytrzymam i dzisiaj broń złożę,~Przyjmę 310 2 | mową się zadziwił.~"Zgoda i Soplicowie? Mopanku Panisko,~ 311 2 | wzbrania,~Zsiadaj Pan!" - i przytrzymał strzemię do 312 2 | prawił~Albo ich powieściami i żarty się bawił,~A młodzież 313 2 | chorze tym kapela stała~I w organ i w rozliczne instrumenty 314 2 | tym kapela stała~I w organ i w rozliczne instrumenty 315 2 | Jejmości,~Potem szlachty i całej Rzeczypospolitej,~ 316 2 | A już gotowe stały cugi i podwody,~Aby każdego odwieźć 317 2 | wspomnienie samo było męką~I że je chciał odpędzić; 318 2 | starzec głowę zadumaną skłonił~I twarz zakrył rękami, a gdy 319 2 | Miała wyraz żałości wielkiej i rozpaczy.~ ~Hrabia, chociaż 320 2 | Mopanku, pomiędzy Soplicą~I krwią Horeszków! W Panu 321 2 | pierwszy pan w powiecie,~Bogacz i familijant, miał jedyne 322 2 | się zalecało~Stolnikównie i szlachty, i paniąt niemało.~ 323 2 | Stolnikównie i szlachty, i paniąt niemało.~Między szlachtą 324 2 | miał jakby w dowództwie~I trzystu ich kreskami rządził 325 2 | prócz kawałka roli,~Szabli, i wielkich wąsów od ucha do 326 2 | nieraz wzywał tego zucha~I ugaszczał w pałacu, zwłaszcza 327 2 | Popularny dla jego krewnych i stronników.~Wąsal tak wzbił 328 2 | swoim domu się zagnieździł~I już miał się oświadczać, 329 2 | oświadczać, lecz pomiarkowano~I czarną mu polewkę do stołu 330 2 | popierał~Prawo trzeciego maja i już szlachtę zbierał,~Aby 331 2 | wypalić,~Podwoje dolne zamknąć i ryglem zawalić.~W zamku 332 2 | Stolnik, ja, Pani,~Kuchmistrz i dwóch kuchcików, wszyscy 333 2 | Strzelali z dolnych pięter, a ja i Pan z ganku.~Wszystko szło 334 2 | zatrudniał się czynnie usługą~I Pani, i Panienka, i nadworne 335 2 | czynnie usługą~I Pani, i Panienka, i nadworne panny;~ 336 2 | usługą~I Pani, i Panienka, i nadworne panny;~Trzech było 337 2 | wyszedł ze strzelbą na ganek~I skoro spod lamusa Moskal 338 2 | czarny kaszkiet w trawę padał~I już się rzadko który zza 339 2 | wycieczkę, porwał karabelę~I z ganku krzycząc sługom 340 2 | Soplicę! Poznałem!~Po wzroście i po wąsach! Jego to postrzałem~ 341 2 | skamieniały!~Dwa razy dałem ognia, i oba wystrzały~Chybiły; czym 342 2 | Tu Gerwazy umilknął i łzami się zalał;~Potem rzekł 343 2 | Stolnika stałem bezprzytomnie~I nie wiedziałem, co się działo 344 2 | Którzy szlachta liczna i dzielna, człek w człeka,~ 345 2 | zginął pan potężny, pobożny i prawy,~Który miał w domu 346 2 | miał w domu krzesła, wstęgi i buławy,~Ojciec włościan, 347 2 | włościan, brat szlachty; i nie miał po sobie~Syna, 348 2 | na każdym sejmie, targu i sejmiku).~Przysiągłem wyszczerbić 349 2 | owego wąsala~Żyje dotąd, i z swoich bogactw się przechwala,~ 350 2 | ma urząd, jest sędzią!~I Pan mu zamek oddasz? niecne 351 2 | Gerwazy ma choć za grosz duszy~I tyle sił, że jednym małym 352 2 | Tyle scen dramatycznych i tyle powieści!~Skoro zamek 353 2 | Nieraz takie słyszałem i czytam podania;~W Angliji 354 2 | czytam podania;~W Angliji i w Szkocyi każdy zamek lordów,~ 355 2 | Wiem, co winienem sławie i mojej rodzinie.~Tak! Muszę 356 2 | ubóstwiałbym wdzięki;~Kochając i nie mogąc otrzymać jej ręki,~ 357 2 | w zawrocie~Obejrzał się i konia zatrzymał przy płocie.~ 358 2 | schylając łysiny,~Siedzi i zda się dumać o losach jarzyny;~ 359 2 | Cyprysy jarzyn: ciche, proste i zielone.~Ich liście i woń 360 2 | proste i zielone.~Ich liście i woń służą grzędom za obronę,~ 361 2 | żmija.~A ich woń gąsienice i owad zabija.~Dalej maków 362 2 | pagórki,~Bez drzew, krzewów i kwiatów: ogród na ogórki..~ 363 2 | powiewały dwie wstążki różowe~I kilka puklów światłych, 364 2 | tak ona co chwila~Z rękami i koszykiem po owoc się schyla,~ 365 2 | nodze, z czujnemi oczyma,~I, by nie zasnąć, kamień w 366 2 | Hrabiego szelest na plecach i skroni;~Był to bernardyn, 367 2 | pogroził, kaptura poprawił~I odszedł. Hrabia jeszcze 368 2 | miejscu bawił.~Śmiejąc się i klnąc razem tej nagłej przeszkodzie;~ 369 2 | okienka~Jej różowa wstążeczka i biała sukienka.~Widać na 370 2 | owoce, na liściach zawisał~I wśród fali zielonej jeszcze 371 2 | chwili wszędzie było samotnie i głucho.~Hrabia oczy w dom 372 2 | Hrabia oczy w dom utkwił i natężył ucho,~Zawsze dumał, 373 2 | nim stali. - w cichym i samotnym domie~Wszczął się 374 2 | naprzód szmer, potem gwar i krzyk wesoły,~Jak w ulu 375 2 | wracali goście z polowania~I krzątała się służba około 376 2 | Roznoszono potrawy, sztuczce i butelki;~Mężczyźni, tak 377 2 | Rozprawiali o flintach, chartach i szarakach;~Podkomorstwo 378 2 | szarakach;~Podkomorstwo i Sędzia przy stole, a w kątku~ 379 2 | Jaki się przy obiadach i wieczerzach chowa.~Była 380 2 | Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:~Tu roznoszono 381 2 | wonnie imbryki blaszane~I z porcelany saskiej złote 382 2 | ziarna w najlepszym gatunku~I zna tajne sposoby gotowania 383 2 | przejrzystość bursztynu,~Zapach moki i gęstość miodowego płynu.~ 384 2 | imbryki, odwiedza mleczarnie~I sama lekko świeży nabiału 385 2 | wojnie pogłoski~Oceniał i wyciągał polityczne wnioski.~ 386 2 | łowach,~W spokojniejszych i ciszszych niż zwykle rozmowach:~ 387 2 | zwykle rozmowach:~Bo Asesor i Rejent, oba mówcy wielcy,~ 388 2 | Pierwsi znawcy myślistwa i najlepsi strzelcy,~Siedzieli 389 2 | Siedzieli przeciw sobie mrukliwi i gniewni;~Oba dobrze poszczuli, 390 2 | gniewie;~Psy powróciły same: i nikt pewnie nie wie,~Czy 391 2 | razem: różnie sądzą strony~I spór na dalsze czasy trwał 392 2 | myśliwych ni w starców rozmowę~I widać, że czem innym zajętą 393 2 | miejscu stanie,~Duma długo i - muchę zabije na ścianie.~ ~ 394 2 | bliskim pokrewieństwem; i nawet niepewno,~Czy ciocia 395 2 | Sędzia szanował bardzo i przed światem~Lubił, może 396 2 | jeszcze na pniu stoi zboże~I mnóstwo sznurów chłopskiej 397 2 | nie zżętej jarzyny;~Stąd i Hrabia nie przybył mimo 398 2 | się,~Nieraz gadał o łowów i miejscu, i czasie;~Hrabia 399 2 | gadał o łowów i miejscu, i czasie;~Hrabia chował się 400 2 | obcych krajach od dzieciństwa~I powiada, że to jest znakiem 401 2 | polowaniu ukazy cara~I dozor policyi, i na winnych 402 2 | ukazy cara~I dozor policyi, i na winnych kara".~ ~Telimena, 403 2 | Godna pochwały czujność i srogość urzędów.~Byłam ja 404 2 | Niezbyt blisko od miasta i niezbyt daleko,~Na niewielkim, 405 2 | blisko mieszka mały czynownik i psiarnie!~Ilekroć z książką 406 2 | wieczornego chłodu,~Zaraz i pies przyleciał i kręcił 407 2 | Zaraz i pies przyleciał i kręcił ogonem,~I strzygł 408 2 | przyleciał i kręcił ogonem,~I strzygł uszami, właśnie 409 2 | Staje pobladły, drżący i prawie bez duszy.~<<Jak 410 2 | Znać się lepiej na łowach i źwierząt rodzaju~Niżli ja, 411 2 | kto zna lepiej źwierzynę i łowy!>>~Policmajster powinność 412 2 | zuchwalstwem czynownika zdumiał~I odwiodłszy na stronę, po 413 2 | By przyznał się do winy i tem grzech swój zgładził.~ 414 2 | że się wstawi~Do Cesarza i wyrok nieco ułaskawi;~Skończyło 415 2 | Wielki Łowczy wdał się;~I nawet wiem z pewnością, 416 2 | Bernardynem~Grał w mariasza i właśnie z wyświeconym winem~ 417 2 | początek powieści połyszał~I tak nią był zajęty, że z 418 2 | zajęty, że z zadartą głową~I z kartą podniesioną, do 419 2 | bicia gotową,~Siedział cicho i tylko Bernardyna trwożył,~ 420 2 | powieść, pamfila położył,~I rzekł śmiejąc się: ~"Niech 421 2 | Szwabów~Prawować się o lisa i przyzywać drabów,~By wziąść 422 2 | dosyć zwierzyny dla nas i sąsiedztwa~I nie będziemy 423 2 | zwierzyny dla nas i sąsiedztwa~I nie będziemy nigdy o to 424 2 | nigdy o to robić śledztwa;~I zboża mamy dosyć, psy nas 425 2 | za taką zwierzynę.~Chłopy i radzi temu, kiedy w ich 426 2 | To Pan mu kopę oddasz, i jeszcze nie kwita,~Często 427 2 | rozgoworów,~Anegdot, opowiadań, i na koniec sporów.~ ~Tadeusz 428 2 | mówiła coraz wolniéj, ciszéj,~I Tadeusz udawał, że jej nie 429 2 | chwytał jej westchnienie~I okiem łowił wszystkie jej 430 2 | zwanych szlacheckiemi;~Barwą i kształtem całkiem podobne 431 2 | gminnych,~Latając bardzo huczą i nieznośnie brzęczą,~A tak 432 2 | Wszystko to Wojski zbadał i jeszcze dowodził,~Że się 433 2 | nigdy w te Wojskiego wnioski~I trzymali inaczej o muszym 434 2 | rozpaczą pomiędzy ich lica;~I tam za nią mignęła Wojskiego 435 2 | niespodzianie,~Dał znak, i wrzask powstaje w strzelców 436 2 | wrzask powstaje w strzelców i psów tłuszczy,~Jak gdyby 437 2 | Bo razem wyrzucili słów i obelg tyle,~Że wyczerpnęli 438 2 | Przycinki, gniew, wyzwanie - i szło już do pięści.~ ~Więc 439 2 | izby wszyscy się porwali~I tocząc się przeze drzwi 440 2 | Człowiek stary, lecz krępy i bardzo pleczysty.~Właśnie 441 2 | obu z tyłu za kołnierze~I dwakroć uderzywszy głowy 442 2 | ramiona na kształt drogoskazu~I we dwa kąty izby rzucił 443 2 | rozciągnionemi stał w miejscu rękami~I "Pax, pax, pax vobiscum! - 444 2 | fukał;~Tylko poprawił kaptur i ręce za pasem~Zatknąwszy, 445 2 | Tymczasem~Podkomorzy i Sędzia między dwiema strony~ 446 2 | zgromadzenie ognistą źrenicą~I gdzie szmer jeszcze słyszał, 447 2 | ma wsławiać nasze ostępy i knieje,~Która, niestety, 448 2 | knieje,~Która, niestety, i tak zaniedbuje łowy,~Może 449 2 | przynoszą tylko poswarki i zwady.~Miejcie też wzgląd 450 2 | godzili?~Oto obrali sędziów i zakład stawili.~Ogiński 451 2 | borsuk kosztował wsi kilka!~I wy, Panowie, pójdźcie za 452 2 | pójdźcie za starych przykładem~I rozstrzygnijcie spór wasz 453 2 | choćby po pszenicy gonił;~I tuszę, że łaskę otrzymam 454 2 | stawię konia z rzędem~I opiszę się jeszcze przed 455 2 | wykładane, z kółkami ze złota,~I smycz tkany, jedwabny, którego 456 2 | kiedym z nim razem polował~I z marszałkiem Sanguszką 457 2 | księciem, z jenerałem~Mejenem, i gdy wszystkich na charty 458 2 | dosiedzieć na koniu;~Zsiadł i objąwszy sławną charcicę 459 3 | uwagi malarskie nad drzewami i obłokami - Hrabiego myśli 460 3 | w ogród się wpatrywał;~I raz mu się zdawało, że znowu 461 3 | tajemnicza bieluchna sukienka~I coś lekkiego znowu upadło 462 3 | lekkiego znowu upadło z wysoka,~I przeleciawszy cały ogród 463 3 | parkanu, znalazł w nim otwory~I wcisnął się po cichu jak 464 3 | blisko,~Wytknął głowę - i ujrzał cudne widowisko.~ ~ 465 3 | tej części sadu rosły tu i ówdzie wiśnie,~Śród nich 466 3 | groszek, a nawet krzewiny i kwiaty.~Domowemu to ptastwu 467 3 | tytułem: Sposób~Na jastrzębie i kanie, albo nowy środek~ 468 3 | co odprawia warty,~Stanie i nieruchomie dzierżąc dziob 469 3 | dzierżąc dziob zadarty,~I głowę grzebieniastą pochyliwszy 470 3 | chowają się kury,~Nawet gęsi i pawie, i w nagłym przestrachu~ 471 3 | kury,~Nawet gęsi i pawie, i w nagłym przestrachu~Gołębie, 472 3 | za dziećmi paw siedział i piór swych obręcze~Szeroko 473 3 | kukuruzy złocistymi laski~I angielską trawicą posrebrzaną 474 3 | trawicą posrebrzaną w paski,~I szczyrem koralowym, i zielonym 475 3 | paski,~I szczyrem koralowym, i zielonym ślazem,~Których 476 3 | ślazem,~Których kształty i barwy mieszały się razem~ 477 3 | razem~Niby krata ze srebra i złota pleciona,~A powiewna 478 3 | gęstwą różnofarbnych kłosów i badylów~Wisiała jak baldakim 479 3 | zawisną, zaledwo widome,~I chociaż brzęczą, myślisz, 480 3 | O cztery grzędy od niej, i kłaniał się nisko.~Już głowę 481 3 | nisko.~Już głowę odwróciła i wzniosła ramiona,~I zrywała 482 3 | odwróciła i wzniosła ramiona,~I zrywała się lecieć jak kraska 483 3 | lecieć jak kraska spłoszona,~I już lekkie jej stopy wionęły 484 3 | przelękłe podróżnego wniściem~I ucieczką dziewczyny, wrzasnęły 485 3 | Dziatwę małą, przelękłą i samą porzucić:~Wracała wstrzymując 486 3 | łono,~Drugie głaskała ręką i mową pieszczoną;~ się 487 3 | objąwszy w rączęta~Jej kolana i tuląc główki jak pisklęta~ 488 3 | Hrabia uśmiechnął się mile~I widocznie był wdzięczen 489 3 | umilkła, oczy opuściła~I jako róży pączek cała się 490 3 | Na włosach listki ziela i kosmyki trawy,~Które Hrabia 491 3 | widzieć obrazki jaskrawe~I w liczmanach błyszczących 492 3 | Skąd tu Pan przychodzi?~I czego tu po grzędach szuka 493 3 | Chciał koniecznie coś mówić i szukał powodu~Rozmowy.~" 494 3 | nieskładną!~A owa pulchność liców i rumieńca żywość,~Malująca 495 3 | drzemie, że serce nieczynne.~I owe odpowiedzi, tak wiejskie, 496 3 | pieścić, zbliża się, dmuchnie, i z podmuchem~Cały kwiat na 497 3 | wcisnął na oczy kapelusz i wracał~Tamtędy, kędy przyszedł, 498 3 | Stąpając po jarzynach, kwiatach i agreście,~ przeskoczywszy 499 3 | się u płotów,~Około miedz i zielska, po tysiącach zwrotów~ 500 3 | dziwne ruchy,~Niby tańce, i dziwny ubior: istne duchy~


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2268

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License