Ksiega
1 1 | jego wiernym ludem!~Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś
2 1 | Podkomorzemu ścisnął za kolana);~On mnie radą do usług publicznych
3 1 | słuchał rozmowy niechętnie) -~Mnie polityka nudzi; jeżeli z
4 1 | gorzkim uśmiechem:~ ~"O, jak mnie to starego i smuci, i dziwi!~
5 2 | Mopanku Panisko,~Daruj mnie, że tak mówię, Jaśnie Grafie
6 2 | rozkazy;~Obróciwszy się do mnie, rzekł: <<Za mną, Gerwazy!>>~
7 2 | wiedziałem, co się działo wokoło mnie;~Szczęściem, na odsiecz
8 2 | został,~Który dotąd ode mnie pamiątki nie dostał!~Rodzoniutki
9 2 | takim wypadku.~Czuję, że we mnie mężnych krew Horeszków płynie!~
10 2 | Jeślibym się ożenił; ten sprzęt mnie darował~Książę Dominik,
11 3 | sam Wać Pan Dobrodziéj!~Mnie nic do Tadeusza; sami o
12 3 | Zosi opiekunką.~Nikt oprócz mnie nie będzie myślił o jej
13 4 | usiadłem na kępie,~A koło mnie srebrzył się tu mech siwobrody,~
14 4 | Dziwny, odurzający hałas! Mnie się zdało,~Że tam nad głową
15 4 | ja, z kniaziów! pytać u mnie o patenta,~Kiedym został
16 4 | Powiedz Litwinom, niech mnie czekają z tabaką~Częstochowską,
17 4 | ćmiło!~Bo prosto biegli ku mnie oba paniczowie,~A niedźwiedź
18 4 | rurę!>>~A ja w śmiech, bo mnie uczył mój przyjaciel Maro,~
19 5 | siła,~Patrzajżeż, ażebyś mnie wstydu nie zrobiła".~ ~Zosia
20 5 | Zosia - cóż ja winna?~Ciotka mnie zamykała; nie było z kim
21 5 | było po staremu: a więc mnie zawierzcie~I waszej rejterady
22 5 | Soplicami?~Trzebaż jeszcze, aby mnie, zamku urzędnika,~Gerwazego
23 5 | starca skargę, niech ją mnie przełoży".~ ~Zyzem w oczy
24 5 | Stój Pan, to rzecz nasza,~Mnie tu naprzód wyzwano; Protazy,
25 5 | czy tu nie ma młodzi?~Na mnie się zdajcie, ja go należycie
26 6 | Poświadczyłbyś, jak Hrabia srodze mnie obraził".~"Po coś Waść -
27 6 | przyjmuję grzecznie, chce mnie za nos wodzić.~Wiedz Wasze,
28 6 | niegrzeczny uczynek~Musi mnie deprekować, albo pojedynek!"~ ~"
29 6 | krzyknął Sędzia - co do mnie należy?~Ja się nie znałem,
30 6 | myślę o jej losie.~Dość mnie nudzi ta cała historyja
31 6 | dziesiąta woda na kisielu!~I ma mnie lżyć? a ja go zapraszać
32 6 | wozie pójdą oba;~Dziś proś mnie, o co zechcesz, co ci się
33 6 | Hrabią, daj pokój; skrzywdził mnie, już zapozwałem,~Czyż wypada..."~
34 6 | Wszakże bierali ludzie i ode mnie cięgi;~Wie świat, że w czasie
35 6 | będzie wojna. Książę wysłał mnie na zwiady~Z rozkazem, żeby
36 6 | Sędzia - niech przyjedzie tu, mnie niech przeprosi;~Wszak jestem
37 7 | królewiecki~Dobry dla Prus, a u mnie jest rozum szlachecki.~To
38 7 | wyższe wznieśli stanowisko;~Mnie tylko pozostaje w jedno
39 7 | Owszem - zawołał Klucznik - u mnie po staremu:~O wielkich rzeczach
40 7 | Dobrzyńscy, ja sobie żydzisko;~Mnie Sędzia ni brat, ni swat;
41 7 | nie ma przyjaciela oprocz mnie - Klucznika,~I ot, tego
42 7 | Co mi tam głosy, gałki, u mnie insza gałka~(Tu wydobył
43 8 | przypominam właśnie,~Co mnie mówiono niegdyś, małemu
44 8 | niedźwiedziej pochodził;~I gdyby mnie Dobrodziej Sędzia nie przeszkodził,~
45 8 | przyczyna:~Stary Maciek mnie poznał, a jeśli odkryje,~
46 8 | dzieje,~Choćbym zginął; beze mnie szlachta oszaleje!~Bądź
47 8 | brzegi~Przepłynę, gdzie mnie bratnie czekają szeregi.~
48 8 | Już w ucho szepnął o tem mnie mój palec mały,~Że Waszeć
49 8 | widziałem;~A mówią, że Stryj dla mnie za żonę przeznacza~Podkomorzankę,
50 8 | kochać drugą,~Czas może mnie uleczy; wyjadę - na długo".~ ~"
51 8 | Dobroć Jegomości~Dziwi mnie! Lecz cóż? łaska Stryja
52 8 | tem jakaś zawiłość.~Już mnie gadano, jużem kroki Waści
53 8 | staniesz na kobiercu!~I gada mnie o czuciach! o niezmiennym
54 8 | Uszczęśliwiłam; takżeś umiał mnie zawdzięczyć!~Tryumf nad
55 8 | miłości nie dbam, choćby mnie odkryto,~Choćby mnie osławiono;
56 8 | choćby mnie odkryto,~Choćby mnie osławiono; a ty, ty mężczyzna?~
57 8 | kochankami?~Mów prawdę: chcesz mnie rzucić?" - Zalała się łzami.~ ~"
58 8 | chciał zostać, czy to ode mnie zależy?~Ojciec mnie testamentem
59 8 | ode mnie zależy?~Ojciec mnie testamentem kazał, abym
60 8 | Lecz miłość; niech wiem, że mnie mój Tadeusz kocha!~Niech
61 8 | łacniej, chociaż przestaniesz mnie kochać,~Pomnąc, jakeś mnie
62 8 | mnie kochać,~Pomnąc, jakeś mnie kochał..." - I zaczęła szlochać.~ ~
63 8 | powiedział:~"Telimeno, bogdaj mnie jasny piorun ubił,~Jeśli
64 8 | spędziliśmy chwile,~Ale one mnie przeszły tak słodko, tak
65 8 | się spodziewała, kochasz mnie, więc żyję!~Bo dzisiaj miałam
66 8 | własną ręką skrócić!~Gdy mnie kochasz, mój drogi, czyż
67 8 | mój drogi, czyż możesz mnie rzucić?~Tobie oddałam serce,
68 8 | każdy świata kątek~Będzie mnie z tobą miły! Z najdzikszej
69 8 | Asesora, Hrabię i Rejenta,~Żeś mnie uwiódł i teraz porzucasz
70 8 | już nie zwiodą innych, jak mnie zwiodły!~Precz! gardzę tobą!
71 8 | karzą,~Nie wiem tedy, za co mnie trzymacie pod strażą;~Wnet
72 9 | nim: <<Ura!>>~Skrzywdzili mnie - a co? wpadł w me szpony
73 9 | wziąć w areszt od razu".~"Mnie - rzekł Sędzia - brać w
74 9 | jakie trzy grosze~I dla mnie, bo ja zawżdy za twą duszę
75 9 | mogę odstąpić żołnierzy,~Do mnie batalijonu komenda należy".~
76 9 | żebrem,~To dostaniesz ode mnie cztery ruble srebrem".~Gont
77 9 | Lachy braty!~Oj, biada mnie, żem nie miał choć jednej
78 10| sobie zabierzcie, Panowie.~U mnie jest kapitański mój żołd
79 10| żołd lada jaki,~A dosyć mnie na ponczyk i lulkę tabaki.~
80 10| błogosławił~Związkowi temu i mnie sierotą zostawił,~Wziąwszy
81 10| Zosia czekać raczy,~Może mnie wkrótce lepszym, godniejszym
82 10| Bądź zdrowa, wspomnij o mnie i racz czasem zmówić~Pacierz
83 10| czasem zmówić~Pacierz za mnie! Zofijo!..." Więcej nie
84 10| Dziś otwiera się nowa i dla mnie epoka!~Brzmiała odgłosem
85 10| Stolnik zapraszał~Często mnie na biesiady; zdrowie moje
86 10| nad Jacka Soplicę;~Jak on mnie ściskał! Wszyscy, którzy
87 10| młody, odważny, świat był mnie otwarty~W kraju, gdzie,
88 10| Żeby już raz otwarcie był mnie zrekuzował,~Bo znał nasze
89 10| zachowanie~U szlachty i lubili mnie wszyscy ziemianie.~Więc
90 10| nie dostrzegał,~Przyjmował mnie jak dawniej, a nawet nalegał,~
91 10| go uprzejmie,~To tak we mnie złość wrzała, że ja obracałem~
92 10| nie wiem jak, co się we mnie działo,~Patrzyła błagająca,
93 10| Horeszkowie odmówili dziewkę!~Że mnie, Jackowi, czarną podano
94 10| Soplica,~Właśnie przyjechał do mnie swat Kasztelanica;~Ty jesteś
95 10| Tadeusza,~Najprzywiązańsza do mnie, najpoczciwsza dusza -~Ale
96 10| Zostawiwszy to dziecię, a mnie rozpacz żarła!~ ~*~ ~Jakże
97 10| bale, zbierał przyjacioły,~Mnie już nie prosił - na cóż
98 10| mój nałóg haniebny~Podały mnie na wzgardę i na śmiech przed
99 10| na śmiech przed światem!~Mnie, com niegdyś, rzec mogę,
100 10| trząsł całym powiatem!~Mnie, którego Radziwiłł nazywał:
101 10| Radziwiłł nazywał: kochanku!~Mnie, com kiedy wyjeżdżał z mojego
102 10| zamki pańskie!~A potem ze mnie dzieci śmiały się włościańskie!~
103 10| zabija dziecię własne, mnie już zabił,~Zniszczył - Jadę
104 10| się; Moskale padali wkoło mnie,~Bydlęta, źle strzelają! -
105 10| miotał,~I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,~Że
106 10| szczególniej urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę t
107 10| urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę t a k wyciągał,~Szydząc
108 10| uciekałem, kiedyś mierzył do mnie z góry?~Utkwiłem oczy we
109 10| jakaś! żal dziwny do ziemi mnie przybił!~Czemuż, ach, mój
110 10| zasłonił, i gdy Moskal do mnie palił,~Tyś mię rzucił o
111 10| Panie Klucznik, przebaczysz mnie, ja skończyć muszę!~ ~*~ ~
112 10| w kim taka, jaka była we mnie duma!~ ~*~ ~Imię zdrajcy
113 10| Imię zdrajcy przylgnęło do mnie jako dżuma.~Odwracali ode
114 10| jako dżuma.~Odwracali ode mnie twarz obywatele,~Uciekali
115 10| obywatele,~Uciekali ode mnie dawni przyjaciele;~Kto był
116 10| zdrajcą kraju!...~ ~Moskwa mnie uważała gwałtem za stronnika,~
117 10| Targowiczanie potem chcieli mnie zaszczycić~Urzędem. Gdybym
118 10| Austryjacy~W Szpilbergu zakopali mnie w lochach do pracy,~W carcer
119 11| panny:~ ~"Zofijo, musisz to mnie koniecznie powiedzieć,~Nim
120 11| byłaś już gotowa~Dać słowo mnie? Ja wtenczas nie przyjąłem
121 11| łaski umiałem zasłużyć?~Może mnie bierzesz, Zosiu, nie tak
122 11| cioci;~Jeśli nie czujesz dla mnie nic oprócz dobroci,~Możem
123 11| powiem Panu szczerze,~Wpadły mnie aż do serca; odtąd Panu
124 11| serca; odtąd Panu wierzę,~Że mnie lubisz; ilekroć mówiłam
125 11| i do tego pokoiku,~Gdzie mnie Pan naprzód w wieczór spotkał
126 11| zabrali,~Rzęd został przy mnie; każdy znawca ten rzęd chwali,~
127 12| To nawet Podkomorzy, i on mnie przedrwiwał,~Mówiąc, że
128 12| jadła~Przybyłem, tylko że mnie ciekawość napadła~Obejrzeć
129 12| ani to, ni owo!~Szlachta mnie obaczyła i gwałtem tu wiedzie,~
130 12| tym Scyzoryku,~O którym mnie Pan Wojski tyle prawił cudów,~
131 12| rzekł - jeżeli ustąpisz mnie żony~I dziecka, to zostaniesz
132 12| tyżeś to! - zawołał - czy mnie oczy łudzą?~Ty? w obecności
133 12| krótko, węzłowato:~Czy mnie kochasz, czyś dotąd serca
134 12| rzekł: "O, kobieto, dla mnie niepojęta!~Dawniej w uczuciach
135 12| kobietą, rządy nie należą do mnie.~Wszakże Pan będziesz mężem;
136 12| lubiłam;~I wierz mi, że mnie moje kogutki i kurki~Więcej
137 12| dzieciństwa; wiem teraz, że mnie miasto nudzi;~Przekonałam
138 12| się zgadza;~Jej rozkazać, mnie słuchać; jużci przy niej
139 Ob| Targowiczanie potem chcieli mnie zaszczycić.~Zdaje się, że
140 1 | rozmowie,~I do piosnki rzucali mnie słowo za słowem -~Jak bajeczne
|