Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hymenem 1
hymn 1
i 2268
ich 111
ida 8
idac 11
idacego 1
Frequency    [«  »]
119 dla
116 wiec
113 nad
111 ich
107 przez
106 przed
106 tadeusz
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

ich

    Ksiega
1 1 | Cieszą się z nadzwyczajnej ich lekkości woły.~ ~Właśnie 2 1 | się nie śmieli;~I zląkł ich się jak dżumy jakiej cały 3 1 | najdawniejszym w świecie,~Jeśli ich nie czytano w francuskiej 4 1 | Na czterech ławach cztery ich rzędy siedziało,~Trzeba 5 2 | Nikt ze słów zawziętości ich poznać nie zdoła;~Pan Rejent 6 2 | przeznaczenie,~Ze strachu od ich oczu nie mógł zwrócić oka~ 7 2 | ciekawe historyje prawił~Albo ich powieściami i żarty się 8 2 | jakby w dowództwie~I trzystu ich kreskami rządził wedle woli,~ 9 2 | Sopliców karkach;~Ścigałem ich na sejmach, zajazdach, jarmarkach;~ 10 2 | ciche, proste i zielone.~Ich liście i woń służą grzędom 11 2 | grzędom za obronę,~Bo przez ich liście nie śmie przecisnąć 12 2 | przecisnąć się żmija.~A ich woń gąsienice i owad zabija.~ 13 2 | Ale pływać po liściach, w ich barwie się kąpać.~Słomianym 14 2 | sami;~Niewielki oddzielał ich od słuchaczów przedział,~ 15 2 | bo wspólni rodzice~Tak ich kiedyś nazwali mimo lat 16 2 | Chłopy i radzi temu, kiedy w ich jarzynę~Wskoczy chart; niech 17 2 | promienie.~ ~Wtem pomiędzy ich usta mignęła znienacka~Naprzód 18 2 | czem dla roju matki,~Że z ich wybiciem zginą owadów ostatki.~ 19 2 | się z rozpaczą pomiędzy ich lica;~I tam za nią mignęła 20 2 | Rejenta z Asesorem o sławne ich charty.~Krótko trwał, lecz 21 2 | we dwa kąty izby rzucił ich od razu;~Chwilę z rozciągnionemi 22 2 | zaniedbuje łowy,~Może do ich wzgardzenia weźmie pochop 23 2 | wy myśliwych,~A sądziłem ich nieraz sądem polubownym.~ 24 3 | znajduje zabawę,~Nim rozezna ich wartość, tak się słuch jej 25 3 | godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,~I dziwna; żaden 26 3 | ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.~Ni wilczych, ni 27 3 | najmniejszym kłopotem.~Trzeba ich z sobą poznać. Prawda, bardzo 28 3 | Które zewsząd skupiałam: mam ich dosyć w biorku".~ ~Zaczęli 29 3 | nawet figi,~Wysławiając ich kształty, kwiaty i łodygi -~ 30 3 | zmieszały się - nagle~Z ich karków rosną maszty, z grzyw 31 4 | cesarz, ale nie Moskali,~Ich carowie tabaki nigdy nie 32 4 | Zna je ledwie po wierzchu, ich postać, ich lice,~Lecz obce 33 4 | po wierzchu, ich postać, ich lice,~Lecz obce mu ich wnętrzne 34 4 | ich lice,~Lecz obce mu ich wnętrzne serca tajemnice;~ 35 4 | głębokie, że ludzie dna ich nie dośledzą~(Wielkie jest 36 4 | się rozrastają na świat ich plemiona;~W niej, jak w 37 4 | szóstym dniu stworzenia~Ojce ich pierwsze, co się w ogrójcu 38 4 | mchy i jary,~Wnętrznej ich okropności rażone widokiem,~ 39 4 | rymów porządek,~Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.~ 40 4 | niedźwiedzicy.~Prawda, że po ich strzale upadła bez duchu,~ 41 4 | Oba szanowni ludzie; co ich szlachta godzą,~To oni na 42 4 | cztery pręty,~Rzekłbyś, że ich nie rusza, tylko ziemię 43 4 | słuchaczom wywodzić:~Jak ich charty bez smycza nie nawykły 44 4 | musieli zgodzić.~ ~Spor ich potem w dozgonną przyjaźń 45 5 | przyszło ożenienie,~Telimena w ich domu miałaby schronienie~ 46 5 | trwałaby rozmowa,~Gdyby ich nie przebudził dzwonek z 47 5 | kilku gniewa,~Zaraz się ich ponurość na resztę rozlewa.~ 48 5 | się wąsale.~Nie we włości ich szukać, ale po zaściankach:~ 49 6 | muszą wygrać: nieraz w ich imieniu~Trwał proces, 50 6 | zbiegli od rekruta chłopi,~Gdy ich rząd śledzi w lasach, siedzą 51 6 | i m i o n i s k a.~Teraz ich każda prawie używa rodzina,~ 52 6 | sam biały jak królik, lubi ich gromadzić~Wkoło siebie i 53 6 | Wkoło siebie i ręką ciepły ich puch gładzić,~A drugą ręką 54 7 | w Poznańskiem.~Jeździłem ich odwiedzić; więc z panem 55 7 | co słychać o Jenie?~Tu ich strach zdjął, dziwią się, 56 7 | Dobrzyńskich do szlachty, niby to ich godził;~Jeden wciąż wołał: " 57 7 | z wami ruszyć wolę,~Gdy ich nie można zgodzić na obior 58 8 | jedna, druga~Błysnęła; już ich tysiąc, już milijon mruga.~ 59 8 | Sławian: Lele i Polele;~Teraz ich w zodyjaku gminnym znów 60 8 | przepaściach powietrza osadził ich brzemię;~Potem wagi złociste 61 8 | Wskazywał palcem miejsca i drogę ich jazdy.~ ~Dziś mało go słuchano, 62 8 | że prawie wszyscy,~Ile ich zapamiętać można, Czartoryscy,~ 63 8 | przerwał te rozprawy,~Godząc ich po francusku. Co tam gadał, 64 8 | kochanków śledzi,~Podsłuchał ich rozmowę, gniewa się, szamoce,~ 65 8 | mój zdobili świetny,~Potem ich powieszono u podnoża Etny".~ ~ 66 8 | spotkać się pierwszy, zostawił ich w tyle~I biegł przed resztą 67 9 | chrapali tak twardym snem, że ich nie budzi~Blask latarek 68 9 | bagnety~Stoją drabi. - Poznał ich Gerwazy, niestety!~Moskale!!! ~ ~ 69 9 | szlachty; Major, ku większej ich męce,~Kazał pierwej pozdzierać 70 9 | nich łupinę!~Oj, weźcież ich na munsztuk, bo też szlachta 71 9 | Moskale cofają się, Maciek ich wygania~Na dziedziniec. ~ ~ 72 9 | wił się śród Moskali,~Ten ich w pół ciała rzeza, tamten 73 9 | śladem,~Jegry, przypuściwszy ich, sypnęli kul gradem.~Legł 74 9 | rzuca rannych; Chrzciciel ich dobija.~ ~Stodoła już daleko; 75 9 | szeregiem jegrów i kosą ich kraje,~Zawołali z radością: " 76 9 | biegą na Moskali;~Nadaremnie ich Robak z Maćkiem wstrzymywali.~ ~ 77 9 | biegną dziedzińcem, Gerwazy ich torem;~Wpadają we drzwi 78 9 | otworem,~I Gerwazy do gumna na ich karkach wjechał,~Zniknął 79 10| zbiegło~Z południa, już ich stado pół niebios obległo~ 80 10| unoszą głowy~Za Niemen, gdzie ich czeka zastęp narodowy;~My 81 10| nie możem uwieńczyć,~Toćby ich, Panie Bracie, przynajmniej 82 10| drwiłem z magnatów~I z córek ich, i nie dbam o arystokratów;~ 83 10| głowie~I w sercu miałem, kto ich imiona wypowie!~Stolnik! 84 10| źle strzelają! - Na widok ich klęski~Złość mię znowu porwała. - 85 11| sąsiedztwa kucharzy;~Pięciu ich było; służą, on sam gospodarzy.~ 86 11| kilku, tłum żołnierzy;~Lud ich otacza, patrzy, ledwie oczom 87 11| chłopiętami czubił,~Zawsze ich zbił; więc ilekroć do zamku 88 11| głowę, milczkiem słuchał ich rozmowy~I podał im nareszcie 89 11| równą pozyskali sławę;~Równa ich była rączość, równa była 90 11| Która im wspominała i młode ich lata,~I dawne ich miłostki; 91 11| młode ich lata,~I dawne ich miłostki; więc ze łzami 92 12| traktował gromadę;~Zebrawszy ich za stołem na dwa staje długim,~ 93 12| jakoweś zdarzenie;~Gest ich sztucznie wydany, farby 94 12| liczne szlachty grono:~Pewnie ich przed sejmikiem na ucztę 95 12| Gładzi kieszeń, bo kreski ich już ma w kieszeni.~ ~Lecz 96 12| pytali nazwiska potrawy,~Ani ich zastanowił ów sekret ciekawy;~ 97 12| Dobrzyńscy". ~ ~"Ale, ale, o ich naczelniku -~Rzekł Jenerał - 98 12| twoi poddani,~Nie śmiałbym ich urządzić bez woli ich pani.~ 99 12| śmiałbym ich urządzić bez woli ich pani.~Teraz, kiedy już mamy 100 12| mej śmierci Bóg wie komu ich zostawię;~Jestem żołnierz, 101 12| byłam za córkę przybrana,~W ich domu hodowana i za mąż wydana.~ 102 12| włościan wyswobodził,~A Moskal ich podatkiem potrójnym ogłodził.~ 103 12| Już Woźny przeczytał ich trzysta,~ gdy przyszedł 104 12| i żebrze oczyma;~Jeżeli ich odprawię, biedni będą płakać;~ 105 12| często w obozie~Cieszył ich i rozrzewniał ten śpiew 106 12| mimo przeszli, pokornie ich prosi;~Czasem zamyśla zręcznie 107 Ob| śmiesznością okryć, a wprowadzić na ich miejsce tytułowanie podług 108 1 | ten świat nie ma ucha,~Gdy ich co chwila nowina przeraża~ 109 1 | zgonu życzą straże,~Wrogi ich wabią z dala jak grabarze,~ 110 1 | losami~I wtenczas łza ta ich lica nie splami.~ ~Dziś 111 1 | ręki~Te księgi, proste jako ich piosenki!~ ~Tak za dni moich,


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License