Ksiega
1 1 | milcząc żwawo jedli.~ ~Pan Tadeusz, choć młodzik, ale prawem
2 1 | przyjścia był pewny i żądał.~I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom
3 1 | zrodzone, każda młoda, ładna;~Tadeusz tam pogląda, gdzie nie siedzi
4 1 | zajęte stołu strony obie,~Tadeusz przyglądał się nieznanej
5 1 | każda kochanka dziewicą.~ ~Tadeusz, chociaż liczył lat blisko
6 1 | surowości prawidłach wychował.~Tadeusz zatem przywiozł w strony
7 1 | w naukach mniej pilni.~ ~Tadeusz się od przodków swoich nie
8 1 | noty, druki;~Aż osłupiał Tadeusz na tyle nauki,~Lękał się,
9 1 | uprzyjemnić i wieś rozweselić.~ ~Tadeusz odpowiadał śmielej, szła
10 1 | wrzasnął tuż nad uchem.~Tadeusz i sąsiadka, tym głosu wybuchem~
11 1 | się rumieniec oblekły.~ ~Tadeusz, by nie zdradzić swego roztargnienia:~"
12 1 | miał być chwytny?" Więc Tadeusz znowu~Cieszył się, że tak
13 1 | z latami przychodzi".~ ~Tadeusz, na którego niespodzianie
14 1 | rękę dał Podkomorzynie,~Tadeusz Telimenie, Asesor Krajczance,~
15 1 | Wojskiej Hreczeszance.~ ~Tadeusz z kilku gośćmi poszedł do
16 2 | ryki.~ ~Wstała młodzież. Tadeusz jeszcze senny leży,~Bo też
17 2 | Wreszcie kiwnął nań palcem; Tadeusz podjechał;~Robak palcem
18 2 | pacierz swój kończył;~Więc Tadeusz odjechał i z gośćmi się
19 2 | pan Rejent kłusują powoli;~Tadeusz, będąc bliższy, obudwu wyprzedził,~
20 2 | muchę zabije na ścianie.~ ~Tadeusz z Telimeną, pomiędzy izbami~
21 2 | przedział,~Więc szeptali; Tadeusz teraz się dowiedział:~Że
22 2 | opowiadań, i na koniec sporów.~ ~Tadeusz z Telimeną, całkiem zapomniani,~
23 2 | coraz wolniéj, ciszéj,~I Tadeusz udawał, że jej nie dosłyszy~
24 2 | Janusowi, dwulicemu bogu.~ ~Tadeusz z Telimeną nim na skroniach
25 2 | podchyliła do kostek sukienkę.~Tadeusz milczkiem za nią na grzyby
26 3 | wszystkich grzybobranie.~Tadeusz przecież zważał i w bok
27 3 | siedzą:~Tak skradał się Tadeusz.~Sędzia czaty zmieszał~I
28 3 | odszedł zamyślony;~Pan Tadeusz z przeciwnej przybliżył
29 3 | skamieniałych trupach.~ ~Pan Tadeusz kręcił się nudząc niepomału~
30 3 | kształty, kwiaty i łodygi -~Tadeusz nie przestawał dąsać się
31 3 | I miał rozum! - zawołał Tadeusz z zapałem. -~Te Państwa
32 3 | Telimena poglądali w górę;~Tadeusz jedną ręką pokazał im chmurę,~
33 3 | ucałował i na pierś przyśpilał;~Tadeusz z drugiej strony krzak ziela
34 3 | I razem w pastkę wróbla. Tadeusz i Hrabia,~Obadwa radzi z
35 3 | dumne opuszczał wejrzenie,~A Tadeusz ukradkiem spozierał w kieszenie,~
36 4 | całe jak róże się płonią.~ ~Tadeusz spał pod oknem; sam ukryty
37 4 | ręce?~Czy wiatr ruszył? Tadeusz długo patrzył na nie,~Nie
38 4 | Wszyscy ruszyli w pole; Tadeusz nadstawił~Uszu i ręce do
39 4 | szeregi, odwrót ci zamyka.~ ~Tadeusz się dowiedział, że niemało
40 4 | łowczych szyków~Wojski, Tadeusz, Hrabia, z kilką obławników.~ ~
41 4 | Sagalasówki.~Hrabia też i Tadeusz jadą nieweseli,~Wstydząc
42 4 | że spotkaniu z zwierzem Tadeusz przeszkodził;~Tadeusz utrzymywał,
43 4 | zwierzem Tadeusz przeszkodził;~Tadeusz utrzymywał, że będąc silniejszy~
44 5 | nie są zbyt namiętni!~A Tadeusz? prostaczek! poczciwy chłopczyna!~
45 5 | Pierwsza wpadła młodzież,~Pan Tadeusz i Hrabia, co żywo przebrani.~
46 5 | swej izby dla spoczynku;~Tadeusz stanął w kącie, wsparł się
47 5 | Zosi, zaczyna z nim żarty;~Tadeusz nieruchomy, na łokciu oparty,~
48 5 | i wyrzuty;~Porwał się i Tadeusz jak żądłem ukłuty;~Spojrzał
49 5 | sznur z sobą wlecze:~Tak i Tadeusz ciągnął za sobą zgryzoty,~
50 5 | stopy, kolana.~ ~Skoczył Tadeusz, myśląc, że jest pomieszana~
51 5 | Nie mógł jej swej pomocy Tadeusz odmowić;~Oczyszczając sukienkę,
52 5 | pod ogród się skrada,~A Tadeusz na lewo biegł do wielkiej
53 5 | zakapturzona, chuda twarz Robaka,~Tadeusz widział dobrze, jak mu raz
54 5 | przechadzki,~A raczej, jako myślił Tadeusz, z zasadzki;~Słuchając Telimeny,
55 5 | swego drugiego sąsiada.~ ~Tadeusz, też posępny, nic nie jadł,
56 5 | płeć odsłania.~Może to sam Tadeusz, w Świątyni dumania~Rozmawiając
57 5 | chroni!~ ~Niestety! Czuł Tadeusz, jak jest niepotrzebnie~
58 5 | łopuchach i grzędach stąpaniu.~ ~Tadeusz, wyciągnąwszy co najdłużej
59 5 | nieostróżnie biegnie,~Tak Tadeusz, opiły trucizną zazdrości,~
60 5 | nalibockich zaciągnęli lasów~Tadeusz Rejtan poseł i książę Denassow.~
61 5 | niedźwiedziego najbliżsi pazura:~Tadeusz i pan Hrabia; im należy
62 5 | Hrabia; im należy skóra.~Pan Tadeusz ustąpi (jestem tego pewny),~
63 5 | niedźwiadka na kiju".~Lecz Tadeusz Sędziego wstrzymał: "Panie
64 8 | scena w pokoju Sędziego - Tadeusz, chcąc zręcznie wyplątać
65 8 | z panem Asesorem,~A pan Tadeusz wyzwał Hrabiego wieczorem.~
66 8 | posłuchanie.~ ~Inni już śpią. Tadeusz po sieniach się zwija,~Chodząc
67 8 | z kimś tajnie rozmawia;~Tadeusz końca czeka, a ucha nadstawia.~ ~
68 8 | płakał.~ ~Chwilę czekał Tadeusz, nim w klamkę zadzwonił;~
69 8 | szczerze".~ ~"Jużci - bąknął Tadeusz - prawda, są przyczyny~Inne,
70 8 | Stryjaszku - rzekł Tadeusz (całując mu rękę~I rumieniąc
71 8 | nie skoczysz z radości?"~ ~Tadeusz rzekł po chwili: "Dobroć
72 8 | uprosi -~Przerwał prędko Tadeusz - nie, czekać nie mogę,~
73 8 | Woźnego, żeby go rozbierał.~ ~Tadeusz cicho wyszedł, opuściwszy
74 8 | sama sobą!"~ ~"Telimeno - Tadeusz rzekł - dalbóg, nietwarde~
75 8 | mówił o człowieku -~Rzekł Tadeusz - który by teraz, w moim
76 8 | niech wiem, że mnie mój Tadeusz kocha!~Niech słowo <<kocham>>
77 8 | I zaczęła szlochać.~ ~Tadeusz, widząc, że tak płacze i
78 8 | ogród rozkoszy uczyni".~ ~Tadeusz, wydarłszy się z objęcia
79 8 | Telimena. "Nie, nigdy! - zawoła~Tadeusz. Ja żenić się nie mam teraz
80 8 | słyszał Soplica,~Zadrżał Tadeusz, twarz mu pobladła jak trupia,~
81 8 | jej było, że inną śmiał Tadeusz lubić,~Chciała go skarać,
82 8 | Hrabia, widząc, że tak blisko~Tadeusz naszedł jego zbrojne stanowisko,~
83 8 | Skoczyli dżokeje;~Nim Tadeusz rozeznać mógł, co się z
84 9 | białe ramię klasnął,~Gdy Tadeusz, przypadłszy z boku, w twarz
85 9 | pal jak w jasną świécę!"~Tadeusz wnet pochwycił, wymierzył,
86 9 | dworu zaczynają dzwonić.~ ~Tadeusz, który został w domu kobiet
87 9 | Robaka pojął i wykonał cudnie~Tadeusz; stał ukryty za drewnianą
88 9 | Po żołniersku". - A na to Tadeusz odpowie:~"Majorze! Jeśli
89 9 | szpady zgodzili się oba.~Tadeusz broni nie miał; gdy szukano
90 9 | środek kapelusza.~Okręcił się Tadeusz, aż Kropiciel wpada~Na Rykowa,
91 9 | szlachta, krzycząc: "Zdrada!"~Tadeusz go zasłania, ledwie zdołał
92 10| co się Chrzciciel zowie,~Tadeusz, Konew, Brzytew - niech
93 10| się dowiedział,~Że nasz Tadeusz szczerze zakochany w Zosi;~
94 10| ciotki i dziewczyny".~ ~Lecz Tadeusz podbiega i z żywością mówi:~"
95 10| tajemne rozmowy;~Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało~Opowiedział
96 10| łzami jako brylantami.~ ~Tadeusz, biorąc dary i całując rękę,~
97 10| wypędza.~ ~Tymczasem pan Tadeusz stryja obejmował~Ze łzami
98 10| I zapłakał... A już był Tadeusz za progiem.~ ~"Jak to? -
99 11| O której rękę teraz nasz Tadeusz prosi,~Było przed rokiem
100 11| kocham, to już chyba Pana".~ ~Tadeusz, rad z takiego miłości dowodu,~
101 11| damskiego, do owej komnaty,~Kędy Tadeusz mieszkał przed dziesięcią
102 11| Tadeusza z Zofiją przywodzi.~Tadeusz, lewą dłonią dotykając głowy,~
103 11| lecz oczy rękami zakrywa.~Tadeusz patrzył wesoł i zacierał
104 12| końcu, a pleban na drugim.~Tadeusz i Zofija do stołu nie siedli;~
105 12| czoła zmije wydrze!" -~ ~Tadeusz i Zofija ustawnie klaskali,~
106 12| ze łzami krzyknęli;~Tadeusz krzyknął: "Zdrowie Spółobywateli,~
|