Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jegrom 1
jegrów 9
jegry 14
jej 94
jejmosci 1
jek 4
jekach 1
Frequency    [«  »]
102 przy
99 gdzie
97 bez
94 jej
94 kto
94 wojski
94 wszyscy
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

jej

   Ksiega
1 1 | młoda dziewczyna. - Białe jej ubranie~Wysmukłą postać 2 1 | ujrzała młodzieńca i z rąk jej wypadła~Suknia, a twarz 3 1 | się, spójrzał, lecz już jej nie było.~Wyszedł zmieszany 4 1 | Podkomorzanki;~Nie zmienia jej talerzów, nie nalewa szklanki,~ 5 1 | Nauka dawną była, szło o jej pełnienie!~Lecz wtenczas 6 1 | osoba, przystojna i młoda;~Jej zjawienie się nagłe, jej 7 1 | Jej zjawienie się nagłe, jej wzrost i uroda,~Jej ubiór 8 1 | nagłe, jej wzrost i uroda,~Jej ubiór zwrócił oczy; wszyscy 9 1 | wytryskał rumieniec,~Ilekroć z jej oczyma spotkał się młodzieniec:~ 10 1 | brylantów oprawa,~A w środku jej był portret króla Stanisława.~ 11 2 | Kochając i nie mogąc otrzymać jej ręki,~Nowa by się w powieści 12 2 | kąpieli ugania~Bawiące się z jej nóżką, tak ona co chwila~ 13 2 | już w ogrodzie~Nie było jej; mignęła tylko śród okienka~ 14 2 | mignęła tylko śród okienka~Jej różowa wstążeczka i biała 15 2 | żywa jak wiewiórka,~Mam jej portrecik, tylko nie chcę 16 2 | sobie. - Rada była pani,~Że jej dowcip tak bardzo Tadeusza 17 2 | Tadeusza bawił;~Młodzieniec jej nawzajem komplementy prawił.~ 18 2 | ciszéj,~I Tadeusz udawał, że jej nie dosłyszy~W tłumie rozmów: 19 2 | uczuł twarzą lubą gorącość jej skroni;~Wstrzymując oddech, 20 2 | Wstrzymując oddech, usty chwytał jej westchnienie~I okiem łowił 21 2 | I okiem łowił wszystkie jej wzroku promienie.~ ~Wtem 22 2 | charcicę Kanię,~Trzykroć jej w samą głowę dał pocałowanie,~ 23 3 | domu Jendykowi-~czówna; jej wynalazek epokę stanowi~ 24 3 | spłoszona,~I już lekkie jej stopy wionęły nad liściem,~ 25 3 | uspokoiły, objąwszy w rączęta~Jej kolana i tuląc główki jak 26 3 | widocznie był wdzięczen jej za pochwał tyle;~Postrzegła 27 3 | ich wartość, tak się słuch jej pieści~Z dźwięcznemi słowy, 28 3 | zarosły, wysłany murawą;~Po jej kobiercach, na wskroś białych 29 3 | Wać Państwu do Zosi? Ja jej ręką rządzę,~Ja sama! Że 30 3 | Na wychowanie Zosi i że jej wyznaczył~Małą pensyjkę 31 3 | więcej przyrzec raczył,~Toć jej jeszcze nie kupił. Zresztą 32 3 | Telimena kończyła: "Byłam jej piastunką,~Jestem krewną, 33 3 | mnie nie będzie myślił o jej szczęściu".~"A jeśli ona 34 3 | dostanie!~Staraliśmy się tyle o jej wychowanie!~Chybaby tu zdziczała". ~ 35 3 | dziękować.~Przepraszać, że jej kroków śledziłem ukradkiem,~ 36 3 | ukradkiem,~I dziękować, że byłem jej dumania świadkiem;~Tyle 37 3 | Tyle obraziłem! Winienem jej tyle!~Przerwałem chwilę 38 4 | tak rozrośniona, że pod jej cieniami~Stu młodzieńców, 39 4 | zebrane~Bruśnice świeże jako jej usta rumiane;~Obok młodzieniec 40 4 | idzie pytać się dębiny,~Kto jej dał patent rosnąć nad wszystkie 41 4 | A jak się popisała? To jej nie nowina.~Nie puści ona 42 4 | maleńką, i zaczął wyliczać jej cnoty.~ ~"Ja biegłem - przerwał 43 5 | podniesione sito;~Do nóg jej biegło ptastwo; stąd kury 44 5 | ciekawość ciśnie,~Wszystkie jej ruchy, rzuty oczu jej uważa,~ 45 5 | Wszystkie jej ruchy, rzuty oczu jej uważa,~Słowa jej podsłuchiwa 46 5 | rzuty oczu jej uważa,~Słowa jej podsłuchiwa i drugim powtarza;~ 47 5 | włosów, i stroju,~Kazano jej wzdłuż i wszerz przejść 48 5 | kręci się po darni.~Widać z jej ruchów, w jakiej strasznej 49 5 | i owad łowić.~ ~Nie mógł jej swej pomocy Tadeusz odmowić;~ 50 5 | najbliżej, do Zosi,~Nalewa jej do szklanki, talerze przynosi,~ 51 5 | zalotów skora;~Gorszy się, że jej suknia tak wcięta głęboko,~ 52 5 | Chłod duszy ogrzać znowu jej wzroku promieniem:~Już ten 53 5 | bez nakręcenia nie chciał jej zostawić,~Dręczył kluczem 54 5 | Znajoma tylko starym; Klucznik jej probował~Nieraz w zwadach 55 6 | Tem smutniejszą, że dźwięk jej w mgłę bez echa wsiąka;~ 56 6 | Obmyślmy więc środki,~Jak się jej pozbyć, bo stąd mogą urość 57 6 | ubogą,~Hodować, wychowanie jej opłacał drogo.~Chciał 58 6 | Przyjąłem, hodowałem, myślę o jej losie.~Dość mnie nudzi ta 59 6 | tymczasem tkacz z góry~Zrzuca jej nitki srebra, złota i purpury,~ 60 7 | wdzięczność na świecie? ~- nie ma jej w Dobrzynie.~Bracia! chcecie 61 8 | rzekł Sędzia. ~"Nikt jej nie uprosi -~Przerwał prędko 62 8 | Mimowolnie; poglądał z trwogą na jej postać,~Stała blada, bez 63 8 | nieszczęsną oszukał,~A jużeś pod jej bokiem nowych ofiar szukał!~ 64 8 | istocie dobre serce miała.~Żal jej było, że inną śmiał Tadeusz 65 9 | trzymał szpadę~I ostrzem jej kierował swych drabów gromadę,~ 66 9 | krzyknąwszy: ~"Jegry! bunt! Jej Bogu!" -~Dobył szpady, broniąc 67 9 | zawsze, zginąć rad dla jej obrony.~ ~Już szereg jegrów 68 10| Niechajże przed odjazdem o rękę jej prosi;~Mówiłem z Telimeną; 69 10| Pozostała mi tylko pamiątka jej cnoty,~Jej wdzięków i ten 70 10| tylko pamiątka jej cnoty,~Jej wdzięków i ten oto ślubny 71 10| obaczy,~Może stałością na jej wzajemność zarobię,~Może 72 10| podobać się drugi;~Więzić jej woli nie chcę; prosić o 73 10| Patrzyła błagająca, lice jej bledniało;~A był to taki 74 10| mogła nic przemówić, się jej rzuciły~Strumieniem łzy - 75 10| Strumieniem łzy - poznałem, jak jej byłem miły!~ ~*~ ~Pomnę, 76 10| chciałem znowu upaść ojcu jej pod nogi,~Wić się jak wąż 77 10| ukarany srogo!~Nie kochałem jej. Biedna matka Tadeusza,~ 78 10| nie był! a dotąd nie mogę~Jej zapomnieć i zawżdy jej postać 79 10| mogę~Jej zapomnieć i zawżdy jej postać kochana~Stoi mi przed 80 10| Było to właśnie wkrótce po jej zaręczynach;~Wszędzie gadano 81 10| Wszędzie gadano tylko o jej zaręczynach:~Powiadano, 82 11| Litwie kąta ziemi,~Gdzie by jej huk nie doszedł; pomiędzy 83 11| był to znak proroczy~O jej losie, widziałem znak na 84 11| panienką.~Właśnie ułan ująwszy jej dłoń lewą ręką~(Prawą miał 85 11| głowie.~Brali ziółka, całując jej ręce, wodzowie.~Zosia znowu 86 11| złożywszy ojcowski całus na jej czole,~Podniosł w górę dziewczynę, 87 11| postawą,~A szczególniej jej strojem litewskim prostaczym;~ 88 11| zgadnie~Zawsze instynktem, co jej do twarzy przypadnie),~Dosyć, 89 11| Dane dla Zosi, gdy Sak był jej zalotnikiem);~Na kołnierzyku 90 11| śpieszy się sama~I choć jej pomagają służebne kobiety,~ 91 12| na wszystko się zgadza;~Jej rozkazać, mnie słuchać; 92 12| On krok zwalnia, oczyma jej spójrzenie śledzi~I zaśmiał 93 12| zaśmiał się na koniec - rad z jej odpowiedzi,~Stąpa prędzej, 94 Ob| tradycji. Umieszczamy koniec jej kwoli ciekawemu czytelnikowi.~


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License