Ksiega
1 1 | skoszonej łąki;~Wszystko bieży ku studni, której ramię z drzewa~
2 1 | powinności:~Udał się sam ku studni; najlepiej z wieczora~
3 1 | I Tadeusz wzrok stryja ku drzwiom odprowadzał,~I z
4 1 | rycerzy, od Nilu~Szła hucząc ku północy, aż u Niemna brzegów~
5 2 | Aby konfederatom ciągnąć ku pomocy,~Gdy nagle Moskwa
6 2 | Zapomniawszy o wszystkiem, prosto ku nim skoczył,~Mijając bramę,
7 2 | winnych kara".~ ~Telimena, ku lewej iźbie obrócona,~Wachlując
8 2 | szło już do pięści.~ ~Więc ku nim z drugiej izby wszyscy
9 3 | odprawił do domu,~A sam ku ogrodowi ruszył po kryjomu;~
10 3 | nie spostrzegła;~Przecież ku drugiej stronie ogrodu pobiegła.~
11 3 | Bo gdy zagonem pełznął ku owej pasterce,~Paliło mu
12 3 | raczy,~A kto schyla się ku nim, gdy błąd swój obaczy,~
13 3 | Tu obróciwszy czuły wzrok ku Telimenie:~"Cóż zostaje?" -
14 3 | rozchylał,~Widząc, że się ku niemu tem zielem przewija~
15 3 | wciąż do Tadeusza,~Musiała ku Hrabiemu nieraz się odwrócić,~
16 3 | niezwykłej jest posłem nowiny.~Ku niemu oczy całe zwróciło
17 4 | granie:~Zgadują, że się ku nim zbliża polowanie,~I
18 4 | wachlarz z boku~Nadstawioną ku słońcu dla ochrony wzroku;~
19 4 | nań i jak opętany~Pędził ku karczmom, które stały przy
20 4 | uszy nadstawiał,~I nosy ku księdzowskiej chylił tabakierze;~
21 4 | miejsca mniej pilnie strzeżone~Ku polom, skąd już zeszły strzelcy
22 4 | ćmiło!~Bo prosto biegli ku mnie oba paniczowie,~A niedźwiedź
23 4 | się na chwilę,~Podskoczył ku Hrabiemu i Tadeuszowi,~A
24 4 | cali są i zdrowi,~Podniósł ku niebu oczy, cicho pacierz
25 4 | uboczu.~ ~Rejent spuścił ku piersiom zasępione czoło,~
26 5 | oczu jak gwiazd błyskają ku Zosi.~ ~Ona w środku wysoko
27 5 | Wreszcie czas upatrzywszy ku niemu podbiega:~Czy zdrów?
28 5 | pomylił!"~Więc z wolna głowę ku niej zza drzewa wychylił,~
29 5 | się zniżył,~Usta trafem ku skroniom Telimeny zbliżył -~
30 5 | Siedzieli z pochylonem ku misie obliczem.~Asesor nowe
31 5 | niby nieumyślnie,~Coraz ku Telimenie groźnem okiem
32 5 | ręką od ust lekko skinął ku Sędziemu,~Prosząc o głos;
33 5 | rozśmieszyć,~Zwrócił się ku myśliwcom, chcąc i tych
34 5 | ławą zasłonieni~Cofali się ku drzwiczkom; już dochodzą
35 5 | Hrabiego zakłada,~Cofa się ku drzwiom. ~"Łapaj!" - krzyknęła
36 5 | na kolanie wsparty,~Rurą ku niemu wije i już cyngla
37 5 | Hrabia na krużganku zwróconym ku bramie;~Chłodził się wiatrem,
38 5 | się o ścianę~I pochylił ku piersiom czoło zadumane;~
39 6 | kilkanaście koni,~Wszyscy spieszą, ku różnym kierują się stronom.~
40 6 | kontusza nie kładzie,~One służą ku wielkiej sądowej paradzie;~
41 6 | Woźny już dawniej wyszedł ku domowi Hrabi.~Jak lis bywalec,
42 6 | woń słoniny wabi,~Bieży ku niej, a strzelców zna fortele
43 6 | wiatr nią jak wachlarzem ku swym nozdrzom tuli,~Pyta
44 7 | Buchmana - Jankiel radzi ku zgodzie, którą Scyzoryk
45 7 | przerwał Chrzciciel - dobra ku paradzie;~U nas była komenda
46 7 | obrony~I wołał z wzniesionemi ku szlachcie ramiony:~"Panowie
47 7 | wymowny Gerwazy:~Bo wszyscy ku Sędziemu mieli swe urazy,~
48 7 | wyzierać~I za Klucznikiem coraz ku drzwiom się napierać;~Klucznik
49 8 | Ścieśniać i coraz bardziej ku ziemi przybliżać,~Aż oboje,
50 8 | się na zachodzie, leciał ku północy;~Krwawym okiem z
51 8 | wysmukłą i cienką.~Suwała się ku niemu z wyciągniętą ręką,~
52 8 | na schylonem czole,~Biegł ku łąkom, gdzie stawy błyszczały
53 8 | piersią, i otworzył usta~Ku nim: bo samobójstwo jak
54 8 | pobiegł nad stawy,~Chociaż ku niemu takim słusznym gniewem
55 8 | malownicza!~Dwa stawy pochyliły ku sobie oblicza~Jako para
56 8 | między konie,~Wyciągnęła ku Hrabi załamane dłonie:~"
57 9 | plecach szlachty; Major, ku większej ich męce,~Kazał
58 9 | więźniów minął,~Zwrócił się ku nim twarzą, palcem na znak
59 9 | pierwszy mazurzysta!"~Za czym ku damom bliżej schylił się
60 9 | miał ręce wolne, gotowe ku walce:~Wstał, podniósł dłoń
61 9 | parkan nad trójkąt Rykowa.~ ~Ku tej sernicy Wojski z Woźnym
62 9 | nie złoży,~Bije się, gdy ku niemu podszedł Podkomorzy~
63 10| wpół od niebios oddarta,~Ku ziemi wychylona i wszerz
64 10| złowrogiem;~Krowa coraz ku niebu wznosi wielkie oko,~
65 10| wszerz wydyma się, roztwiera ku górze~I ogromną swą trąbą
66 10| dręczył,~Poważnie palec wielki ku ziemi naginał,~A potem machnął
67 10| trzydziestu wielki afekt miałem~Ku pannie Marcie, której serce
68 10| Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie:~"Ileż - rzekł -
69 10| błąd mój, boś ty wzdychał ku pasterce,~Ja zaś tej pięknej
70 10| które ruchem tajnym~Rwą się ku stronom obcym, dziełom nadzwyczajnym.~
71 10| w rękę pocałował;~Robak, ku piersiom chłopca przycisnąwszy
72 10| położywszy dłonie,~Spójrzał ku niebu i rzekł: "Synu! z
73 10| ganek~I brylantową szpinką ku słońcu migotał,~I wąs pokręcał
74 10| urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę t a k wyciągał,~
75 10| łoże upadłszy,~Zwrócił się ku Sędziemu, a był coraz bladszy~
76 10| Pan głowę wstrząsnął, rękę ku bramie wyciągnął~W stronę,
77 11| bronie~I poglądają z trwogą ku zachodniej stronie,~Jakby
78 11| że Kniaziewicz ciągnie ku odsieczy,~On to Jacek, zwan
79 11| Jackowi nie mógł służyć ku ozdobie,~Niech służy ku
80 11| ku ozdobie,~Niech służy ku pamiątce, wieszam go na
81 11| oczki błękitne jak bratki~Ku oczom chłopca; dalej panny
82 11| wojskowy.~Zofija z opuszczonem ku ziemi wejrzeniem,~Zapłoniwszy
83 11| kokietkę tym mocniej zasmucił,~Ku Wojszczance afekty serdeczne
84 12| ostatnie wyrazy,~Podszedł ku niej zdziwiony i kwaśny
85 12| I z trąb znana piosenka ku niebu wionęła,~Marsz tryumfalny: "
86 12| swą damę pytać,~Pochyla ku niej głowę, chce szepnąć
87 12| Zgadniesz, gdzie jest, bo ku niej obrócone oczy,~Wyciągnięte
88 12| oczy,~Wyciągnięte ramiona, ku niej zgiełk się tłoczy.~
89 Ob| wojska litewskie ustępowały ku Warszawie, Moskale zbliżyli
90 1 | hałasów,~Wyrwał się z myślą ku szczęśliwym czasom~I dumał,
91 1 | katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku jego męce,~Nawet Odwaga
92 1 | piękne, jadowite rzucił,~Ku pożytecznym oka nie odwrócił.~ ~
|