Ksiega
1 1 | nagodził~Do domu, właśnie kiedy mamy panien wiele.~Stryjaszek
2 1 | Słońce, Jego robotnik, kiedy znidzie z nieba,~Czas i
3 1 | rogi~Z napisami: gdzie, kiedy te łupy zdobyte;~Tuż myśliwców
4 1 | Grzeczność nie jest rzeczą małą:~Kiedy się człowiek uczy ważyć,
5 1 | Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do Ojczyzny~Pierwszy raz
6 1 | ta tłuszcza;~Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza,~
7 1 | byłem wtenczas małe dziecię,~Kiedy do ojca mego w oszmiańskim
8 1 | był tytuł markiża.~Jakoż, kiedy się moda odmieniła z laty,~
9 1 | mu jego lata młodociane,~Kiedy miał strzelców licznych
10 1 | Śród cichej wsi litewskiej, kiedy reszta świata~We łzach i
11 1 | obcego klasztoru~Przyszedł, i kiedy bliżej poznał panów dworu,~
12 2 | znikli w kłębach pyłu.~ ~Kiedy tak za szarakiem goniono,
13 2 | wesoły,~Jak w ulu pustym, kiedy weń wlatują pszczoły:~Był
14 2 | już ksiądz ledwo dyszał,~Kiedy Sędzia początek powieści
15 2 | zwierzynę.~Chłopy i radzi temu, kiedy w ich jarzynę~Wskoczy chart;
16 2 | bardzo pleczysty.~Właśnie kiedy Asesor podbiegł do Jurysty,~
17 3 | wykradłszy się z chmurki,~Kiedy śród roli padnie na krzemienia
18 3 | stopy wionęły nad liściem,~Kiedy dzieci, przelękłe podróżnego
19 3 | dziwie!~ ~Tak chłopiec, kiedy ujrzy cykoryi kwiaty,~Wabiące
20 3 | wstęp w najpierwsze domy,~A kiedy będzie ważnym osobom znajomy,~
21 3 | Chciałbym bardzo, cóż, kiedy mam trudności nowe!~Pan
22 3 | Która jako wieśniaczka, kiedy płacze syna,~Lub wdowa męża,
23 4 | wielkiego Mindowy~I Giedymina, kiedy na Ponarskiej górze,~Przy
24 4 | żółtawym pasem,~Jak promień, kiedy wpadłszy gaśnie między lasem.~ ~
25 4 | otworzonych, jak zwykle wejrzenie,~Kiedy z jasności dziennej przedziera
26 4 | wsiędzie~I szable weźmie, kiedy bić się z kim nie będzie;~
27 4 | kraterze zagasłych wulkanów.~ ~Kiedy się już do woli napili,
28 5 | podsłuchiwa i drugim powtarza;~A kiedy wejdzie w modę raz młoda
29 5 | ma Podkomorzyna.~Sędzia, kiedy już gości jak trzeba ustawił,~
30 5 | Nieskromnie - a dopiero, kiedy podniosł oko!~Aż przeląkł
31 5 | panów; sam ja to widziałem,~Kiedy do nalibockich zaciągnęli
32 6 | Telimeną, kokietką i trzpiotką!~Kiedy Zosia została dzieckiem
33 6 | Polakami!~Wojna niechybna! Kiedy z poselstwem tajemnem~Tu
34 6 | ginie w mgły obłokach,~Tylko kiedy niekiedy kaptur mnicha bury~
35 6 | Dobrzyna;~I były tam potrzebne, kiedy w reszcie kraju~Głupim naśladownictwem
36 6 | dworze,~Nucąc piosenkę: "Kiedy ranne wstają zorze",~Rad,
37 6 | góry,~Jak się dziać zwykło, kiedy zbierają się chmury,~Ale
38 7 | Cesarz Bonaparte.~ ~Pamiętam, kiedy przeszli Francuzi przez
39 7 | za nami?~Gdzie pójdzie, kiedy, gdzie iść, my nie wiemy
40 7 | Zatem umilkli wszyscy, kiedy jął rozprawiać.~"Proszę
41 7 | wyprowadzę.~Co do władzy więc - kiedy oczyma przebiegam~Dzieje
42 7 | będziemy spod prawa wyjęci?~Kiedy nas zapraszano z naszego
43 7 | tyka waszych granic;~Cóż kiedy wam dobrego zrobił on?"~"
44 8 | bywa chwila cicha i ponura,~Kiedy nad głowy ludzi przyleciawszy
45 8 | przesiał ziarnka żyta,~Kiedy je z nieba zrucał dla Adama
46 8 | wówczas lat dziesięciu,~Kiedy widziałem w domu naszym
47 8 | kanclerz powiadał,~Że właśnie kiedy na koń król Jan Trzeci siadał,~
48 8 | słuchaczy.~Zaczynał wreszcie, kiedy znowu mu przerwano~Powieść
49 8 | ja te wszystkie głupstwa; kiedy dzieci para~Kocha się; to
50 8 | z panną Różą się ożenić,~Kiedy kocham tę Zosię; trudno
51 8 | żył na wsi, kochał się - kiedy tyle młodzi,~Tylu żonatych
52 8 | Tak zrobiłem we Włoszech, kiedy pod opoką,~Którą Sycylijanie
53 9 | dał się udobruchać,~Cóż, kiedy sam majora Płuta musiał
54 9 | beczkę spirytusu".~I tak, kiedy we dworze sztab wesoły łyka,~
55 9 | Gerwazemu nogę.~Upadli, właśnie kiedy pluton ognia dawał;~Ledwie
56 10| tentacyje różne;~A wszakże kiedy okiem rzuci na pierścionek~
57 10| choć w tak prostej scenie!~Kiedy dusza pasterki z wojownika
58 10| sercu nie rozpala,~Jako kiedy się serce od serca oddala.~
59 10| Rycerzu mój, w wojenne kiedy wstąpisz szranki,~Obróć
60 10| i deszcze siarczyste,~A kiedy się rozsławisz walecznemi
61 10| nazywał: kochanku!~Mnie, com kiedy wyjeżdżał z mojego zaścianku,~
62 10| pewnie to ciebie pocieszy:~Kiedy nieboszczyk pan mój upadał
63 11| oczekiwanie tęskne i radośne.~ ~Kiedy pierwszy raz bydło wygnano
64 11| pan Jacek Soplica;~Ale kiedy o grzechach jego wszyscy
65 11| zmarłego rodzinie~Wspomnieć kiedy o dawnej, zagładzonej winie,~
66 11| odjazdem, jeśli Pan pamięta,~Kiedy umarł ksiądz Robak, w ową
67 11| rubrontu wyścieła siedzenie,~A kiedy na łęk wskoczysz, na tym
68 12| bez woli ich pani.~Teraz, kiedy już mamy Ojczyznę kochaną,~
69 12| boję;~Bezpieczniej zrobię, kiedy władzy się wyrzekę~I oddam
70 12| zgodził.~Niech i tak będzie, kiedy inaczej nie można!~Zwłaszcza
71 12| tylko, jako za Moskali,~Kiedy pan Karp nieboszczyk włościan
72 12| wspominają sobie~Ów czas okropny, kiedy na Ojczyzny grobie~Zanucili
73 Ob| przykładu, aby znaleziono kiedy szkielet zdechłego zwierza.~ ~ ~
74 Ob| pospolite ruszenie przez wici.~Kiedy król miał zgromadzić pospolite
75 Ob| Po powstaniu Jasińskiego, kiedy wojska litewskie ustępowały
76 Ob| właściwie czas jesienny, kiedy ptaki wędrowne odlatują;
77 Ob| na całą Polskę kuglarz. Kiedy u nas gościł, nie wiemy.~ ~ ~
78 Ob| spisą". Już odyniec wpadał, kiedy Wojski Hreczecha, opodal
79 Ob| Hreczechę.~ ~ ~Ks. XII w. 555:~Kiedy pan Karp nieboszczyk włościan
80 1 | bywa na takiej katuszy,~Że kiedy zwróci wzrok ku jego męce,~
81 1 | swoich wrócił...~ ~O, gdybym kiedy dożył tej pociechy,~Żeby
|