1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2268
Ksiega
1501 9 | wychylał,~Lecz Major pił i razem damom się przymilał,~
1502 9 | tańcowania zapał;~Rzucił fajkę i rękę Telimeny złapał,~Chciał
1503 9 | gitarę, pódź no, weź gitarę,~I mazurka! ja, Major, idę
1504 9 | parę".~Kapitan wziął gitarę i struny przykręcał,~Płut
1505 9 | skoczył, chwycił Telimeny rękę~I szerokim całusem w białe
1506 9 | boku, w twarz mu trzasnął.~I całus, i policzek ozwały
1507 9 | twarz mu trzasnął.~I całus, i policzek ozwały się razem,~
1508 9 | Zawołał: "Bunt! buntownik!" - i dobywszy szpady,~Biegł przebić;
1509 9 | Chybił, ale Majora zgłuszył i osmalił.~Porywa się z gitarą
1510 9 | powietrzu świsnął~Między głowy i pierwej uderzył, niż błysnął.~
1511 9 | Schylił się na bok Ryków i tak uszedł śmierci.~Lecz
1512 9 | walce:~Wstał, podniósł dłoń i zwinął w kłębek długie palce,~
1513 9 | zwinął w kłębek długie palce,~I z góry tak uderzył w grzbiet
1514 9 | Rosyjanina,~Że twarz jego i skroń wbił w zamek karabina.~
1515 9 | chwyta karabin za rurę~I wijąc jak kropidłem, podnosi
1516 9 | szeregowych zwala~Po ramionach i w głowę ugadza kaprala;~
1517 9 | Konewka znalazł dwa szturmaki~I worek kul; wsypał je do
1518 9 | Pięść spotyka się z pięścią i z ramieniem ramię.~ ~Lecz
1519 9 | sobą plac wolny~Na prawo i na lewo; tu końcem szablicy~
1520 9 | odlew, ścina albo kole.~I tak ostrożny Maciek ustępuje
1521 9 | żądło z wężowej paszczęki,~I znowu ją w tył cofa, na
1522 9 | cofa, na kolanie wspiera,~I tak kręcąc się, skacząc,
1523 9 | przeciwnika zręczność Maciek stary~I lewą ręką włożył na nos
1524 9 | Gifrejter bieży prędzej i, pewny wygranej,~Żeby uchodzącego
1525 9 | łacniej dosięgnął,~Powstał i całą prawą rękę wzdłuż wyciągnął~
1526 9 | tak się wysilił~Pchnięciem i wagą broni, że się aż pochylił;~
1527 9 | rękojeść, podbija broń w górę,~I wnet spuszczając Rózgę,
1528 9 | tnie Moskala w rękę~Raz, i znowu na odlew przecina
1529 9 | Kawaler trzech krzyżyków i czterech medalów.~ ~Tymczasem
1530 9 | niemieccy majstrowie~Wymyślili i która młockarnią się zowie,~
1531 9 | razem sieczkarnią, ma cepy i noże,~Razem i słomę kraje,
1532 9 | sieczkarnią, ma cepy i noże,~Razem i słomę kraje, i wybija zboże:~
1533 9 | noże,~Razem i słomę kraje, i wybija zboże:~Tak pracują
1534 9 | zboże:~Tak pracują Kropiciel i Brzytwa pospołu,~Mordując
1535 9 | Szponton jest to zarazem dzida i siekiera,~Teraz już zaniedbany,
1536 9 | siekiera,~Teraz już zaniedbany, i tylko na flocie~Używają
1537 9 | Używają go; wówczas służył i piechocie).~Proporszczyk,
1538 9 | nie mógł Maciek zgonić,~I tak, nie raniąc, musiał
1539 9 | w pół drogi,~Okręca broń i ciska wrogowi pod nogi.~
1540 9 | tyłu dwóch silnych Moskali~I czworo rąk zarazem we włos
1541 9 | po krzyku,~Odwrócił się i spuścił ostrze płytkiej
1542 9 | Między głowę Chrzciciela i ręce Moskali.~Cofnęli się,
1543 9 | włosy,~Została się, wisząca i krwią buchająca.~Tak orlik,
1544 9 | pięściami, stojąc mocno w kroku~I pilnując się z bliska Gerwazego
1545 9 | Uzbrojone w krzemienie i w guzy, i sęki~(Nikt by
1546 9 | Uzbrojone w krzemienie i w guzy, i sęki~(Nikt by go nie podźwignął
1547 9 | podskoczył,~Zakręcił je nad głową i zaraz ubroczył.~ ~Co potem
1548 9 | Kozaków, już bramę otwierał~I jak jeden mieszczanin, zwany
1549 9 | Czarnobacki,~Zabił Dejowa i zniósł cały pułk kozacki.~ ~
1550 9 | walczących zachęcał, przywodził.~I teraz woła, aby do niego
1551 9 | Robak każe otoczyć resztę i wysiekać.~ ~Kapitan Ryków
1552 9 | trunkiem pjani,~Źle mierzą i chybiają, rzadko który rani,~
1553 9 | dwóch Maciejów~Już zraniono i poległ jeden z Bartłomiejów.~
1554 9 | Śpieszy, łączy się z szlachtą i staje na czele.~Bieży, broń
1555 9 | Spędzić szlachtę z dziedzińca i dworem owładać.~ ~"Formuj
1556 9 | Schyla głowy, zrusza się i przyśpiesza kroku;~Darmo
1557 9 | Swój szturmak faworytny i z nim kul sakiewkę,~Nie
1558 9 | gdy się dobrze rozgrzał i posilił,~Poprawił czapkę,
1559 9 | naboju, podsypał panewkę~I spojrzał na plac boju; widzi,
1560 9 | Fala bagnetów szlachtę bije i roztrąca;~Przeciw tej fali
1561 9 | płynie, schyla się do ziemi~I nurkuje pomiędzy trawami
1562 9 | Gdy Konew ruszył cyngla i z paszczy garłacza~Tuzin
1563 9 | dworzan na koń wsadził~I słysząc strzały, w ogień
1564 9 | zamkach wzdłuż nitka ognista~I z czarnych rur wytkniętych
1565 9 | pory.~ ~Plany Robaka pojął i wykonał cudnie~Tadeusz;
1566 9 | drewnianą studnię;~A że trzeźwy i dobrze strzelał z dubeltówki~(
1567 9 | zaczem Ryków gniewa się i dąsa.~Tupa nogami, szpady
1568 9 | wystrzelam jako w jamie wilki".~I to mówiąc wystrzelił, a
1569 9 | Ryków - wyjdź na pojedynek~I pomścij się za jego raniejszy
1570 9 | Wyskoczył Hrabia zbrojny i zerwał układy.~ ~"Panie
1571 9 | wodzów spotkanie:~Hrabia i Ryków idą, obróceni bokiem,~
1572 9 | obróceni bokiem,~Prawą ręką i prawym grożąc sobie okiem;~
1573 9 | lewymi rękami odkrywają głowy~I kłaniają się grzecznie (
1574 9 | Już spotkały się szpady i zaczęły zgrzytać;~Rycerze,
1575 9 | kolany~Przyklękają, w przód i w tył skacząc na przemiany.~ ~
1576 9 | głowę Tadeusza,~Strzelił i trafił - blisko, w środek
1577 9 | zdołał Ryków~Zrejterować się i wpaść we środek swych szyków.~ ~
1578 9 | z Litwą natarli w zawody~I pomimo dawniejsze dwóch
1579 9 | Tuż przed szeregiem jegrów i kosą ich kraje,~Zawołali
1580 9 | ochmistrzyni dąży przez konopie~I kuchcik, małe, ale bardzo
1581 9 | już sernica chwieje się i wali~Z brzemieniem drzew
1582 9 | wali~Z brzemieniem drzew i serów na trójkąt Moskali,~
1583 9 | białe jako śniegi,~Krwią i mozgiem splamione. Trójkąt
1584 9 | Klucznikowi drogę.~Sam pada i podbija Gerwazemu nogę.~
1585 9 | drzwi gumna stojące otworem,~I Gerwazy do gumna na ich
1586 9 | drzwi jęk słychać, wrzask i gęste razy.~Wkrótce ucichło
1587 9 | niemu podszedł Podkomorzy~I wznosząc karabelę, rzekł
1588 9 | rozbroim;~Zachowasz życie i cześć, jesteś więźniem moim!"~ ~
1589 9 | zwalczony powagą,~Skłonił się i oddał mu swoję szpadę nagą,~
1590 9 | Skrwawioną po rękojeść, i rzekł: "Lachy braty!~Oj,
1591 9 | Ten, Panie Podkomorzy, i mocno się czubi.~Wy dobrzy
1592 9 | słysząc to, karabelę wznasza~I przez Woźnego pardon powszechny
1593 10| oddarta,~Ku ziemi wychylona i wszerz rozpostarta,~Jak
1594 10| zachód leciała po niebie.~ ~I była chwila ciszy; i powietrze
1595 10| I była chwila ciszy; i powietrze stało~Głuche,
1596 10| jakby z trwogi oniemiało.~I łany zbóż, co wprzódy, kładąc
1597 10| wprzódy, kładąc się na ziemi~I znowu w górę trzęsąc kłosami
1598 10| teraz stoją nieruchome~I poglądają w niebo najeżywszy
1599 10| niebo najeżywszy słomę.~I zielone przy drogach wierzby
1600 10| zielone przy drogach wierzby i topole,~Co pierwej, jako
1601 10| tłumnie, pasterzy nie czeka~I opuszczając strawę, do domu
1602 10| ziemię kopie, orze rogiem~I całą trzodę straszy ryczeniem
1603 10| oko,~Usta z dziwu otwiera i wzdycha głęboko;~A wieprz
1604 10| marudzi w tyle, dąsa się i zgrzyta,~I snopy zboża kradnie,
1605 10| tyle, dąsa się i zgrzyta,~I snopy zboża kradnie, i na
1606 10| I snopy zboża kradnie, i na zapas chwyta.~ ~Ptastwo
1607 10| suchej, szerokiej gardzieli~I skrzydła roztaczając, czekają
1608 10| roztaczając, czekają kąpieli;~Lecz i te, przewidując nazbyt mocną
1609 10| okropną walkę zakończyli~I chronią się gromadnie w
1610 10| chronią się gromadnie w domy i stodoły,~Opuszczają plac
1611 10| łąki, świszczą po łozach i trawach,~Pryskają łóz gałęzie,
1612 10| się, roztwiera ku górze~I ogromną swą trąbą otrębuje
1613 10| z całym tym chaosem wody i kurzawy,~Słomy, liścia,
1614 10| murawy,~Wichry w las uderzyły i po głębiach puszczy~Ryknęły
1615 10| zakryły się całkiem niebiosa i ziemia,~Noc je z burzą od
1616 10| pęka od końca do końca,~I anioł burzy na kształt niezmiernego
1617 10| słońca~Rozświeci twarz, i znowu, okryty całunem,~Uciekł
1618 10| całunem,~Uciekł w niebo i drzwi chmur zatrzasnął piorunem.~
1619 10| się burza, ulewa nawalna~I ciemność gruba, gęsta, prawie
1620 10| Znowu wzbudzi się, ryknie i znów wodą chluśnie.~Aż się
1621 10| drzewa~Szumią około domu i szemrze ulewa.~ ~W takim
1622 10| łóżku, zmordowany, blady~I skrwawiony, lecz całkiem
1623 10| kapitan, miał osim~Medalów i trzy krzyże - to pamiętać
1624 10| Spod Zurich; a miał także i za męstwo szpadę,~Także
1625 10| Dwie pochwały cesarskie i cztery wspomnienia,~Wszystko
1626 10| Kapitanie -~Przerwał Robak - i cóż się tedy z nami stanie,~
1627 10| weseli, dobrzy do wypitki,~I także ludzie śmiali, dobrzy
1628 10| wysiekł mój pluton kosami.~I cóż stąd? To ja znowu u
1629 10| szedł z kosą przed frontem~I kanonijerowi uciął rękę
1630 10| A dosyć mnie na ponczyk i lulkę tabaki.~A was lubię,
1631 10| popiję,~Pohulam, pogawędzę, i tak sobie żyję;~Otóż ja
1632 10| żyję;~Otóż ja was obronię i, jak będzie śledztwo,~Słowo
1633 10| ognia zakomenderował,~Bitwa! i batalijon tak jakoś zmarnował.~
1634 10| zatkać bankowym papierem.~No i cóż, Panie szlachcic, ty
1635 10| przecinał~Dalszą rozmowę, i rzekł: "Klnę się Scyzorykiem,~
1636 10| nikim!"~Potem dłonie opuścił i palcami chrząsnął,~Jak gdyby
1637 10| ciemny gest pojęli słuchacze i stali,~Patrząc z dziwem
1638 10| siebie, wzajem się badali.~I posępne milczenie trwało
1639 10| rzekł: "Nosił wilk, ponieśli i wilka!"~"Requiescat in pace" -
1640 10| Ksiądz porwał się z poduszek i posępny siedział.~Na koniec
1641 10| zabrania mścić się nawet i nad wrogiem!~Oj, Kluczniku!
1642 10| publico bono".~Klucznik głową i ręką kiwał wyciągnioną~I
1643 10| i ręką kiwał wyciągnioną~I mrugając powtarzał: Pro
1644 10| wynikną skutki;~Zbłądziliśmy i nikt tu z nas nie jest bez
1645 10| rozszerzał nowiny,~Klucznik i szlachta, że je pojęła opacznie.~
1646 10| nieobecnych całą winę zwalim~I na Płuta; tak resztę rodzeństwa
1647 10| swobody zorza zajaśnieje~I Litwa, co was teraz żegna
1648 10| trzeba, zgotuje na drogę~I ja pieniędzmi, ile zdołam,
1649 10| nie zgodzi się szczérze~I musi albo bić się, albo
1650 10| się w kraj świata,~W nędzy i poniewierce przeżyć długie
1651 10| długie lata,~Walcząc z ludźmi i z losem, póki mu śród burzy~
1652 10| Szlachta żegna się śpiesznie i już w drogę rusza.~ ~Ale
1653 10| zatrzymał w izbie Tadeusza~I rzekł do Księdza: "Czas
1654 10| odjazdem; bo serce młode i podróżne,~Wiesz dobrze,
1655 10| okiem rzuci na pierścionek~I przypomni młodzieniec, że
1656 10| błogosławił~Związkowi temu i mnie sierotą zostawił,~Wziąwszy
1657 10| jej cnoty,~Jej wdzięków i ten oto ślubny pierścień
1658 10| nieboga~Stawała przed oczyma; i tak z łaski Boga~Dotąd mej
1659 10| narzeczonej dochowałem wiary,~I nie bywszy małżonkiem, jestem
1660 10| drugą córę, dość nadobną~I do mojej kochanej Marty
1661 10| pierścionek z czułością spozierał~I odwróconą ręką łzy z oczu
1662 10| kocha, a mam słowo ciotki i dziewczyny".~ ~Lecz Tadeusz
1663 10| Lecz Tadeusz podbiega i z żywością mówi:~"Czymże
1664 10| klęczkach drogą powitam Zosienkę~I jeśli będzie wolna, poproszę
1665 10| wielkich błękitnych źrenicach~I stoczyły się szybko po rumianych
1666 10| Słyszała, jak Tadeusz po prostu i śmiało~Opowiedział swą miłość,
1667 10| serce w niej zadrżało,~I widziała tych wielkich dwoje
1668 10| życiu z ust młodziana~Dziwną i wielką nowość, że była kochana.~
1669 10| ołtarzyk,~Wyjęła zeń obrazek i relikwijarzyk:~Na obrazku
1670 10| patrona zaręczonej młodzi;~I z temi świętościami do pokoju
1671 10| drogę~Dam podarunek mały i także przestrogę:~Niechaj
1672 10| zawsze z sobą relikwije nosi~I ten obrazek, a niech pamięta
1673 10| Niech Pana Pan Bóg w zdrowiu i szczęściu prowadzi~I niech
1674 10| zdrowiu i szczęściu prowadzi~I niech prędko szczęśliwie
1675 10| nas odprowadzi".~ ~Umilkła i spuściła głowę; oczki modre~
1676 10| Tadeusz, biorąc dary i całując rękę,~Rzekł: "Pani!
1677 10| zdrowa, wspomnij o mnie i racz czasem zmówić~Pacierz
1678 10| pożegnanie,~Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie:~"
1679 10| wiatru tem mocniej wybuchnie.~I moje serce zdolne mocniej
1680 10| z sobą stałością, żalem i cierpieniem,~A wrogów naszych
1681 10| ścigajmy ramieniem".~Rzekł i na Telimenę spójrzał, ale
1682 10| biedną rząd mógłby odrzeć i przechłostać,~Ale ty, Hrabio,
1683 10| Panu przeszkadza~Kochać i być szczęśliwym!" - ~"Mych
1684 10| ślubny swój zrywając wieniec~I biegąc serca swego doświadczać
1685 10| przeszkodach~Zmiennych losów i w krwawych wojennych przygodach.~
1686 10| przygodach.~Dziś otwiera się nowa i dla mnie epoka!~Brzmiała
1687 10| się rozszerzył!"~Skończył i dumnie szpady rękojeść uderzył.~ ~"
1688 10| Dominik, co zastawił dobra swe i sprzęty~I dwa uzbroił nowe
1689 10| zastawił dobra swe i sprzęty~I dwa uzbroił nowe konne regimenty.~
1690 10| od sukni, zrobiła~Kokardę i na piersiach Hrabi przyszpiliła).~
1691 10| ogniste,~Na kopije błyszczące i deszcze siarczyste,~A kiedy
1692 10| rozsławisz walecznemi czyny~I gdy nieśmiertelnemi przesłonisz
1693 10| wawrzyny~Skrwawiony szyszak i hełm twój zwycięstwem hardy,~
1694 10| twój zwycięstwem hardy,~I wtenczas jeszcze oko zwróć
1695 10| Tak rozkaz Sędziego i Księdza~Rozdziela czułą
1696 10| Księdza~Rozdziela czułą parę i z izby wypędza.~ ~Tymczasem
1697 10| stryja obejmował~Ze łzami i Robaka w rękę pocałował;~
1698 10| chłopca przycisnąwszy skronie~I na głowie mu na krzyż położywszy
1699 10| dłonie,~Spójrzał ku niebu i rzekł: "Synu! z Panem Bogiem!"~
1700 10| Synu! z Panem Bogiem!"~I zapłakał... A już był Tadeusz
1701 10| nic mu brat nie powie~I teraz? Biedny chłopiec,
1702 10| zakrytem rękami obliczem).~I po cóż by miał wiedzieć
1703 10| że człowiek w twoim wieku i chorobie~Nie zdołałby z
1704 10| Sędzia spełnił Robaka rozkazy~I usiada na łóżku przy nim;
1705 10| Klucznika oblicze~Wzrok utkwił i milczenie chował tajemnicze.~
1706 10| ciosem,~Zasłonił oczy ręką i rzekł mocnym głosem:~ ~"
1707 10| Pobladnął, pochylił się, i ciała połową~Wygięty naprzód,
1708 10| ziemi zatrzymał~Kolanami i głownię prawą ręką imał,~
1709 10| chwiał się w różne strony.~I Klucznik był podobny rysiowi
1710 10| ślepie~Wyiskrza, wąsy rusza i ogonem trzepie.~ ~"Panie
1711 10| imię Tego, co świat zbawił~I na krzyżu zabójcom swoim
1712 10| zabójcom swoim błogosławił,~I przyjął prośbę łotra, byś
1713 10| łotra, byś się udobruchał~I to, co mam powiedzieć, cierpliwie
1714 10| sobie~Ze mną, co zechcesz". I tu złożył ręce obie~Jak
1715 10| zdumiony,~Uderzał ręką w czoło i ruszał ramiony.~ ~A Ksiądz
1716 10| Horeszką zażyłość~Opowiadać i swoją z jego córką miłość,~
1717 10| swoją z jego córką miłość,~I swe z tego powodu z Stolnikiem
1718 10| nieporządnie, często mięszał skargi~I żale we swą spowiedź, często
1719 10| Jak gdyby już ją kończył, i znowu zaczynał.~ ~Klucznik,
1720 10| bezładnie,~Porządkował w pamięci i dopełniać umiał;~Lecz Sędzia
1721 10| coraz wolniejszemi słowy~I często zarywał się.~*~ ~"
1722 10| udając, że drwiłem z magnatów~I z córek ich, i nie dbam
1723 10| magnatów~I z córek ich, i nie dbam o arystokratów;~
1724 10| może dotąd byśmy żyli,~Może i on przy swojem kochanem
1725 10| Teraz co? nas zgubił oboje,~I sam... i to zabójstwo...
1726 10| nas zgubił oboje,~I sam... i to zabójstwo... i wszystkie
1727 10| sam... i to zabójstwo... i wszystkie następstwa~Tej
1728 10| zbrodni, wszystkie moje biedy i przestępstwa!...~Ja skarżyć
1729 10| przebaczam mu z serca,~Ale i on...~ ~Żeby już raz otwarcie
1730 10| miałem zachowanie~U szlachty i lubili mnie wszyscy ziemianie.~
1731 10| oczy me przyćmione łzami~I pierś zbyt pełną i już wybuchnąć
1732 10| łzami~I pierś zbyt pełną i już wybuchnąć gotową,~Chytry
1733 10| rozrzewniał,~Gdy mię tak ściskał i o przyjaźni zapewniał,~Potrzebując
1734 10| Chcąc plunąć na tę przyjaźń i wnet szabli dostać;~Ale
1735 10| Ewa, zważając mój wzrok i mą postać,~Zgadywała, nie
1736 10| piękny gołąbek, łagodny,~I wzrok miała uprzejmy taki!
1737 10| zatrwożyć - milczałem.~I ja, zawadyjaka sławny w
1738 10| się pokrzywdzić nie dał i królowi,~Co we wściekłość
1739 10| sprzeczka,~Ja wtenczas, zły i pjany, milczał jak owieczka!~
1740 10| chciałem serce me otworzyć~I już się nawet przed nim
1741 10| szlachty mały pułk zgromadzić~I opuścić na zawsze powiat
1742 10| opuścić na zawsze powiat i Ojczyznę,~Wynieść się gdzie
1743 10| Moskwę lub na Tatarszczyznę~I zacząć wojnę. Jadę pożegnać
1744 10| domownika,~Z którym pił i wojował przez tak długie
1745 10| lata,~Teraz żegnającego i kędyś w kraj świata~Jadącego -
1746 10| może starzec się poruszy~I pokaże mi przecież trochę
1747 10| się łzami zalał~Z radości i z rozpaczy, zapomniał się,
1748 10| Wasze, że mam córkę piękną i bogatą,~A kasztelan witebski!
1749 10| nic - na konia wsiadłem i uciekłem!"~ ~*~ ~"Jacku! -
1750 10| Panu polskiemu! w Polszcze, i w zmowie z Moskalem!"~ ~"
1751 10| wszak mógłbym, zza krat i zza klamek~Wydarłbym ją,
1752 10| Miałem za sobą Dobrzyn i cztery zaścianki.~Ach, gdyby
1753 10| nasze szlachcianki,~Silna i zdrowa! gdyby ucieczki,
1754 10| ucieczki, pogoni~Nie zlękła się i mogła słuchać szczęku broni!~
1755 10| motyli,~Wiosenna gąsieniczka! I tak ją zagrabić,~Dotknąć
1756 10| zaczepkę,~Pomścić się.~ ~I zdało mi się zrazu, żem
1757 10| żem już serce zmienił,~I rad byłem z wymysłu, i -
1758 10| I rad byłem z wymysłu, i - jam się ożenił~Z pierwszą,
1759 10| dusza -~Ale ja dawną miłość i złość w sercu dusił,~Byłem
1760 10| pociechy~W niczem na świecie - ~i tak z grzechów w nowe grzechy...~ ~
1761 10| grzechy...~ ~Zacząłem pić.~ ~I tak niedługo żona ma z żalu
1762 10| dotąd nie mogę~Jej zapomnieć i zawżdy jej postać kochana~
1763 10| Musicie wiedzieć, w jakim żalu i rozpaczy~Popełniłem...~ ~ ~
1764 10| haniebny~Podały mnie na wzgardę i na śmiech przed światem!~
1765 10| Tu Bernardyn osłabiał i upadł na łoże,~A Klucznik
1766 10| Prawda! prawda! więc to ty? i tyżeś to, Jacku~Soplico?
1767 10| książę>>.~Zawiązałeś ty węzeł i mojemu panu!~Nieszczęśniku!
1768 10| mojemu panu!~Nieszczęśniku! i tyżeś? do takiego stanu?~
1769 10| kwestarzem! wielkie sądy boże!~I teraz! ha! bezkarnie ujść
1770 10| Tymczasem Ksiądz na łożu usiadł i tak kończył:~"Jeździłem
1771 10| zamku; ile biesów w głowie~I w sercu miałem, kto ich
1772 10| jaka brzmi w salach muzyka!~I ten zamek na łysą głowę
1773 10| rychło zacznie palić się i walić;~Czasem myśl przychodziła:
1774 10| się, ty wiesz, dzielnie i przytomnie.~Zdziwiłem się;
1775 10| Ten Stolnik zwycięski!~I tak-że mu na świecie wszystko
1776 10| świecie wszystko się powodzi?~I z tej strasznej napaści
1777 10| poznałem: wystąpił na ganek~I brylantową szpinką ku słońcu
1778 10| szpinką ku słońcu migotał,~I wąs pokręcał dumnie i wzrok
1779 10| migotał,~I wąs pokręcał dumnie i wzrok dumny miotał,~I zdało
1780 10| dumnie i wzrok dumny miotał,~I zdało mi się, że mnie szczególniej
1781 10| szczególniej urągał,~Że mnie poznał i ku mnie rękę t a k wyciągał,~
1782 10| t a k wyciągał,~Szydząc i grożąc. - Chwytam karabin
1783 10| Ileż klęsk spadło na nas i na twą rodzinę,~A wszystko
1784 10| kądzieli,~Tyś go zasłonił, i gdy Moskal do mnie palił,~
1785 10| Sędziemu, a był coraz bladszy~I niespokojnie pytał o księdza
1786 10| pytał o księdza plebana,~I wołał na Klucznika: "Zaklinam
1787 10| lękliwy, z dala witał się i stronił;~Nawet lada chłop,
1788 10| radził - już byłem możny i bogaty;~Gdybym został Moskalem?
1789 10| Poprawić się potrzeba było i naprawić,~Ile możności to...~ ~*~ ~"
1790 10| wspominam nie dzieła waleczne~I głośne, ale czyny ciche,
1791 10| czyny ciche, użyteczne,~I cierpienia, których nikt...~ ~
1792 10| Układać zmowy... Znają i Galicyjanie~Ten kaptur mnisi -
1793 10| Ten kaptur mnisi - znają i Wielkopolanie!~Pracowałem
1794 10| Pan Bóg wybawił mię cudem~I pozwolił umierać między
1795 10| Z Sakramentami.~ ~Może i teraz, kto wie? możem znowu
1796 10| nad jego piersią pochylony~I miecz maczając w ranę, zemstę
1797 10| W stronę, gdzie stałeś, i krzyż w powietrzu naznaczył;~
1798 10| wściekłem,~Że o tym krzyżu nigdy i słowa nie rzekłem".~ ~Tu
1799 10| przerwały chorego cierpienia~I nastąpiła długa godzina
1800 10| walny w Warszawie zwołany,~I skonfederowane Mazowieckie
1801 10| zatlone nadzieją źrenice~I zalał się ostatnich łez
1802 10| Właśnie już noc schodziła i przez niebo mleczne,~Różowe,
1803 10| na łożu o chorego głowę~I ubrały mu złotem oblicze
1804 10| ubrały mu złotem oblicze i skronie,~Że błyszczał jako
1805 11| Soplicy - Z rozmów Gerwazego i Protazego wnosić można bliski
1806 11| Rozstrzyga się spór o Kusego i Sokoła - Zaczem goście zgromadzają
1807 11| niebieskim oznajmiony cudem~I poprzedzony głuchą wieścią
1808 11| Jakieś oczekiwanie tęskne i radośne.~ ~Kiedy pierwszy
1809 11| Uważano, że chociaż zgłodniałe i chude,~Nie biegło na ruń,
1810 11| Lecz kładło się na rolę i schyliwszy głowy,~Ryczało
1811 11| żuło swój pokarm zimowy.~ ~I wieśniacy ciągnący na jarzynę
1812 11| nie pamiętali na zasiew i żniwo.~Co krok wstrzymują
1813 11| Co krok wstrzymują woły i podjezdki w bronie~I poglądają
1814 11| woły i podjezdki w bronie~I poglądają z trwogą ku zachodniej
1815 11| miał się objawić cud jaki,~I uważają z trwogą wracające
1816 11| przyleciał do rodzinnej sosny~I rozpiął skrzydła białe,
1817 11| się ponad wodami jaskułki~I z ziemi zmarzłej brały błoto
1818 11| szept ciągnącej słomki,~I stada dzikich gęsi szumią
1819 11| gęsi szumią ponad lasem,~I znużone na popas spadają
1820 11| stada, jakby gilów, siewek~I szpaków, stada jasnych kit
1821 11| szpaków, stada jasnych kit i chorągiewek~Zajaśniały na
1822 11| wonczas z wyraju~Za ptastwem i lud ruszył do naszego kraju,~
1823 11| ludzie, armaty, orły dniem i nocą~Płyną; na niebie górą
1824 11| Płyną; na niebie górą tu i ówdzie łuny,~Ziemia drży,
1825 11| Puszczami chłop, którego dziady i rodzice~Pomarli nie wyjrzawszy
1826 11| przednich nogach się opiera~I potrząsając brodą, zdziwiony
1827 11| pierwszy raz w życiu~Zląkł się i uciekł w głębszem schować
1828 11| jak byłaś kwitnąca~Zbożami i trawami, a ludźmi błyszcząca,~
1829 11| wodze:~Nasz Książę Józef i król westfalski Hieronim.~
1830 11| oboz czterdziestu tysięcy~I ze sztabami swemi jenerał
1831 11| Kniaziewicz, Małachowski, Giedrojć i Grabowski.~ ~Późno było,
1832 11| wszystko ucichło: oboz, dwór i pole;~Widać tylko, jak cienie,
1833 11| cienie, błądzące patrole~I gdzieniegdzie błyskania
1834 11| Spali: gospodarz domu, wodze i żołnierze;~Oczu tylko Wojskiego
1835 11| miłych sercom polskim gości~I odpowiednią wielkiej dnia
1836 11| jest świętem kościelnem i świętem rodziny;~Jutro odbyć
1837 11| Wojski wyczytawszy pojmie i obwieści,~To natychmiast
1838 11| niosą drwa, ci z mlekiem i z winem sagany,~Leją w kotły,
1839 11| Wołowe, sarnie, cąbry dzicze i jelenie;~Ci skubią stosy
1840 11| się głuszce, cietrzewie i kury.~Lecz kur niewiele
1841 11| Co się zgromadzić dało i z domu, i z jatek,~I z lasów,
1842 11| zgromadzić dało i z domu, i z jatek,~I z lasów, i z
1843 11| dało i z domu, i z jatek,~I z lasów, i z sąsiedztwa,
1844 11| domu, i z jatek,~I z lasów, i z sąsiedztwa, z bliska i
1845 11| i z sąsiedztwa, z bliska i z daleka:~Rzekłbyś, ptasiego
1846 11| się w Soplicowie: dostatek i sztuka.~ ~Już wschodził
1847 11| uroczysty ~dzień N a j ś w i ę t s z e j P a n n y~K
1848 11| t s z e j P a n n y~K w i e t n e j. Pogoda była prześliczna,
1849 11| biała, sama jedna,~Podlatuje i skrzydła w błękicie zanurza,~
1850 11| perły gwiazd zamierzchły i na dnie~Niebios zgasły,
1851 11| na dnie~Niebios zgasły, i niebo środkiem czoła bladnie,~
1852 11| powieka szeroka,~Rozsuwa się i w środku widać białek oka,~
1853 11| niebiosach wygięty przebłysnął~I w białej chmurce jako złoty
1854 11| Razem krwawi się w rubin i żółknie topazem,~Aż rozlśniło
1855 11| Których lud znał imiona i czcił jak patronów,~Których
1856 11| wszystkie tułactwa, wyprawy i bitwy~Były ewangeliją narodową
1857 11| noszących,~Zbrojnych, wolnych i polskim językiem mówiących.~ ~
1858 11| kwiaty albo w pawie oczy~I wstęgi rozplecione, ozdoby
1859 11| męskich, jak w zbożu bławat i kąkole.~Klęczący różnobarwny
1860 11| Wszystko wkoło ubrane w bukiety i w wianki:~Ołtarz, obraz,
1861 11| obraz, a nawet dzwonnica i ganki.~Czasem poranny wietrzyk,
1862 11| wschodu wionie,~Zrywa wianki i rzuca na klęczących skronie,~
1863 11| rzuca na klęczących skronie,~I rozlewa jak z mszalnej kadzielnicy
1864 11| w kościele było po mszy i kazaniu,~Wyszedł przewodniczący
1865 11| Kontusz gredyturowy z frędzlą i pas lity,~Przy którym karabela
1866 11| przed kościołem,~Wieśniacy i żołnierstwo ścisnęło się
1867 11| słyszeliście rządowe uchwały~I zwołujące walny sejm uniwersały.~
1868 11| jego wszyscy wiecie,~Czas i zasługi jego ogłosić na
1869 11| odmienił życie dawne, stan i imię;~A wszystkie przeciw
1870 11| A wszystkie przeciw Bogu i Ojczyźnie winy~Zgładził
1871 11| Zgładził przez żywot święty i przez wielkie czyny.~ ~On
1872 11| zwan Robak, śród grotów i mieczy~Przeniosł od Kniaziewicza
1873 11| Towarzystwa tajemne wiązać i zakładać;~Na koniec w Soplicowie,
1874 11| Że Jacek wierną służbą i cesarską łaską~Zniósł infamiji
1875 11| plamę, powraca do cześci~I znowu się w rzęd prawych
1876 11| Karzących tak militem, jak i skartabela,~Co by siał infamiją
1877 11| trzeci~Obowiązuje równie i mieszczan, i kmieci.~Ten
1878 11| Obowiązuje równie i mieszczan, i kmieci.~Ten wyrok marszałkowski
1879 11| order wydobył z pokrowca~I zawiesił na skromnym krzyżyku
1880 11| kokardę wstążeczkę czerwoną~I krzyż biały gwiaździsty
1881 11| grzesznikowi;~Sędzia obchodzi gości i wiejską gromadę,~Wszystkich
1882 11| Strojnym blachą złocistą i piórem koguta;~Przy nim
1883 11| nieskończonych,~Idąc z Lecha i Rusa, dwu braci rodzonych;~
1884 11| były losy tej naszej Korony~I naszej Litwy! wszak to jak
1885 11| zgodzono, zgładzono".~ ~"I to dziw - rzekł Protazy -
1886 11| litością wzruszona,~Podbiegła i nakryła rączką te rycerze;~
1887 11| której okna stały~Otworem i dym jako z pożaru buchały,~
1888 11| milczkiem słuchał ich rozmowy~I podał im nareszcie filiżanki
1889 11| pierścionki, muszę o tem wiedzieć.~I cóż, że przeszłej zimy byłaś
1890 11| nie przyjąłem słowa:~Bo i cóż mi po takiem wymuszonem
1891 11| przywiązania,~Tylko że stryj i ciotka do tego cię skłania;~
1892 11| z mych ran nie wyleczę.~I cóż, kochana Zosiu?"~ ~Na
1893 11| Zosia rzecze,~Wznosząc głowę i patrząc w oczy mu nieśmiało:~"
1894 11| zawsze zgadzam z wolą Nieba~I z wolą starszych". Potem,
1895 11| ja tęskniła~Do Soplicowa i do tego pokoiku,~Gdzie mnie
1896 11| tęskniła~Do tego pokoiku i cóś mi szeptało,~Że tam
1897 11| Że tam znów Pana znajdę, i tak się też stało.~Mając
1898 11| Wziął ją pod rękę, ścisnął i wyszli z ogrodu~Do pokoju
1899 11| Rejent, cudnie wystrojony~I usługiwał damie, swojej
1900 11| swojej narzeczonéj,~Biegając i podając sygnety, łańcuszki,~
1901 11| sygnety, łańcuszki,~Słoiki i flaszeczki, i proszki, i
1902 11| łańcuszki,~Słoiki i flaszeczki, i proszki, i muszki;~Wesoł,
1903 11| i flaszeczki, i proszki, i muszki;~Wesoł, na pannę
1904 11| łozy, prześmignął po łące~I wskoczył w sad pomiędzy
1905 11| wystraszyć go łacno z rozsadniku~I uszczuć, postawiwszy charty
1906 11| Pośpiesza za nim Rejent i Kusego woła.~Wojski obu
1907 11| wyprawił.~Depcąc, świszcząc i klaszcząc, bardzo źwierza
1908 11| Wytknęły pyski na wiatr i drżą niecierpliwie,~Jak
1909 11| Na łąkę, charty za nim, i wnet bez obrotu~Sokół i
1910 11| i wnet bez obrotu~Sokół i Kusy razem spadli na szaraka~
1911 11| jak dwa skrzydła ptaka.~I zęby mu jak szpony zatopili
1912 11| za pasem,~Oderznął skoki i rzekł: "Dziś równą odprawę~
1913 11| skończony spór wasz długi i zażarty;~Ja, któregoście
1914 11| na się rozjaśnione lice~I długo rozdzielone złączyli
1915 11| Wojski na pamiątkę przymie~I każe na nim wyryć albo swoje
1916 11| gęsto złotem nakrapiane~I szerokie strzemiona srebrne
1917 11| Na rzemieniach munsztuka i na uździenicy~Połyskają
1918 11| wykładane, z kolcami ze złota,~I utkaną z jedwabiu smycz,
1919 11| zamian za twój rzęd bogaty~I na pamiątkę sporu, co długiemi
1920 11| długiemi laty~Toczył się i nareszcie zakończył zaszczytnie~
1921 11| skończył spór między Kusym i Sokołem.~ ~Była wieść, że
1922 11| Wojski w domu~Wyhodował i w ogród puścił po kryjomu,~
1923 11| szerzył:~Wojski zaprzeczył i nikt kuchcie nie uwierzył.~ ~
1924 11| mundurze wojewódzkim wchodzi~I pana Tadeusza z Zofiją przywodzi.~
1925 11| ziela;~Jedną ręką zeń kwiaty i trawy rozdziela,~Drugą swój
1926 11| Kniaziewicz wziął ją za ramiona~I złożywszy ojcowski całus
1927 11| szata,~Która im wspominała i młode ich lata,~I dawne
1928 11| wspominała i młode ich lata,~I dawne ich miłostki; więc
1929 11| Zosia wzniosła nieco czoło~I oczy pokazała; ci, ażeby
1930 11| zakrywa.~Tadeusz patrzył wesoł i zacierał ręce.~ ~Czy ktoś
1931 11| wydęte,~U dłoni skarbowane i wstążką opięte;~Szyja także
1932 11| tam dwa serduszka z grotem i płomykiem,~Dane dla Zosi,
1933 11| Ledwie Sędzia zoczył~Papiery i ołówki, poznał rysownika,~
1934 11| mina prawdziwie ułańska~I wąsik poczerniony, i bródka
1935 11| ułańska~I wąsik poczerniony, i bródka hiszpańska.~Sędzia
1936 11| Jaśnie Wielmożny~Hrabio? I w ładownicy masz twój sprzęt
1937 11| że wielkie miał dochody~I swoim kosztem cały pułk
1938 11| cały pułk jazdy wystawił,~I w pierwszej zaraz bitwie
1939 11| Więc Sędzia witał Hrabię i rangi winszował,~Ale Hrabia
1940 11| siny z polskiemi wyłogi~I ciągnął krzywą szablę, i
1941 11| I ciągnął krzywą szablę, i dzwonił w ostrogi.~Obok
1942 11| już dawno Telimenę rzucił~I aby tę kokietkę tym mocniej
1943 11| gospodyni dobra, osoba stateczna~I posażna, bo oprócz swej
1944 11| Sędzia niecierpliwi się i wysyła sługi;~Wracają: powiadają,
1945 11| gotowalni, choć śpieszy się sama~I choć jej pomagają służebne
1946 12| Wchodzi pan Wojski w czapce i z głową zadartą,~Nie wita
1947 12| głową zadartą,~Nie wita się i miejsca za stołem nie bierze,~
1948 12| laskę ma na znak urzędu~I tą laską z kolei, jako mistrz
1949 12| Wskazuje wszystkim miejsca i gości usadza.~Naprzód, jako
1950 12| lewej siadł Kniaziewicz, Pac i Małachowski.~Śród nich Podkomorzyna,
1951 12| Oficerowie, pany, szlachta i ziemianie,~Mężczyźni i kobiety,
1952 12| szlachta i ziemianie,~Mężczyźni i kobiety, na przemian po
1953 12| pleban na drugim.~Tadeusz i Zofija do stołu nie siedli;~
1954 12| na urząd w Wenecyi zrobić~I wedle własnych planów po
1955 12| ode dna po brzegi~Piankami i cukrami białemi jak śniegi:~
1956 12| Stronami domy, niby wioski i zaścianki,~Okryte zamiast
1957 12| Zaczem Wojski podnosi laskę i tak prawi~(Tymczasem podawano
1958 12| Narady, wotowanie, tryumfy i waśnie;~Sam tę scenę odgadłem
1959 12| waśnie;~Sam tę scenę odgadłem i Państwu objaśnię.~ ~"Oto
1960 12| widać - mówca; cóś tłomaczy,~I palcem eksplikuje, i na
1961 12| tłomaczy,~I palcem eksplikuje, i na dłoni znaczy.~Ci mowcy
1962 12| Ten ręce za pas zatknął i przyłożył ucha,~Ów dłoń
1963 12| Ów dłoń przy uchu trzyma i milczkiem wąs kręci,~Zapewne
1964 12| kręci,~Zapewne słowa zbiera i niże w pamięci;~Cieszy się
1965 12| Patrzcie! wyrywają się i cofają uszy;~Patrzcie, jako
1966 12| człek bezstronny, waha się i boi;~Za kim dać kreskę?
1967 12| kim dać kreskę? nie wie i sam z sobą w walce,~Pyta
1968 12| ławach siedzą, młodsi stają~I ciekawi przez głowy w środek
1969 12| ostatnią; woźni ręce wznoszą~I imię obranego urzędnika
1970 12| chłopiec w komży dzwoni i na ustąp prosi;~Szlachta
1971 12| szable chowa, żegna się i klęka,~A ksiądz tam się
1972 12| wnet wszystkich uciszy i zgodzi.~ ~Ach! wy nie pamiętacie
1973 12| Była wolność z porządkiem i z dostatkiem sława!~W innych
1974 12| Tu Wojski skończył opis i laską znak daje,~I wnet
1975 12| opis i laską znak daje,~I wnet zaczęli wchodzić parami
1976 12| barszcz królewskim zwany~I rosoł staropolski sztucznie
1977 12| sekrety~Wrzucił kilka perełek i sztukę monety~(Taki rosoł
1978 12| Taki rosoł krew czyści i pokrzepia zdrowie).~Dalej
1979 12| tureckie,~Szczuki główne i szczuki podgłówne, łokietne,~
1980 12| podgłówne, łokietne,~Flądry i karpie ćwiki, i karpie szlachetne!~
1981 12| Flądry i karpie ćwiki, i karpie szlachetne!~W końcu
1982 12| wielki serwis barwę zmienił~I odarty ze śniegu już się
1983 12| się lodu cukrowego piana~I dno odkryła, dotąd zatajone
1984 12| srebra malarskiego listy~I gryka wyrabiana sztucznie
1985 12| wyrabiana sztucznie z czokolady,~I kwitnące gruszkami i jabłkami
1986 12| czokolady,~I kwitnące gruszkami i jabłkami sady.~ ~Ledwie
1987 12| jakby odarte od wichrów i śronu,~Stoją nagie; były
1988 12| wino zaczęli gałązki,~Pnie i korzenie zrywać i gryźć
1989 12| Pnie i korzenie zrywać i gryźć dla zakąski.~Wojski
1990 12| Wojski obchodził serwis i, pełen radości,~Tryumfujące
1991 12| udał wielkie zadziwienie~I rzekł: "Mój Panie Wojski,
1992 12| Litwie są takie serwisy~I wszyscy takim starym ucztują
1993 12| Polska używała szczęścia i potęgi!~Com zrobił, tom
1994 12| zwyczaj chowa?~Niestety! Już i do nas włazi moda nowa.~
1995 12| Żyd, skąpi gościom potraw i napitków,~Węgrzyna pożałuje,
1996 12| dobywał,~To nawet Podkomorzy, i on mnie przedrwiwał,~Mówiąc,
1997 12| znakomitych ludzi!~Sędzio! i Sędzia mówił, że to gości
1998 12| rękę do stołu prowadził~I wysoko pomiędzy wodzami
1999 12| Szlachta mnie obaczyła i gwałtem tu wiedzie,~A Waszeć
2000 12| znak, że jeść nie będzie, i milczał ponury.~ ~"Panie
1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2268 |