1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1874
Ksiega
1 1 | Spotkanie się najpierwsze w pokoiku, drugie u stołu -
2 1 | stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie~Widzę i opisuję,
3 1 | jasnej bronisz Częstochowy~I w Ostrej świecisz Bramie!
4 1 | kształt ogrodowych grządek:~Że w tym domu dostatek mieszka
5 1 | Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.~ ~Właśnie
6 1 | Dawno domu nie widział, bo w dalekim mieście~Kończył
7 1 | ścianach wisiały.~Tu Kościuszko w czamarce krakowskiej, z
8 1 | z oczyma~Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma;~
9 1 | sam na nim padnie. Dalej w polskiej szacie~Siedzi Rejtan
10 1 | żałośny po wolności stracie,~W ręku trzymna nóż, ostrzem
11 1 | stojący zegar kurantowy~W drewnianej szafie poznał
12 1 | zdumione źrenice~Po ścianach: w tej komnacie mieszkanie
13 1 | nie był żonaty,~A ciotka w Petersburgu mieszkała przed
14 1 | fijołki.~ ~Podróżny stanął w jednym z okien - nowe dziwo:~
15 1 | jednym z okien - nowe dziwo:~W sadzie, na brzegu niegdyś
16 1 | mięty.~Drewniany, drobny, w cyfrę powiązany płotek~Połyskał
17 1 | lecz lekki; odgadniesz, że w biegu~Chybkim był zostawiony
18 1 | ziemi.~ ~Podróżny długo w oknie stał patrząc, dumając,~
19 1 | ramiona i łabędzią szyję.~W takim Litwinka tylko chodzić
20 1 | tylko chodzić zwykła z rana,~W takim nigdy nie bywa od
21 1 | przydawając zasłony sukience.~Włos w pukle nie rozwity, lecz
22 1 | pukle nie rozwity, lecz w węzełki małe~Pokręcony,
23 1 | małe~Pokręcony, schowany w drobne strączki białe,~Dziwnie
24 1 | zaśmiała się i klasnęła w dłonie,~Jak biały ptak zleciała
25 1 | nowych gości.~Już konie w stajnię wzięto, już im hojnie
26 1 | już im hojnie dano,~Jako w porządnym domu, i obrok,
27 1 | ale nie myśl wcale,~Aby w domu Sędziego służono niedbale;~
28 1 | On Pana zastępuje i on w niebytności~Pana zwykł sam
29 1 | nie mógł wyjść spotykać w tkackim pudermanie);~Wdział
30 1 | prędka, zmieszana rozmowa,~W której lat kilku dzieje
31 1 | kilku dzieje chciano zamknąć w słowa~Krótkie i poplątane,
32 1 | słowa~Krótkie i poplątane, w ciąg powieści, pytań,~Wykrzykników
33 1 | Kościuszkowskie miano~Na pamiątkę, że w czasie wojny się urodził),~
34 1 | gałęzie drzewa,~Cały las wiąże w jedno i jakoby zlewa;~I
35 1 | poczciwemu świętą;~Bo nawet wozy, w które już składać zaczęto~
36 1 | towarzystwo całe,~Wesoło, lecz w porządku; naprzód dzieci
37 1 | porządku pilnował.~Bo Sędzia w domu dawne obyczaje chował~
38 1 | poważnie rękę do pocałowania~I w skroń ucałowawszy, uprzejmie
39 1 | kochał pana Tadeusza.~ ~W ślad gospodarza wszystko
40 1 | Tu owiec trzoda becząc w ulicę się tłoczy~I wznosi
41 1 | Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa.~ ~Sędzia,
42 1 | choć utrudzony, chociaż w gronie gości,~Nie uchybił
43 1 | wieczora~Gospodarz widzi, w jakim stanie jest obora;~
44 1 | woźnym Protazym ze świecami w sieni~Stali i rozprawiali,
45 1 | rozprawiali, nieco poróżnieni,~Bo w niebytność Wojskiego Woźny
46 1 | domu~I ustawić co prędzej w pośrodku zamczyska,~Którego
47 1 | Wolał gości przeprosić i w pustki prowadzić.~Po drodze
48 1 | tylu, tak szanownych gości;~W zamku sień wielka, jeszcze
49 1 | Horeszków;~Dziedzic zginął był w czasie krajowych zamieszków.~
50 1 | Bezładnością opieki, wyrokami sądu,~W cząstce spadły dalekim krewnym
51 1 | żaden wziąść nie chciał, bo w szlacheckim stanie~Trudno
52 1 | wiadomo czemu.~Zaczęli proces w ziemstwie, potem w głównym
53 1 | proces w ziemstwie, potem w głównym sądzie,~W senacie,
54 1 | potem w głównym sądzie,~W senacie, znowu w ziemstwie
55 1 | sądzie,~W senacie, znowu w ziemstwie i w guberskim
56 1 | senacie, znowu w ziemstwie i w guberskim rządzie;~Wreszcie
57 1 | Słusznie Woźny powiadał, że w zamkowej sieni~Zmieści się
58 1 | sklepieniu.~ ~Goście weszli w porządku i stanęli kołem;~
59 1 | jedna króluje postać, jak w pogodę~Lilia jeziór skroń
60 1 | Podkomorzy,~Wlawszy kropelkę wina w szklankę panny Róży,~A młodszej
61 1 | aż człowiekiem zrobił.~W mym domu wiecznie będzie
62 1 | dworze~Jak drudzy i wróciwszy w domu ziemię orzę,~Gdy inni,
63 1 | Przynajmniej tom skorzystał, że mi w moim domu~Nikt nigdy nie
64 1 | zarzuci, bym uchybił komu~W uczciwości, w grzeczności;
65 1 | uchybił komu~W uczciwości, w grzeczności; a ja powiem
66 1 | pana~Dla sług swoich, a w każdej jest pewna odmiana.~
67 1 | szpieg rządowy i byle nie w nędzy.~Jak ów Wespazyjanus
68 1 | najwymowniejsza.~Ale wszyscy słuchali w milczeniu głębokiem;~Sędzia
69 1 | wniosków mowy.~Wtem brząknął w tabakierkę złotą Podkomorzy~
70 1 | od Nogajów!~Prześladując w Ojczyźnie Boga, przodków
71 1 | często bez nosów,~Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,~
72 1 | Opatrzonych w broszurki i w różne gazety,~Głoszących
73 1 | dziecię,~Kiedy do ojca mego w oszmiańskim powiecie~Przyjechał
74 1 | wózku,~Pierwszy człowiek, co w Litwie chodził po francusku.~
75 1 | karyjulka.~Zamiast lokajów w kielni siedziały dwa pieski,~
76 1 | cienkie, jak od chmielu tyki,~W pończochach, ze srebrnymi
77 1 | z harbajtelem zawiązanym w miechu.~Starzy na on ekwipaż
78 1 | świecie~Jeździ wenecki diabeł w niemieckiej karecie.~Sam
79 1 | zdawał małpą lub papugą,~W wielkiej peruce, którą do
80 1 | rowni.~Choć o tem dawno w Pańskim pisano zakonie~I
81 1 | wierzono rzeczom najdawniejszym w świecie,~Jeśli ich nie czytano
82 1 | świecie,~Jeśli ich nie czytano w francuskiej gazecie.~Podczaszyc,
83 1 | Paryża,~A natenczas tam w modzie był tytuł markiża.~
84 1 | Nie szukać prawodawstwa w drukarskich kramarniach~
85 1 | kramarniach~Lub wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach.~Bo
86 1 | ach! tak się lata wleką~W nieczynności! a oni tak
87 1 | Ryków;~Stary żołnierz, stał w bliskiej wiosce na kwaterze,~
88 1 | smaczno, mało wdawał się w rozmowę,~Lecz na wzmiankę
89 1 | on może nas wytuza.~U nas w pułku gadano, jak szli na
90 1 | czary przeciw czarów.~Raz w bitwie, gdzie podział się?
91 1 | Bonaparta -~A on zmienił się w lisa, tak Suwarów w charta;~
92 1 | się w lisa, tak Suwarów w charta;~Tak Bonaparte znowu
93 1 | charta;~Tak Bonaparte znowu w kota się przerzuca,~Dalej
94 1 | drzeć pazurami, a Suwarów w kuca.~Obaczcież, co się
95 1 | Obaczcież, co się stało w końcu z Bonapartą..."~ ~
96 1 | korónek, rękawki~Krótkie, w ręku kręciła wachlarz dla
97 1 | włosów, włosy pozwijane w kręgi,~W pukle, i przeplatane
98 1 | włosy pozwijane w kręgi,~W pukle, i przeplatane różowymi
99 1 | Świecił się jako gwiazda w komety warkoczu -~Słowem,
100 1 | trzykrólskie święta~Przesuwają w jasełkach ukryte chłopięta.~
101 1 | kula toczyła się kołem.~W biegu dotknęła blisko naszego
102 1 | Pośliznęła się nieco i w tem roztargnieniu~Na pana
103 1 | minut ze cztery.~Tymczasem w końcu stoła naprzód ciche
104 1 | Usiadła owa piękność widziana w pomroku.~ ~Wprawdzie zdała
105 1 | podobne oczy, usta, lica;~W wieku może by była największa
106 1 | A pani ta niewiastą już w latach dojrzałą;~Lecz młodzież
107 1 | od dzieciństwa mieszkał w Wilnie, wielkim mieście,~
108 1 | księdza, który go pilnował~I w dawnej surowości prawidłach
109 1 | Tadeusz zatem przywiozł w strony swe rodzinne~Duszę
110 1 | czuł się rześki, młody,~A w spadku po rodzicach wziął
111 1 | silni,~Do żołnierki jedyni, w naukach mniej pilni.~ ~Tadeusz
112 1 | Tępy nie był, lecz mało w naukach postąpił,~Choć stryj
113 1 | wojska sposobić,~Że ojciec w testamencie wyrzekł taką
114 1 | do bębna tęsknił, siedząc w szkole.~Ale stryj nagle
115 1 | silne, jego pierś szeroką~I w twarz spójrzała, z której
116 1 | patrzył wzrokiem śmiałym, w którym ogień płonął.~Również
117 1 | śmielej, szła rzecz daléj,~W pół godziny już byli z sobą
118 1 | małe żarciki i sprzeczki.~W końcu, stawiła przed nim
119 1 | oznaczała.~ ~Inaczej bawiono się w drugim końcu stoła,~Bo tam,
120 1 | Teraz ręce przy boku miał, w tył wygiął łokcie,~Spod
121 1 | zając jak struna - smyk w pole,~Psy tuż (to mówiąc,
122 1 | lada,~Czchał niby prosto w pole, za nim psów gromada;~
123 1 | poczuł wszystkie charty w kupie,~Pstręk na prawo,
124 1 | na prawo, koziołka, z nim w prawo psy głupie,~A on znowu
125 1 | głupie,~A on znowu fajt w lewo, jak wytnie dwa susy,~
126 1 | za nim fajt na lewo, on w las, a mój Kusy~Cap !!" -
127 1 | Znienacka przestraszeni właśnie w pół rozmowy,~Odstrychnęli
128 1 | nagle uciekły,~I dwie twarze w jeden się rumieniec oblekły.~ ~
129 1 | z rąk kieliszek,~Utopił w Tadeusza wzrok jak bazyliszek.~
130 1 | powiadano o nim: ma żądło w języku.~Tak dowcipne żarciki
131 1 | umiał komponować,~Iżby je w kalendarzu można wydrukować:~
132 1 | figurując świecie;~Teraz wszedł w służbę rządu, by znaczyć
133 1 | służbę rządu, by znaczyć w powiecie.~Lubił bardzo myślistwo,
134 1 | pani Telimena mieszkała w stolicy~I bawi się niedawno
135 1 | stolicy~I bawi się niedawno w naszej okolicy,~Lepiej zna
136 1 | wszystkim skłonił~I z wolna w tabakierę palcami zadzwonił:~
137 1 | złota, z brylantów oprawa,~A w środku jej był portret króla
138 1 | godnie ją piastował;~Gdy w nię dzwonił, znak dawał,
139 1 | są łąki i knieje,~Więc ja w domu podobnych spraw nie
140 1 | wziętą z tabakiery ważył~W palcach i długo dumał, nim
141 1 | palcach i długo dumał, nim ją w końcu zażył;~Kichnął, aż
142 1 | mówili myśliwi,~Widząc, że w tylu szlachty, w tylu panów
143 1 | Widząc, że w tylu szlachty, w tylu panów gronie~Mają sądzić
144 1 | Wróciłby do Lachowicz i w grób się położył!~Co by
145 1 | pańskim,~I ma sto wozów sieci w zamku worończańskim,~A od
146 1 | Za moich, panie, czasów w języku strzeleckim~Dzik,
147 1 | którą zhańbiono, sypiąc w nią śrut cienki!~Trzymano
148 1 | Tadeuszowi prowadzić kazano,~W zastępstwie gospodarza,
149 1 | zastępstwie gospodarza, w stodołę na siano.~ ~W pół
150 1 | gospodarza, w stodołę na siano.~ ~W pół godziny tak było głucho
151 1 | godziny tak było głucho w całym dworze~Jako po zadzwonieniu
152 1 | zadzwonieniu na pacierz w klasztorze;~Ciszę przerywał
153 1 | gospodarstwa obmyśla wyprawę~W pole i w domu przyszłą urządza
154 1 | obmyśla wyprawę~W pole i w domu przyszłą urządza zabawę.~
155 1 | jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,~Na wywrót
156 1 | jedwab czarny, posrebrzany w kraty;~Pas taki można równie
157 1 | na dzień galowy, a czarną w żałobie.~Sam Woźny umiał
158 1 | że zamczysko wzięliśmy w posiadłość.~Wszakże kto
159 1 | Wszakże kto gości prosi w zamek na wieczerzę,~Dowodzi,
160 1 | Której nigdy nie rzuca w domu i w podróży.~Była to
161 1 | nigdy nie rzuca w domu i w podróży.~Była to trybunalska
162 1 | I ogląda sam siebie, jak w żupanie białym,~W granatowym
163 1 | siebie, jak w żupanie białym,~W granatowym kontuszu stał
164 1 | wieczorny, pomału~Usnął ostatni w Litwie Woźny trybunału.~ ~
165 1 | Takie były zabawy, spory w one lata~Śród cichej wsi
166 1 | dział zbrojny,~Wprzągłszy w swój rydwan orły złote obok
167 1 | Ciskając grom po gromie: w Piramidy, w Tabor,~W Marengo,
168 1 | grom po gromie: w Piramidy, w Tabor,~W Marengo, w Ulm,
169 1 | gromie: w Piramidy, w Tabor,~W Marengo, w Ulm, w Austerlitz.
170 1 | Piramidy, w Tabor,~W Marengo, w Ulm, w Austerlitz. Zwycięstwo
171 1 | Tabor,~W Marengo, w Ulm, w Austerlitz. Zwycięstwo i
172 1 | kamień z nieba,~Spadała w Litwę; nieraz dziad żebrzący
173 1 | potomkom Cezarów~Rzucił w oczy Francuzów sto krwawych
174 1 | się cukier wytapia i gdzie w wiecznej wiośnie~Pachnące
175 1 | Moskali, skakał kryć się w Niemnie~I nurkiem płynął
176 1 | żałoba, tylko zgadywano~W okolicy; i tylko cichy smutek
177 1 | jakowaś nowina~Rozeszła się w sąsiedztwie. Postać Bernardyna~
178 1 | że mnich ten nie zawsze w kapturze~Chodził i nie w
179 1 | w kapturze~Chodził i nie w klasztornym zestarzał się
180 1 | skóry na szerokość dłoni~I w brodzie ślad niedawny lancy
181 1 | jednym razem,~Jakby "prawo w tył" robił za wodza rozkazem,~
182 1 | Często zastanawiał się w powiatowem mieście;~Miał
183 1 | wioski dokoła wydeptał,~I w karczmach z wieśniakami
184 1 | A zawsze o tem, co się w cudzych krajach działo.~
185 2 | chartami na upatrzonego - Gość w zamku - Ostatni z dworzan
186 2 | ostatniego z Horeszków - Rzut oka w sad - Dziewczyna w ogórkach -
187 2 | Rzut oka w sad - Dziewczyna w ogórkach - Śniadanie - Pani
188 2 | Wojskiego - Zakład - Dalej w grzyby!~ ~ ~Kto z nas
189 2 | Czyli jak prorok patrzy w niebo, gdzie w obłoku~Wiele
190 2 | prorok patrzy w niebo, gdzie w obłoku~Wiele jest znaków
191 2 | daremnie,~Bo on szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie;~
192 2 | szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie;~Tam ozwał się nad
193 2 | dzwonek:~Również głęboko w niebie schowany skowronek;~
194 2 | ojczystej roli,~I służyć w jeździe, która wojuje szaraki,~
195 2 | która wojuje szaraki,~Albo w piechocie, która nosi broń
196 2 | strzechy, i przez szpary w stodołę się wkradło:~I po
197 2 | indyki,~I słychać bydła w pole idącego ryki.~ ~Wstała
198 2 | posłaniu~Tak kręcił się, że w siano jak w wodę utonął,~
199 2 | kręcił się, że w siano jak w wodę utonął,~I spał twardo,
200 2 | spał twardo, aż zimny wiatr w oczy mu wionął,~Gdy skrzypiące
201 2 | rzędem rozbiegli się długim;~W środku jechali obok Asesor
202 2 | Asesor Sokoła.~Z tyłu damy w pojazdach, młodzieńcy stronami,~
203 2 | zatrzymali~I wszyscy nieruchomi w miejscach swoich stali;~
204 2 | śledził.~Dawno już nie był w polu; na szarej przestrzeni~
205 2 | wyczha!" i z psami znikli w kłębach pyłu.~ ~Kiedy tak
206 2 | zamkowym lasem.~Wiedziano w okolicy, że ten pan nie
207 2 | Nigdy nigdzie stawić się w naznaczonej porze.~I dziś
208 2 | zrzędził;~Widząc myśliwców w polu, czwałem do nich pędził;~
209 2 | puścił; z tyłu konno sługi~W kapeluszach jak grzybki,
210 2 | czarnych, lśniących, małych,~W kurtkach, w butach stryflastych,
211 2 | lśniących, małych,~W kurtkach, w butach stryflastych, w pantalonach
212 2 | w butach stryflastych, w pantalonach białych;~Sługi,
213 2 | kształtem odzieje,~Nazywają się w jego pałacu dżokeje.~ ~Czwałująca
214 2 | słońca,~Pod nim błyszczała w kratach reszta szyb wybitych,~
215 2 | Łamiąc promienie wschodu w tęczach rozmaitych;~Niższe
216 2 | że ma głowę~Romansową; w istocie był wielkim dziwakiem.~
217 2 | szarakiem,~Nagle stawał i w niebo poglądał żałośnie~
218 2 | figury.~Wtem, spójrzawszy w bok, ujrzał o dwadzieścia
219 2 | zadartą, ręce włożywszy w kieszenie,~Zdawało się,
220 2 | wesołości słynął;~Ale od bitwy, w której dziedzic zamku zginął,~
221 2 | Szczerbcem", że całą łysinę miał w szczerbach;~Lecz on zwał
222 2 | odmykaniem codziennie się bawił.~W jednej z izb pustych obrał
223 2 | ustąpisz?~Nie wierzyłem, lecz w całym powiecie tak słychać".~
224 2 | słychać".~Tu, poglądając w zamek, nie przestawał wzdychać.~ ~"
225 2 | Horeszków siedlisko,~Ma pójść w ręce Sopliców? Niech Pan
226 2 | raczy~Zsiąść z konia, pódźmy w zamek, niech no Pan obaczy,~
227 2 | strzemię do zsiadania.~ ~Weszli w zamek; Gerwazy stanął w
228 2 | w zamek; Gerwazy stanął w progu sieni:~"Tu - rzekł -
229 2 | otoczeni,~Często siadali w krzesłach w poobiedniej
230 2 | Często siadali w krzesłach w poobiedniej porze.~Pan godził
231 2 | godził spory włościan lub w dobrym humorze~Gościom różne
232 2 | młodzież na dziedzińcu biła się w palcaty~Lub ujeżdżała pańskie
233 2 | tureckie bachmaty".~ ~Weszli w sień. - Rzekł Gerwazy: "
234 2 | sień. - Rzekł Gerwazy: "W tej ogromnej sieni~Brukowanej
235 2 | Ile tu pękło beczek wina w dobrych czasach;~Szlachta
236 2 | chorze tym kapela stała~I w organ i w rozliczne instrumenty
237 2 | kapela stała~I w organ i w rozliczne instrumenty grała;~
238 2 | wnoszono zdrowie, trąby jak w dniu sądnym~Grzmiały z choru;
239 2 | już kilka komnat; Gerwazy w milczeniu~Tu wzrok na ścianie
240 2 | się zatrzymali~Na górze, w wielkiej, niegdyś zwierciadlanej
241 2 | wszystko znaczy,~Poglądając w twarz starca czuł jakieś
242 2 | Soplicą~I krwią Horeszków! W Panu krew Horeszków płynie,~
243 2 | Która się stała właśnie w tej izbie, nie innej.~ ~"
244 2 | mój, Stolnik, pierwszy pan w powiecie,~Bogacz i familijant,
245 2 | Wojewoda>>~Przez żart; w istocie wiele znaczył w
246 2 | w istocie wiele znaczył w województwie,~Bo rodzinę
247 2 | rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie~I trzystu ich
248 2 | wzywał tego zucha~I ugaszczał w pałacu, zwłaszcza w czas
249 2 | ugaszczał w pałacu, zwłaszcza w czas sejmików,~Popularny
250 2 | stronników.~Wąsal tak wzbił się w dumę łaskawem przyjęciem,~
251 2 | coraz częściej jeździł,~W końcu u nas jak w swoim
252 2 | jeździł,~W końcu u nas jak w swoim domu się zagnieździł~
253 2 | Stolnikównie wpadł Soplica w oko,~Ale przed rodzicami
254 2 | nagle Moskwa zamek opasała w nocy:~Ledwie był czas z
255 2 | zamknąć i ryglem zawalić.~W zamku całym był tylko pan
256 2 | szło pięknym ładem, choć w tak wielkiej trwodze:~Dwadzieścia
257 2 | każdym razem czarny kaszkiet w trawę padał~I już się rzadko
258 2 | Postrzegłem wtenczas kulę, wpadła w piersi same;~Pan, słaniając
259 2 | liczna i dzielna, człek w człeka,~A nienawidzą rodu
260 2 | pobożny i prawy,~Który miał w domu krzesła, wstęgi i buławy,~
261 2 | Ale miał sługi wierne; ja w krew jego rany~Obmoczyłem
262 2 | jarmarkach;~Dwóch zarąbałem w kłótni, dwóch na pojedynku;~
263 2 | pojedynku;~Jednego podpaliłem w drewnianym budynku,~Kiedyśmy
264 2 | kopców krawędzią,~Szanowany w powiecie, ma urząd, jest
265 2 | Choć nie wiedziałem, że w nich taki skarb się mieści,~
266 2 | zagrabię,~Ciebie osadzę w murach jak mego burgrabię;~
267 2 | żeś mię nie przywiódł tu w godzinę nocną;~Udrapowany
268 2 | słyszałem i czytam podania;~W Angliji i w Szkocyi każdy
269 2 | czytam podania;~W Angliji i w Szkocyi każdy zamek lordów,~
270 2 | Szkocyi każdy zamek lordów,~W Niemczech każdy dwór grafów
271 2 | grafów był teatrem mordów!~W każdej dawnej, szlachetnej,
272 2 | zemsta spływa na dziedziców w spadku:~W Polsce pierwszy
273 2 | na dziedziców w spadku:~W Polsce pierwszy raz słyszę
274 2 | A Gerwazy szedł z tyłu w milczeniu głębokiem.~Przed
275 2 | otrzymać jej ręki,~Nowa by się w powieści zrobiła zawiłość:~
276 2 | bramę, ogród, płoty, gdy w zawrocie~Obejrzał się i
277 2 | Drzewa owocne, zasadzone w rzędy,~Ocieniały szerokie
278 2 | jarzyny;~Tam, plącząc strąki w marchwi zielonej warkoczu,~
279 2 | Który od swej łodygi aż w daleką stronę~Wtoczył się
280 2 | przykopie~Stoją jakby na straży w szeregach konopie,~Cyprysy
281 2 | różnych mak zrzenicę mami.~W środku kwiatów, jak pełnia
282 2 | Pośrodku szła dziewczyna, w bieliznę ubrana,~W majowej
283 2 | dziewczyna, w bieliznę ubrana,~W majowej zieloności tonąc
284 2 | kolana;~Z grząd zniżając się w bruzdy, zdała się nie stąpać,~
285 2 | Ale pływać po liściach, w ich barwie się kąpać.~Słomianym
286 2 | warkoczy;~Na ręku miała koszyk, w dół spuściła oczy,~Prawą
287 2 | Jako dziewczę, gdy rybki w kąpieli ugania~Bawiące się
288 2 | Słysząc tętent towarzyszów w dali,~Ręką dał znak, ażeby
289 2 | I, by nie zasnąć, kamień w drugiej nodze trzyma.~ ~
290 2 | kwestarz Robak, a miał w dłoni~Podniesione do góry
291 2 | odszedł. Hrabia jeszcze chwilę w miejscu bawił.~Śmiejąc się
292 2 | przeszkodzie;~Okiem powrócił w ogród: ale już w ogrodzie~
293 2 | powrócił w ogród: ale już w ogrodzie~Nie było jej; mignęła
294 2 | drogą,~Bo liść zielony, w biegu potrącony nogą,~Podnosił
295 2 | samotnie i głucho.~Hrabia oczy w dom utkwił i natężył ucho,~
296 2 | nieruchomie~Za nim stali. - Aż w cichym i samotnym domie~
297 2 | gwar i krzyk wesoły,~Jak w ulu pustym, kiedy weń wlatują
298 2 | Mężczyźni, tak jak weszli, w swych zielonych strojach,~
299 2 | Podkomorstwo i Sędzia przy stole, a w kątku~Panny szeptały z sobą;
300 2 | wieczerzach chowa.~Była to w staropolskim domie moda
301 2 | służbą kawy,~Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,~
302 2 | śmietanki.~Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym
303 2 | kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:~W Polszcze,
304 2 | Polszcze nie ma w żadnym kraju:~W Polszcze, w domu porządnym,
305 2 | żadnym kraju:~W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego
306 2 | Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku~I zna
307 2 | garnie~Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,~Aby każdą
308 2 | Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.~ ~Panie
309 2 | śmietaną bielonego piwa,~W którym twaróg gruzłami posiekany
310 2 | sposobem domowym~Uwędzone w kominie dymem jałowcowym;~
311 2 | kominie dymem jałowcowym;~W końcu wniesiono zrazy na
312 2 | ostatnie danie:~Takie bywało w domu Sędziego śniadanie.~ ~
313 2 | kabałą z kart Podkomorzynę.~W drugiej izbie toczyła młodzież
314 2 | młodzież rzecz o łowach,~W spokojniejszych i ciszszych
315 2 | Musieli być posłuszni, chociaż w wielkim gniewie;~Psy powróciły
316 2 | zgadnąć nie zdoła,~Czy wpadł w paszczę Kusego, czyli też
317 2 | wodził,~Nie mieszał się w myśliwych ni w starców rozmowę~
318 2 | mieszał się w myśliwych ni w starców rozmowę~I widać,
319 2 | skórzaną plackę: czasem w miejscu stanie,~Duma długo
320 2 | różnicę;~Że potem ona, żyjąc w stolicy czas długi,~Wyrządziła
321 2 | A wszystko to się stało w jednej krótkiej chwili.~ ~
322 2 | jednej krótkiej chwili.~ ~Ale w izbie na prawo, kusząc Asesora,~
323 2 | czasie;~Hrabia chował się w obcych krajach od dzieciństwa~
324 2 | kotną samicę zajęczą~Charty w runi uszczują, a raczej
325 2 | srogość urzędów.~Byłam ja w Petersburgu nie raz, nie
326 2 | miasto! Nikt z Panów nie był w Petersburku?~Chcecie może
327 2 | widzieć? Mam plan miasta w biórku.~ ~Latem świat petersburski
328 2 | mieszkać na daczy,~To jest w pałacach wiejskich (dacza
329 2 | wioskę znaczy).~Mieszkałam w pałacyku, tuż nad Newą rzeką,~
330 2 | za domek! plan mam dotąd w biórku.~Otóż, na me nieszczęście,
331 2 | nieszczęście, najął dom w sąsiedztwie~Jakiś mały czynownik
332 2 | rozkoszna psina!~Miałam ją w podarunku od księcia Sukina~
333 2 | nazajutrz z tego anegdota,~Że w sądy o mym piesku Wielki
334 2 | śmiał się".~ ~Śmiech powstał w obu izbach. Sędzia z Bernardynem~
335 2 | Sędzia z Bernardynem~Grał w mariasza i właśnie z wyświeconym
336 2 | przyzywać drabów,~By wziąść w areszt ogara, że wpadł w
337 2 | w areszt ogara, że wpadł w cudze gaje;~Na Litwie, chwała
338 2 | Chłopy i radzi temu, kiedy w ich jarzynę~Wskoczy chart;
339 2 | kwita,~Często chłopi talara w przydatku dostali;~Wierz
340 2 | udawał, że jej nie dosłyszy~W tłumie rozmów: więc szepcąc,
341 2 | wioski~Nie uwierzyli nigdy w te Wojskiego wnioski~I trzymali
342 2 | łoskotu,~Widząc dwóch ludzi w progu broniących odwrotu,~
343 2 | Uderzyły się mocno oboje w uszaki,~Tak że obojgu sine
344 2 | znak, i wrzask powstaje w strzelców i psów tłuszczy,~
345 2 | trwał, lecz zrobili wiele w jedną chwllę;~Bo razem wyrzucili
346 2 | Chwilę z rozciągnionemi stał w miejscu rękami~I "Pax, pax,
347 2 | jesteście pierwsi myśliwi w powiecie,~Z gorszącej kłótni
348 2 | sądem polubownym.~Któż był w lasach litewskich Rejtanowi
349 2 | Żegota,~Co kulą z pistoletu w biegu trafiał kota?~Terajewicza
350 2 | chodził z niedźwiedziem w zapasy.~Takich mężów widziały
351 2 | mniejszym zakładem.~Słowo wiatr, w sporach słównych nigdy nie
352 2 | Iż ten pierścień sędziemu w salarijum złożę".~"Ja -
353 2 | Chciałem ten sprzęt zostawić w dziedzictwie dla dzieci,~
354 2 | wyzwałem.~Tam - bezprzykładną w dziejach polowania sztuką~
355 2 | charcicę Kanię,~Trzykroć jej w samą głowę dał pocałowanie,~
356 2 | jak widzę,~Chcecie zostać w pokoju, ja idę na rydze;~
357 2 | Córeczkę Podkomorstwa wzięła w jedną rękę,~A drugą podchyliła
358 3 | Gatunki grzybów - Telimena w Świątyni dumania - Narady
359 3 | wstrzymywał,~Głową coraz w tył kręcił, w ogród się
360 3 | Głową coraz w tył kręcił, w ogród się wpatrywał;~I raz
361 3 | przeleciawszy cały ogród w mgnieniu oka,~Pomiędzy zielonymi
362 3 | skibę~Lub śród zielonej łąki w drobną wody szybę.~ ~Hrabia
363 3 | wkrótce parkanu, znalazł w nim otwory~I wcisnął się
364 3 | ujrzał cudne widowisko.~ ~W tej części sadu rosły tu
365 3 | wiśnie,~Śród nich zboże, w gatunkach zmieszanych umyślnie:~
366 3 | wynalazek epokę stanowi~W domowym gospodarstwie; dziś
367 3 | powszechnie znany,~Lecz w owych czasach jeszcze za
368 3 | bokiem,~Aby tym łacniej w niebo mógł celować okiem,~
369 3 | chmury,~Krzyknie - zaraz w ten ogród chowają się kury,~
370 3 | kury,~Nawet gęsi i pawie, i w nagłym przestrachu~Gołębie,
371 3 | schronić się na dachu.~ ~Teraz w niebie żadnego nie widziano
372 3 | letniego pożoga,~Od niej ptaki w zbożowym ukryły się lasku;~
373 3 | ukryły się lasku;~Tamte leżą w murawie, te kąpią się w
374 3 | w murawie, te kąpią się w piasku.~ ~Śród ptaszych
375 3 | Szeroko rozprzestrzenił w różnofarbną tęczę,~Na której
376 3 | na tle obrazku,~Rzucone w ciemny błękit, nabierały
377 3 | wiankiem gwiazd, świeciły w zbożu jak w przezroczu,~
378 3 | gwiazd, świeciły w zbożu jak w przezroczu,~Pomiędzy kukuruzy
379 3 | angielską trawicą posrebrzaną w paski,~I szczyrem koralowym,
380 3 | przejrzyste jak szkiełka,~Gdy w powietrzu zawisną, zaledwo
381 3 | Dziewczyna powiewała podniesioną w ręku~Szarą kitką, podobną
382 3 | złotego motylów deszczu. W drugiej ręce~Coś u niej
383 3 | się uspokoiły, objąwszy w rączęta~Jej kolana i tuląc
384 3 | pączek cała się spłoniła.~ ~W istocie był to piękny pan:
385 3 | albo opiekun zazdrośnik~W tym cię parku zamkowym jak
386 3 | widzieć obrazki jaskrawe~I w liczmanach błyszczących
387 3 | między murawą~Ścieżka". - "W lewo - zapytał Hrabia -
388 3 | owe okienko?"~ ~Myślił zaś w duchu: Jeśli nie jest heroiną~
389 3 | dusza, myśl wielka ukryta~W samotności, jak róża śród
390 3 | Ogrodniczka tymczasem powstała w milczeniu,~Podniosła jedno
391 3 | moje ptastwo wpędzić nazad w zboże?"~"Ja ptastwo pędzać?" -
392 3 | Hrabia długo jeszcze stał w ogrodzie;~Dusza jego, jak
393 3 | pasterce,~Paliło mu się w głowie, skakało w nim serce;~
394 3 | mu się w głowie, skakało w nim serce;~Tyle wdzięków
395 3 | nim serce;~Tyle wdzięków w tajemnej nimfie upatrywał,~
396 3 | tajemnej nimfie upatrywał,~W tyle ją cudów ubrał, tyle
397 3 | brał za pęk strusich piór w ręku dziewicy.~Nie zapomniał
398 3 | to marchewka!~Widział ją w ustach dziecka pożeraną
399 3 | powietrzu rozleci się puchem,~A w ręku widzi tylko badacz
400 3 | wiedzą o jego spotkaniu;~W ogrodzie, blisko domu? może
401 3 | był przecież, że wyszedł w końcu na gościniec,~Który
402 3 | nikt nie śledził;~Patrzył w stronę przeciwną ogrodu,
403 3 | Błądzące po księżycu. Tamci w czarnych, ciasnych,~Ci w
404 3 | w czarnych, ciasnych,~Ci w długich, rozpuszczonych
405 3 | głową jak komet ogony.~Każdy w innej postawie: ten przyrósł
406 3 | kroczy~Jak po linie, ni w prawo, ni w lewo nie zboczy;~
407 3 | po linie, ni w prawo, ni w lewo nie zboczy;~Wszyscy
408 3 | zboczy;~Wszyscy zaś ciągle w różne schylają się strony~
409 3 | witają,~Głęboko zadumani, w sobie pogrążeni.~Hrabia
410 3 | pogrążeni.~Hrabia widział w nich obraz elizejskich cieni,~
411 3 | ruchy swoje, aby je stosować~W każdej okoliczności do miejsca
412 3 | do gaju.~ ~Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,~
413 3 | chłopcy biorą krasnolice,~Tyle w pieśniach litewskich sławione
414 3 | wysmukłym gonią b o r o w i k i e m,~Którego pieśń
415 3 | skromniejszy~I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,~
416 3 | pospólstwo grzybów pogardzone w braku~Dla szkodliwości albo
417 3 | pyłkiem napełniona~P u r c h a w k a, jak pieprzniczka -
418 3 | innych imiona~Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,~
419 3 | dokoła spoziera~Z głową w górę zadartą. Więc pan Rejent
420 3 | zadartą. Więc pan Rejent w gniewie~Mówił o niej, że
421 3 | miejsca na gniazdo szuka w okolicy.~ ~Jakoż zdała się
422 3 | drzewa gęściej na nim rosły.~W środku szarzał się kamień;
423 3 | bystry swawolnik, spowijany w trawy~I liściem podesłany,
424 3 | dziecię krzykliwe złożone w kolebce,~Gdy matka nad nim
425 3 | schrania~Telimena, zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u m a n
426 3 | dłoniach oparła,~Z głową w dół skłonioną; na dole,
427 3 | pukle i różowe wstęgi.~ ~W szmaragdzie bujnych traw,
428 3 | na krwawnikowym szalu,~W sukni długiej, jak gdyby
429 3 | sukni długiej, jak gdyby w powłoce koralu,~Od której
430 3 | Tadeusz przecież zważał i w bok strzelał okiem,~I nie
431 3 | bokiem.~Jak strzelec, gdy w ruchomej gałęzistej szopie~
432 3 | szarafana~I wielka chustka w pasie końcem uwiązana;~Słomiany,
433 3 | barki, to znowu na oczy;~W ręku ogromna laska: tak
434 3 | Schyliwszy się i ręce obmywszy w strumieniu,~Usiadł przed
435 3 | ciągle nim zarządza. Naprzód w legijony~Chciał go posyłać;
436 3 | zgodził się przecie, by w domu pozostał~I żeby się
437 3 | czy to, Panie Bracie,~Jest w tym sens jaki? Czy wy Boga
438 3 | tym sens jaki? Czy wy Boga w sercu macie?~To myślisz
439 3 | będzie!~Zakopać taki talent w lasach i na grzędzie!~Wierz
440 3 | mą pomocą znajdzie wstęp w najpierwsze domy,~A kiedy
441 3 | Brat myśli o tem?" ~"Jużci, w młode lata -~Rzekł Sędzia -
442 3 | świata objechałem:~Byłem w Piotrkowie, w Dubnie, to
443 3 | objechałem:~Byłem w Piotrkowie, w Dubnie, to za trybunałem~
444 3 | dzisiejszych,~Między szlachtą w powiecie nieco zamożniejszych,~
445 3 | podobne fraszki? Przecież są w estymie~U ludzi, bo szanujem
446 3 | estymie~U ludzi, bo szanujem w nich ród, dobre imię~Albo
447 3 | mojej, z łaski Jacka wiano~W kapitałach; wiesz Aśćka,
448 3 | nieprzyjemne słowa~Na powrót w usta mówcy. ~"A! a! to rzecz
449 3 | Zróbcie go ekonomem lub w karczmie posadźcie,~Niech
450 3 | jeśli ona szczęście znajdzie w tym zamęściu? -~Rzekł Sędzia
451 3 | pilnie słuchał,~Patrząc w oczy; zdało się, że się
452 3 | Nie namawia, kochać się w Zosi nie przymusza,~Bo serce
453 3 | nie da się przemocą okuwać w kajdany".~ ~Zaczem Sędzia,
454 3 | szukanie grzybów tam go zwabia;~W tymże kierunku z wolna posuwa
455 3 | grupował:~Ten na głazie, ta w trawie, grupa malownicza!~
456 3 | będzież to mak i botwinie?~W nimfie tej czyż obaczę jaką
457 3 | Telimenę już dawniej widywał~W domu Sędziego, w którym
458 3 | widywał~W domu Sędziego, w którym dosyć często bywał,~
459 3 | zadziwił się zrazu,~Rozeznając w niej model swojego obrazu.~
460 3 | zaledwie była do poznania.~W oczach świeciły jeszcze
461 3 | sztukę znającej osoby;~Skąpa w pochwały, lecz nie szczędziła
462 3 | żal się Boże!~Dziecko muz, w Soplicowie oddane na mamki,~
463 3 | Mój Hrabio, oprawię to w ramki~Albo w album umieszczę
464 3 | oprawię to w ramki~Albo w album umieszczę do rysunków
465 3 | skupiałam: mam ich dosyć w biorku".~ ~Zaczęli więc
466 3 | zielonemi berły,~Ubranemi, jak w grona, w orzechowe perły;~
467 3 | Ubranemi, jak w grona, w orzechowe perły;~A niżej
468 3 | niżej dziatwa lesna: głóg w objęciu kalin,~Ożyna czarne
469 3 | i wnuki,~Patrzą siedząc w milczeniu: tu sędziwe buki,~
470 3 | niepomału~Długą rozmową, w której nie mógł brać udziału;~
471 3 | wdzięk przyrodzenia~I patrząc w las ojczysty rzekł, pełen
472 3 | natchnienia:~"Widziałem w botanicznym wileńskim ogrodzie~
473 3 | wschodzie~I na południu, w owej pięknej włoskiej ziemi;~
474 3 | Czemuż Pan Hrabia, jeśli w malarstwie się kocha,~Nie
475 3 | Sztukmistrz musi ulecieć w sfery ideału!~Nie wszystko,
476 3 | tem wszystkim z książek w swoim czasie.~Co się tycze
477 3 | Nieba włoskiego! Stąd też w kunszcie peizażów~Włochy
478 3 | Orłowski, który życie strawił w Peterburku,~Sławny malarz (
479 3 | mam jego kilka szkiców w biórku),~Mieszkał tuż przy
480 3 | Cesarzu, na dworze, jak w raju,~A nie uwierzy Hrabia,
481 3 | czasy,~Wysławiał wszystko w Polszcze: ziemię, niebo,
482 3 | Krągła, ciemnobłękitna, w środku żółto świeci,~Szum
483 3 | żagle,~Tabun zmienia się w okręt i wspaniale płynie~
484 3 | Hrabia i Telimena poglądali w górę;~Tadeusz jedną ręką
485 3 | całował i usty po cichu~Utonął w niej jak pszczoła w liliji
486 3 | Utonął w niej jak pszczoła w liliji kielichu;~Uczuł na
487 3 | znalazł klucz i biały~Papier w trąbkę zwiniony, był to
488 3 | listek mały;~Porwał, schował w kieszenie, nie wie, co klucz
489 3 | owszem, obiadowy.~Dzwon ten, w każde południe krzyczący
490 3 | obiad zaprasza:~Tak było w dawnych licznych dworach
491 3 | we zwyczaju~I zostało się w domu Sędziego. ~Więc z gaju~
492 3 | Pełne grzybów; a panny w jednym ręku niosły,~Jako
493 3 | wachlarz zwiniony, b o r o w i k rozrosły,~W drugim związane
494 3 | b o r o w i k rozrosły,~W drugim związane razem, jakby
495 3 | młodzi.~ ~Goście weszli w porządku i stanęli kołem.~
496 3 | pacierz po łacinie,~Podano w kolej wódkę, zaczem wszyscy
497 3 | gospodarza.~Strony biorące udział w wielkiej o psów zwadzie~
498 3 | rzucić:~Tak ptasznik patrzy w sidło, kędy szczygły zwabia,~
499 3 | szczygły zwabia,~I razem w pastkę wróbla. Tadeusz i
500 3 | Tadeusz ukradkiem spozierał w kieszenie,~Czy ów kluczyk
1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1874 |