Ksiega
1 2 | nim głos Hrabiego usłyszał Gerwazy.~ ~Szlachcic to był, służący
2 2 | której dziedzic zamku zginął,~Gerwazy się odmienił i już od lat
3 2 | poda".~"Zgody? - krzyknął Gerwazy. - Z Soplicami zgoda?~Z
4 2 | zsiadania.~ ~Weszli w zamek; Gerwazy stanął w progu sieni:~"Tu -
5 2 | Weszli w sień. - Rzekł Gerwazy: "W tej ogromnej sieni~Brukowanej
6 2 | Przeszli już kilka komnat; Gerwazy w milczeniu~Tu wzrok na
7 2 | do mnie, rzekł: <<Za mną, Gerwazy!>>~Wtem strzelono spod bramy,
8 2 | spójrzałem, - Pan nie żył".~ ~Tu Gerwazy umilknął i łzami się zalał;~
9 2 | tej podłogi?~O, nie! Póki Gerwazy ma choć za grosz duszy~I
10 2 | burgrabię;~Twoja powieść, Gerwazy, zajęła mię mocno.~Szkoda,
11 2 | ruszył uroczystym krokiem,~A Gerwazy szedł z tyłu w milczeniu
12 4 | dziedzictwie, rej wodził Gerwazy,~W tej najwyższe za stołem
13 4 | tłumili dawne swe urazy:~Gerwazy groźny ręką, językiem Protazy.~ ~
14 4 | Rejentem wyskoczyli z boków,~A Gerwazy biegł z przodu o jakie sto
15 4 | Nim Wojski zaczął mówić, Gerwazy spór zgodził;~On niedźwiedzia
16 4 | życie ocalił,~Może i trzem; Gerwazy nie będzie się chwalił,~
17 5 | postać na kształt mary.~Gerwazy! Poznano go po wzroście,
18 5 | wskazywały często o zachodzie;~Gerwazy nie przybrał się machinę
19 5 | dość mi tego krzyku!"~ ~Ale Gerwazy groźbą wcale się nie strwożył,~
20 5 | po trzeźwu - pódź za mną, Gerwazy!"~ ~Nigdy się odpowiedzi
21 5 | cucić, ocierać. ~ ~Tymczasem Gerwazy,~Wystawiony na stołków i
22 5 | rączęta.-~Wstrzymali się; ~ ~Gerwazy z wolna ustępował,~Zniknął
23 5 | drzwiczkom; już dochodzą progów,~Gerwazy stanął, jeszcze raz spojrzał
24 5 | ruchów starca nie pojęli;~Gerwazy zbladnął, ławą Hrabiego
25 5 | pierzcha ze skowytem:~Tak i Gerwazy z groźną cofał się postawą,~
26 5 | jakby płaszczem, udrapował.~Gerwazy chodził kroki wielkiemi
27 5 | więźnia uwolniłem.~Ach, mój Gerwazy! jaki to był tryumfalny,~
28 5 | Lokajów? broń Boże! -~Przerwał Gerwazy. - Czy to zajazd jest hultajstwem?~
29 5 | ciemno w waszym dworze!"~ ~Gerwazy siadł na ziemi, oparł się
30 5 | padła na wierzch głowy łysy,~Gerwazy po nim kryślił palcem różne
31 5 | krwawą na piersi plamą. Gerwazy się wzdrygnął,~Poznał Stolnika;
32 6 | był przyczyną waśni,~I Gerwazy łotr; lecz to do sądu należy.~
33 7 | Półkozic, Mopanku!"~ ~Wnet Gerwazy (to on był) przez tłum się
34 7 | za domem się szerzył,~Gdy Gerwazy w Jankiela Scyzorykiem zmierzył.~
35 7 | dwaj, to dwaj! Dalibóg, mój Gerwazy! ty miecz,~Ja mam Kropidło;
36 7 | wszystkich pociągnął wymowny Gerwazy:~Bo wszyscy ku Sędziemu
37 7 | Hrabiego kupi;~Idą w karczmę, Gerwazy wspomniał dawne czasy,~Kazał
38 7 | wsiadała na koń.~ ~Hrabia i Gerwazy~Porządkują, rozdają oręże,
39 8 | Soplicowo - Szturm i rzeź - Gerwazy piwnicznym - Uczta zajazdowa.~ ~ ~
40 8 | armija na furażowanie.~ ~Gerwazy, od pokojów Sędziego odparty,~
41 8 | nie przebłagasz Zosi.~ ~Gerwazy przypomina starodawne czasy.~
42 9 | zwierciadlanej sali,~Kędy Hrabia, Gerwazy i dżokeje spali;~Przebudza
43 9 | dżokeje spali;~Przebudza się Gerwazy, darmo się wydziera,~Związany
44 9 | Stoją drabi. - Poznał ich Gerwazy, niestety!~Moskale!!! ~ ~
45 9 | gdy chowa w przeguby,~Tak Gerwazy z długiego stał się krótki,
46 9 | wtem postrzegł, że blisko Gerwazy~Walczy; zawołał: "Jezus
47 9 | Ledwie ołów prześwisnął, już Gerwazy wstawał,~Już wskoczył w
48 9 | Oni biegną dziedzińcem, Gerwazy ich torem;~Wpadają we drzwi
49 9 | gumna stojące otworem,~I Gerwazy do gumna na ich karkach
50 9 | ucichło wszystko; wyszedł sam Gerwazy~Z mieczem krwawym. ~ ~Już
51 10| czyś się z nim naradził?"~ ~Gerwazy obejrzał się, łysinę pogładził,~
52 10| usiada na łóżku przy nim; a Gerwazy~Stoi, łokieć przytwierdza
53 10| weselu!~W tej chwili! O Gerwazy! uważ, przyjacielu,~Masz
54 10| przybił!~Czemuż, ach, mój Gerwazy, czemuś wtenczas chybił?~
55 10| rękę wyciągnął - cofnął się Gerwazy:~"Nie mogę - rzekł - bez
56 11| Protazeńku" - rzekł klucznik Gerwazy.~"Tak, tak, mój Gerwazeńku" -
57 11| Prawda! prawda! - rzekł na to Gerwazy wzruszony. -~Dziwneć to
58 11| wyrazy:~"Tak, tak, Panie Gerwazy". - "Tak, Panie Protazy".~ ~
59 12| niej zdziwiony i kwaśny Gerwazy:~"Już wiem! - rzekł. - Sędzia
60 12| Ledwie ostatnie słowa domówił Gerwazy,~Gdy poważnemi kroki przystąpił
|