Ksiega
1 1 | Ale częstym skinieniem głowy potakiwał.~Sędzia milczał,
2 1 | pan Sędzia nagłym zwrotem głowy~Skinął na Tadeusza, rzucił
3 1 | Odstrychnęli od siebie mimowolnie głowy,~Jako wierzchołki drzewa
4 2 | ujrzał Hrabiego, czapkę z głowy schwycił~I krewnego swych
5 2 | tęgi, że dwie odskoczyły głowy,~Jak rozdarte piorunem dwie
6 2 | kołnierze~I dwakroć uderzywszy głowy obie mocne~Jedną o drugą
7 2 | proszę za mną" - rzekła, koło głowy~Obwijając czerwony szal
8 3 | wierzchu kontusze,~A na głowy słomiane wdziali kapelusze,~
9 3 | dół skłonioną; na dole, u głowy,~Błysnął francuskiej książki
10 3 | trawie, grupa malownicza!~Głowy charakterowe! Z kontrastem
11 3 | śmiejący rąk podnieść ani głowy skrzywić,~Aby się etykiecie
12 4 | spadał niegdyś na koronne głowy~Groźnego Witenesa, wielkiego
13 4 | z mozgów jak kapelusz z głowy,~Gdy Asesor z Rejentem wyskoczyli
14 4 | Otwierał jeszcze oczy, lecz głowy nie ruszy;~Pjawki Podkomorzego
15 4 | pysk na dwoje~I w tylcu głowy, mózgu rozkroiwszy słoje,~
16 4 | wystrzelił:~Między dwie głowy strzelić! Sto kroków! Nie
17 4 | rzędami flaszek białe sterczą głowy;~Wybiera z nich największy
18 5 | sita i sypie na skrzydła i głowy~Ręką jak perły białą gęsty
19 5 | daje Telimenie;~Ta ją do głowy Zosi przyszpila uczenie,~
20 5 | biegli,~Aż wreszcie wszystkie głowy, jak kłosy schylone~Wstecznym
21 5 | czapki, nawet nie schyliwszy głowy;~W ręku trzymał błyszczący
22 5 | żelazne klucze,~Okręcił wkoło głowy, puścił z całej mocy;~Pęk
23 5 | jakeś siedział; jeśli siwej głowy~Nie czcisz, to szanuj pierwszy
24 5 | latały butelki~Koło Hrabiego głowy. Strwożone kobiety~W prośby,
25 5 | dla zamachu, już ugiąwszy głowy,~Z wypiętą naprzód piersią,
26 5 | miesięczna padła na wierzch głowy łysy,~Gerwazy po nim kryślił
27 6 | broń ręczna? Tu szabla bez głowy~Zardzewiała, tam leży szpada
28 7 | wszyscy Macieja wyroku.~Maciej głowy nie ruszył ani podniósł
29 7 | ławę wskoczył, stanął i nad głowy wznosił~Brodę jak wiechę,
30 7 | Prawą ręką zdjął z wolna z głowy kołpak lisi,~Lewą ręką jarmułkę
31 8 | cicha i ponura,~Kiedy nad głowy ludzi przyleciawszy chmura~
32 8 | wyrabia>>~Spójrzą, alić nad głowy suwał się kometa~Drogą,
33 8 | rozpusta~Jest wymyślną; on w głowy szalonym zawrocie~Czuł niewymowny
34 9 | znajdziesz równie mocnej głowy przy bankiecie,~Konewka,
35 9 | powietrzu świsnął~Między głowy i pierwej uderzył, niż błysnął.~
36 9 | Aż ciął okropnie; może głowy by trzy zwalił,~Lecz stary,
37 9 | pół ciała rzeza, tamten w głowy wali;~Jako machina, którą
38 9 | wytknąwszy jak tyki,~Schyla głowy, zrusza się i przyśpiesza
39 9 | lewymi rękami odkrywają głowy~I kłaniają się grzecznie (
40 9 | w dym; dwom jegrom zaraz głowy zmiata.~Uciekają strwożeni,
41 10| Brzytew - niech unoszą głowy~Za Niemen, gdzie ich czeka
42 10| pilnie słuchali, pochyliwszy głowy,~A Jacek mówił coraz wolniejszemi
43 10| mu nawet nie przyszło do głowy,~Żeby ja mógł się starać
44 11| się na rolę i schyliwszy głowy,~Ryczało albo żuło swój
45 11| drzwi kaplicy, odkrywają głowy:~Włos litewskiego ludu,
46 11| powianie,~Chylą się wszystkie głowy jak kłosy na łanie.~ ~Wieśniaczki
47 11| ogrodzie, umyślnie odwracając głowy~Od kochanków, żeby im nie
48 11| okno kuchni, ponad starców głowy~Wytknąwszy głowę, milczkiem
49 11| Tadeusz, lewą dłonią dotykając głowy,~Pozdrowił swych dowódców
50 12| młodsi stają~I ciekawi przez głowy w środek zaglądają;~W środku
51 12| kucharski: ryba nie krojona,~U głowy przysmażona, we środku pieczona,~
52 12| temperuje pióra, jak on głowy.~Długo liczyć! A nosów i
53 12| oburącz, to przetniesz od głowy do brzucha".~ ~Jenerał wziął
54 12| rozmyślając, smutnie pochylili głowy.~ ~Ale je wnet podnieśli,
55 12| Czapka lisia spadła mu z głowy na ramiona,~Powiewała poważnie
56 1 | Lękliwe nieśli za granicę głowy!~Bo gdzie stąpili, szła
|