Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
viii 5
vobiscum 1
vulgo 2
w 1874
wabi 3
wabia 1
wabiace 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
2268 i
1874 w
1545 sie
1444 z
1347 na
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz

IntraText - Concordances

w

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1874

     Ksiega
501 3 | tajemne kłopoty.~ ~Przemijały w milczeniu talerze i dania;~ 502 3 | c z n i k a~Wyszedł, że w Zaniemeńską Puszczę się 503 3 | pięć dni pańszczyzny".~ ~"W skok - krzyknął Podkomorzy - 504 3 | okulbaczyć siwą,~Dobiec w cwał do mojego dworu; wziąć 505 3 | żywo~Dwie pjawki, które w całej okolicy słyną:~Pies 506 3 | Zakneblować im pyski, zawiązać je w miechu~I przystawić je tutaj 507 3 | tasak, co od Księcia miałem w podarunku;~Pas opatrzyć, 508 3 | opatrzyć, czy kula jest w każdym ładunku".~"Strzelby - 509 3 | ołowiu!~Formę do kul mam w torbie". "Do księdza plebana~ 510 3 | żeby jutro z rana~Mszę miał w kaplicy lesnej; króciochna 511 4 | DYPLOMATYKA I ŁOWY~Treść:~Zjawisko w papilotach budzi Tadeusza - 512 4 | Zbudował miasto Wilno, które w lasach siedzi~Jak wilk pośrodku 513 4 | Czy żyje wielki Baublis, w którego ogromie~Wiekami 514 4 | Wiekami wydrążonym, jakby w dobrym domie,~Dwunastu ludzi 515 4 | młodzieńców, sto panien szło w taniec parami?~ ~Pomniki 516 4 | chybioną źwierzynę, ileż w waszej ciszy~Upolowałem 517 4 | ciszy~Upolowałem dumań, gdy w dzikim ostępie~Zapomniawszy 518 4 | wrzosiste pagórki,~Strojne w brusznice jakby w koralów 519 4 | Strojne w brusznice jakby w koralów paciorki.~Wokoło 520 4 | Ogrodzone parkanem traw. W środek tarasu~Zajrzeć straszno, 521 4 | gości.~Czasem wymkną się w górę przez trawy zielenie,~ 522 4 | lasem.~ ~I znowu cichość w dole. Dzięcioł na jedlinie~ 523 4 | siedzi wiewiórka, orzech w łapkach trzyma,~Gryzie go; 524 4 | jako błyskawica;~Na koniec w niewidzialny otwór pnia 525 4 | przepada,~Jak wracająca w drzewo rodzime dryjada.~ 526 4 | orzechów zbieraczka, dziewica;~W krobeczce z prostej kory 527 4 | leszczynę nagina,~Chwyta w lot migające orzechy dziewczyna.~ ~ 528 4 | oczu jako leśne bogi.~ ~W Soplicowie ruch wielki; 529 4 | posłania;~Ubrany padłszy w łóżko, spał jak bobak w 530 4 | w łóżko, spał jak bobak w norze.~Nikt z młodzieży 531 4 | zapomniano.~ ~On chrapał. Słońce w otwór, co śród okienicy~ 532 4 | śród okienicy~Wyrżnięty był w kształt serca, wpadło do 533 4 | serce mu biło.~ ~Spojrzał w okno, o dziwy! w promieni 534 4 | Spojrzał w okno, o dziwy! w promieni przezroczu,~W owem 535 4 | w promieni przezroczu,~W owem sercu, błyszczało dwoje 536 4 | dziennej przedziera się w cienie;~Ujrzał i małą rączkę, 537 4 | spał pod oknem; sam ukryty w cieniu,~Leżąc na wznak, 538 4 | włos ów krótki, jasnozłoty,~W drobne, jako śnieg białe, 539 4 | zawiasami~I rozwarłszy się w obie uderzyła ściany;~Wyskoczył, 540 4 | patrzył na nie,~Nie śmiał iść w ogród; tylko wsparł się 541 4 | rozerwał myślenia; potem w czoło stukał,~Niby do wspomnień 542 4 | wspomnień dawnych, uśpionych w niem, pukał,~Na koniec, 543 4 | mogilniku:~Wszyscy ruszyli w pole; Tadeusz nadstawił~ 544 4 | tłuszczy.~ ~Koń Tadeusza w stajni czekał osiodłany,~ 545 4 | zamkowi postawił Soplica.~W tamtej, jak w swym dziedzictwie, 546 4 | postawił Soplica.~W tamtej, jak w swym dziedzictwie, rej wodził 547 4 | dziedzictwie, rej wodził Gerwazy,~W tej najwyższe za stołem 548 4 | krowy, woły,~Kozy brodate; w górze zaś ptastwa gromady~ 549 4 | Który pierwsi ćwiczeni w budowań rzemieśle~Hiramscy 550 4 | szkołach,~A szkoł rysunek widny w karczmach i stodołach.~Dach 551 4 | zgniłe i stawione krzywo~Jako w wieży pizańskiej, nie podług 552 4 | sterczy jak cyces na czole.~ ~W środku karczmy jest podział 553 4 | karczmy jest podział jak w żydowskiej szkole:~Jedna 554 4 | wyłącznie i panów podróżnych;~W drugiej ogromna sala. Koło 555 4 | butlą biegała szynkarka.~W środku arendarz Jankiel, 556 4 | środku arendarz Jankiel, w długim do ziemi~Szarafanie, 557 4 | chrzciny obchodzono; on w każdą niedzielę~Kazał do 558 4 | Wieść, nie wiem czyli pewna, w całej okolicy~Głosiła, że 559 4 | zagranicy~I upowszechnił wówczas w tamecznym powiecie~Ową piosenkę, 560 4 | cymbały;~Osiadłszy z dziećmi w karczmie, zatrudniał się 561 4 | zatrudniał się szynkiem,~Przy tem w pobliskiem mieście był też 562 4 | dwiema karczmami: obie wziął w dzierżawę;~Szanowali go 563 4 | progu,~Między dwiema ławami, w samym karczmy rogu,~Zwane 564 4 | skoro dostrzegał~Ubytek w jego szklance, natychmiast 565 4 | znali się za młodu~Kędyś tam w cudzych krajach. Robak często 566 4 | Kowna rodem,~Miasta sławnego w świecie tabaką i miodem.~ 567 4 | paulinowie~Tabakę taką robią w mieście Częstochowie,~Kędy 568 4 | rzekł Wilbik. - Byłem tam w spowiedzi,~Kiedym na odpust 569 4 | że Francuz gości teraz w mieście,~Że chce kościoł 570 4 | zabierze,~Bo to wszystko w Litewskim stoi Kuryjerze?"~" 571 4 | papież namaścił, żyją z sobą w zgodzie~I nawracają ludzi 572 4 | zgodzie~I nawracają ludzi w francuskim narodzie,~Który 573 4 | Jego ołtarze;~Wszakże w Warszawskiem Księstwie mamy 574 4 | się księdzu i skrobiąc się w głowę -~Już to szlachcie, 575 4 | pamięta!~Niechaj Moskal w las idzie pytać się dębiny,~ 576 4 | znajdziesz pono mitry i w niejednym domu".~"Waść ma 577 4 | niejednym domu".~"Waść ma krzyż w herbie - wołał Podhajski - 578 4 | to skryta~Aluzyja, że w rodzie bywał neofita.~"Fałsz! - 579 4 | krzyknął Mickiewicz - z mitrą w polu złotem,~Herb książęcy; 580 4 | Zaczem wielkie powstały w całej karczmie szmery;~Ksiądz 581 4 | uciekł się do swej tabakiery,~W kolej częstował mówców; 582 4 | tak, on jenerał;~Byłem w obozie, gdy on Gdańsk Niemcom 583 4 | Bernardynie,~Obaczymy się w Litwie, może nim rok minie;~ 584 4 | chciał przerwać; wziął w obiedwie ręce~Tabakierkę, 585 4 | armiją, malenką~Jak rój much; w środku jeden człowiek na 586 4 | jak gdyby chciał skakać w niebiosa,~Jednę rękę na 587 4 | człowiek - zawołał Cydzik - a w kapocie?~Ja myśliłem, że 588 4 | że wielcy ludzie chodzą w złocie,~Bo u Moskalów lada 589 4 | Mospanie,~To tak świeci się w złocie jak szczupak w szafranie".~" 590 4 | się w złocie jak szczupak w szafranie".~"Ba - przerwał 591 4 | Wielki człowiek! A chodził w krakowskiej sukmanie,~To 592 4 | sukmanie,~To jest czamarce". - "W jakiej czamarce, Mospanie? -~ 593 4 | daléj:~"Gdy cesarz Napoleon w potyczce zażywa~Raz po raz, 594 4 | Cesarz zażyje tabaki;~ w końcu Aleksander, ze swoim 595 4 | niemieckim cesarzem Franciszkiem,~W nogi z pola; więc Cesarz, 596 4 | coście tu przytomni,~Będzie w wojsku Cesarza, niech to 597 4 | to będzie! Wszak to ile w kalendarzu~Jest świąt, na 598 4 | założywszy czekać,~Nim kto w karczmę zajedzie i do drzwi 599 4 | Nastąpiło milczenie, potem głosy w tłumie:~"Jakże to dom oczyścić? 600 4 | pogadamy;~Jutro będę dla sprawy w powiatowem mieście~I do 601 4 | człowiek, jako kwestarz w Niehrymowie!"~"I do nas - 602 4 | Który leciał gościńcem w cwał, bez kapelusza,~Z głową 603 4 | tylko albo bajka wie, co się w nich dzieje.~Bo gdybyś przeszedł 604 4 | podszyte knieje,~Trafisz w głębi na wielki wał pniów, 605 4 | Grzejąca się nad kotłem, w którym warzą trupa.~ ~Za 606 4 | zwierząt i roślin stolica.~W niej złożone wszystkich 607 4 | rozrastają na świat ich plemiona;~W niej, jak w arce Noego, 608 4 | ich plemiona;~W niej, jak w arce Noego, z wszelkich 609 4 | para chowa się dla płodu.~W samym środku (jak słychać) 610 4 | i patryjarchalne,~Ukryte w jądrze puszczy, światu niewidzialne,~ 611 4 | sędziwy, gdy mu już krew w żyłach krzepnie,~Kruk, gdy 612 4 | gdy mu dziób stary tak się w kabłąk skrzywi,~Że zamknięty 613 4 | Lub chory, bieży umrzeć w swe ojczyste strony.~Stąd 614 4 | ojczyste strony.~Stąd to w miejscach dostępnych, kędy 615 4 | kości.~ ~Słychać, że tam w stolicy, między zwierzętami~ 616 4 | wojennej sztuki.~Jak ojce żyły w raju, tak dziś żyją wnuki,~ 617 4 | Dzikie i swojskie razem, w miłości i zgodzie,~Nigdy 618 4 | wzrokiem zdziwienia,~Jakim w owym ostatnim, szóstym dniu 619 4 | Ojce ich pierwsze, co się w ogrójcu gnieździły,~Patrzyły 620 4 | przystępu.~ ~Czasem tylko w pogoni zaciekłe ogary,~Wpadłszy 621 4 | ludziom nie znane tajniki~W języku swoim strzelcy zowią: 622 4 | Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,~Nigdy 623 4 | przeszło, jak ogary wpadły w otchłań lasu.~ ~Cicho - 624 4 | słucha~Milczenia, długo w miejscu nieruchomy czeka;~ 625 4 | ziemię uchem pyta;~Jako w twarzy lekarza wzrok przyjacioł 626 4 | osoby,~Tak strzelcy, ufni w sztuki Wojskiego sposoby,~ 627 4 | Wojskiego sposoby,~Topili w nim spojrzenia nadziei i 628 4 | łuk naprzód, z wciśnioną w las głową.~Nie mogą dłużej 629 4 | Jeden za drugim zmyka i w puszczę się wciska;~Chcą 630 4 | miejsca zejdzie, dostanie w grzbiet smyczem,~Nie było 631 4 | rady! Wszyscy pomimo zakazu~W las pobiegli. Trzy strzelby 632 4 | środka puszczy; strzelcy - ci w las śpieszą,~Tamci kurki 633 4 | się cieszą,~Jeden Wojski w żałości, krzyczy, że chybiono.~ 634 4 | tłuszczą,~Zwrócił się nazad w miejsca mniej pilnie strzeżone~ 635 4 | wrosłe kamienie~Rwał, waląc w psów i w ludzi; wyłamał 636 4 | kamienie~Rwał, waląc w psów i w ludzi; wyłamał drzewo,~ 637 4 | Tadeusza.~Oni bez obawy~Stoją w kroku, na źwierza wytknęli 638 4 | rury~Jako dwa konduktory w łono ciemnej chmury;~ 639 4 | łby spuszcza;~Pobledli, w tył skoczyli, i gdzie rzadnie 640 4 | choć bez strzelby - i trzej w jednej chwili~Jak gdyby 641 4 | wystrzelili.~Niedźwiedź wyskoczył w górę jak kot przed chartami~ 642 4 | Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,~ 643 4 | Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha~I do płuc 644 4 | niewstrzymanym dechem~Niesie w puszczę muzykę i podwaja 645 4 | cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął,~Jeszcze raz 646 4 | dąbrowy,~Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął 647 4 | wpuścił i rozpoczął łowy.~Bo w graniu była łowów historyja 648 4 | róg kształty zmieniał~I że w ustach Wojskiego to grubiał, 649 4 | Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję~Przeciągając 650 4 | przeraźliwie wyje;~Znowu, jakby w niedźwiedzie rozwarłszy 651 4 | buki.~ ~Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi,~Słychać 652 4 | i tryumfu hymn uderzył w chmury.~ ~Tu przerwał, lecz 653 4 | tyle rogów znalazło się w boru,~Jedne drugim pieśń 654 4 | kulami przeszyty,~Piersiami w gęszczę trawy wplątany i 655 4 | trzykrotny wiwat uderzył w obłoki.~ ~"A co? - krzyknął 656 4 | książęcia Sanguszki mam w podarunku".~Tu pokazywał 657 4 | Jak tam stać? Niedźwiedź w pole wali,~Rwąc z kopyta 658 4 | dobiec ni nadziei;~ spojrzę w prawo: sadzi, a tu rzadko 659 4 | prawo: sadzi, a tu rzadko w kniei...~Jak też wziąłem 660 4 | szlachecku, prawie rura w rurę.~Pojedynek ten wiele 661 4 | rozciął pysk na dwoje~I w tylcu głowy, mózgu rozkroiwszy 662 4 | flintę starą, obwiązaną w sznurki),~Lecz nie ja wystrzeliłem. 663 4 | Odwagi; straszno wspomnieć, w oczach mi się ćmiło!~Bo 664 4 | Sto kroków! Nie chybić!~I w sam środek paszczęki! Tak 665 4 | Ów łotr nad łotry, sławny w czasy wiekopomne,~Ów Jacek, 666 4 | Pewnie po same wąsy hultaj w piekle siedzi.~Chwała Księdzu! 667 4 | Horeszków dziecię~Wpadło w bestyi paszczę, nie byłbym 668 4 | pacierz zmówił~I pobiegł w pole szybko, jakby go kto 669 4 | sosna dymu~I rozszerza się w górze na kształt baldakimu.~ 670 4 | płomieniem oszczepy złożono w koziołki,~Na grotach zawieszono 671 4 | otworzył puzderko zamczyste,~W którym rzędami flaszek białe 672 4 | kryształowy~(Dostał go Sędzia w darze od księdza Robaka):~ 673 4 | żyje - krzyknął Sędzia, w górę wznosząc flaszę -~Miasto 674 4 | I lał srebrzysty likwor w kolej, na końcu~Zaczęło 675 4 | kapać i błyskać na słońcu.~ ~W kociołkach bigos grzano; 676 4 | kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno~Bigosu 677 4 | wedle przysłowia, sama idzie w usta;~Zamknięta w kotle, 678 4 | idzie w usta;~Zamknięta w kotle, łonem wilgotnem okrywa~ 679 4 | Zniknął, uleciał; tylko w czeluściach saganów~Wre 680 4 | czeluściach saganów~Wre para jak w kraterze zagasłych wulkanów.~ ~ 681 4 | Bardzo niewygodnego. Bo gdy w czas sejmików~Przyjaciele 682 4 | Domejko!>>~A kto siedział w pośrodku, nie trafił do 683 4 | Zwłaszcza przy niewyraźnej mowie w czas obiadu.~ ~Gorzej było; 684 4 | obiadu.~ ~Gorzej było; raz w Wilnie jakiś szlachcic pjany~ 685 4 | szlachcic pjany~Bił się w szable z Domejką i dostał 686 4 | niosła z dziesiątek kul w brzuchu;~Strzelby z jednym 687 4 | śmierć niechybna! prawie rura w rurę.~Oba tęgo strzelali. - << 688 4 | wszyscy dobrze, zając idzie w pole".~ ~W istocie, kot 689 4 | zając idzie w pole".~ ~W istocie, kot czuł z tyłu 690 4 | myśliwych i psiarnie,~Rwał w pole, słuchy wytknął jak 691 4 | jakby kto kutasem~Mignął: w las wpadła; ogon urwał się 692 4 | zaczęli świstać,~Ci śmiać się w głos, ci, mając niedźwiedzia 693 4 | ci, mając niedźwiedzia w pamięci,~Gadali o nim, świeżą 694 4 | niedźwiedzią skórę.~Szlachta w krzyk: <<Toż śmierć pewna! 695 4 | śmierć pewna! Prawie rura w rurę!>>~A ja w śmiech, bo 696 4 | Prawie rura w rurę!>>~A ja w śmiech, bo mnie uczył mój 697 4 | Kartago!~Więc ja to sobie w nocy rozbieram z uwagą.~ ~ 698 4 | się pogodzicie>>.~Oni w złość; a tu szlachta kładnie 699 4 | zgodzić.~ ~Spor ich potem w dozgonną przyjaźń się zamienił,~ 700 4 | na dwie części równe,~A w miejscu, gdzie się zdarzył 701 4 | karczmę nazwali N i e d ź w i a d e k".~  ~ 702 5 | Spotkanie się powtórne w Świątyni dumania i zgoda, 703 5 | wraca z boru,~A Telimena w głębi samotnego dworu~Zaczyna 704 5 | siadła.~ ~Hrabia pan! zmienni w gustach ludzie majętni!~ 705 5 | Mężczyźni, póki młodzi, chociaż w myślach zmienni,~W uczuciach 706 5 | chociaż w myślach zmienni,~W uczuciach od dziadów 707 5 | Można im zejść z oczu,~W inne strony wyjechać, mieszkać 708 5 | Serce mu kształcić, mieć w nim przyjaciela, brata!~ 709 5 | przyszło ożenienie,~Telimena w ich domu miałaby schronienie~ 710 5 | przez okno Zosię bawiącą się w sadzie.~ ~Zosia w porannym 711 5 | bawiącą się w sadzie.~ ~Zosia w porannym stroju i z głową 712 5 | odkrytą~Stała, trzymając w ręku podniesione sito;~Do 713 5 | śniegu gołąb srebrnopióry.~W pośrodku zielonego okręgu 714 5 | Białej, środkiem pstrokaty w gwiazdy, w cętki, w pręgi~ 715 5 | środkiem pstrokaty w gwiazdy, w cętki, w pręgi~Tu dzioby 716 5 | pstrokaty w gwiazdy, w cętki, w pręgi~Tu dzioby bursztynowe, 717 5 | fali.~Wysuwają się szyje i w ruchach łagodnych~Chwieją 718 5 | błyskają ku Zosi.~ ~Ona w środku wysoko nad ptastwem 719 5 | się wznosi,~Sama biała i w długą bieliznę ubrana,~Kręci 720 5 | Dla swego drobiu, szkodę w gospodarstwie czyni.~ ~Usłyszała 721 5 | jako tanecznica~Bębenek i w takt bijąc, swawolna dziewica~ 722 5 | Przodem gołębie białe, które w biegu płoszy,~Leciały jak 723 5 | skoczyła z miejsca i klasnęła w dłonie,~I ciotce zawisnąwszy 724 5 | troszeczkę nudno tak siedzieć w alkowie;~Pan Sędzia nawet 725 5 | powtarza;~A kiedy wejdzie w modę raz młoda osoba,~Każdy 726 5 | spodziewam się, że umiesz; w stolicy~Urosłaś. Choć dwa 727 5 | Choć dwa lata mieszkasz w okolicy,~Nie zapomniałaś 728 5 | pokojowę i służącą dziewkę;~W naczynie srebrne wody wylano 729 5 | konewkę;~Zosia, jak wróbel w piasku, trzepioce się, myje~ 730 5 | że nazbyt krótkie, uwito w dwa sploty,~Zostawując na 731 5 | zebrane bławatki~Uwiązawszy w plecionkę daje Telimenie;~ 732 5 | Chusteczkę batystową białą w ręku zwija~I tak cała wygląda 733 5 | rozszerzasz,~Jak chłopiec, okiem w prawo i w lewo uderzasz,~ 734 5 | chłopiec, okiem w prawo i w lewo uderzasz,~Czysta rozwódka! - 735 5 | co pacierz mruczał lub w warcaby grywał,~I palestra 736 5 | przecież uczciwe towarzystwo w domu.~Uważaj dobrze, Zosiu, 737 5 | Nie chcąc wniść do dam w kurtkach. ~ ~Pierwsza wpadła 738 5 | otworzył,~Ale spójrzawszy w oczy Zosi, tak się strwożył,~ 739 5 | płonął, to bladnął;~Co było w jego sercu, on sam nie odgadnął.~ 740 5 | spoczynku;~Tadeusz stanął w kącie, wsparł się na kominku,~ 741 5 | niemało czasu~Nabłąkawszy się, w końcu wszedł w głębinę lasu~ 742 5 | Nabłąkawszy się, w końcu wszedł w głębinę lasu~I trafił, czy 743 5 | ona!~Telimena, samotna, w myślach pogrążona,~Od wczorajszej 744 5 | postacią i strojem odmienna,~W bieliźnie, na kamieniu, 745 5 | kamienna;~Twarz schyloną w otwarte utuliła dłonie,~ 746 5 | się z siedzenia,~Rzuca się w prawo, w lewo, skacze skróś 747 5 | siedzenia,~Rzuca się w prawo, w lewo, skacze skróś strumienia,~ 748 5 | rozpuszczonym, blada,~Pędzi w las, podskakuje, przyklęka, 749 5 | darni.~Widać z jej ruchów, w jakiej strasznej jest męczarni;~ 750 5 | skroniom Telimeny zbliżył -~W tak przyjaźnej postawie, 751 5 | nie wypada;~Więc Telimena w prawo pod ogród się skrada,~ 752 5 | do wielkiej drogi;~Oboje w tym odwrocie mieli nieco 753 5 | przeczucie,~Że to był Hrabia w długim, angielskim surducie.~ ~ 754 5 | surducie.~ ~Wieczerzano w zamczysku. Uparty Protazy,~ 755 5 | wyraźne Sędziego zakazy,~W niebytność państwa znowu 756 5 | zaintromitował.~ ~Goście weszli w porządku i stanęli kołem;~ 757 5 | raki, kurczęta, szparagi,~W towarzystwie kielichów węgrzyna, 758 5 | wstydzie!~Cóż o tem będą gadać w Oszmianie i Lidzie,~Które 759 5 | powiatem~O pierwszeństwo w strzelectwie; myślili więc 760 5 | chartów mieli na pamięci.~W oczach im stoi niecny kot, 761 5 | Hrabiego zabawić,~Wyzwać w dłuższą rozmowę, w lepszy 762 5 | Wyzwać w dłuższą rozmowę, w lepszy humor wprawić,~Bo 763 5 | się słuchać rozmów, oczy w talerz wlepił;~Telimena 764 5 | źrenice:~Ledwie spójrzał w rumiane Telimeny lice,~Odkrył 765 5 | naróżowana! ~ ~Czy róż w złym gatunku,~Czy jakoś 766 5 | odsłania.~Może to sam Tadeusz, w Świątyni dumania~Rozmawiając 767 5 | Odkrywszy jedną zdradę, poczną w kolej zwiedzać~Resztę wdzięków 768 5 | wyśledzać:~Dwóch zębów braknie w ustach; na czole, na skroni~ 769 5 | wyrzuty i skargi,~Pochylił w talerz głowę, milczał i 770 5 | Potem śmiać się zaczęli, w końcu rozmawiali~O jakiemś 771 5 | O jakiemś niespodzianem w ogrodzie spotkaniu,~O jakiemś 772 5 | gorzkie słowa i przetrawiał w duszy,~Okropną miał biesiadę. 773 5 | Okropną miał biesiadę. Jak w ogrodzie źmija~Dwoistem 774 5 | wypija,~Potem skręci się w kłębek i na drodze legnie,~ 775 5 | obojętny, a pękał ze złości.~ ~W najweselszem zebraniu niech 776 5 | Posażne i nadobne panny, w wieku kwiecie,~Zdaniem wszystkich 777 5 | wszystkich najpierwsze partyje w powiecie,~Milczące, zaniedbane 778 5 | żeby mu zawsze coś bębniło w ucho,~Nawet wtenczas, gdy 779 5 | zamknąwszy oczy siadał marzyć;~W dzień szukał rozmów, w nocy 780 5 | W dzień szukał rozmów, w nocy musiano mu gwarzyć~ 781 5 | przegwarzywszy, chciał spoczywać w gwarze;~Milczenie go budziło 782 5 | myśliwiec, który nabój rdzawi w strzelbie;~Dlatego ja rozmowność 783 5 | dostali,~Choć mieli oszczep w ręku, tego nikt nie chwali~ 784 5 | bo zmykać, mając naboj w rurze~Znaczyło po staremu: 785 5 | jeden drugiemu nie zachodzić w drogę,~Nigdy we dwóch nie 786 5 | źwierzyny",~A drudzy, w głos śmiejąc się, krzyczeli: " 787 5 | Asesor: "kokiety",~Utkwiwszy w Telimenie oczy jak sztylety.~ ~ 788 5 | zdrowie Robaka, Wojski, w ręce wasze!~Jeśli datkiem 789 5 | że niedźwiedź zabity dziś w boru~Przez dwa lata wystarczy 790 5 | ów zwierza nawrócił~Znowu w ostęp. Asesor z Rejentem 791 5 | portretów zdobione filary,~Ten w sklepieniu błyszczący herb 792 5 | co się zanosi,~Zadzwonił w tabakierę złotą, o głos 793 5 | fundum wynagrodzić~Ziemią w sposób następny..." - Tu 794 5 | przyszłej zamiany:~Już był w połowie rzeczy, gdy ruch 795 5 | schylone~Wstecznym wiatrem, w przeciwną zwróciły się stronę,~ 796 5 | przeciwną zwróciły się stronę,~W kąt. ~ ~Z kąta, kędy wisiał 797 5 | nawet nie schyliwszy głowy;~W ręku trzymał błyszczący 798 5 | puginał,~Odemknął szafę i w niej coś kręcić zaczynał.~ ~ 799 5 | kręcić zaczynał.~ ~Stały w dwóch kątach sieni, wsparte 800 5 | o filary,~Dwa kurantowe, w szafach zamknięte zegary;~ 801 5 | stare, dawno ze słońcem w niezgodzie,~Południe wskazywały 802 5 | daléj, tem gorzéj.~Goście w śmiech; musiał przerwać 803 5 | Śmielszy jest aniżeli puszczyk w cudzych dworach:~Co klucznik, 804 5 | klucznik, to nie puszczyk; kto w cudze poddasze~Nocą włazi, 805 5 | Horeszków klucznika,~Lżyć w domu Panów moich? I Panże 806 5 | najazd granicy,~Gwałt zamku, w którym Sędzia dotąd prawnie 807 5 | dowodem jawnym jest, że w zamku jada".~ ~"Brzechaczu! - 808 5 | Cichość, Sędzia krzyknął: "W dyby tego zucha!~Hola, chłopcy!" - 809 5 | ławą.~Lecz Hrabia krzesłem w środku zagrodził im drogę~ 810 5 | nikomu~Krzywdzić sługę mojego w moim własnym domu;~Kto ma 811 5 | mnie przełoży".~ ~Zyzem w oczy Hrabiemu spojrzał Podkomorzy:~" 812 5 | wdając się z Waćpaństwem~W pijatyki, które się kończą 813 5 | otworzył;~Milczał, lecz kielich w ręku tak potężnie cisnął,~ 814 5 | dźwięknąwszy pękło, płyn w oczy mu prysnął.~Rzekłbyś, 815 5 | Rzekłbyś, z winem ognia w duszę się nalało,~Tak oblicze 816 5 | pierwsze słowo niewyraźnie~Mleł w ustach, przez zęby wyleciało: " 817 5 | Protazy, pałasza!~Puszczę go w taniec jako niedźwiadka 818 5 | Klucznik i Hrabia wpadli w obroty nie lada.~Przy wyższym 819 5 | głowy. Strwożone kobiety~W prośby, w płacz; Telimena, 820 5 | Strwożone kobiety~W prośby, w płacz; Telimena, krzyknąwszy: " 821 5 | zagniewany, wstrzymał się w zapędzie,~Zaczął cucić, 822 5 | spod ziemi,~Podniosłszy w górę ławę ramiony silnemi,~ 823 5 | orężem szukać szczęścia w wojnie.~Obrał drugie; już 824 5 | już ławę jak taran murowy~W tył dźwignął dla zamachu, 825 5 | ujrzał Wojskiego, uczuł w sercu trwogę.~ ~Wojski, 826 5 | okiem,~Zdawał się pogrążony w dumaniu głębokiem;~Dopiero 827 5 | Sędziemu był krewny daleki,~Ale w gościnnym jego domu zamieszkały,~ 828 5 | zwrócony do łokcia,~Potem ręką w tył nieco wychyloną kiwał,~ 829 5 | Niby bawiąc się, lecz się w Hrabiego wpatrywał.~ ~Sztuka 830 5 | rzucania nożów, straszna w ręcznej bitwie,~Już była 831 5 | Klucznik jej probował~Nieraz w zwadach karczemnych. Wojski 832 5 | zwadach karczemnych. Wojski w niej celował,~Widać z zamachu 833 5 | z oczu łacno zgadnąć, że w Hrabiego mierzy~(Ostatniego 834 5 | ścierwie~Rzuca się oślep w zgraję, co mu ucztę przerwie,~ 835 5 | razem z Hrabią wpadli w głąb ciemnej framugi.~ ~" 836 5 | potrwożeni~I chwytając naczynia w ślad panów uciekli,~Nawet 837 5 | trupy, ranni i zwaliska.~ ~W ludziach straty nie było; 838 5 | kurcząt i jendyków ciały,~W których piersi widelce świeżo 839 5 | wbite tkwiały.~ ~Po chwili w Horeszkowskim samotnym budynku~ 840 5 | Gryzą, piją; czasami w kącie zapomniana~Puknie 841 5 | Ale na drugiem piętrze, w izbie, którą zwano,~Choć 842 5 | jak dzień czysta:~Zamek w ręku Horeszków był przez 843 5 | Część gruntów oderwano w czasie Targowicy~I, jak 844 5 | posiądzie,~Ten dziedzic; wygraj w polu, a wygrasz i w sądzie.~ 845 5 | wygraj w polu, a wygrasz i w sądzie.~Co się tycze dawniejszych 846 5 | Scyzoryczek;~A jeśli Maciej w pomoc da mi swą Rózeczkę,~ 847 5 | wróży;~Odbyłem taką jedną w czasie mych podróży.~Gdym 848 5 | czasie mych podróży.~Gdym w Sycyliji bawił u pewnego 849 5 | księcia,~Rozbójnicy porwali w górach jego zięcia~I okupu 850 5 | zabiłem,~Pierwszy wleciałem w tabor, więźnia uwolniłem.~ 851 5 | zbawcy, ze łzami wpadła w me objęcia.~Gdym przybył 852 5 | Birbante-rokka. ~Czy tu ciemnice~W tym zamku?" - ~" - rzekł 853 5 | szukać, ale po zaściankach:~W Dobrzynie, w Rzezikowie, 854 5 | zaściankach:~W Dobrzynie, w Rzezikowie, w Ciętyczach, 855 5 | Dobrzynie, w Rzezikowie, w Ciętyczach, w Rąbankach;~ 856 5 | Rzezikowie, w Ciętyczach, w Rąbankach;~Szlachta odwieczna, 857 5 | Rąbankach;~Szlachta odwieczna, w której krew rycerska płynie;~ 858 5 | A ze słoneczkiem stanę w Dobrzyńskim zaścianku".~ ~ 859 5 | I widząc świateł mnóstwo w domostwie Soplicy:~"Iluminujcie! - 860 5 | o tej porze~Będzie jasno w tym zamku, ciemno w waszym 861 5 | jasno w tym zamku, ciemno w waszym dworze!"~ ~Gerwazy 862 5 | mu skleił się, zadzwoniło w uszach -~Widzi tłum szlachty 863 5 | taratatka,~Z lewego ucha spadła w tył konfederatka;~Leci, 864 5 | obala~I na koniec Soplicę w stodole podpala -~ ~Wtem 865 6 | wiodąc dzień bez światła w oku.~Dawno wszedł dzień, 866 6 | Nad ubogą Litwina chatką; w stronie wschodu~Widać z 867 6 | mokrzycę chrupią,~Te, jamki w roli kopiąc, parami się 868 6 | muszą powracać do lasu.~ ~I w lasach cisza. Ptaszek zbudzony 869 6 | do drzewa,~Głowę wciska w ramiona, oczy znowu mruży~ 870 6 | smutniejszą, że dźwięk jej w mgłę bez echa wsiąka;~Chrząsnęły 871 6 | wsiąka;~Chrząsnęły sierpy w zbożu, ozwała się łąka,~ 872 6 | Stają, ostrzą żelezca i w takt kują w młotki.~Ludzi 873 6 | ostrzą żelezca i w takt kują w młotki.~Ludzi we mgle nie 874 6 | niewidzialnych głosy.~ ~W środku na snopie zboża ekonom 875 6 | goni,~Z prawej przebiegło w zawód kilkanaście koni,~ 876 6 | czegoś się dowiedzieć.~ ~W Soplicowie domowi i goście, 877 6 | się ni grać, siedzą cicho w kątkach,~Mężczyźni palą 878 6 | pomiędzy czeladkę.~Woli w kuchennej słuchać ochmistrzyni 879 6 | kuchcików;~ go powoli wprawił w przyjemne marzenie~Ruch 880 6 | rana pisał, zamknąwszy się w izbie,~Woźny od rana czekał 881 6 | powodu~Procesu - ciągnie w rejestr taktowy do grodu.~ 882 6 | tocząc wojnę,~A na starość w szpitalach spoczywa kaleki,~ 883 6 | Dobrze zrobił Protazy, że w drogę pospieszył,~Bo niedługo 884 6 | swoim pozwem się nacieszył.~W Soplicowie zmieniano kampaniji 885 6 | Zosia została dzieckiem w biednym stanie,~Jacek 886 6 | Szkoda, żeś nie był, Księże, w zamku na wieczerzy,~Poświadczyłbyś, 887 6 | pozwą, muszą wygrać: nieraz w ich imieniu~Trwał proces, 888 6 | Trwał proces, wygrali w szóstym pokoleniu.~Dosyć 889 6 | Soplicowie~Nie nabroili jeszcze w tym zamku dość złego!~Bracie! 890 6 | Siedząc wtenczas retorem w jezuickiej szkole,~Potem 891 6 | wojska słać syna,~Potem w Litwie zostawił: cóż w tym 892 6 | Potem w Litwie zostawił: cóż w tym za przyczyna?~Oto w 893 6 | w tym za przyczyna?~Oto w domu Ojczyznie potrzebniejszy 894 6 | nasze orły białe!~Już w drodze, na pierwszy znak 895 6 | składał~I wpatrując się mocno w Księdza, nic nie gadał,~ 896 6 | gadał,~Westchnął głęboko, w oczach łzy się zakręciły...~ 897 6 | już czekali!~Gadano: już w Koronie, już Prusaka pobił,~ 898 6 | do nas! A on - co? Pokój w Tylży zrobił!~Czy tylko 899 6 | rzekł Sędzia wznosząc ręce w górę. -~Nie pożałujesz twego 900 6 | gniadosza chwalił,~Dziś zaraz w twym kwestarskim wozie pójdą 901 6 | zdziwiony.~Wlepiwszy oczy w Sędzię, ruszywszy ramiony,~ 902 6 | Soplicowskiej krwi kroplę w żyłach macie,~Uważ tylko: 903 6 | stać, Niemnowi płynąć,~Póty w Litwie Sopliców imieniowi 904 6 | winien grzechów mego brata;~W politykę jam nigdy bardzo 905 6 | dokazać,~Choć duszę oddać. W szable nie byłem zbyt tęgi,~ 906 6 | mnie cięgi;~Wie świat, że w czasie polskich ostatnich 907 6 | potrzeba, żebyśmy zaraz w pole wyszli?~Strzelców zebrać - 908 6 | łatwa; prochu mam dostatek,~W plebaniji u księdza jest 909 6 | do lanc, że je mogę wziąć w potrzebie;~Te groty przywiózł 910 6 | potrzebie;~Te groty przywiózł w pakach gotowych z Królewca~ 911 6 | Polak; potrzebny nam taki;~W rewolucyjach bardzo potrzebne 912 6 | Sędzia. ~ ~Ksiądz wpadł w powóz stojący u proga,~Tnie 913 6 | Furknęła kałamaszka, ginie w mgły obłokach,~Tylko kiedy 914 6 | Krąży około domu: pałkę w ręku kręci,~Udaje, że obaczył 915 6 | że obaczył kędyś bydło w szkodzie;~Tak zręcznie lawirując 916 6 | płot i wpadł do konopi.~ ~W tej zielonej, pachnącej 917 6 | ludziom. Nieraz zając zdybany w kapuście~Skacze skryć się 918 6 | kapuście~Skacze skryć się w konopiach bezpieczniej niż 919 6 | konopiach bezpieczniej niż w chruście,~Bo go dla gęstwi 920 6 | wywietrzy dla zbyt tęgiej woni.~W konopiach człowiek dworski, 921 6 | chłopi,~Gdy ich rząd śledzi w lasach, siedzą śród konopi.~ 922 6 | siedzą śród konopi.~I stąd w czasie bitew, zajazdów, 923 6 | Że Woźny musiał co tchu w konopie uciekać.~Jak później 924 6 | skradłszy się do okna, wpadł w ogród konopny.~ ~Wprawdzie 925 6 | Wprawdzie już wtenczas w Litwie nie było zwyczajem~ 926 6 | czuwa -~Cicho wszędzie - w konopie z wolna ręce wsuwa~ 927 6 | rozchylając gęstwę badylów, w jarzynie~Jako rybak pod 928 6 | Odmyka klamkę - pusto jak w zaklętym gmachu;~Dobywa 929 6 | żeby się rozpytać o Hrabię;~W pustym folwarku ledwie wynalazł 930 6 | Dobrzyna.~ ~Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński zaścianek~ 931 6 | Zmniejszona, zubożała; dawniej w pańskich dworach~Lub wojsku, 932 6 | noszą, lecz kapoty białe w czarne pręgi,~A w niedzielę 933 6 | białe w czarne pręgi,~A w niedzielę kontusze. Strój 934 6 | chłopskich katanek:~Zwykle chodzą w drylichach albo perkaliczkach,~ 935 6 | perkaliczkach,~Bydło pasą nie w łapciach z kory, lecz w 936 6 | w łapciach z kory, lecz w trzewiczkach,~I żną zboże, 937 6 | zboże, a nawet przędą - w rękawiczkach.~ ~Różnili 938 6 | jedenże szlachcic inaczej w Dobrzynie,~A pod innym nazwiskiem 939 6 | były tam potrzebne, kiedy w reszcie kraju~Głupim naśladownictwem 940 6 | rzadko zwiedzany, mieszka w nim hołota,~Bo brama sterczy 941 6 | obora i stajnie,~Wszystko w kupie, jak bywa u szlachty 942 6 | Gniazda ptastwa różnego, w strychach gołębniki,~W oknach 943 6 | w strychach gołębniki,~W oknach gniazda jaskółcze, 944 6 | króliki~Białe skaczą i ryją w niedeptanej darni.~Słowem, 945 6 | napadów.~Pod bramą dotąd w trawie, jak dziecięca głowa~ 946 6 | Niby rojem owadów czarnych; w każdej plamie~Siedzi we 947 6 | środku kula jak trzmiel w ziemnej jamie.~ ~U drzwi 948 6 | główek~Lub hak przerżnąć, w brzeszczocie nie zrobiwszy 949 6 | Wewnątrz samego domu, w stajni i wozowni,~Pełno 950 6 | znajdziesz rynsztunków, jak w starej zbrojowni.~Pod dachem 951 6 | dziś Wenery ptaki,~Gołębie, w nich gruchając karmią swe 952 6 | gruchając karmią swe pisklęta.~W stajni kolczuga wielka nad 953 6 | pancerz służą za drabinę,~W którą chłopiec zarzuca źrebcom 954 6 | zarzuca źrebcom dzięcielinę.~W kuchni kilka rapierów kucharka 955 6 | bezbożna~Odhartowała, kładąc je w piec zamiast rożna;~Buńczukiem, 956 6 | O świcie zjawił się w Dobrzynie~Konny posłaniec; 957 6 | zaścianku ulice,~Słychać krzyk w karczmie, widać w plebaniji 958 6 | krzyk w karczmie, widać w plebaniji świéce;~Biegą; 959 6 | chcąc nie chcąc zostać. W mieszkaniu plebana~Trwa 960 6 | litewskim;~Lecz gdy król w Targowicy przyjął uczestnictwo,~ 961 6 | wojnę lubił; zwyciężony~W jednej stronie, znów bitwy 962 6 | po kraju zaborze~Siedział w domu, jak niedźwiedź, gdy 963 6 | niedźwiedź, gdy ssie łapę w borze.~ ~Ostatni raz wojował, 964 6 | trzy rany.~Myślano długo w Litwie, że obu zabito;~Wrócili 965 6 | mu folwark pięciu dymów w dożywocie~I wyznaczył mu 966 6 | mu rocznie tysiąc złotych w złocie.~Lecz Dobrzyński 967 6 | targ kuropatwy, które łowił w sidła,~I polując na zwierza. ~ ~ 968 6 | na zwierza. ~ ~Było dość w Dobrzynie~Starych ludzi 969 6 | którzy po łacinie~Umieli i w palestrze ćwiczyli się z 970 6 | zawierać układy,~Nie działo się w Dobrzynie nic bez Maćka 971 6 | i nie lada komu,~Ledwie w niezmiernie ważnych sporach 972 6 | Pytany wyrzekł zdanie, i w niewielu słowach.~Myślano, 973 6 | rumieni.~Jak para mistrzów w Słucku lity pas wyrabia:~ 974 6 | wyrabia:~Dziewica, siedząc w dole, krośny ujedwabia~I 975 6 | krwawe rubiny~Gęsto wszyte w aksamit zielonej darniny.~ 976 6 | drugą ręką z czapki proso w trawę miota~Dla wróblów; 977 6 | biesiady,~Nagle króliki znikły w ziemi, a gromady~Wróblów 978 6 | Pierwszy z posłów stał w środku i jął zdawać sprawę.~ ~ 979 6 | zaścianków, zbrojni i bezbronni,~W kałamaszkach i bryczkach, 980 6 | do sieni;~Inni słuchają, w okna głowami wciśnieni.~  ~ 981 7 | nich gadać; człek podeszły w lata,~W podróżach swych 982 7 | człek podeszły w lata,~W podróżach swych dalekich 983 7 | na Francuzów~Spuścił się w czasie wojny jak na czterech 984 7 | Bawiłem za granicą wtenczas, w roku Pańskim~Tysiącznym 985 7 | Handlowałem, a krewnych mam wielu w Poznańskiem.~Jeździłem ich 986 7 | małego źwierza.~Był pokój w Wielko - Polszcze, jak teraz 987 7 | do domów, z domów dalej w nogi -~O, to był rwetes! 988 7 | a my milczkiem wchodzim w radę:~Hejże na koń, pomieszać 989 7 | rejteradę!~Nuż landratom tłuc w karki, z hofratów drzeć 990 7 | przynosi rozkaz: do powstania!~W tydzień jeden - tak lud 991 7 | gracko, i raźnie,~I u nas w Litwie sprawić Moskwie taką 992 7 | żartem:~Bohater pierwszy w świecie, a wojsk ma bez 993 7 | wzniósł głowę, słuchają w milczeniu głębokiem.~Maciej 994 7 | Wymawiając z przyciskiem, a w takt kiwał głową:~ ~"Cicho! 995 7 | brem, a potem uciekać.~Ja w Prusach nie bywałem; rozum 996 7 | tchórze!~Kto tchórz, niech w bernardyńskim chowa się 997 7 | cała nowina,~To kto wie, w jakim celu: bo to bies księżyna!~ 998 7 | się - wołał, tłukąc się w pierś ręką -~Choć kropidła 999 7 | Którzy mię po pjanemu chcieli w Preglu topić".~"Toś zuch, 1000 7 | pod laską czyją?~Tak było w Wielko - Polszcze: widzim


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1874

Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License