Ksiega
1 1 | Niestare były rączki, co je tak rzuciły.~Tuż i sukienka
2 1 | drożynach gonił~I znowu je na drobnych śladach zatrzymywał,~
3 1 | Już nie puste, bo on je napełnił myślami.~Po tem
4 1 | drzewa powiązane społem,~Gdy je wicher rozerwie; i ręce
5 1 | żarciki umiał komponować,~Iżby je w kalendarzu można wydrukować:~
6 1 | po kryjomu;~Chłopiec, co je posłyszał, znikał nagle
7 2 | widoki niezwykłe i nowe,~Zwał je romansowemi; mawiał, że
8 2 | wynalazł drzwi dwoje,~Sam je własnym nakładem naprawił
9 2 | wspomnienie samo było męką~I że je chciał odpędzić; aż się
10 2 | trwało to milczenie.~Przerwał je starzec, trzęsąc wzniesioną
11 3 | do karmienia dzieci,~Bo je zbliżała dzieciom do ust
12 3 | przy niem na ziemi, wzięła je na łono,~Drugie głaskała
13 3 | lekkiemi bławaty,~Chce je pieścić, zbliża się, dmuchnie,
14 3 | Mowy i ruchy swoje, aby je stosować~W każdej okoliczności
15 3 | schrania~Telimena, zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u m
16 3 | wiatr jak sokoł do kupy je pędzi;~Ściskają się, grubieją,
17 3 | Zakneblować im pyski, zawiązać je w miechu~I przystawić je
18 3 | je w miechu~I przystawić je tutaj konno dla pośpiechu".~"
19 4 | dziwił się zjawieniu~I miał je tuż nad sobą, ledwie nie
20 4 | wieńce~Chwiały się; czy je lekkie potrąciły ręce?~Czy
21 4 | puszcz litewskich łoża,~Zna je ledwie po wierzchu, ich
22 4 | arcydzieło sztuki,~Powtarzały je dęby dębom, bukom buki.~ ~
23 4 | robił~Polskie strzelby, ale je po angielsku zdobił)".~ ~"
24 5 | litewskich rosołów;~Zosia je wykradając z szafek ochmistrzyni~
25 5 | ciche półkorcze... wilk zna je po trzasku,~Śledzi okiem,
26 6 | zapałem -~Z układów kwita, już je skończyłem, zerwałem".~"
27 6 | siebie~Ma groty do lanc, że je mogę wziąć w potrzebie;~
28 6 | Królewca~Pod sekretem; weźmiem je, zaraz zrobim drzewca,~Szabel
29 6 | bezbożna~Odhartowała, kładąc je w piec zamiast rożna;~Buńczukiem,
30 7 | dekretów niemało;~Tylko je egzekwować! Tak dawniej
31 8 | przesiał ziarnka żyta,~Kiedy je z nieba zrucał dla Adama
32 8 | zagarnął jak siecią~I ciągnie je za sobą, a sam wyżej głową~
33 8 | serce twe zatwardził;~Żeś je zdobył zbyt łacno, zbyt
34 8 | ust twych usłyszę,~Niech je w sercu wyryję i w myśli
35 8 | drzazgi się roztrąca,~Chwyta je i w głąb niesie toń uciekająca,~
36 9 | Nogi więźniów i drugą belką je zamyka.~Oba drewna goździami
37 9 | rąbnął po kaszkietach,~Zdarł je; Rózga spadając brząkła
38 9 | szturmaki~I worek kul; wsypał je do swego szturmaka,~Drugi,
39 9 | Kropidło zoczył,~Chwycił je, ucałował, z radości podskoczył,~
40 9 | radości podskoczył,~Zakręcił je nad głową i zaraz ubroczył.~ ~
41 10| słońcem leci,~Jak gdyby je pochwycić chciała przed
42 10| całkiem niebiosa i ziemia,~Noc je z burzą od nocy czarniejszą
43 10| rozkazy, Sędzia wypełnia je ściśle.~Prosi Podkomorzego,
44 10| trwały tajemne rozmowy,~Aż je przerwał kapitan Ryków temi
45 10| Klucznik i szlachta, że je pojęła opacznie.~Wojna z
46 11| plikami papierów,~Rozłożył je, ołówek przyciął, w ustach
47 12| trzyma,~Liczy gałki, szlachta je pożera oczyma.~Właśnie wytrząsł
48 12| Dalej inne potrawy, a któż je wypowie!~Kto zrozumie nie
49 12| Darmo proszą Wojskiego, żeby je przedłużyć:~Już serwis,
50 12| że nie cierpi zbytków,~Je jak Żyd, skąpi gościom potraw
51 12| palcach trzyma.~ ~Spuścił je, zrazu bijąc taktem tryumfalnym,~
52 12| smutnie pochylili głowy.~ ~Ale je wnet podnieśli, bo mistrz
53 Ob| instytucji cywilnych, ale je powoli ukazami podkopuje
54 Ob| podobnych tytułów i pragnąłby je śmiesznością okryć, a wprowadzić
|