Ksiega
1 3 | czy to grzecznie? Ten pan was się zlęknie.~Ten pan nie
2 3 | zawiążesz! Wierz mi, kląć was kiedyś będzie!~Zakopać taki
3 4 | żelaza i lasów.~ ~Knieje! do was ostatni przyjeżdżał na łowy,~
4 4 | Niebo zdarzy,~Bym wrócił was oglądać, przyjaciele starzy,~
5 4 | przyjaciele starzy,~Czyli was znajdę jeszcze? czy dotąd
6 4 | Pomniki nasze! ileż co rok was pożera~Kupiecka lub rządowa,
7 4 | Powie: <<Obejdę się ja bez was, kto jesteście?>>~Więc nie
8 4 | ludzką; broń Boże! chciałem was zabawić,~Chciałem wam komedyję
9 4 | czach, i za Domejkę podciął wąs Dowejki.~ ~Wreszcie, jak
10 4 | rozciągnę na ziemi~I ja sam was ustawię. Waść po jednej
11 4 | przez całe życie,~Lecz póty was nie spuszczę, aż się pogodzicie>>.~
12 5 | Wstydzicie się swych pudeł! Niech was wstyd nie pali,~Znałem myśliwych
13 5 | Znałem myśliwych lepszych od was, a chybiali;~Trafiać, chybiać,
14 7 | Ten robaczek większego od was zgryzł orzecha;~Raz go tylko
15 7 | Kropiciel krzyczał: "Bez was obejdziem się sami;~Niech
16 7 | nic, powiem tylko, po com Was zgromadził,~A co robić,
17 7 | swej szpadki.~ ~"Wszystkich was - kończył Klucznik - biorę
18 7 | Ba, nawet wszyscy, ilu was tu jest z Dobrzyna.~Bo pamiętacie,
19 7 | słyszeliście młodzi,~Że Stolnik był was wszystkich ojciec i dobrodziéj:~
20 7 | On wyrabiał u króla dla was chleb łaskawy,~Dzieci wasze
21 7 | dekrety wyrabia,~Już nikt z was pomóc nie chce biednemu
22 7 | gałkami wszystkiemi!"~"Do was - wołał Skołuba - do was
23 7 | was - wołał Skołuba - do was się łączymy!"~"Gdzie wy -
24 7 | wy! Na kim się mleło, na was skrupi.~To póki o wskrzeszeniu
25 7 | dobru pospolitem, głupi, u was zwada?~Nie można było, głupi,
26 7 | Osobiste urazy, głupi, u was zgoda!~Precz stąd! bo jakem
27 7 | Precz stąd! bo jakem Maciek, was, do milijonów~Kroćset kroci
28 8 | pole uciekają.~Jeżeli na was raptus podobny napada,~Bądźcie
29 8 | siebie wkrótce przywieść was do zgody.~Znam ja te wszystkie
30 8 | zaraz w Księstwo".~ ~Sędzia wąs kręcąc, z gniewem na chłopca
31 8 | mężczyzna?~Cóż szkodzi z was któremu, chociaż się i przyzna,~
32 9 | czasie! Ha, pany Polaki,~Ja was nauczę buntu! Ha, szlachta
33 9 | Dobrzyńscy, oj, ja znam was! Niech łajdaki mokną!~(I
34 9 | twojej siedzi.~Mogę teraz was wszystkich wziąć w areszt
35 9 | Ja, piękne Panie, lubię was jak wety!~Na me szlify majorskie,
36 9 | działa do szpilki;~A nie, to was wystrzelam jako w jamie
37 10| zgubie?~Ja człek poczciwy, ja was, Państwo Lachy, lubię,~Że
38 10| Ryków; car tak każe, a ja was żałuję;~Co nam do Lachów?
39 10| ponczyk i lulkę tabaki.~A was lubię, że z wami sobie zjem,
40 10| tak sobie żyję;~Otóż ja was obronię i, jak będzie śledztwo,~
41 10| czeka zastęp narodowy;~My na was nieobecnych całą winę zwalim~
42 10| rodzeństwa ocalim.~Żegnam was nie na długo; są pewne nadzieje,~
43 10| zorza zajaśnieje~I Litwa, co was teraz żegna jak tułaczy,~
44 10| mię przymusiła dostać na was szpady.~Postrzegam błąd
45 10| szlachcianki:~<<Oto Jacek wąs kręci, trzęsą się zaścianki,~
46 10| szpinką ku słońcu migotał,~I wąs pokręcał dumnie i wzrok
47 12| uchu trzyma i milczkiem wąs kręci,~Zapewne słowa zbiera
48 12| służbę swe bisy?~Czy dotąd u was w Litwie są takie serwisy~
49 12| głowie~Od Moskalów i od was, Państwo Soplicowie.~Mam
50 12| Jakby rzekł: "Nie dbam o was, zazdrośnikom biada!"~Zwraca
|